IKZDE +

Chcemy, żeby OKI okazały się sukcesem. Chcemy prawda? Zwłaszcza, że OKI nie do końca jest tym rozwiązaniem, na które czekali inwestorzy. Miała być rezygnacja z dziewiętnastoprocentowego podatku od zysków kapitałowych, a rząd zaproponował coś innego, wzorując się na doświadczeniach szwedzkich. Zwolnienie z obciążeń podatkowych do limitu 100 tysięcy złotych. Powyżej tych kwot wprowadzono nieduży podatek od wartości aktywów. Można się spierać o to, czy jest to dobre rozwiązanie, czy nie. Prosta matematyka wystarczy, żeby każdy sam sobie odpowiedział, czy to jest dobre dla niego rozwiązanie. W wielu przypadkach jest i zdecydowanie warto mieć taki rachunek.

I gdy tak wszyscy poświęcali uwagę OKI, kolejne konferencje, debaty i promocje wybuchła bomba. Albo może bombka. A może bomba, ale z tych nastoletnich kawałów – mocno śmierdząca. Oto Parkiet i Rzeczpospolita, jako pierwsze ogłosiły, że pojawiły się plany „uporządkowania”, czy też jak padło w innym tekście „auatrakcyjnienia” naszego systemu emerytalnego, bo jest już za dużo tych wszystkich skrótów IKE, IKZE, PPK, PPE teraz jeszcze OKI. Pozwolę sobie zacytować materiał Parkietu z 23.10.2026.

Od blisko roku w ramach Zespołu do spraw ubezpieczeń społecznych Rady Dialogu Społecznego trwają prace specjalnej grupy roboczej, których celem jest zwiększenie liczby uczestników systemu dobrowolnego oszczędzania emerytalnego, na który składają się IKE, IKZE, PPK i PPE. W pracach uczestniczyli przedstawiciele organizacji pracodawców, związków zawodowych i rządu, w tym resortów finansów oraz rodziny, pracy i polityki społecznej, a także Komisji Nadzoru Finansowego. Nie zabrakło także ekspertów finansowych i emerytalnych. 

Specjalnie cytuję ten fragment, bo on brzmi bardzo poważnie. Zobaczmy.

Od blisko roku – czyli to coś ważnego, przemyślanego i trwającego, a nie przygotowane rozwiązania na kolanie.

Kto wziął udział:

  • Zespół do spraw ubezpieczeń społecznych
  • Zespół do spraw ubezpieczeń społecznych
  • Rada Dialogu Społecznego
  • Specjalna grupa robocza
  • Przedstawiciele pracodawców, związków zawodowych, rządu.
  • Resort finansów oraz rodziny pracy i polityki społecznej
  • Komisja Nadzoru Finansowego
  • Eksperci finansowi i emerytalni

Czemu pozwoliłem sobie na tę wyliczankę, wyjaśnię za chwilę. Najpierw jednak skoncentruję się na jednej z propozycji, która rozgrzała inwestorów (i nie tylko) w mediach społecznościowych.

Otóż chodzi o zmianę zasad podatkowych w ramach funkcjonujących do tej pory IKE i IKZE. Zwiększony zostałby roczny limit wpłat, doszła możliwość odliczenia od podatku PIT w zamian za to przy wypłacie pojawiłby się podatek ryczałtowy w wysokości 5 lub 10 procent od wartości aktywów.

Śmierdząca bomba wybuchła. IKE jest zwolnione z podatku od zysków kapitałowych. Na to umawiał się obywatel z rządem. Obywatel, który miał obawy, czy politycy nie zmienią zasad w trakcie gry, bo pamiętał jeszcze co zrobiono z OFE. Ostatecznie dał się przekonać (choć nie wszyscy), że to jego prywatne pieniądze i rząd nie może z tym nic zrobić.

No chyba, że wprowadzi podatek. Choć, drogi obywatelu, dałeś się namówić na to rozwiązanie, ze względu na zwolnienie podatkowe. Sam wielokrotnie o tym pisałem i mówiłem, podkreślając że to coś w rodzaju raju podatkowego.

Tymczasem, dobra! To nadal są twoje pieniądze, ale w ramach uproszczenia tych wielu skrótów oraz uatrakcyjnienia pozwolimy sobie nieco zmienić zasady opodatkowania.

Śmierdząca bomba wybuchła między innymi na X, gdzie inwestorzy od razu mieli flashback z OFE. Ciekawe dlaczego, prawda?

Od czasu do czasu, w licznych dyskusjach pojawiał się głos nawołujący do opamiętania, że to nie jest propozycja rządowa, tylko jakiejś tam rady, i że w ogóle to tylko propozycja. Ale opary śmierdzącej bomby były tak gęste, że nikt tych nawoływań nie słuchał.

Co więcej sytuacja była rozgrzana, tymczasem komunikacja ze strony rządu była zerowa. Zerowa. Żadnego wyjaśnienia w stylu: „to tylko propozycja jednego z ciał doradczych, musimy się wsłuchać”. Cisza.

Carmine Gallo, autor i ekspert komunikacji wypowiedział kiedyś zdanie: Jeśli sam nie opowiesz swojej historii, zrobi to za ciebie ktoś inny. Wyjaśniał, że brak komunikacji pozwala innym narzucić własną narrację, bardzo często niezgodną z faktami. Chyba, że….

Wybaczcie mi, że taka myśl przyszła mi do głowy. Wydaje mi się, że jestem odporny na wszelkie spiskowe teorie, ale przemknęło mi przez myśl – a co jeśli to taki „balon próbny”. Ta koncepcja, zgodnie z którą władze wysyłają czasami jakiś trudny pomysł do przetestowania, żeby sprawdzić, jak da się to wprowadzić.

I takie też tezy pojawiły się w przestrzeni internetowej. Zaczęli tryumfować ci, którzy parę miesięcy temu mówili, że podatek od aktywów w OKI, to tylko przygotowanie pod to, żeby opodatkować oszczędności Polaków. Ciekawe czemu pojawiały się teksty o zaufaniu do państwa?

I co ja mam drogi rządzie odpowiedzieć na taki zarzut, podczas kolejnej konferencji gdy opowiadam o zaletach IKE? Mam się uśmiechać, czy dać sobie uciąć rękę, że politycy nie zmienią umowy z obywatelem?

Jestem trochę bardziej dociekliwy i postanowiłem sprawdzić, czym jest owo ciało, które podobno jest odpowiedzialne za ten pomysł. Skoro nie jest to pomysł rządu. Nie jest to trudne.

Skład znajdziecie pod tym linkiem:

Zamieściłem ten link na X. I spodobał mi się komentarz jednego z obserwujących

Pracodawcy 11 przedstawicieli. Pracownicy 4. Co pracodawcy mają do moich składek IKE/IKZE ?

No właśnie – co przedstawiciele tych wszystkich związków, rad, towarzystw, konfederacji mają do MOICH PRYWATNYCH PIENIĘDZY, na MOJĄ PRYWATNĄ EMERYTURĘ. Nie wypada mi tu takich słów używać, ale chciałbym powiedzieć: od…czepcie się od mojej kasy. Zresztą swoją ocenę wydali również internauci. Bardzo dosadnie. Członkiem wspomnianej rady jest między innymi Robert Gwiazdowski, który jest aktywny w necie i nawet ostatnio zyskał sławę wśród inwestorów zrównując giełdę z kasynem, czemu poświęciliśmy kilka wpisów na blogu (Wchodzisz na giełdę czy do kasyna, Giełdowy hazard). Został więc wezwany do skomentowania.

I pozwolę sobie wkleić jego komentarz

Chciałbym to dobrze zrozumieć. Zespół pracuje od roku. Składa się z przedstawicieli poważnych instytucji, które wymieniłem wyżej. Do mediów dotarły założenia zmian. Potraktowane bardzo poważnie. I oto jeden z przedstawicieli ciała, które stoi za propozycją mówi, że nie, że to takie tam. Ktoś sobie coś zażartował. Wicie, rozumicie.

Ja nawet nie wiem, jak to skomentować. Nie ma tematu w sumie. Rada się zbiera, członkowie biorą diety, ryczałty, dyskutują, mają poważne opracowania, na pewno korzystają z najnowszych analiz i badań i tak czasem sobie rzucą „a może byśmy tak opodatkowali, bo przecież nie może tak być, żeby nie było podatku”.

Aha, panie Robercie co mam zrobić z taką informacją z innego tekstu w Parkiecie (z 27.10). Wynika z niego, że 26 października grupa zebrała się, aby przyjąć ostateczną wersję raportu, i nie wprowadziła znaczących zmian merytorycznych.

Czyli ta jakaś tam rzucona myśl jednak jest traktowana poważniej?

Jeśli zależy nam na sukcesie OKI i przekonywaniu ludzi do długoterminowego oszczędzania to przede wszystkim istotne jest, żeby państwo, co kilka lat nie zmieniało zasad. A jeśli pojawiają się wątpliwości, czy zmiany będą, czy nie, to warto je rozwiać, jak najszybciej. Brak komunikacji jest przyzwoleniem na każdą interpretację.

[Photo by chaitanya pillala on Unsplash]

Podziel się tym artykułem:

Polecamy

Autorzy

Najnowsze komentarze

  1. Podejście jedno z najlepszych. I z całą pewnością masz świadomość tego, że większość tego nie wytrzyma i „nie ogarnie”. W…

  2. Dla mnie to normalne podejście, to instytucje finansowe podgrzewają emocje wśród klientów, licząc na zwiększenie obrotów. Spadkobiercy są jeszcze zbyt…

  3. Intrygujące podejście 🙂 Horyzont inwestycyjny nieskończoność. Uczysz spadkobierców takiego podejścia? Szczególnie ta baznamiętność może być trudna do opanowania. Szczególnie, jak…

Tagi

Najnowsze wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *