Wykres dnia: poradnik recesyjny

Cyrk „brexit” powoli wyjeżdża z miasta, cyrk „USA-Chiny podpisują umowę” daje jeszcze sporo przedstawień, ale już nie bawi, więc przez chwilę proponuję zająć się czymś poważniejszym.

A ponieważ uwielbiam wszelkie statystyczne historie obrazkowe, więc podbieram z marketwatch.com poniższy diagram w celach edukacyjno-refleksyjnych do tej rubryki.

Pokazuje on mianowicie, jak statystycznie zachowywały się niektóre aktywa na kolejnych stadiach minionych recesji w latach 1926-2019, a przecież właśnie kolejną od miesięcy zapowiadają w USA (i pewnie na świecie):

I do tego obrazka kilka wyjaśnień, spostrzeżeń i refleksji:

U.S. stocks – tak mniej więcej zachowuje się indeks S&P 500, ale trzeba zauważyć jedną prawidłowość – akcje odbijają się od dołka jeszcze w trakcie recesji, w pierwszej jej połowie. Więc jest to bardziej okazja do zatankowania portfela niż jego porzucania w emocjonalnym szale. Problem w tym, że recesję w pełni określa się dopiero po jej zakończeniu, ale mnie więcej wiadomo, kiedy w nią wchodzimy, ponieważ wówczas spada PKB do ujemnych wartości. Spadek indeksów statystycznie zapowiada recesję miesiące naprzód.

Treasury bonds  – obligacje skarbowe. Ciekawe, że zarabia się na nich dopiero w drugiej fazie recesji, nie są więc aż takim dobrym schronieniem, a traci się na nich zanim recesja rozkwitnie. W obecnej fazie mamy zdaje się lekkie przesunięcie związane z bańką obligacyjną, czyli odsetki maleją do zera a ceny obligacji rosną niebotycznie, czyli jak w 1 fazie recesji.

Gold – złoto. Rośnie najbardziej tuż przed i w pierwszej fazie recesji, co widzimy od tygodni. Ale teoretycznie da się na nim całą recesję przeczekać.

Equity defensive sectors – uznawane za defensywne akcje z niektórych sektorów (m.in. komunikacja czy zdrowie). Nie powinno się ich pozbywać podczas 1 fazy recesji. Problem w tym, że nie bardzo mamy odpowiedniki na GPW. Podział na branże wprawdzie istnieje, mamy wśród nich nadmiernie dominujące a innych brak, ale nie podejmę się teraz oceny, które są rzeczywiście defensywne i czy pokrywają się z tymi w USA.

High dividend stocks – akcje o wysokich dywidendach. W miarę dobrze przechodzą recesję.

High quality stocks – akcje najwyższej jakości. Bardzo dobra odporność na recesję. Tutaj dane o nich brane są z funduszu AQR i chodzi o spółki o przodującej zyskowności, płacące dywidendy, szybko rosnące, uważane za bezpieczne. Pytanie czy mamy takie w Warszawie? Czy są u nas jakieś spółki na dziś, które można kwalifikować jako wysokiej jakości?

Hedge fund – macro – fundusze hedgingowe zorientowane globalnie. Świetnie radzą sobie z recesją, choć dla nas praktycznie niedostępne.

Low volatility/low beta stocks – tzw. „mało ruchawe”, dobre na recesję. Mają niewielką zmienność i są nieskorelowane z indeksem rynkowym. Ponownie nie pokuszę się o wskazanie ich na GPW.

Wniosek natury ogólnej na koniec: nie jest prawdę, że wszystkie akcje ulegają recesji a obligacje przed nią chronią. Co widać na załączonym obrazku.

–kat—

Podziel się tym artykułem:

Polecamy

Autorzy

Najnowsze komentarze

  1. @ Czytelnik To są interesujące pytania ale wymagają dobrej, "długiej", bazy danych z notowaniami amerykańskich spółek.

  2. 1. Czy takie same zależności/zachowania kursów można zaobserwować w przypadku pojedynczych akcji? Mam tutaj wątpliwości. 2. Kiedy po kilkuletnim boomie…

  3. To jest bardzo ciekawy komentarz, dziękuję. Zastanawiam się teraz, skoro taki spadek oczekiwanych zysków (do 3% w IIQ-2027) jest spodziewany,…

  4. Tak. 12345678901234567890 (te cyferki są tylko dlatego, że tak krótki komentarz nie był akceptowany) 🙂

Tagi

Najnowsze wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *