Archiwum: OKI

Policzmy OKI

Jeszcze tydzień temu, gdy przygotowywałem różnego rodzaju materiały dotyczące OKI w mediach społecznościowych, rozmawiałem ze znajomymi, że my tu się napinamy, liczymy, rozważamy scenariusze, a wciąż nie ma podpisu prezydenta. To już jednak przeszłość, podpis jest, od 2027 roku Osobiste Konta Inwestycyjne będą dostępne. Możemy wiec liczyć i sprawdzać, kiedy i w jakich warunkach się opłaca.

W sieci pojawia się naprawdę sporo materiałów na ten temat, część pewne rzeczy pomija, część upraszcza, niemniej dobrze, że ta dyskusja istnieje. W każdym razie jak zawsze warto podkreślić istotną sprawę: każdy z nas ma swoje własne preferencje, oczekiwania, strategie i portfele i każdy będzie musiał sam ocenić, czy Osobiste Konto Inwestycyjne jest atrakcyjnym rozwiązaniem, czy też nie.

Konto OKI to pułapka na inwestorów

Efektywna stopa opodatkowania szwedzkich kont ISK, które są wzorem dla polskich Osobistych Kont Inwestycyjnych (OKI), zaproponowanych niedawno przez Ministerstwo Finansów, to było 23 proc. Tak wynika z raportu Szwedzkiego Stowarzyszenia Funduszy Inwestycyjnych. To znacznie więcej, niż 19 proc. podatku od zysków, który płacą polscy inwestorzy.

No i cóż, że ze Szwecji

Ubiegły tydzień w mediach finansowych, poza osiągnięciem przez WIG20 poziomu 3000 punktów, to oczywiście ogłoszenie projektu przez Ministra Finansów Andrzeja Domańskiego – OKI – Osobistych Kont Inwestycyjnych. Oczekiwane przez środowiska inwestorów od lat zwolnienie z podatku od dochodów kapitałowych przerodziło się w zupełnie nową ideę. Mam wrażenie, że przyświeca jej jedna myśl „jak tu nie zrezygnować z przychodów z podatku Belki dla państwa”, które w 2024 roku wyniosły 10,6 miliardów złotych, czyli jedną szóstą tego dochodów z podatku CIT.