Większy zysk, większe ryzyko?

Strategia, którą poniżej prezentuję, po raz kolejny obala żelazne dogmaty inwestowania i pokazuje, jak bardzo rynek bywa nieefektywny.

Tym razem chodzi o dogmat już wcześniej przez mnie torturowany, choć na inny nieco sposób, a głoszący, że aby osiągnąć wyższe zyski z akcji należy ponieść wyższe ryzyko (znany m.in w modelach CAPM). Mój ulubiony dziennik, bez którego nie wyobrażam sobie dnia czyli „Wall Street Journal” przybliża sprawę piórem (lub może raczej klawiaturą) Bena Levisohna w artykule „Beat the market – with less risk” (Pobić rynek – z niższym ryzykiem).

Przytoczone tamże statystyki są niezwykle obiecujące i przeczą powyższemu dogmatowi:

Proszę sobie wyobrazić portfel akcji wybranych z pięćsetki objętej indeksem S&P 500, złożony niemal w sposób automatyczny na podstawie jednego tylko kryterium (które przez chwilę niech będzie tajemnicą) oraz bez potrzeby zaglądania pod maskę fundamentów, i który w ciągu ostatnich 10 lat przyniósł zwrot 80% w porównaniu do 42,9% samego indeksu (z założeniem reinwestycji dywidend).  Albo który w okresie ostatnich 20 lat pokonał zyski z indeksu o 180 punktów procentowych. Brzmi smakowicie?

Poznajmy więc skład owego portfela.

Jego autorami, lub mówiąc precyzyjniej – popularyzatorami i testerami, są Brendan Bradley z bostońskiego Acadian Asset Management, Malcolm Baker z Harvardu i Jeffrey Wurgler z New York University, którzy opublikowali na ten temat pracę w Financial Analysts Journal na początku 2011 roku.

Cóż jest tym tajemniczym kryterium ?

Ladies and gentelmen – czytacie właśnie o portfelu złożonym z akcji O NAJNIŻSZEJ ZMIENNOŚCI! Jak go złożyć ? To proste. Wyliczamy hurtem zmienność dla wszystkich akcji objętych dowolnym indeksem za wybrany okres i wyciągamy te, które okupują sam dół takiej listy. Zmienność można liczyć na wiele sposobów, najczęściej w finansach używa się w tym celu odchylenia standardowego lub wariancji kursów dziennych. Technicy preferują średni prawdziwy zakres czyli ATR. To tyle. Wystarczy zwykły arkusz kalkulacyjny.

Jak policzyli wspomniani panowie: dolny kwintyl (czyli 1/5) akcji wybrany z 1000 największych spółek w USA przyniósł roczny zysk 10,2% od 1968 roku, podczas gdy najbardziej zmienny kwintyl z góry listy zyskiwał tylko 6,6% rocznie.

Co za siła stoi za taki zachowaniem?

Częściowo tłumaczy się to magią procenta składanego. Jeśli akcje cechuje niższa zmienność to spadki są relatywnie niższe niż średnia ale do osiągnięcia nowego szczytu wystarczy mniejszy wzrost.

Przykładowo jeśli mamy mocno zmienną spółkę A i spada ona o 20% to aby zniwelować spadki musi dojść do rajdu o 25% w górę. W przypadku mało zmiennej spółki B kiedy jej cena schodzi o 10% to wzrost potrzebny do wymazania spadku powinien mieć wielkość 11%, co jest teoretycznie dużo prostsze do osiągnięcia. Te drobne procenty złożone w przeciągu wielu fal korygujących składają na sumarycznie lepszą zyskowność mało zmiennych firm.

Inna przyczyna leży w naturze zmienności. Wielu inwestorów wybiera firmy szczycące się wysoką zmiennością, które są najczęściej bardzo modne w tym czasie, aby wycisnąć szybko wysokie zyski. Albo robią to realizując  dogmat mówiący, że akcje bardziej ryzykowne (zmienne) przynoszą wyższe profity. W związku z tymi działaniami tego rodzaju papiery szybciej ulegają przewartościowaniu a korekty są głębsze.

Do tego dochodzi teoria związana z funduszami. Te, aby dogonić benchmark muszą inwestować w te akcje, które mają wysokie beta a więc o największej zmienności, odpuszczając pozostałe. A szkód dokonują w tym momencie 2 pozostałe czynniki, szczególnie że fundusze są przymuszone sprzedawać akcje podczas wycofywania wkładów przez klientów.

Czynnik ostatni- okazuje się, że dywidendy z firm mało zmiennych są od 50 do 100% wyższe.

 

Moda na spółki z pierwszych stron mediów czyli bardziej zmiennych ma natomiast swoją przewagę podczas każdej hossy. Napęd jaki uzyskują swoją popularnością powoduje, że w czasach koniunktury ich wartość rośnie szybciej. Na przykład w 2009 roku indeks spółek o małej zmienności S&P Low-Volatility Index osiągnął 19,2% zwrotu podczas gdy średnia czyli S&P 500 urósł o 26,5%. Dużo większa różnica powstała również w przeciągu 8 lat zakończonych szczytem hossy technologicznej w 2000 roku: 126% wzrostu mało zmiennych akcji w stosunku do 307% zdobyczy S&P 500.

Jednym słowem portfele spółek nisko zmiennych wygrywają w długich terminach i jako inwestycja defensywna. Gwiazdy zmienności dają zarobić podczas rajdów,  są więc lepszym teoretycznie kąskiem dla spekulantów.

Rynek znalazł już oczywiście w tym swoje źródełko zysków w tym sensie, że zaczynają powstawać za ETFy oparte na akcjach nisko zmiennych, jak PowerShares S&P 500 Low Volatility czy Russell 2000 Low Beta, które bazują na różnorodnych algorytmach liczących poziom zmienności. Być może to zmieni nieco owe dysproporcje. Ale oczywiście istnieje jak zwykle pewne „ale”.

Po pierwsze – rynek warszawski nieprędko dosięgnie ta moda więc być może jest tutaj szansa na pokombinowanie. O ile owa nieefektywność istnieje,  czego nie testowałem do tej pory muszę przyznać, ale to wdzięczny temat choćby na prace magisterskie dla studentów, którzy czasem zapytują mnie o ciekawe problemy.

Po drugie – istnieje wiele wariantów wyliczania zmienności co może dać pewną przewagę tym, którzy znajdą swoją drogę. Np. PowerShare ETF wybiera 100 spółek, których zmienność była najniższa w ciągu ostatnich 12 miesięcy a kolejne wyliczenia dokonuje co kwartał. Wszystkie te zmienne można dowolnie modyfikować.

Po trzecie – można przecież jeszcze korzystać z derywatów układając struktury opcyjno-akcyjne.

Przyznam jednak, że w swoim portfelu IKE zmieniam w związku z tym portfel akcji, które będę brał po uwagę przy inwestycjach 🙂

 

–Kat–

 

[Głosów:0    Średnia:0/5]

90 Komentarzy

  1. blackswan

    ps. mam nadzieje, ze nie udzielasz nikomu lekcji zarzadzania ryzykiem ani tez nie aspirujesz do pracy/udzielania sie w tym temacie, bo w przeciwnym wypadku bierze mnie lekka trwoga…Mimo, ze dam sobie reke uciac ze nie zajmujesz sie tym tematem zawodowo, bo doprawdy tylko zarzadzajac ryzykiem w fabryce drobiu pozwolonoby chyba na takie umyslowe kuromysla

    to juz nawet nie jest epistemologiczna arogancja, to jest po prostu ignorancja tak daleko posunieta, ze krew mi sie w zylach gotuje…

    nie bierz tego ad personam – komentuje tylko Twoja wiedze w tej jednej dziedzinie. Jest to ‘wiedza’ niebezpieczna

  2. lesserwisser

    Jak to dobrze, że mam pod ręką gotowe cytaty, z pewnego mądraluchy, które jak ulał pasują mi za komentarz.

    Wszyscy którzy przeczytali posty przedmówcy, proszę, nie czytajcie tych bzdur, które on wypisuje, i nie przyjmujcie ich do wiadomości bo ma on podstawowe luki wiedzy.

    “pewnych rzeczy nie moge zrozumiec, ale less, musze przyznac, Twoja ignorancja w tym temacie nie zna granic”.

    Ty, czarny łabądku zbyt wielu rzeczy nie możesz zrozumieć, a moja ignorancja polega na tym, że ja nie jestem w stanie pojąć jak możesz wypisywać takie kocomoły, z pełną niefrasobliwością, i to z y przeświadczeniem, że przedstawiasz wiedzę wprost objawioną.

    “ale to nic dziwnego, jest to po prostu dziedzina wiedzy powszechnie (w Polsce) nieznanej i malo rozumianej – ale zbyt rozlegly temat niestety na dyskusje blogowa.” :):)

    “mam nadzieje, ze nie udzielasz nikomu lekcji zarzadzania ryzykiem ani tez nie aspirujesz do pracy/udzielania sie w tym temacie, bo w przeciwnym wypadku bierze mnie lekka trwoga…Mimo, ze dam sobie reke uciac ze nie zajmujesz sie tym tematem zawodowo, bo doprawdy tylko zarzadzajac ryzykiem w fabryce drobiu pozwolonoby chyba na takie umyslowe kuromysla.”

    Wiedz arogancki chłopcze, że ja lekcji zarządzania ryzykiem nie udzielam nieodpłatnie, a szczególnie dyletantom, którzy trochę łyknęli tematu i już im się zdaje, ze jedli wszystkie rozumy. A ten nadmierny apetytu i łapczywość przekładają się niestety na gonitwę myśli, taką intelektualną biegunkę.

    Być może jeszcze cię na świecie nie było, albo byłeś bardzo malutki, kiedy ja już się zawodowo zajmowałem zarządzaniem ryzykiem, futursami i opcjami. Kiedy prowadziłem wykłady szkoleniowe na temat praktycznego wykorzystania opcji w tradingu i hedgingu, i kiedy dodatkowo szkoliłem się w tych tematach, u najlepszych, jak pracowałem w City w Londynie. I nie z takimi kozakami jak ty miałem do czynienia.

    Twoją ignorancję w temacie pozostawię bez komentarza, bo nie chce mi się dyskutować z arogancką ignorancją.

    Dałem ci szansę, z dobrego serca podpowiedziałem, byś zastanowił się nad tym co piszesz. Byś chwilę pomyślał czym tak naprawdę jest delta, na czym polega jej istota, bo myślałem że coś może coś wreszcie dotrze.

    Niestety było to rzucanie grochem o ścianę, bez odzewu, refleksji i zrozumienia.

    Najwyraźniej jeszcze nie wiesz, że profesjonaliści stosowali deltę przy transakcjach zabezpieczających na rynku terminowym, w czasach kiedy nie było jeszcze w użyciu “parametrów greckich”.

    Tylko, że nie nazywało się ona wtedy delta tylko minimalnym albo neutralnym współczynnikiem zabezpieczenia (hedge ratio)i byłą stosowana zarówno w cross hedgu jak i zabezpieczeniach.

    Znano też przed rozpowszechnieniem się opcji pojęcia takie jak immunizacja portfela, duration i convexity, czyli nieliniowości wypukłej albo wypukłości nieliniowej. I inne, różne takie. Matematykę bowiem nie wczoraj wymyślono, tylko przedwczoraj.

    I, jak najbardziej, weź to sobie ad personam, bo komentuję właśnie Twoją nikłą jeszcze wiedzę. A jest to “wiedza” niebezpieczna, i to bardzo, boś zaledwie trochę liznął tu i tam, ale masz jeszcze dłuuugą drogę przed sobą. I jak nie wykażesz niezbędnej pokory i nie uświadomisz sobie ile jeszcze musisz się nauczyć, to nie zrobisz postępów na tej drodze.
    Sama pasja poznawcza przy samozachwycie i arogancji nie wystarczą!

    PS

    Nie wszystkie kwiatki produkcji balckswana komentuję, bo by mi ani czasu ani sił nie starczyło.

  3. blackswan

    buhahaha, wydrukowalem sobie ten tekst 🙂

    ps. prosze, udowodnij mi, cytat za toba:

    “miary ryzyk które odnosimy do akcji i futuresów możemy odnieść równiez do opcji, ale nigdy na odwrót.”

    i

    “za pomoca nieliniowych instrumentow moge syntetycznie stworzyc liniowy, ale nigdy na odwrot”

    Nieprawda, da się! Trzeba byc ostrożnym z mówieniem nigdy!!!”

    za kazdy dowod zaplace 500 zl, slowo honoru! zwlaszcza za pierwszy 🙂

  4. blackswan

    chociaz chwila, cofam to, i tak nie rozumiem twojej logiki, wiec kazdy dowod bedzie dla mnie jakims niezrozumialym procesem myslowym…EOT z mojej strony ex-trejderze z siti 🙂

  5. sds

    Hej specjaliści od systemów, Polak właśnie zjadł Sorosa z butami, > 61 000% w miesiąc na fx. Ci co śledzą temat wiedzą, że to nie pierwszy taki strzał gościa z 5 000 zł do kilkuset tysi w kilka tygodni:
    myfxbook.com/pl/members/snajperrr9/najlepszy-system-fx-polska-rządzi/180646
    Po co podniecać się zamorskimi odgrzewanymi kotletami, w których 99% to marketing kiedy Polacy potrafią dziś więcej, szybciej i lepiej niż dino-wizzardy sprzed lat? Dociekliwym polecam obserwację kilku kont na myfxbook i obserwację że nasi zagraniczną konkurencję łykają niczym pośpieszny piechura.

    Pozdrawiam
    Janek

  6. Pink Floyd

    61 000% LOL

  7. GZalewski

    poczekam jeszcze dwa razy takie tygodnie, jak dojdzie do
    1 134 905 000 000 PLN (czyli powtórzy ten wynik)
    Sam umowie go z Sorosem na kolacje

  8. sds

    Oj, nie ten kto śledzi wpisy snajperra na Uniwersytecie Futures i Opcji wie, że nawet pomysły na kolacje z gościami z 5-10 milionami dającymi pod zarządzanie są traktowane śmiechem.

    Ponadto nie wszyscy wiedzą, że za liderem systemów mechanicznych all-times stoi polski duet Makowiecki/ Woźniak (programista). Jako iż fxmagicrobot nie działa u 99% brokerów (poza jakimiś dziadowskimi market markerami jak XTB) dzierżą tytuł największego przekrętu w historii systemów mechanicznych.

    Poprzedni rekord miesięczny > 11.300% miesięcznie na koncie real też należy do polaka…..

  9. Pink Floyd

    @gzalewski
    Sek w tym, ze Ci wymiatacze nie musza reinwestowac tych kwot. Bo bo co, jesli 5 tysi mnoza 650 razy w miesiac 😀

  10. lesserwisser

    Czyli jednak Polak potrafi! 🙂

  11. sds

    Oj potrafi potrafi.
    Zobacz chociaż ten wątek na nawi:
    forex.nawigator.biz/dyskusje/viewtopic.php?t=16892&postdays=0&postorder=asc&start=0&sid=1fd6ae4b447a5db6dde693c2336a136b
    Gościu robi średnio +200% miesięcznie.

    @Pink
    Tego typu wymiatacze stosują reguły kompletnie odmienne niż prawdy powszechne klasyków- nie więcej niż 2% w transakcji, stop uzależniony od wielkości kapitału/zmienności pierdu pierdu i tak dalej. Na ogół łamią wszelkie tego typu aksjomaty. Generalnie chodzi o ostre piramidowanie w stronę ruchu i wypłacanie jak najszybciej kasy (nawet do 99.5% depo jak w tym przykładzie) aby ryzykować tylko tą broka.

  12. sds

    Dla porównania
    Mądrzy Wizzardzi
    http://www.automated-trading-system.com/trend-following-wizards-october/
    -8.07% 2011 (Henry, Ekhard, Dunn i inni)
    US CTA handlujący discretionary
    http://www.iasg.com/cta-indexes/index/discretionary-trader-index
    +4.76% 2011 🙂

  13. sds

    Dla porównania
    Mądrzy Wizzardzi
    automated-trading-system.com/trend-following-wizards-october/
    -8.07% 2011 (Henry, Ekhard, Dunn i inni)
    US CTA handlujący discretionary
    iasg.com/cta-indexes/index/discretionary-trader-index
    +4.76% 2011 🙂

  14. sds

    GZalewski: Wiadomo, inne metody są w przypadku kiedy ma się giga kapitał akcjonariuszy Quantum Funds a inne kiedy mierzysz się z rzeczywistością brokerów, którzy w obawie o swój tyłek ograniczają wielkość lota do 50. Zresztą 20 lat temu to i moja babcia była całkiem całkiem do rzeczy kobitka a dziś raczej niewielu zaproponowało by jej śniadanko na Barbadosie…..

  15. pit65

    @SDS

    Przy 200% miesiecznie w 5 lat powinien Amerykę wykupić z długów.
    Życzę powodzenia 🙂

  16. Klondike

    @pit65

    Oczywicie to żart bo pewnie zdajesz sobie sprawę z ograniczeń w postaci płynności i zmniejszenia lewara przy większym kapitale. Ta strategia opiera się na precyzyjnych wejściach na niskim TF więc ma pewne ograniczenia, które sprawiają że wyciągnięcie 200% miesięcznie przy kwotach jakie inwestują instytucje a nie indywidualni traderzy jest nie do osiągnięcia. Tylko co to interesuje indywidualnego gracza, w stosunku do wysokości jego kapitału i jego oczekiwań można tą strategią osiągnąć dobre zyski, często przekracząjace zarobki traderów pracujących w instytucjach choć już nie instytucji jako całości.

  17. lesserwisser

    “Przy 200% miesięcznie w 5 lat powinien Amerykę wykupić z długów.
    Życzę powodzenia :-)”

    Eee tam Amerykę, mamy szansę stać się mega zbawcą i uratować cały podupadający świat, i to dużo szybciej.

    Zgrubne liczenie (“na prędce”) wykazuje bowiem, że zaczynając z kapitałem zaledwie 1 tysiąc dolarów już gdziśs po po 2,5 (31-32 miesiące) roku latach miałby około 67 bilionów dolarów czyli więcej niż cały światowy GNP w skali roku ( 63 bln).

    Więc w trzy lata rozwiązujemy wszystkie problemy świata (mamy 1 biliard i możemy pość na zasłużony odpoczynek).

    Tak oto wraca mi nadzieja i rozpromieniło mi się oblicze. :):)
    Tak oto wraca mi nadzieja

  18. pit65

    @Klondike

    No to z tych 200% nici skoro tak twierdzisz 🙁

    Wiesz to ja mam lepszą strategię.
    Mam 50 gr depo ide pod sklep monopolowy ze słowami daj mi na chlebek dziennie jestem w stanie zrobic i 1000%=5zł.
    Na sikacza wystarczy.
    Tylko jakem goły był takim jestem.

    Oczywiście w sposób przewrotny oddałem moje rozumienie “ducha” tych tysięcy procent, które zapieraja dech w piersiach no bo skoro nie bedę mial Ameryki w całości za 5 lat to ktos tu ze mnie balona robi z tymi 200% , a tego nikt nie lubi 🙂

  19. Klondike

    @pit65

    W czym twoja strategia jest lepsza? Nic dziwnego, że jak byłeś goły takim pozostajesz.
    Nie lepiej grać nawet tylko kilkoma lotami i osiagać nawet nieco gorsze wyniki niż MrT? Myśle, że szybko przestałbyś mysleć o posiadaniu Ameryki, raczej myślałbyś o wakacjach w ciepłych krajach.

  20. pit65

    Och Klondike nie wiem dlaczego nie zrozumiałeś, przecież podązyłem tokiem porównań procentowych jako wspólnego mianownika.
    Chyba tak sie to robi???
    nie chciałem zepsuc tych och i ach na temat.Sure.
    Zostawiłem funkcje uzyteczności w spokoju jako subiektywna.
    Jestem pod wrażeniem ,że w ciągu miesiaca ktoś z tysiecy graczy zrobi z depo 5000 razy 100.
    Ktos z milionów robi milion w totku , ktoś z tysiecy pod sklepem robi 1000% dziennie.

    Wspólnym mianownikiem jest tu przedstawianie ryzyka do depo i magia wielkich liczb w szybkim zarobku . Niestety nijak sie ma do całości kapitału więc nieuprawnione są moim zdaniem te ochy i achy wynikające z porównań z innymi strategiami gdzie procent wynika zupełnie z innej podstawy do obliczeń .
    Owszem robią wrażenie.Można marzyc o ciepłych krajach.
    Klondike ja marzę o złocie w Clondike i ostrej surowej zimie, ciepłe kraje są dla maminsynków 🙂

    Dlaczego to jest gorzej niż 1% dziennie, lub np weżmy na to mnie na FW20 7-5 pkt na trejd liczone do całości moich kapitałów ?
    Nie jest gorzej tylko mniej efektownie wygląda, ale
    w zupełności wystarcza mi na waciki , a jak sie kiedyś skończy nie omieszkam podwyższyć swoich lotów do “lotów” 🙂
    Nie wiem gdzie wyczytałes ,że chcę posiadac Amerykę.
    Ameryka była tylko do wizualizacji tego co chciałem przekazać możliwie najprostszym sposobem.Prościej nie można IMO.

  21. sds

    Filozofia to piękna rzecz. Mimo to lepiej jest czytać o tym jak smakuje ciastko czy samemu je zjeść?

    Możecie Panowie sami zostać zbawcami Polski/Ameryki lub poświęcić to co zarobicie na ciekawsze cele 🙂

    Strategia up 100% by a day.

    1. Wpłacasz tyle ile uważasz, że możesz bez problemu stracić na wybraną przez siebie platformę.
    2. Wyznaczasz wszystkie S/R na M5 w zakresie dwóch dni (tam gdzie cena odbijała się się co najmniej dwukrotnie w obie strony).
    3. Rysujesz linie aktualnego trendu na M5.
    4. Przechodzisz na M1 i szukasz w kierunku trendu tam gdzie masz zbieg okoliczności 2 i 3. Grasz w godz. 8.00-14.00 i 16.00-18.00 GMT+2. Wchodzisz całym dostępnym klopsem w pozycję, Twoim SL jest dopiero margin call.
    5. Zamykasz z zyskiem kiedy cena dochodzi do kolejnego wyznaczonego S/R lub wtedy kiedy podwoisz zainwestowany kapitał.
    6. Wypłacasz co swoje i dalej grasz tylko tym co masz już na rachunku w prezencie od brokera.
    7. Ponawiasz setup i opisujesz wrażenia na forum wtedy kiedy zrobisz 1000% zysku od pierwszej wpłaty.

    Pozdrawia
    Janek

  22. pit65

    @SDS

    Tak myślałem , że to musi tak wyglądać.
    Osobiście nie miałem nic do strategii, tylko do porównań.
    Co innego procent z depo do skasowania w całości, co innego liczony do wszystkiego czym dysponujesz jako niewielki procent straty.
    To jest strategia na full wyjdzie albo nie wyjdzie, całość jest do przegrania w sensie zarządzania pieniędzmi.
    Trochę filozofia podobna do lotto.

    Nigdy mnie nie namówisz na interwał 1 minutowy.
    Chcę jeszcze pożyć troszeczkę 🙂

  23. Kornik

    @sds

    W praktyce jest to zastosowanie w warstwie strategii klasycznego rzymskiego omne trinum perfectum, oraz clausewitzowskiego boju w obliczu twierdzy. Strategia prosta i zabójczo skuteczna.

  24. pit65

    @Kornik

    Tak trójki są zabójcze 🙂

  25. Kornik

    Ale jak zwykle trzeba mocno uważać, żeby nie strzelić samobója. 🙂

  26. sds

    Wyniki Polska Rządzi zostały zaktualizowane.

    Jak w wątku napisał Ethan, właściciel myfxbooka tak kosmiczny wynik rozwalił kompletnie dotychczasowy sposób monitorowania rachunków:
    “his trading system fails our calculations due to an issue on our side, which prevents the system to be updated correctly”

    Obecnie mamy przychód “jedynie” +21 801% od początku trwania inwestycji.

    Za to wartość max. obsunięcia CT obecnie wynosi 0 (poprzednio notowano 23%).

    Wynik październik +1884%
    Wynik listopad +1003%

    Tak czy siak Admiral ma niełatwo z gościem, który zabiera im około miliona PLN z kapitału 🙂

    @Kornik i pit65
    Pisałem o ekstremalnych jazdach. Zawsze możesz wsiąść to do swojego arsenału kompetencyjnego i po przetestowaniu go zbudować model zarabiający 10% miesięcznie przy max. dd 3%. Twój wybór czy w to wchodzisz 🙂

  27. pit65

    @SDS

    Aż takim “ramolem” nie jestem 🙂
    Akceptuje dd -10%.
    Pozostaje nierozwiązywalna sprawa sprawa timeframu 1M.
    Tak czy owak za zaproszenie szczególnie zaś za pomysł rozbudowy-

    Thanks.

  28. sds

    Hmmm. Sam eksploruję kwestię handlu z ręki z wyprzedzającym datafeedem w stosunku do brokerów mt4.

    Chodzi o kwestie arbitrażu pre-cenowego, jest nieco o tym na forum kreslika, są w sprzedaży EA po 2 tysiące $, które na demo pozwalają zarobić na dom w jeden wieczór.

    W skrócie coś co pozwala osiągać przewagę pozwalającą gościom typu Green7 wygrywać konkursy na demo o mercedesy lub ze słabymi mm dopóki nie złapią, że ktoś wykorzystuje ich słabe punkty:)

    Może Ci służyć jako ciekawy wskaźnik wyprzedzający dla handlu z ręki na SR/LT itp. kiedy widzisz, że cena już rusza w jakąś stronę zanim wykres Ci to pokaże.

    Wykres w mt jest opóźniony ok. 2000 ms, co pozwala wskaźnikowi z szybszego datafeed dawać obraz faktycznej sytuacji, zanim kreski ją odzwierciedlą.

    Połączenie wiedzy o dających przewagę setupach (zobacz choćby my-overtrading.blogspot.com/) plus technologiczną przewagę jaką daje wiedza z niuansów działania serwerów mt4 może dać więcej niż jakieś mżonki ze starych książek o Wizzardach 🙂

    Nie ma co się bać M1/M5, okazuję się że logika działania jest ta sama w niektórych kwestiach co na D1, tyle że dzieje się to o galaktykę szybciej.

  29. sds

    >Pozostaje nierozwiązywalna sprawa sprawa timeframu 1M.

    Jeśli chodzi o realistyczne testy to korzystasz z datafeedu Dukasa konwertując do mt4 vide http://eareview.net/tick-data. Kłopot, że na takich TF możesz mieć tylko wyniki poglądowe, negujące słabsze koncepty niż cokolwiek potwierdzające.

    No chyba, że ulegasz pewnej dewiacji, polegającej na tym iż testy na historii przy wykorzystaniu oprogramowania typu TradingBlox czy Mechanica da Ci takie edge, że będziesz bogiem rynku. Jeśli jeszcze w to wierzysz to popatrz np. na tktrading.blogspot.com czy na rankingi funduszy z uwględniem LTCM, od razu można się przebudzić 🙂

    To co działa jest zwykle KISS (jeśli wiesz co chcę napisać).
    A więcej merytorycznie na tym forum nie chcę się już wypowiadać. Pasuje mi rola wsiowego trola 🙂

  30. blackswan

    dobre wpisy sds, sam z forexem nie mam nic wspolnego, ale coraz bardziej mnie zachecasz, mimo ze z reguly nie lece na hasla ‘1000%’ w miesiac itp., niemniej jednak rozumiem dokad zmierzasz

    timeframe 1M jesli chodzi o szukanie sygnalow jest mi rowniez kompletnie obcy, bo nawet na najplynniejszych indeksach jest bardzo powazny problem z oddzieleniem szumu od czegokolwiek informacyjnego na takim interwale; jestem w stanie natomiast zrozumiec sens uzycia na bardzo plynnej parze walutowej…

    udostepnil bys do siebie na krotka chwile maila? thx

    ps. rozumiem dlaczego pasuje ci rola wsiowego trola ;D

  31. lesserwisser

    @ sds

    “Połączenie wiedzy o dających przewagę setupach (zobacz choćby my-overtrading.blogspot.com/) plus technologiczną przewagę jaką daje wiedza z niuansów działania serwerów mt4 może dać więcej niż jakieś mżonki ze starych książek o Wizzardach :)”

    Tylko pozazdrościć entuzjazmu i wiary w setupy i przewagę technologiczną. Wiedza technologiczna jest poza moim pojęciem więc może tak oto pisze się nowe rozdziały książki o współczesnych czarodziejach rynku? 🙂

    Jeśli zaś idzie o te zalinkowane setupy, które mają dawać przewagę to mam pewne wątpliwości czy one faktycznie dają przewagę, jako że w niektórych przypadkach wyraźnie kłócą mi się z przyjętymi zasadami i kanonami analizy technicznej oraz tradingu technicznego.

    Przykładowo wykres cenowy na setupie 1 to klasyczna górka czyli top po/przy którym następuje lokalna konsolidacja, po której niekoniecznie musi następować odwrócenie trendu.

    Tak więc wejście pozycją sprzedaży (nawet jak nastąpi odbicie od górnej bandy) jest dyskusyjne i ryzykowne, moim zdaniem.

    Ba, nawet wyraźny spadek notowań może mieć charakter tylko przejściowego wycofania (i często taki ma) po którym następuję kontynuacja trendu wzrostowego.

    Co więcej wykreślenia zniżkowej linii trendu, przez tylko jeden punkt zwrotny, ma charakter bardzo arbitralny jeśli idzie o kąt jej nachylenia a nawet kierunek.

    No ale, kto wie, może w ten sposób powstają nowe, bardziej skuteczne, teorie i metody.

    Na marginesie tych tzw. setupów mam dwa pytania:

    1. co dokładnie rozumiesz przez setup?
    2. co konkretnie znaczy SR na tych setupach oraz wyrażeniu ” w handlu
    z ręki na SR/LT?

    Aha i jeszcze jedna prośba – o podanie linka/namiaru na wspomniane forum kreslika oraz na te “EA po 2 tysiące $, które na demo pozwalają zarobić na dom w jeden wieczór”, bo jestem tym poważnie zainteresowany.
    Poważnie, bo mnie żona strasznie pili i piłuje na zakup dobrego domu!

  32. pit65

    @less

    kreslik.com

    S/R – naprzemiennie opór wsparcie tam gdzie cena uderza 2,3 razy

    SR/LT – tam gdzie spotyka się SR z LT.

    To jest KISS Less. Przykłady setupów realnych wszystko rozjasniają.
    Nie ma potrzeby gdybać przebije czy nie przebije- albo wchodzisz , albo czekasz na lepszy setup.

    To nie jest wcale nowa metoda , to stary dobry trading w neotechnicznym wydaniu oprócz arbitrażu arbitrażu pre-cenowego , który osłabia twoje wątpliwości czy dany S/R , LT zadziała.

    Kwestia wyników i chaty dla żony jest jednak tylko w Twoich rękach 🙂

  33. lesserwisser

    @ pit65

    Dzięki że mnie oświeciłeś, jesteś złoty chłopak.

    “To jest KISS Less. Przykłady setapów realnych wszystko rozjasniają. Nie ma potrzeby gdybać przebije czy nie przebije- albo wchodzisz , albo czekasz na lepszy setup.”

    Mam nadzieję, że nie jest to kiss of death. Zazwyczaj bowiem nic nie jest takie proste jak się wydaje, na pierwszy rzut oka, bo nalezy patrzec na calokształt.

    To nie kwestia gdybania, przebije czy nie przebije, tylko kwestia wyboru czy i co robić. Jest przebicie, czy go, nie jest w tej sytuacjio aż tak istotne. Ja zwracam uwage na fakt, że nawet przebicie dołem (brekdown) nie jest wcale oznaką że ceny dalej pójdą w dół.

    “To nie jest wcale nowa metoda, to stary dobry trading w neotechnicznym wydaniu oprócz arbitrażu arbitrażu pre-cenowego , który osłabia twoje wątpliwości czy dany S/R , LT zadziała.”

    Widocznie, zgodnie z powszechnym trendem, mamy tu do czynienia z trejdowaniem inaczej, gdzie liczą się umiejetności neotechniczne. 🙂

    Przyznaję nez bicia, że po raz pierwszy słyszę o arbitrazu pre-cenowym. Jak to się człowiek uczy całe życie!

    PS

    Ale wciąż nie wiem, co to dokładnie jest ten cały setup, którym to termine tak często szafuje się na blogach?

  34. pit65

    @less

    Złoty nie jastem bom zbyt wolny na interwał 1M 🙂
    Wyjaśniłem jak rozumiem to o czym prawił sds.
    O arbitrażu pre-cenowym też nie słyszałem , ale jeżeli istnieje to jest to takie coś co technologicznie daje Ci mozliwość podglądania przyszłości w interwale milisekundowym i rozwiać Twoje wątpliwości co do skuteczności danego S/R i LT
    Setup to setup jezykoznawcą nie jestem jak Ty , ale liczę na “zemstę Chińczyka” 🙂

  35. lesserwisser

    @ pit65

    Nawet jak nie jesteś złoty chłopak to jesteś równy chłop i tylko nie kryguj się i nie mów, że w rzeczywistości jesteś kanciasty. 🙂

    Te milisekundy to mnie nie tyle przerażają ile są poza moimi zdolnościami postrzegania. Jakże ten świat przyspieszyłł!

    Moje pytanie o setup to nie żadna podpucha, bo sam mam problemy z właściwym zrozumieniem tego wieloznacznego terminu, co już kiedyś sygnalizowałem. Zresztą parę razy poprosiłem blogowiczów o pomoc w ty względzie, ale bez odzewu, niestety.

    Setup okazał się chyba najtrudniejszym terminem w słowników terminów analizy technicznej i zwrotów rynkowych, nad którym pracuję.

  36. sds

    Panowie.

    Pierdzielicie jak nastoletnie dziewice o seksie na znanym portalu dla młodych serduszek.

    Jakie AT, zdaje się, że na tym blogu wszelkie dogmaty z książek z przed 30 lat zostały skutecznie obalone. I całe szczęście. Rok temu proponowałem cykl o obalaniu mitów o tzw. handlu systemowym … ale jakoś nie było ku temu czasu:)

    Zrozum, dziś liczy się tylko cena i miejsca gdzie ona reaguje w jakikolwiek sposób. Np. na samym EURUSD było dziś z 250 pips do wyjęcia na niskim time frame (TF). Sam wyciągnąłem z tego kilkadziesiąt vide obrazek. Możliwe?

    https://lh4.googleusercontent.com/-Xzy1NuOOK7o/Ts6rOQl8P7I/AAAAAAAAAEw/Yv1V1vMBbpw/s912/moje_bossa.png

    Eee, to pewnie jakaś lipa:)

    Szukasz info o wykorzystywaniu HFT w tradingu i udowodnieniu Ci, że to daje przewagę? Forget young boys. Natomiast pewnie za 10 lat (jak to przestanie działać) pojawi się książka HFT Wizzards i GZalewski za 15 lat ją przetłumaczy i wyda po polsku. I może będzie o tym jakieś wystąpienie w Kołobrzegu A.D. 2025 kiedy dawno będzie pozamiatane:)

    No chyba, że masz inne ambicje i chcesz mieć taki nowy FaceBook zanim przeczytasz w książce o tym że biznes internetowy to była szansa lat 10-20 XXI wieku i że te firmy rozwijają się w skali 8% rocznie.

    Każdy innowacyjny produkt (np. żarówka) z początku wydawał się absurdalny. Podobno w 2000 roku Paryż miał się stać nieprzejezdny z powodu ilości końskich kup zalegających główne ulice….. Ale zawsze możesz się ze mną nie zgodzić i poczytać o dwóch słupkach Collinsa z 1987 roku 🙂

  37. sds

    >Te milisekundy to mnie nie tyle przerażają ile są poza moimi >zdolnościami postrzegania. Jakże ten świat przyspieszył!

    Po to inwestujesz w VPS-a za >100$ miesięcznie ulokowanego jak najbliżej serwera brokera (najlepiej w tej same serwerowni) aby być pierwszy na rynku, zanim konkurencja ruszy o kilka punktów notowania lub zanim broker mt przez swój system notowań wprowadzi z in na serwer i zrobi na out do klienta jakieś kwotowanie. Załóżmy że masz 200 zleceń miesięcznie, 2 pipsy przy 1 locie (harcerze) daje Ci +100$ ponad poniesione koszta.

    >Moje pytanie o setup to nie żadna podpucha, bo sam mam problemy z >właściwym zrozumieniem tego wieloznacznego terminu, co już kiedyś >sygnalizowałem. Zresztą parę razy poprosiłem blogowiczów o pomoc w >ty względzie, ale bez odzewu, niestety.

    Setup czyli warunki wejścia/wyjścia w rynek. Dla jednego setupem jest sygnał z hiper-duper-walk-forward-non-curve-fitted oprogramowania, komentarzy rynkowych Pitra Kuczyńskiego czy Twojej obserwacji czystej ceny poza tym wszystkim które wg. Ciebie daje szanse na odpowiedni edge.

  38. sds

    >Mam nadzieję, że nie jest to kiss of death. Zazwyczaj bowiem nic nie jest takie proste jak się wydaje, na pierwszy rzut oka, bo nalezy patrzec na calokształt.

    Jest proste jak kopulacja. Reguła KISS (ang. Keep It Simple, Stupid, czyli nie komplikuj, głupku) jest często wspominana przy dyskusji architektury lub szczegółów budowy projektów. Jej istotą jest dążenie do utrzymania eleganckiej i przejrzystej struktury, bez dodawania niepotrzebnych elementów za wikipedia…

  39. sds

    A tak swoją drogą Nissan GTR 2012 przeszedł mi chyba koło nosa). Wiem wiem, na historii każdy jest mądry:

    lh4.googleusercontent.com/-9SvwRxjkjRE/Ts7XWfL8ZSI/AAAAAAAABEU/dYsUXPYlgqM/s912/inne_2.png

    lh5.googleusercontent.com/-L0loGfC9dmc/Ts7XaTlJPcI/AAAAAAAABEc/ybvI_DVmzfU/s912/inne_3.png

    lh6.googleusercontent.com/-GHIU3sY6kYc/Ts7XTLTnTNI/AAAAAAAABEM/lj7FC4K9a-I/s912/inne_1.png

  40. lesserwisser

    @ sds

    Dzięki za odzew i serię (p)odpowiedzi, dających do myślenia.

    “Jakie AT, zdaje się, że na tym blogu wszelkie dogmaty z książek z przed 30 lat zostały skutecznie obalone. I całe szczęście. Rok temu proponowałem cykl o obalaniu mitów o tzw. handlu systemowym … ale jakoś nie było ku temu czasu:)”

    Wprawdzie nie zauważyłem, aby dogmaty z książek z przed 30 lat zostały obalone (i to wszystkie), ale nie zaprzeczam bo może tu chodzi o książki, których akurat nie znam.

    Znam natomiast pewne książki sprzed 50 lat i więcej, dogmaty z których nie zostały wcale obalone, problem z tym że mało kto je zna i czyta. Na szczęście.

    Natomiast to wielka szkoda, że nie został pociągnięty dalej, proponowany przez Ciebie, temat o obalaniu mitów o handlu systemowym.
    Wielka szkoda bo mi mój nos i doświadczenie mówi, że ta przewaga, którą one mają dawać (co tak usilnie forsuje Kathay) ma rzekomy i przejściowy charakter, wynikający głównie z przypadkowego układu statystyki. Układu, który nie a charakteru systematycznego.

    Myślę, że byłoby wielce ciekawe, gdyby temat ten został jednak podjęty!

    Wprawdzie nie szukam informacji o HFT, bo byłyby one mało przydatne dla mnie, gdyż takie oprzyrządowanie i oprogramowanie jest poza zasięgiem moich możliwości percepcji i obsługi, ale myślę że za 15 lat to GZalewski raczej nie będzie wydawał książek tylko jakieś ebooki lub inne cuda eletro-sztuki, których ja i tak nie przeczytam, bo może nie już nie być na tym świecie. Ale takie cóś to nie jest, jak dla mnie, książką.:(

    Ja wiem, przypadkiem co znaczy KISS ( vide: nic nie jest takie proste jak się wydaje) ale wiem również co znaczy kiss of death i językowo i w analizie technicznej.

    “Setup czyli warunki wejścia/wyjścia w rynek….”

    Mniej więcej tak to rozumiem, natomiast samo określenie “warunki wejścia/wyjścia w rynek” całkiem trafnie to ujmuje. Wciągam więc to znaczenie do swojego AT, jako czwarte już znaczenie terminu setup.

    Pozdrawiam

    PS

    “Pierdzielicie jak nastoletnie dziewice o seksie na znanym portalu dla młodych serduszek.”

    Aha i jeszcze jedna prośba – o podanie linka/namiaru na wspomniany portal, a nóż – widelec się przyda, bo faktycznie nic nie “Jest proste jak kopulacja.” 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *