Cel jak zwykle ten sam – wolne forum dla tego co nas męczy , co nas zachwyca ostatnio w tym biznesie…

–Kat———-

Pozwolę sobie ponownie dołączyć niewielki motyw.

Jak to się mówi na niektórych spotkaniach – jestem uzależniony:)

Od ćwierkacza czyli Twittera. Pozwala mi oszczędzić czas, znajdować perełki i wiedzieć w kilka minut co dzieje się na rynku.

Przeglądanie 140-sto znakowych newsów to wprawdzie rodzaj fast-foodu, ale per saldo czuję oszczędności na czasie.

Mam podpięte kilka serwisów pierwszoligowych typu WSJ, Reuters, FT czy Economist, a także blogerów- wywołany ostatnio zerohedge, reformedbroker, linzon itd. Do tego przeglądam  kanały tematyczne jak #forex, #trading czy bardzo modny ostatnio # stocktwits. Ten ostatni wbrew pozorom wcale mnie nie zachwyca, ale na plus zaliczam im wydaną wspólnym wysiłkiem całkiem niezłą książkę o tradingu, którą postaram się w przyszłości przybliżyć na blogu.

Brakuje mi na twitterze podziału tekstów w zależności od dziedzin, chociaż w zasadzie niczego specjalnego poza giełdą nie odbieram.

Pytanie- może ktoś podrzuci jakieś pomysły na warte subskrybcji polskie ćwierkacze w naszej branży? czy jakiekolwiek inne ze świata?

Jeśli ktoś chciałby sprawdzić moje subskrybcje to łatwo odnajdzie mnie po nazwisku, zastrzegam jednak, że moim jedynym kanałem komunikacyjnym jest póki co ten blog 🙂

p.s. dodaliśmy niedawno 2 ikonki pod tekstami – nie krępujecie się ich używać 🙂 nie chodzi o to by zarobił Zuckerberg, raczej my chcielibyśmy wiedzieć czy to co robimy ma jakiś sens 🙂

70 Komentarzy

  1. dejski

    Dobry blog, dzięki za jego prowadzenie 🙂
    Skoro to rozmowy od czapy, to napiszę o tym co mnie “gnębi”
    Otóż stworzyłem swój własny system, gra na świeczkach godzinnych na EURUSD, wygląda tak jakby chciał działać. Według moich wyliczeń dał 35000 PIP’sów przez 10 lat.
    Więc co mnie gnębi?
    1. Nie mam pewności czy gdzieś się nie walnąłem… wszelkie obliczenia robiłem “od zera”, według własnych funkcji, możliwości potencjalnych błędów jest wiele
    2. Nawet jeśli to by chciało się sprawdzić wymiękłem przy próbie zakodowania tego w MQL4 (tu mam bardzo małe doświadczenie). Nawet udało mi się napisać strategię która otwiera pozycje i zamyka (broker XTB), ale zdarzało się że nie zawsze to działało jak powinno.
    3. Tak naprawdę to broker XTB odpada, bo bardzo istotny jest spread. Ten wynik 35000 PIP wyliczony jest dla założonego spreadu=1.4, a taki realny jest na oanda. Tu jednak nie daje się “hedżować” pozycji + inne problemy z zakodowaniem strategii.
    4. “Ręcznie” tego grać się nie da. Nierealne jest podporządkowanie rozkładu całego dnia aby być zawsze o wyznaczonej porze przy kompie. A już “wytrzymanie” np rocznego okresu gdzie system był pod kreską jest w ogóle nie do zniesienia.

    Jakby zechciał Pan zweryfikować moją strategię, coś podpowiedzić, czy wskazać że nadaje się do kosza to szczegółami podzielę się na priv.

    Pozdrawiam
    Dejski

  2. lesserwisser

    Mnie się czasem gotuje pod czapką jak ciągle słyszę wypowiedzi, co to jest transakcja terminowa czy też kontrakt terminowy.

    No bo dziś w TVN Biznes (się ogląda, a co) pewien specjalista finansowy omawiając możliwości inwestowania na rynku terminowym GPW, powiedział mniej więcej tak: “kontrakt terminowy to umowa, w której strony dziś umawiają się co do zawarcia transakcji zakupu w przyszłości, czyli późniejszym terminie, dlatego nazywa się terminowy.”

    Eee, myślę sobie gościu się przejęzyczył, przecież strony zawierają transakcję dziś, a nie w przyszłości? Ponieważ jednak nie znalazłem hasła w słowniczku na stronie bossy, wiec na wszelki wypadek zadzwoniłem do pewnego młodego i mądrego pracownika banku (z licencja maklerską) i on mi mówi,że gość dobrze mówi, bo strony faktycznie zobowiązują się do kupna/sprzedaży w przyszłości.

    No i przesyła mi na dowód dwa poniższe linki, w tym materiał szkoleniowy GPW, dla początkujących, co mnie trochę ubodło.

    “Transakcja terminowa jest umową, w której kupujący zobowiązuje się do zakupienia w przyszłości określonego towaru, zwanego instrumentem bazowym. Sprzedający zobowiązuje się natomiast do sprzedania określonego w kontrakcie instrumentu bazowego.”

    http://euro.bankier.pl/edu/multiarticle.html?article_id=467394

    “W kontrakcie terminowym dwóch inwestorów ustala, że w określonym terminie w przyszłości (tzw. terminie wygaśnięcia kontraktu, ang. maturity day lub expiry day)jeden z nich kupi od drugiego określone aktywa.”

    http://www.gpw.pl/pub/images/prezentacje/Podstawy_inwestowania1.pdf

    No to ja już nie wiem, co jest grane. Myślę i myślę, przegrzewają mi się zwoje mózgowe pod czapką, a nie chce jej zdjąć, bo przecież mróż tęgi trzymie i łatwo o przeziębienie.

    Może ktoś oblatany w temacie mi to wyjaśni!

    Ba, nie tylko mnie się to przyda ale na przykład i koledze Bebokowi (na egzamin jak znalazł), a i innym też nie zaszkodzi.

    ???

  3. Bartek

    Kathay czy moglbys uchylic rabka tajemnicy i zdradzic na jakim programie testujesz systemy na danych historycznych dla rynku Forex? Metastock, Metatrader4?
    Moze moglbys kiedys w jakims watku opisac sposoby jak testowac systemy aby mialy jak najwieksza wiarygodnosc.

  4. kathay (Post autora)

    W zasadzie przeszedłem Wealthlaba, Metasa, Tradestation, Amibrokera i MT4, ale dochodzę do wniosku, że te różnice nie mają specjalnie znaczenia.
    Opisanie wiarygodności testów to temat na książkę. Zrobił to całkiem nieźle choć tylko częściowo choćby R. Pardo czy T. Stridsman, niestety po angielsku. Brak w znanych mi książkach problemów niestacjonarności, istotności, różnic real< ->backtest itp. Świetną książkę na ten temat mógłby napisać Eckhardt, przynajmniej tak wnioskuję ze strzępków wywiadów czy artykułów, zawsze brakuje mi czasu żeby zebrać je do kupy. Jeszcze lepszą pewnie zrobiłby choćby Willmott, bo w tym co jego czytałem nie znalazłem wszystkich odpowiedzi.

    W historii blogów już wsadziłem kilka opisów najprostszych testów walk-forward oraz monte carlo, choć wiem, że to jedynie namiastka tego co można w tym temacie napisać i czego nie sposób znaleźć kompleksowo w literaturze.
    Ja nie czuję się w pełni kompetentny by zabierać w tym temacie głos ponieważ brakuje mi,i nie ukrywam tego, warsztatu takiego jakim dysponują profesjonalni quants. Moje doświadczenia to za mało. Gdybym znalazł jednak odpowiednią do tego literaturę to natychmiast dokonałbym tutaj jej analizy. Być może taka już jest, tylko do niej jeszcze nie dotarłem ? 🙂
    Tak czy siak – słowo niestacjonarność jest być może istotnym wstępem do takiej analizy. I jednym z powodów tego, że nawet quants się wykładają. Mogę co najwyżej obiecać, że jeśli trafi mi się materiał, który pozwoli temat opisać jak najbardziej profesjonalnie w aspekcie systemów transakcyjnych to temat się pojawi tutaj.

  5. kathay (Post autora)

    Mała ciekawostka z mojego porannego researchu:
    2 wieki temu w Europie istniała już unia i jeden z krajów w niej uczestniczących został wywalony z niej za robienie wałków! Który??? cóż za ironia losu…. Grecja!
    http://forsal.pl/artykuly/592654,unie_walutowe_z_krotkim_terminem_waznosci_czyli_poprzednicy_strefy_euro.html

  6. kathay (Post autora)

    @Dejski
    Niespecjalnie komfortowo się czuję gdy się mi tutaj leci per “pan” :)zachowajmy netykietę i uznajmy, że wszyscy są równi wobec ACTA 🙂

    Co do systemu – nie mogę zapewnić, że poradzę sobie z niuansami o ile to rzeczywiście skomplikowana sprawa. Być moze jednak twój system jest już gdzieś w sieci, setki ich leży gotowych na wyciągniecie ręki. Na forach związanych z programami do tworzenia systemów omawia się publicznie kolejne dziesiątki z nich i to dobra droga do rozwoju jak z każdym open source. Rozumiem jednak, że masz obawy póki co poddać go publicznej analizie więc OK, wal na priv i zobaczymy co da się z tym zrobić, ale nie chcę oczywiście obiecywać, że wszystko potrafię tam załatwić.

  7. kathay (Post autora)

    btw: pisząc “hedż” co masz na myśli? pozycję przeciwstawną
    w tej samej parze? czy jakieś pozycje złożone z kilku par? czy opcji?

    Jesli to pierwsze to w bossa zrobisz to. Na oandzie tylko na subrachunku.

  8. kathay (Post autora)

    @Lesser
    Ty serio czy to jakieś “easter eggs” ? 🙂

  9. _dorota

    @ Less
    Pomyślałam sobie: toż to banał, sięgnełam do biblioteczki (kolega Bebok ucząc sie do egzaminu znajdzie coś podobnego), i… się zdziwiłam. Definicje różnią się.

    R.Haugen, Teoria nowoczesnego inwestowania – str. 621: “Kontrakt terminowy (…) obliguje do kupna lub sprzedaży (…)”

    J. Hull, Kontrakty terminowe i opcje, wprowadzenie – str.1: “Kontrakt futures jest umową kupna lub sprzedaży określonych aktywów (…) w określonym czasie w przyszłości po określonej cenie”.

    Myślę, że z prawnego punktu widzenia to definicja Hulla jest poprawna (tłumacz Haugena prawdopodobnie nie dostrzegł tej różnicy). Kontrakt jest (moim zdaniem, zaznaczam) zawarty już teraz, a dotyczy kupna/sprzedaży z zastrzeżeniem terminu wykonania innego niż zawarcie umowy.
    Definicja Haugena (“kontrakt terminowy obliguje”) wprowadzałaby nam jakieś dwie umowy, nietrafnie, jak sądzę.

    Ale powiem tak: to jest dyskusja ewentualnie możliwa z prawnikiem w komisji egzaminacyjnej, to się nie zdarzy 🙂 Dobrze, żeby Bebok o tym wiedział (trzymam kciuki), ale to jest poboczny szczegół.

  10. pit65

    Bartek

    Ja polecam Amibrokera.
    Metas jest dobry do oglądania wykresów, i testowania kupionych systemów w stylu czarnych skrzynek.Jeśli masz sporo forsy by pójść w płatne plug-iny dla rynków zagranicznych 🙂
    Osobiście zakończyłem przygodę z wersja 9.0 . Moduł testujący to porażka. Wolny. Kilka razy rozpie…. mi sie baza w $MS pliku .db który trzyma wyniki testów. Z czasem puchnie pomimo kasowania historii , a ma ograniczenia wielkości . 7-demka była najlepsza , z tym, że ograniczona do 32 000 iteracji testujących.
    MT4 to raczej platforma do transakcji na FX niż testowania.
    Tradestation OK , ale bodajże od 2000i płacisz myto coroczne i pewne rzeczy musisz oprogramować co w AB masz od ręki niejako.

    Dlatego też AB jest oczywistym wyborem IMO.
    Napisany jest tak ,że wykorzystuje pełną moc komputera w języku AFL.
    Dla porównania skrypt w java skrypcie wykonywany jest 185 razy wolniej!!!!!!!! Dlatego można go odpalić na sic! 7 MHz Amidze.
    Od 5.50 także każdy rdzeń komputera.

  11. Pink Floyd

    @pit65
    Nie wiedzialem, ze jest wersja AB pod AmigaOS we wspolczesnych edycjach 😉

    Modul debuggera (a raczej jego brak) to niestety porazka w AB…

  12. pit65

    @Pink

    Pinki to przenośnia 🙂 bo była dostępna wersja z roku 2000 na Amigę, ale odpalałem na wiekowym laptopie z 20 MB ramu na win 95.Procek to jakiś 286 czy coś w podobie.
    Natomiast szybkość była sprawdezana empiryczne.

    NIe czepiaj sie tego debuggera . Wszystko można sobie zorganizować.
    A tego AB nie zabrania , a raczej wspiera oczywiście nie na zasadzie user frendly masz gotowca 🙂
    Za to
    Spróbuj debugerem po Metasie jak sie nie podoba wszak za prawie 2000$ wszystko być tam powinno , a nawet patrząc tylko wasko po cenie z 5 razy więcej 🙂

  13. Pink Floyd

    @pit65
    Tak tylko sie czepialem tej amigi dla jaj nieco 🙂

    Powtorze sie, ze absolutnie doceniam AB, zwlaszcza z perspektywy stosunku cena/jakosc. Natomiast nie zgodze sie, ze nie mozna by poprawic debuggowania. Nie zalezy mi na tym, aby AB pisal za mnie kod, ale zebym mogl w bardziej komfortowych warunkach skupic sie na kodowaniu logiki, a nie szarpania wlosow z glowy o co come on 😉

    Swoja droga, Amiga, wow, to byly czasy…

  14. pit65

    @Pinki

    Co do poprawek to na stronie jest “książka życzeń i zażaleń” proponuje skorzystać 🙂

    Ode mnie w prezencie funkcja do debugowania nie napisana przeze mnie 🙂

    function debug ( d1, d2 , Var1, Var2, Var3, Var4 )
    {

    DBVOn = ParamToggle( “DebugView”, “OFF|ON”, 0 ); // Controls all output

    dn = DateNum();

    for ( i = 1;i d1 AND dn[i] < d2 )
    {
    if ( DBVOn )
    _TRACE( "# date " + NumToStr( dn[i], 1 ) );

    if ( DBVOn )
    _TRACE( "# var 1 " + NumToStr ( Var1[i], 1.4 ) );
    if ( DBVOn )
    _TRACE( "# var 2 " + NumToStr ( Var2[i], 1.4 ) );
    if ( DBVOn )
    _TRACE( "# var 3 " + NumToStr ( Var3[i], 1.4 ) );
    if ( DBVOn )
    _TRACE( "# var 4 " + NumToStr ( Var4[i], 1.4 ) );
    if ( DBVOn )
    _TRACE( "# ——————– " );

    if ( DBVOn )
    _TRACE( "! date " + NumToStr( dn[i], 1 ) );

    if ( DBVOn )
    _TRACE( "! var 1 " + NumToStr ( Var1[i], 1 ) );
    if ( DBVOn )
    _TRACE( "! var 2 " + NumToStr ( Var2[i], 1.4 ) );
    if ( DBVOn )
    _TRACE( "! var 3 " + NumToStr ( Var3[i], 1.4 ) );
    if ( DBVOn )
    _TRACE( "! var 4 " + NumToStr ( Var4[i], 1.4 ) );
    if ( DBVOn )
    _TRACE( "! %%%%%% " );

    }
    }
    }

    Ściągnij sobie jeszcze windowsowy dbgview i jak to mó·wia do roboty 😉

    Nara

  15. lesserwisser

    @ dorota

    Dzięki. Nie chciało mi się sięgać do literatury (bo śpieszyłem na zakupy, aby uniknąć kolejnej bury w domu), a tu proszę, okazuje się, że nie ma spójności.

    Nie wiem czy to tylko czysto prawny problem jest czy też i praktyczny. Ciekaw jestem jak by na egzaminie komisja zareagowała na daną odpowiedź, jeśli opiera się na jedynie słusznych źródłach.

    Mam już teraz chwilkę czasu, więc dla rozgrzewki zerknę tu i tam.

    Posłuchajmy znajomego praktyka: G. Zalewski “Kontrakty terminowe w praktyce”

    “Kontrakt terminowy futures jest umową między dwoma stronami-kupującym i sprzedającym- dotyczącą kupna lub sprzedaży określonych aktywów w określonym czasie w przyszłości po określonej cenie.”

    Czy czasem nie za dużo tu tych “określoności” a raczej nieokreśloności.

    Sięgnijmy teraz do źródeł obcych:

    “Forward/Futuures – a bilateral contract that permits the purchaser to buy , and the seller to sell, an asset at stipulated future date and at predetermined price.” Słownik finansów, inwestycji i bankowości.

    Ale słownik, nawet branżowy, to tylko słownik jest, więc dla pewności sięgnijmy do bardziej fachowej pozycji: “Commodity trading manual” – wydany przez Chicago Board of Trade, by sprawdzić jak tam ujęte są e są kontrakty terminowe forward i futures.

    “Forward contract” – cash market transaction in which two parties agree to the purchase and sale of a commodity at some future time undfer such conditions as the two agree. In contrast to the futures contract, the terms of forward contract are not standarized.

    Futures contract – an agreement to later buy or sell a commodity …według standaryzowanewj jakości i ilości, po ustalonej cenie, w oparciu o reguły zorganizowanej giełdy, etc.

    No to jeszcze sprawdźmy w internecie, w niezawodnej Investopedii, definicje kontraktu futures.

    “A contractual agreement, generally made on the trading floor of a futures exchange, to buy or sell a particular commodity or financial instrument at a pre-determined price in the future.”

    Read more: http://www.investopedia.com/terms/f/futurescontract.asp#ixzz4rcjYFJA2

    No i co Kathayu jeden, jak widzisz nie są to żadne jaja wielkanocne, ani też banał, czy problem z sufitu, jak by się mogło pozornie wydawać. Czyli temat jest czapowy, ale jeszcze wcale nie z czapy. 🙂

    Ufff, ale się zagotowałem.

  16. kathay (Post autora)

    Serio myślałem, że wkręcasz 🙂

    Jeśli przyjąć że wszystko przyszło z rynku towarowego to ja bym obstawiał, że w terminie zapadalności jestem zobligowany (czyli raczej obliged niż permitted) do kupna czy sprzedaży danego commodity i nie raz były z tego tytułu kłopoty jeśli ktoś nie pozbył się kontraktu wcześniej. Transakcja byłaby więc w terminie zapadania, a otwarcie pozycji to jedynie umowa między stronami, że jakieś świadczenie na koniec nastąpi. Umowa de facto nie byłaby transakcją, tym bardziej,że jedynie blokowany jest depozyt.

  17. _dorota

    @ Less, kathay

    1. Definicja G. Zalewskiego jest kanoniczna. Nic dodać, nic ująć.
    “Czy czasem nie za dużo tu tych „określoności” a raczej nieokreśloności.’
    Nie, to są precyzyjnie ujęte warunki przedmiotowe umowy.

    Generalnie ta definicja (i przytoczone dalej angielskojęzyczne) nie budzą wątpliwości. Trzeba tutaj po prostu rozdzielić: czas zawarcia umowy od czasu wykonania umowy (określonego przez strony). Czas zawarcia umowy może być istotny w takich kwestiach jak np. ocena zdolności prawnej stron.

    2. Kathay poruszył też temat “raczej obliged niż permitted”. Raczej nie 😉 Dla kontraktów futures – “obliged” (strony są zobowiązane wykonać umowę), dla opcji – “permitted” (nabywca opcji może ale nie musi jej wykonywać).

    3. “Umowa de facto nie byłaby transakcją, tym bardziej,że jedynie blokowany jest depozyt.”
    Takie nieporozumienie wynika właśnie z tego, o czym pisałam w pkt.1 – że inny jest czas zawarcia umowy, a inny jej wykonania. Ale niech Was nie zwodzi, że “jedynie blokowany jest depozyt” – strony mogą się domagać wykonania umowy, i to przesądza, że jest ona jakby “kompletna” już w chwili zawarcia.

  18. Bebok

    @dorota @less: mnie obowiązuje definicja J. Hulla, którą Dorota podała. I IMHO jest ona spójna z innymi z literatury obowiązującej. A na pewno intuicyjnie zrozumiała.

    Przytoczę Gajdkę&Walińską: “kontrakt forward jest kontraktem zawartym między dwiema stronami na dostawę lub zakup konkretnych aktywów w przyszłości po ustalonej cenie w momencie zawarcia kontraktu.”.

    Więcław, Świderska: “kontrakt forward – umowa nakładająca na jedną stronę obowiązek dostarczenia, a na drugą – odbioru aktywów o określonej ilości, w określonym terminie w przyszłości i po określonej cenie, ustalonej w momencie zawierania kontraktu.”

    Fabozzi: “Podobnie jak kontrakt futures, forward jest umową opiewającą na dostawę określonych aktywów bazowych po z góry ustalonej cenie, w oznaczonym terminie.”

    Mogę jeszcze parę przytoczyć ale chyba nie ma potrzeby? 😉
    Też myślałem, że less trolluje 😛
    Dzięki Doroto za kciuki, całuję rączki 😉

    Aa no i egzamin już od paru lat nie jest komisyjny – każdy dostaje ten sam zestaw zadań.

  19. pit65

    @Less&dorota

    Można więc przyjąć ,że umowa terminowa z niezmienną ceną jest jeszcze jedna formą zakładu z rynkiem gdzie tylko jedna strona ma szansę zyskać na arbitrażu czasowym.
    Wszystko to hazard Panie i Panowie.OT właściwa definicja 🙂

  20. lesserwisser

    @ dorota

    E tam, no już, nie rób takiego kanonika z Zalewskiego, bo podana przez niego definicja nie jest wcale taka cacy, moim zdaniem, bo wyraźnie sugeruje że kupno/sprzedaż dokonuje się w przyszłości.(sic)

    A z tym “nic dodać nic ująć” to byłbym ostrożny, bo przypomina mi się dowcip o Jasiu nieuku, któremu pani wręczająca świadectwo powiedziała – No, Jasiu, cenzurka jak zwykle u ciebie, nic dodać nic ująć. Jasiu popatrzył na stopnie i tak odpowiedział – Faktycznie, prze pani, nić ująć się nie da, ale za to można dodać lanie od ojca i nici z wakacji.

    Jeśli faktycznie istotna jest tu rozdzielność czasów zawarcia i wykonania umowy to czy uważasz, że zakup od dilera samochodu, który płynie z Japonii i będzie do odbioru za miesiąc, to też jest kontrakt terminowy?

    Chyba słusznie kwestionujesz próbę wyjaśnienia sprawy przez Kathaya, a już napewno stwierdzenie “„Umowa de facto nie byłaby transakcją, tym bardziej,że jedynie blokowany jest depozyt.” Natomiast myślę, że w sformułowaniu ” Transakcja byłaby więc w terminie zapadania, a otwarcie pozycji to jedynie umowa między stronami, że jakieś świadczenie na koniec nastąpi ” jest może jednak coś na rzeczy.

    Żeby dobić gada (to jest temat podrążyć 😉 zacytuję fragment z prawdziwie kanonicznej już pozycji (szczególnie w branży handlu zbożem) – “Economics of futures trading” T.A Hieronymusa.

    “A futures contract is an agreement to later buyand sell commodity. In these thirteen wordslies the first and the most important key to understanding futures trading.”

    No i bądź tu mądry, Polaku po szkodzie. 😉

  21. lesserwisser

    @ Bebok

    “mnie obowiązuje definicja J. Hulla,” – wiedziałem, że jest jedynie słuszna definicja.

    Nie chcę Ci Bebok mięszać w głowie przed egazaminem, więc tylko teraz powiem, że definicja Hulla, jest taka bardziej hullowata, że się tak wyrażę oględnie 😉 (jak się nie wie co jest grane).

    Definicja Gajdi/Walińskiej – ułomna jest “dostawę lub zakup” a dlaczego nie odbiór lub sprzedaż, pytam się.

    Definicja Swiderskiej koncentruje się na innym aspekcie, a mianowicie a mianowicie obowiązku dostarczenie i odbioru w przyszłości.

    Definicja Fabozziego jest zbyt ogólna i nieprecyzyjna, gdyż “dostawę określonych aktywów bazowych po z góry ustalonej cenie, w oznaczonym terminie” można też zrobić w transakcji spot/cash, nieprawdaż.

    Też trzymam kciuki za egzamin bebokowy, szczerze bo widzę, że rzetelnie podchodzisz do sprawy. Ale całusów się nie dopominam. 🙂

    PS

    “Też myślałem, że less trolluje :)”

    Zapamiętaj sobie dobrze, że less nigdy nie trolluje, czasem tylko myśl jego zbyt w przestworza wzlata, ale nie bez powodu. Nie bezx powodu.

  22. pit65

    @Kat

    “Ja nie czuję się w pełni kompetentny by zabierać w tym temacie głos ponieważ brakuje mi,i nie ukrywam tego, warsztatu takiego jakim dysponują profesjonalni quants. Moje doświadczenia to za mało. Gdybym znalazł jednak odpowiednią do tego literaturę to natychmiast dokonałbym tutaj jej analizy. Być może taka już jest, tylko do niej jeszcze nie dotarłem ?”

    LIke I said : Profesjonaliści stworzyli Tytanica, amatorzy Arkę 🙂

    Ale dysponując i promując AB jako BOŚ możesz cos napisać.

    Zasadniczo AB nie ma kompleksowego modułu do analizy MC, ale można dużo z niego wyciągnąć jeżeli chodzi o tego typu analizę.
    POdzieliłbym MC na 3 tematy które można już teraz badać:

    1. Badanie wpływu zmiany parametrów systemu.Najprostsze w AB.
    Jeżeli mamy dwie zmienne systemowe to możemy badać je w AB i wyświetlić w dostępnym od ręki okienku 3D w kontekście uzyskanych wyników CAR, Car/MDD etc.
    Analiza wizualna wykresu 3D pokazuje rozkład rejonów gdzie system sprawuje sie dobrze , a gdzie nie .Seria takich testów na różnych spektrach danych w czasie i rynkach daje wyobrażenie o stabilności parametrów systemu.
    Nie zawsze walk forward jest niezawodny bo niestacjonarność jest nie do okiełznania. Objawia się to tym , że jeśli arbitralnie trafimy na początek złego okresu to często zmana parametrów wyplutych za ten okres waży na póżniejszych wynikach psując całą optymalizację.Dobór okresu jest jeszcze jednym parametrem, którego WalkForward nie jest w stanie zmierzyć czyli mamy problem rodem z fizyki kwantowej – wpływ obserwatora /tutaj arbitra/ na wyniki końcowe 🙂

    2. Wpływ niewielkiej losowej zmiany poprzez dodanie szumu do sygnałów wejściowych BUY lub Short .
    Robi się to prościutko poprzez wbudowaną funkcje mtRandom .
    Robiąc ze 100 takich przebiegów i eksporując wyniki do Excela mamy rozkład możliwych wyników zależnych od zakładanej zmiany danych wejściowych w stosunku do oryginalnych z testowanego systemu.

    Możemy to robić także poprzez funkcje PositionSCORE dając mu losowy wybór co jest szczególnie cenne w testowaniu spectrum spółek na rynku.

    i wreszcie

    3. Badanie rozkładu możliwych stóp zwrotu , DD itp obliczanych na podstawie otrzymanych danych statystycznych z testów /najlepiej out-of-sample/ i odczytanie możliwego zakresu zmian wyplutego analizą MC.
    Testując system w AB eksportujemy dane do pliku txt, który jest następnie żródłem danych do np darmowego dodatku programu NeuroTicker o nazwie Pseudo Monte Carlo dostępnego na stronie :

    http://www.tickquest.com

    Otrzymujemy wykres możliwego rozkładu w postaci takiej poziomej litery “Z” lub zwierciadlane “S” w zakresie od 0-100 poziomu ufności dla badanego parametru np. DD.

    Tak więc już dzisiaj bez quantów przez wielkie Q możemy takie analizy robić i robimy je nawet o tym nie wiedząc. Patrz pkt 1. 🙂

  23. dejski

    @kathay

    Gdzieś widziałem Twój adres @, ale nie mogę go odnaleźć, no ale może podarujmy sobie priva, mogę poddać mój system publicznej analizie. Może inni czytelnicy blogu będą mogli jakoś konstruktywnie go skrytykować, może ktoś znajdzie jakąś inspirację.

    Wygląda to tak że dane ze świeczek godzinnych (OHLC) “zassałem” do bazy danych. Następnie napisałem procedury SQL które przetwarzają te dane. Dzięki tej obróbce danych znalazłem pewne zależności, które mogą dać zarobić.

    Założenia systemu są raczej dosyć proste, otóż:
    – wejście mamy na otwarciu świeczki
    – wyjście na zamknięciu dla wskazanej godziny
    – kierunek wejścia zależy od koloru świeczki poprzedzającej, dla niektórych godzin wejście jest w kierunku odwrotnym w stosunku do korpusu świeczki poprzedzającej (REWERS), dla niektórych kierunek jest zgodny ze świeczką poprzedzającą (KONTYNUACJA)
    – stop los jest określany jako średnia wysokość godzinnej świeczki z ostatnich 180 dni pomnożona przez 1.4 (te wartości wyszły mi jako optymalne dla okresu badań = 10 lat)
    – stosujemy przesunięcie wejścia (PRZESUNIECIE [w PIPS]), czy wystawiamy zlecenie oczekujące

    Transakcje jakie zawieramy to (według czas polskiego):
    REWERS
    8:00:00-16:59:59, PRZESUNIECIE=14
    9:00:00-17:59:59, PRZESUNIECIE=0
    23:00:00-6:59:59, PRZESUNIECIE=5
    KONTYNUACJA
    11:00:00-19:59:59, PRZESUNIECIE=5
    12:00:00-20:59:59, PRZESUNIECIE=5
    13:00:00-21:59:59, PRZESUNIECIE=10
    5:00:00-10:59:59, PRZESUNIECIE=25

    To są główne założenia, są jeszcze jakieś niuanse, w które w razie potrzeby możemy się powgryzać.

    A “Hedż” to jest pozycja przeciwstawna.

    Na obrazku widać poszczególne transakcje i ich sumę:
    http://imageshack.us/f/714/wyniksystemu.jpg/

    Prezentuję tu dane zoptymalizowane dla okresu od 2001, parametry zoptymalizowane pod krótszy okres czasem dają bardziej stromą linię kapitału, ale wtedy te same parametry w długi okresie niekoniecznie się sprawdzają.

    To chyba narazie tyle 🙂
    Pozdrawiam

  24. Lucek

    “LIke I said : Profesjonaliści stworzyli Tytanica, amatorzy Arkę”

    Ach, ci profesjonalisci!

    “Arka Noego miała być zgodnie z przekazem biblijnym pływającym obiektem wykonanym z drzewa żywicznego[4] nieokreślonego gatunku o długości 300 łokci[3], szerokości 50 łokci i wysokości 30 łokci. Jeśli przyjąć, że łokieć miał 44,5 cm, to wymiary arki wynosiły 133,5 × 22,3 × 13,4 m. Współcześni projektanci statków stosują ten sam stosunek długości do szerokości (6 do 1). Łączna objętość obiektu tych rozmiarów wynosi 56 250 m³.”

    Gdyby od ilości wykonanych testów i badań rozkładów zależało powodzenie na giełdzie, Darvas skończyłby jako nieznany nikomu bliżej tancerz.
    Like I said: “Najpierw pomyślunek, a potem robota”.
    Wykonywanie przez 20 lat testów systemów jest zajęciem na pewno fascynującym, ale rynek nie płaci za testowanie, w tym kłopot 🙂

  25. lesserwisser

    „Profesjonaliści stworzyli Tytanica, a amatorzy Arkę, tyle że amatorzy testów poddali Tytanica próbie lodowej, a gdt Tytanic tonął to wciąż orkiestra grała.

    Natomiast armatorzy Arki, prowadzili ją po bożemu, bez filozofowania i zbędnej brawury no i przybyła do brzegu, zgodnie z pierwsza zasadą inwestowania – bezpieczeństwo zainwestowanego kapitału. Na pomnażanie przyszedł czas później, bo było z czego. I zapewne była to reprodukcja rozszerzona, a nie prosta, jak by ujął to ojczulek Karol M. Och ty Karol!

    Ach, ci amatorzy!

  26. pit65

    @Lucek

    “Like I said: „Najpierw pomyślunek, a potem robota”.”

    To jest uniwersalne, każda profesja tego wymaga choc np. dzisiejsi pracodawcy woleliby często odwrotna kolejność w pogoni za …… no właśnie za czym. Natomiast masz racje wykładając rozmiary arki sugerując nie wprost, że “wymiary nie grają” ( Bruce LEE mawiał w jednym filmie “Deska nie oddaje”) , choc pewnie kobiety mają inne zdanie. Szanuję to 🙂
    Choć z drugiej strony znając odpowiednie wymiary dokonujesz subiektywnego wyboru w obiektywnej formie. Nie zaszkodzi w każdym bądź razie choć w tradingu nie jest to niezbędne.
    Bo odmiennie od pomyślunku czasem wiedza szkodzi , innym razem jej brak i jest w tym dużo niestacjonarności jak mawia Kat 🙂

  27. Lucek

    Czasami pomyślunek wystarcza, żeby stwierdzić, jaka wiedza jest potrzebna do tego, aby nie “popłynąć” na rynku.

  28. gzalewski

    mam chyba pewien problem. zastanawiam się czy jest ze mną wszystko ok?
    Przecie kontrakt (umowa) dokonuje się tu i teraz ale dotyczy przyszłej transakcji.
    Oczywiscie umowa na rynku przybiera formę transakcji, ale w ten sposób to bedziemy tylko komplikować ideę

  29. kathay (Post autora)

    @pit
    Ja chętnie oddam ci miejsce na blogu do tych ćwiczeń z MC, rozkładów, dorzucania losowości itd. 🙂 Nie wiem czy po latach takich tortur mam jeszcze do tego serce – to po pierwsze.
    Po drugie – możemy sobie mrugnąć porozumiewawczo okiem na temat tego ile wspólnego ma katowanie danych historycznych i real 😉
    Po trzecie – łudzę się nadal, że tę niestacjonarność w finansach da się jakoś opisać, ale czuję mur niedostatecznej wiedzy 🙁
    Po czwarte – poszedłem w stronę nieco innych rozwiązań, o których jeszcze za wcześnie pisać. Obrazowo to byłoby tak: opuściłem Titanica i płynę na 3 Arkach 🙂
    Po piąte i chyba na tym póki co poprzestanę – MC jest przereklamowane a WF wymaga przepracowania bo w wielu przypadkach wygląda jak cicha forma optymalizacji 🙂

  30. kathay (Post autora)

    @dejski
    Mój @ jest banalnie banalny: kathay(w)bossa(dot)pl

    Co do strategii:
    Nie do końca rozumiem co oznacza “przesunięcie”? I czemu tam
    sie nakładają godziny?
    I co w tym ma pomóc hedge?
    Oraz najważniejsze – skoro zrobiłeś testy to w zasadzie gdzie
    wyczuwasz problem?
    Czy poza okresem testowym system nadal pracuje zyskownie w real time?
    I wreczcie – jak bardzo lekka zmiana parametrów (stopa, przesunięcia) wpływa na krzywą kapitału?

  31. gzalewski

    i jeszcze na marginesie – proszę zwrocic uwage na rok wydania w POlsce Haugena, Hulla i pomyslec gdzie byl wowczas polski rynek terminowy. A tym samym gdzie byla terminologia itp. Moze to da odpowiedz troche na pytanie, czy tlumacz tej ksiazki czy innej przypadkiem dziś nie zrobiłby tłumaczenia ej definicji inaczej.

    A juz drążąc bardziej. W języku polskim obowiazuje zwrot “umowa kupna sprzedaży …”. Taką umową jest (czy też historycznie była) porozumienie kupującego i sprzedajacego na rynku terminowym. Jesli uznamy, ze moment podpisania takiej umowy (a na rynku jej zawarcie), jest rowny momentowi transakcji to wszystko w porządku. Ale byc moze momentem transakcji jest dopiero faktyczne przekazanie jednej stronie przez druga towaru, albo należności.
    Albo less coś niepotrzebnie komplikujesz, albo ja już nie wiem.

    A poniżej przykładowa umowa z rynku realnego:

    “Umowa sprzedaży jest to umowa w której zbywca zobowiązuje się przenieś na kupującego własność rzeczy. Sprzedawca zrzeka roszczeń do danej rzeczy i wydaje ją kupującemu. Kupujący ma obowiązek zapłacić za rzecz i odebrać ją w określonym czasie. Podpisana umowa kupna-sprzedaży samochodu powinna zawierać datę i miejsce jej zawarcia. ”

    Jak widać właściwie niczym nie różni się od definicji kontraktów. Śmiało można by ją uznać.

    Oczywiście w warunkach polskich – różnych egzaminów – gdzie nie sprawdza się wiedzy i rozumienia, tylko próbuje udowodnić egzaminowanemu, że jest kretynem, będzie mu się udowadniało, że użył słów nie w takiej kolejności. To przykre, no ale…

  32. Lucek

    “Po czwarte – poszedłem w stronę nieco innych rozwiązań, o których jeszcze za wcześnie pisać. Obrazowo to byłoby tak: opuściłem Titanica i płynę na 3 Arkach”

    Ten Kathay to zaczyna mi się coraz bardziej podobać 🙂

  33. Bebok

    Myślę, że Dębski pozamiatał w kwestii kontraktów: http://thumbhost.eu/show-18259_terminowe.jpg.html
    Dzięki less za miłe słowo i kciuki 🙂

  34. Bebok

    Tfu, miało być w kwestii transakcji terminowych 😛

    Swoją drogą w tym semestrze na uczelni miałem ćwiczenia o rynku derywatów to próbowano mnie przekonać, że IRS jest swapem walutowym, arbitraż jest zawsze przeprowadzany bez ryzyka, a hedging pozwala wyeliminować wszelakie ryzyko. ehhh, ehhh, ehhh.

  35. dejski

    @kathay

    “przesunięcie” oznacza odległość w jakiej należy złożyć zlecenie oczekujące w momencie otwarcia świeczki

    godziny się nakładają, bo wybrałem 7 najkorzystnieszych kombinacji transakcji, czas trwania poszczególnych z nich na siebie nachodzi i w jednej chwili maksymalnie może być otwartych 5 transakcji

    hedge umożliwia grać jednocześnie w dwóch kierunkach, wiadomo że dwie pozycje w różnych kierunkach się równoważą, ale gdy jedna zamknie się poprzez SL druga nadal “pracuje”, jeśli nie ma headge trzeba by zupełnie inaczej pisać automat handlujący – co według mnie jest dużo trudniejsze

    zmiana parametrów typu SL i przesunięcie wpływa na wyniki, ale nie jakoś drastycznie, krytycznym parametrem jest wartość spreadu, tu małe różnice są bardzo istotne, przy spreadzie=2.0 PIPS zabawa raczej przestaje mieć sens

    dlaczego o tym wszystkim piszę?
    bo nie dałem rady jeszcze przekuć tego na działający w realu automat, no a mam poczucie że to co zrobiłem ma jakaś wartość
    poza tym w temacie handlu na forexie tak naprawę raczej trudno stworzyć coś nowatorskiego, więc może ktoś szedł już tą drogą

    to co napisałeś w zasadzie już może być przyczynkiem abym mógł pójść krok, czy dwa do przodu, bo jeśli na oandzie np można otworzyć 7 subkont pod platformę MT4 to “zniknie” problem headge – każda z transakcji wtedy by mogła działać na swoim koncie

  36. Lucky

    @pit65 z Dnia 2012.02.11 20:56
    Zainteresowalo mnie to: “2. Wpływ niewielkiej losowej zmiany poprzez dodanie szumu do sygnałów wejściowych BUY lub Short”
    Ale chcesz dodawac losowa wartosc do cen kupna/sprzedazy czy do cen historycznych i na podstawie takich danych generowac sygnaly.
    Jak bys interpretowal wynik?

  37. pit65

    Errata

    Sory za pomyłkę.
    Program do analizy nazywa sie Equity Monaco.

    http://www.tickquest.com/?page_id=70

    @Kat

    Jakbym siebie czytał 🙂

    Dzięki, ale pewnie nie skorzystam choć się nie zarzekam.Lubie się angażowac na 120%.To byłby dla mnie challange większy niż rynek, a czas z wiekiem staje sie cenniejszy jakoś tak.

    “Po drugie – możemy sobie mrugnąć porozumiewawczo okiem na temat tego ile wspólnego ma katowanie danych historycznych i real”

    Zgoda , ale wymień lepszą zależność.IMO Brak.Jest taka jaka jest z faktami się nie dyskutuje.
    Niektórzy idąc dalej w swej abstrakcji odrzucają takie zależności , a przecież jak zapytać sie skąd więdzą ,że jutro będzie dzień odpowiadają bo wczoraj , przedwczoraj etc. był 🙂
    Dlatego tez pewnie testuja MC na danych zupełnie losowych bez pomyślunku jak rzekł był Luc przez lat 20. Życzę powodzenia. Rozumiem ich 🙂 Pewnie niejeden Nobel się z tego wykroi, ale rynek puści takie pomysły z przysłowiowymi torbami .Sure.

    “Po trzecie – łudzę się nadal, że tę niestacjonarność w finansach da się jakoś opisać, ale czuję mur niedostatecznej wiedzy”

    A nie lepiej zaakceptować to jako wytwór abstrakcji ludzkiego działania wynikającej z nieskrępowanej niczym wolności w podejmowaniu decyzji niedającej sie opisać ,żadnym językiem, który z natury jest “niewolny” w sensie ograniczonośći środków wyrazu.
    W skrócie problem leży w opisaniu nieograniczoności metodami które same w sobie zakładają jakieś ograniczenia.Imo niewykonalne.

    “Po czwarte – poszedłem w stronę nieco innych rozwiązań, o których jeszcze za wcześnie pisać. Obrazowo to byłoby tak: opuściłem Titanica i płynę na 3 Arkach”

    No cóż powiadałeś ,żę dane historyczne…bla,bla, bla. a nie zauważyłeś ,że powielasz metodę Kolumba dopływającego do Ameryki czyli historię a, dla Kolumba przyszłość .
    Też miał 3 “Arki” a imię ich było: “Santa María”, “Niña” i “Pinta” 🙂
    Osobiście mam też trzy swoje własne swe osobiste łajby.
    It’s a must jak mawiają Angole – jak jedna zatonie nie “popłyniesz” cytując klasyka 😉

    “Po piąte i chyba na tym póki co poprzestanę – MC jest przereklamowane a WF wymaga przepracowania bo w wielu przypadkach wygląda jak cicha forma optymalizacji”

    Nie tyle przereklamowane co na nowo odkryte z nadmiernymi oczekiwaniami ,że wcieli sie w postac nowego Grala podczas gdy stosowane w inteligentny sposób może acz nie musi przyczynic sie do polepszenia wyboru określonej metody w sensie survivalu czyli ryzyka.
    Nie wiem dlaczego ludzie oczekują i to można wyczuć z kontekstu pytań , że MC w cudowny sposób zastapi jakąkolwiek metodę .

    @Less

    “Ach, ci amatorzy!”

    I ta historia sie stale powtarza przez wieki.
    Amatorzy /nie mylić z armatorami/ po to wynajmują statki od profesjonalistów by w krytycznym momencie budować sobe Arkę 🙂
    Prawda szczególnie istotna w biznesie finansowym.

  38. lesserwisser

    “opuściłem Titanica i płynę na 3 Arkach”

    A czy czasem nie powinno to iść tak “opuściłem Titanica i płynę na/po 3 Warkach”?

    Jak to były Warki Strong to da radę!

  39. Bebok

    Ha! Teraz ja znalazłem zagwozdkę! Czym się różni bon skarbowy od bonu pieniężnego? Pomijając to, że ten ostatni już nie jest emitowany. Do kilku książek zajrzałem i pomimo rozróżnienia tych dwóch instrumentów nie widać żadnej rózżicy pomiędzy nimi z wynikających definicji.

  40. lesserwisser

    @ gzalewski

    szę zwrocic uwage na rok wydania w POlsce Haugena, Hulla i pomyslec gdzie byl wowczas polski rynek terminowy. A tym samym gdzie byla terminologia itp. Moze to da odpowiedz troche na pytanie, czy tlumacz tej ksiazki czy innej przypadkiem dziś nie zrobiłby tłumaczenia ej definicji inaczej.”

    Ale czy ta, ogólnie słuszna uwaga, akurat dotyczy dyskutowanego przypadku. Sprawdźmy więc jak to jest u Hulla w oryginalnie oraz w polskim wydaniu i zobaczmy czy tłumacz coś tu zawinił.

    “Futures contract is an agreement to buy or sell an asset at a certain time in the future for a certain price”.

    “Kontrakt futures jest umową kupna lub sprzedaży określonych aktywów, w określonym czasie w przyszłości, po określonej cenie”.

    Czy widać tu jakieś istotne przekłamanie translatorskie lub też problem z terminologią fachową?

    To tak jako chwilowy przerywnik w zastanawianiu się czy jest ze mną wszystko ok. 🙂

    jeśli uznamy, ze moment podpisania takiej umowy (a na rynku jej zawarcie), jest równy momentowi transakcji to wszystko w porządku. Ale byc może momentem transakcji jest dopiero faktyczne przekazanie jednej stronie przez druga towaru, albo należności.”

    No może coś w tym jest, ale zastanówmy się czy akurat moment zapłaty należności może oznaczać/określać zawarcie transakcji? Chyba nie, bo jest to następczy obowiązek umowny kupującego, wynikający właśnie z zawarcia transakcji. Od wykonania zapłaty ceny kupna może być najwyżej uzależniony moment efektywnego przejścia tytułu własności na kupującego.

    Co innego z terminem dostawy, gdyż od niego może być uzależnione efektywne dojście umowy do skutku. W prawie bowiem rozróżnia się umowy konsensualne i realne.Umowa konsensualna dochodzi do skutku przez samo złożenie zgodnych oświadczeń woli stron umowy. Do tej kategorii należy większość umów w prawie polskim.

    Umowa realna wymaga zaś oprócz oświadczeń woli jeszcze jest dodatkowego elementu, na przykład wydania rzeczy, czyli przedmiotu umowy.

    Zalinkowany przez Beboka tekst Dębskiego przybliża nas wprawdzie trochę do zrozumienia istoty problemu, ale nie do końca, bo też sporo w nim nieścisłości.

    Przytoczony przykład umowy z rynku realnego nie jest adekwatny do omawianego przypadku, gdyż w kontrakcie terminowym, a już szczególnie w kontrakcie futures, nie musi być przenoszone prawo do jakiejś rzeczy tylko bardziej do prawa, tu prawa dokonania transakcji.

    Bowiem zawierając kontrakt futures strony nie kupuje, tak naprawdę, iluś tam baryłek ropy czy buszli pszenicy (indeksy tu pomijam jako niematerialne) tylko nabywa prawo do dokonania takiej transakcji w przyszłości albo dokonania transakcji przeciwnej, negującej jego zobowiązanie wyjściowe.

    Kupując futures kupuje się umowne kontrakty (jednostki transakcyjne) opiewające na jakiś towar, a zasadniczo zobowiązuje się do dokonania wymiany kwot pieniężnych- wzajemnego ich rozliczenia.

    Dlatego też nie mogę zgodzić się z tym, że przytoczony tekst właściwie niczym nie różni się od definicji kontraktów. Ja nie śmiałbym go uznać za takowy.

    o less coś niepotrzebnie komplikujesz, albo ja już nie wiem.”

    Czy ja coś niepotrzebnie komplikuje? Nie wydaje mię się! Wyobraźmy sobie bowiem taką sytuację, w której jakiś upierdliwy klient (jak less) lub dociekliwy (jak Bebok) przychodzi do biura maklerskiego albo jakiegoś brokera finansowego oferującego możliwość zawierania kontraktów futures, i pyta co następuje:

    Czy kupując/sprzedając kontrakt futures to ja zawieram jakąś umowę teraz, a jeśli tak to jaką, czy też może później dochodzi do zawarcia kontraktu (i kiedy) no i jakie mi prawa i obowiązki przysługują w międzyczasie.

    Na takie pytanie, chyba dosyć podstawowe i wręcz oczywiste, pracownik powinien od razu udzielić rzetelnej, poprawnej i wyczerpującej odpowiedzi, nieprawdaż!!! Chyba nie będzie wtedy posługiwał się definicja z Hulla czy opisem z jakiejś broszury szkoleniowej GPW albo wymyślał coś samemu na poczekaniu. Czyżbym tu filozofował nadmiernie lub wymagał rzeczy przesadnych, chyba nie?

    ”Oczywiście w warunkach polskich – różnych egzaminów – gdzie nie sprawdza się wiedzy i rozumienia, tylko próbuje udowodnić egzaminowanemu, że jest kretynem, będzie mu się udowadniało, że użył słów nie w takiej kolejności. To przykre, no ale…

    Chyba w tym przypadku nie mamy do czynienia z tego typu przestawianiem kolejności słów.

    A egzamin może sprawdzać wiedzę i zrozumienia pod warunkiem, że egzaminatorzy czy też układacze pytań sami to dobrze wiedzą i rozumieją, a nie tylko im się zdaje. A właśnie wychodzi na to, że w tym przypadku mamy z czymś takim do czynienia!

  41. lesserwisser

    @ Bebok

    “Ha! Teraz ja znalazłem zagwozdkę! Czym się różni bon skarbowy od bonu pieniężnego? ”

    Nie ma tu żadnej zagwozdki. Bony skarbowe, jak sama nazwa wskazuje, emitowane są przez Skarb Państwa natomiast bony pieniężne przez NBP.

    Pod poniższym linkiem masz to dokładnie opisane.

    http://inwestycje.elfin.pl/przewodnik/1,1052,2490,bony-skarbowe-i-pieniezne.html

  42. Bebok

    A to mnie zaskoczyłeś. W pozycjach do których zaglądałem nie była ta różnica wyszczególniona. Jak widać wiedza praktyczna u mnie jeszcze kuleje. I to mocno. Dzięki 🙂

  43. lesserwisser

    Sprawdziłem właśnie w “Leksykonie bankowo-finansowym” – brak tam hasła bony pieniężne??? Ale mnie to zaskoczyło, naprawdę!

  44. gzalewski

    “Czyżbym tu filozofował nadmiernie lub wymagał rzeczy przesadnych, chyba nie?”
    chyba tak 🙂

    bebok – Twoje pytabie z automatu podpowiada google, więc jest czeste 🙂
    ROwniez ten link elfin.pl wyskakuje, podany przez lessa.
    Tylko tak sie zastanawiam, ze nie widze tam zadnego zrodla

  45. Bebok

    No to zamuliłem, oops. Kiedyś szukałem na nie odpowiedzi w google i nie znalazłem. A dziś zajrzałem do paru książek i było tylko to co napisałem wyżej

  46. lesserwisser

    Bony pieniężne (ang. money bill) – krótkoterminowe papiery dłużne emitowane przez banki komercyjne i NBP. Są to papiery dyskontowe, tzn. emitowane są na przetargach z dyskontem wobec ceny nominalnej.

    Bony pieniężne emitowane są w terminach zapadalności 1-7, 14, 28, 91, 182, 364 dni. Wartość nominalna bonu pieniężnego NBP to 10 tys zł.

    http://finansopedia.forsal.pl/wiki/Bony_pieni%C4%99%C5%BCne

    http://www.bankier.pl/wiadomosc/NBP-sprzedal-3-dniowe-bony-pieniezne-o-wartosci-15-3-mld-zl-2268282.html

    Przetargi na bony pieniężne NBP w 2012 – źródło NBP

    http://www.nbp.pl/home.aspx?f=/dzienne/przetargi_na_bony.html

  47. Dapi

    Kat:
    Twitter
    – chyba słabo może cie zainteresować ponieważ ćwierkamy na bieżąco podczas sesji o GPW ale podaje http://twitter.com/#!/ATTraderpl

  48. kathay (Post autora)

    @dejski
    Nadal nie wiem czy dobrze rozumuję, więc spytam dalej.
    Algorytm powinien działać tak, że:
    – na podstawie godziny i koloru świecy poprzedzającej otwieramy pozycję na kolejnej na poziomie OTWARCIE + PRZESUNIĘCIE
    – zamykamy albo na stop loss albo na zamknięciu świecy?
    Nadal nie kapuję jak budujesz te 5 pozycji? To na jednej parze czy różnych? A podstawowa to EURUSD?

    Tak na szybko kilka uwag:
    – system wygląda wstępnie na dopasowany do danych, jak wygląda jego stabilność i zyskowność w okresie po zrobieniu testów historycznych?
    – spread 1,4 jest IMHO zbyt optymistyczny, masz tam wiele świec nocnych gdzie spread jest dużo większy; jak ustalałeś ten spread? na podstawie narzędzi Oandy?
    – pamiętaj o punktach swapowych, one pogorszą rentowność jeszcze bardziej
    – tam otworzysz dowolną ilość subkont do konta normalnego, ale obawiam się, że chyba konto do MT4 można mieć tylko jedno – sprawdź;
    Ale to nie kładzie sprawy – na bossa w razie czego masz hedge i API do MT4
    – system przypomina mi coś znamy już jako “volatility breakout” albo “open range breakout”, tylko ty zamiast liczyć przesunięcie na podstawie zmienności ustalasz je nominalnie; ale w kodach do systemów wymienionych możesz szukać inspiracji do MT4
    – widzę długą drogę zanim wyszlifujesz kody – pozostaje albo szybki kurs Metaquotes, co chyba nie będzie trudne jeśli już programujesz, albo znalezienie człowieka (za kasę albo hobbystę), który poświęci ci sporo czasu na pisanie i wielokrotne poprawki w kodzie, bo co do tego ostatniego nie mam wątpliwości

  49. kathay (Post autora)

    @Dapi
    dzięki:) to nie tylko chodzi o mnie, ale również czytelników…

    @pit
    Potrzebuję czasu żeby odpowiedzieć bo już późno.
    Anyway – czytamy sobie w myślach 🙂

  50. Pink Floyd

    @kathay
    “Ja chętnie oddam ci miejsce na blogu do tych ćwiczeń z MC, rozkładów, dorzucania losowości itd. Nie wiem czy po latach takich tortur mam jeszcze do tego serce – to po pierwsze.
    Po drugie – możemy sobie mrugnąć porozumiewawczo okiem na temat tego ile wspólnego ma katowanie danych historycznych i real
    Po trzecie – łudzę się nadal, że tę niestacjonarność w finansach da się jakoś opisać, ale czuję mur niedostatecznej wiedzy
    Po czwarte – poszedłem w stronę nieco innych rozwiązań, o których jeszcze za wcześnie pisać. Obrazowo to byłoby tak: opuściłem Titanica i płynę na 3 Arkach
    Po piąte i chyba na tym póki co poprzestanę – MC jest przereklamowane a WF wymaga przepracowania bo w wielu przypadkach wygląda jak cicha forma optymalizacji”

    Byc moze po takim wpisie, wielu czytajacych Ciebie tutaj regularnie, chetnie by przeczytalo rozwiniecie tego wpisu przez Ciebie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Klauzula informacyjna

Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. („My” lub „DM BOŚ”) z siedzibą w Warszawie (ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa). Będziemy przetwarzać, Pani/Pana dane na potrzeby udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana zapytanie, możliwości skorzystania z usługi oferowanej przez DM BOŚ, a także realizacji naszych prawnie uzasadnionych interesów, tj. rozpatrywania skarg oraz obrony przed roszczeniami. Ma Pani/Pan prawo dostępu do danych, żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania i przenoszenia. W dowolnym momencie może Pani/Pan także wnieść sprzeciw, z przyczyn związanych z Pani/Pana szczególną sytuacją, wobec przetwarzania Pani/Pana danych dla realizacji prawnie uzasadnionych interesów DM BOŚ. Może się Pani/Pan z nami skontaktować wysyłając e-mail na adres: makler@bossa.pl lub list na adres: ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa, dzwoniąc na infolinię pod numer + 48 225043104 lub odwiedzając jedną z naszych placówek (lista dostępna pod http://bossa.pl/dmbos/oddzialy/). Może Pani/Pan skontaktować z Inspektorem Ochrony Danych m.in. korzystając z e-mail: iod@bossa.pl lub listownie na nasz adres. Więcej informacji o przetwarzaniu Pani/Pana danych, czasie przechowywania, prawach i sposobach kontaktu znajduje się w naszej Polityce Prywatności.