Prezes popiera spekulantów

“Jest wielka szansa, że już niedługi krótka sprzedaż będzie dotyczyła większej liczby spółek. Odpowiednia ustawa czeka już tylko na podpis prezydenta. Krótka sprzedaż jako instrument finansowy szalenie by się przydała, szczególnie w tym roku.Ludwik Sobolewski (Puls Biznesu, za TVN CNBC)

Cieszy zmiana optyki prezesa GPW, który jeszcze kilka miesięcy temu utyskiwał na analityków prognozujących załamanie rynku, bądź zdaniem prezesa odpowiedzialnych za spadki dzięki jednemu, za to mocno niepodpowiedzialnemu słowu (przypomnę, chodzi o Armagedon) 😉

Cieszy również, że wreszcie wygląda na to, że przyjął, iż na rynku giełdowym się gra a nie tylko inwestuje. Mamy bowiem “grę na zniżkę”, ale mało kto słyszał o “inwestowaniu na zniżkę”. Zresztą cóż by to było za inwestowanie, skorow zamierzeniu liczy raczej na “zwijanie” się firmy, niż jej rozwój. Czyli byłoby to “inwestowanie a rebours”.

Swoją drogą ciekawe, czy GPW podążyłaby śladem innych o również wprowadziła odpowiednie ograniczenia, żeby zapobiegać spadkom.

PS. Zastanawiam się, czy wypowiedź prezesa została przycięta przez redaktorów  PB, czy też faktycznie tak brzmiała. Bo pierwsza jej część jest cokolwiek niefortunna. Wygląda bowiem, tak jakby ustawa determinowała jakie spółki można sprzedawać krótko.

A już inna sprawa to fakt, czy prezydent podpisze, czy nie podpisze. Bo rokowania się różne.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

13 Komentarzy

  1. mwojciechowski

    Zgodnie z nową ustawą to na GPW będzie ciążył obowiązek monitorowania krótkiej sprzedaży w tym określenia kryteriów klasyfikacji spółek dopuszczonych do krótkiej sprzedaży.
    To może oznaczać, że GPW będzie chciała złagodzić kryteria – to tylko moje luźne dywagacje.

  2. Maciek

    Ja bym powiedział że krótka sprzedaż to w konsekwencji też inwestowanie albo inaczej wydatnie przyczynia sie do efektywnego inwestowani i spełniania jednej z podsawowych funkcji giełdy jaką jest wycena i alokacja kapitału poprzez odprowadzenie kapitału z projektów i przedsięwzięć (wyrażonych akcjami spółki) które uznajemy za ekonomicznie nieefektywne do tych które oceniamy jako najbardziej perspektywiczne i te które w przyszłości maja najlepiej i najopłacalniej wykorzystać ten kapitał.
    Czyli sprzedając krótko i odprowadzając w ten sposób kapitał z kiepskiej spółki a później inwestując je ponownie w b.dobre spółki przyczyniamy się wydatnie w procesie oceny ekonomicznej efektywności przedsięwzięć gospodarczych a i co za tym idzie jakże naturalnym i niezbędnm procesie uzdrawiania i optymalizowania struktury całej gospodarki.

  3. karlkir

    JAK ZNAM ŻYCIE MOMENT WEJŚCIA TAKIEJ MOŻLIWOŚCI WYZNACZY KONIEC BESSY 🙂

  4. gzalewski

    @karlkir
    zwracanie uwagi, czesto uwazane jest za niegrzeczne. NIemniej jednak tak dla porzadku, bo byc moze po prostu o tym nie wiesz. Uzywanie wielkich liter w necie, uznawane jest za KRZYK i nie jest specjalnie dobrze widziene, jesli takiej roli nie ma pełnić.

    A juz do rzeczy. Wprowadzanie krótkiej sprzedazy (faktycznych mozliwosci) trwa juz w Polsce 10 lat. Nie przywiazywal bym wiec znaczenia, co do tego co bedzie oznaczal jej moment faktycznego wejscia w zycie

  5. jack

    Co do tego wporwadzenia to sa plusy i minusy. Polski rynek jest zbyt plytki na takie rozwiazania, z drugiej strony to pozwoli urealnic wyceny spolek, ktore bez mozliwosci krotkiej sprzedazy sa przeszacowane.
    Z drugiej strony to mysle, ze sa bardziej palace problemy GPW niz wprowadzenie krotkiej sprzedazy. Wg mnie nalezy cos zrobic z przede wszystkim insidingiem, manipulacja kursami (prezes idm chwali sie gra na kontraktach a KNF nic, za to zajadle sciga emeryta z kapitalem kilku tysiecy zl) oraz spolkami smieciowymi.
    Bo ta krotka sprzedaz (oczywiscie jesli zostanie wporwadzona na wszystkie spolki) oznacza,ze na np na FONie bedzie mozna stukac 100% w obie strony 🙂 😀 😀

  6. Thom

    Jeszcze kilka takich tytułów, a Pierwszy Marksista RP (czyt. Prezydent) nie podpisze. Ma on bowiem genetyczną niechęć do spekulacji i jej uczestników – czemu nie raz dawał wyraz:)

  7. Jerzy Olszewski

    Genetyczną niechęć do spekulacji miał twórca podatku giełdowego , niejaki G. Kołodko i jego następca M. Belka.
    Prezydent Kaczyński nie zawetował , jak na razie , żadnej ustawy gospodarczej, a ostatnio podpisał jedną z ustaw dotyczących nowych regulacji rynku kapitałowego.

    Apeluje o trzymanie się faktów , a nie rozpowszechnianie swoich mylnych wyobrażeń ukształtowanych w wyniku czarnego PR.

    Wracając do tematu , jakim był Prezes, to dzisiejsze doniesienia zapowaidają zmianę sposobu kończenia notowań (likwidację krytykowanego, końcowego fiksingu), więc może Sobol nie jest taki najgorszy ?

  8. ryzyk.o

    Wczorajszy FT opisał jak wygląda krótka sprzedaż na świecie. A w ubiegłym tygodniu pozmieniało się niemało.

    http://ftalphaville.ft.com/blog/2008/09/22/16196/short-selling-world-wide/

  9. gzalewski

    zacytuje calosc tekstu z gazeta.pl

    “Debiut giełdowy warszawskiej GPW jest bardzo mało prawdopodobny w 2008 roku z powodu planowanego zaskarżenia nowelizacji ustawy o obrocie instrumentami finansowymi do Trybunału Konstytucyjnego przez prezydenta, wynika z wtorkowych wypowiedzi prezesa giełdy Ludwika Sobolewskiego.
    “Bardzo mało prawdopodobne, żeby debiut GPW odbył się w tym roku” – powiedział Sobolewski we wtorek w wywiadzie dla telewizji Polsat News. Dodał, że wynika to z decyzji prezydenta, aby zaskarżyć nowelizację ustawy o obrocie instrumentami finansowymi do Trybunału Konstytucyjnego.

    “To zaskarżenie nie dotyczy wprawdzie przepisów bardzo istotnych dla rynku, bardzo istotnych również w kontekście transakcji prywatyzacyjnej ale dotyczy to przepisu zawartego w tej ustawie, w związku z tym ona nie wejdzie w życie w takim terminie w jakim to przyjmowaliśmy do tej pory a więc nie prywatyzacja jako taka ale plan jej przeprowadzenia w czasie stanął obecnie pod wielkim znakiem zapytania i jest można powiedzieć niemożliwe, że ona się odbędzie w tym harmonogramie czasowym, który przewidywaliśmy” – powiedział w wywiadzie.

    Sobolewski uważa, że to nie jest dobra wiadomość dla inwestorów i dla rynku kapitałowego, bo wraz z zaskarżeniem tej ustawy odsuwa się na nieokreśloną przyszłość wprowadzenie krótkiej sprzedaży, jak i wdrożenie ważnej dyrektywy europejskiej która reguluje relacje między domami maklerskimi a ich klientami.

    W ubiegłym tygodniu wiceminister skarbu Michał Chyczewski informował, że o ile obecne zawirowania na rynkach finansowych raczej nie wpłyną na przesunięcie terminu debiutu giełdowego warszawskiej GPW, to debiut planowany w grudniu tego roku będzie zagrożony, jeśli prezydent zawetuje lub odeśle do Trybunału Konstytucyjnego ustawę o obrocie instrumentami finansowymi.

    W ubiegły wtorek, szef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki podkreślał, że prezydent ma czas na podjęcie decyzji w sprawie tej ustawy do 2 października.

    Ustawa nakłada na NBP obowiązek – zgodnie z propozycją MSP – pozbycia się 33% akcji Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych (KDPW). NBP jednak jest przeciwny temu rozwiązaniu, stojąc na stanowisku, że ustawowe nakłanianie banku centralnego do pozbycia się akcji KDPW jest poważnym podważeniem jego konstytucyjnej niezależności.

    Pod koniec lipca minister skarbu Aleksander Grad zapowiedział, że akcje GPW mają zadebiutować na giełdzie warszawskiej 27 listopada. Do rąk inwestorów ma trafić ponad 60% akcji spółki, lecz 25-35% akcji GPW będzie tzw. niemymi, czyli bez prawa głosu na walnym zgromadzeniu.

    Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) poinformowało wówczas o zmianie strategii prywatyzacji GPW. Najważniejsze zmiany obejmują wielkość emisji, wprowadzenie nowego elementu: akcji niemych oraz wypłatę dywidendy dla obecnych akcjonariuszy jeszcze przed prywatyzacją.

    Oferta kierowana rozpoczęła się przed kilkunastoma dniami, gdy MSP rozesłało zaproszenia do grupy inwestorów, którzy do końca października mają złożyć wiążące oferty nabycia. Chyczewski powiedział ostatnio, że zaproszenia te skierowano do ponad 90 instytucji. Określenie ceny sprzedaży oraz wybór inwestorów, którzy otrzymają akcje ma nastąpić 17 listopada, a w grudniu mają zostać podpisane umowy nabycia akcji.

    Natomiast w ofercie publicznej w dniach 21-31 października ma nastąpić pre-marketing, a od 4 do 17 listopada roadshow zarządu GPW oraz book-building. Na 17 listopada przewidziane jest określenie ceny i pre-alokacja akcji inwestorom instytucjonalnym, a 21 listopada oferta ma zostać zamknięta.

    Obecnie Skarb Państwa ma 98,82% udziału w kapitale zakładowym GPW, a pozostałe 1,18% akcji należy do banków, domów maklerskich oraz emitentów papierów wartościowych.

    Źródło: ISB

    i teraz juz nie wiem, czy prezes wierzy w przyjecie ustawy, czy nie. Czy moze czasem wierzy, a czasem nie

  10. gzalewski

    @J. Olszewski

    PiS nigdy nie wróci do władzy?
    Gdy pisaliśmy pierwszy program wyborczy PiS, którego byłem współautorem razem z Marcinkiewiczem, Dornem i Styczniem, to Jarosław Kaczyński zaproponował likwidację Giełdy Papierów Wartościowych. To jest ta różnica optyki.

    Kaczyński jest politycznym daltonistą?
    Jemu Giełda Papierów Wartościowych kojarzy się ze spekulacją, a ja przekonywałem go z kolegami, że jest to szansa upowszechnienia własności i transparentny sposób prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych, pozyskiwania kapitału dla najbardziej obiecujących polskich przedsiębiorstw.

    Były premier jest z innej bajki?
    Kaczyński wybrał dla siebie rolę strażnika świętego ognia. Kiedyś z Marcinkiewiczem przez kilka miesięcy pracowaliśmy nad programem ekonomicznym PiS, z budżetem zadaniowym, reformą finansów publicznych. I Kaczyński po tych miesiącach powiedział: taki program to jest znakomita gwarancja na przegranie wyborów.

    wywiad z Walendziakiem
    http://www.walendziak.pl/article.php?sid=208

  11. Jerzy Olszewski

    @G.Zalewski

    Walendziak już dawno odszedł z polityki do dużego biznesu. Jako najemnik jego opinie i wynurzenia są kompletnie niewiarygodne, bo reprezentuje interesy swojego pracodawcy, który jest, jak wiemy, w konflikcie z politykami PIS.

    Dziwię się natomiast Premierowi Marcinkiewiczowi, że tak długo wytrzymał z takim szkodnikiem i terrorystą , jak J.Kaczyński, który chciał likwidować GPW w jednej partii. Na szczęście jakoś go powstrzymał przed tą likwidacją zanim pojawił się w Londynie z jego rekomendacji i Giełda szczęśliwie przetrwała.

    Tymczasem PIS już od roku nie rządzi, a budżetu zadaniowego i reformy finansów publicznych ani widu, ani słychu. No ale może jak się spali na stosie strasznych bliźniaków, to coś się ruszy w tych tematach.

  12. Thom

    "Genetyczną niechęć do spekulacji miał twórca podatku giełdowego , niejaki G. Kołodko i jego następca M. Belka." Te "talenty" również były szkodnikami, co nie zmienia opinii o Preziu.

    "Prezydent Kaczyński nie zawetował , jak na razie , żadnej ustawy gospodarczej, a ostatnio podpisał jedną z ustaw dotyczących nowych regulacji rynku kapitałowego."

    Owszem, podpisał ustawy "konstytucyjne" dla rynku. Ale innych nie zawetował, ponieważ……nie wpływają. A nie wpływają, gdyż wiadomo, jak zareaguje Marksista (uparcie się będę trzymał tego określenia, które uważam za adekwatne, nie złośliwe).

    Poglądy Lecha Kaczyńskiego są poglądami narodowo socjaldemokratycznymi. Żaden to wstyd czy zdziwienie w sensie ideolo. Po prostu ignorancja ekonomiczna połączona z pozostałościami "ekonomii politycznej socjalizmu". Problemem jest, że ten człowiek – prowokowany przez polityczne otoczenie – moze być groźny dla dobrych rozwiązań.

  13. Pingback: LESLIE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *