Wykres dnia: krach na srebrze

Wiadomo, że jeśli coś rośnie pionowo, to zmiana kierunku bywa bolesna. Tak było ze srebrem, które w piątek zaliczyło klasycznych krach.

Kurs spadał już ok. 35%, by na koniec sesji zakończyć na -28% (różnie to wygląda na różnych platformach). To drugi w historii taki spadek. Pierwszy miał miejsce 27 marca 1980, gdy kurs nurkował o 50%, a skończył na ok. -33%. To finał historii braci Hunt, którzy manipulowali wtedy rynkiem.

Uwaga: nie sprawdzajcie cen historycznych na stooq.pl. Tam są totalne przekłamania- podano, że kurs spadł tylko 4,5% podczas krachu w 1980.

Piątkowa sesja na obrazku:

Można by skwitować to banalnym: szybko rosło, mocno spadło, norma. Tym razem historia była bardziej zawikłana. Był jednak kamyczek, który uruchomił lawinę.

Kurs rósł dość gwałtownie przez ostatnie tygodnie z powodu braków srebra, popytu przemysłu i ograniczeń sprzedaży wprowadzonych przez Chiny. Na to nałożyła się spekulacja, w rezultacie powstała bańka, było kwestią czasu, by pękła.

Z powodu ogromnej zmienności giełdy zaczęły podnosić zabezpieczenia i zmniejszać lewary.

13 stycznia 2026 r.: Chicago Mercantile Exchange (CME) zmieniła system depozytów dla kontraktów futures na srebro ze stałej kwoty dolarowej na procentową (w oparciu o wartość kontraktu). To zwiększyło wymagania kapitałowe proporcjonalnie do wzrostu ceny, ograniczając lewarowanie i tworząc ryzyko masowych wezwań do uzupełnienia depozytów (margin calls) nawet przy małych spadkach. Jeśli kurs rośnie nagle ze 100 na 120, czyli o 20%, to proporcjonalnie o tyle zwiększa się depozyt.

27 stycznia 2026 r.: CME dwukrotnie podniosła procentowe wymagania depozytowe w ciągu tygodnia, aby zapewnić odpowiednie pokrycie zabezpieczeń w warunkach wysokiej zmienności. To stworzyło naciągniętą sprężynę presji sprzedażowej, zmuszając inwestorów lewarowanych do likwidacji pozycji lub wpłacania dodatkowego kapitału. CME daje czas na dopasowanie pozycji, nie odbywa się to natychmiast.

Wielu brokerów z całego świata, w tym tych od CFD, zaczęło także podwyższać zabezpieczenia, ale podaż z tego tytułu jeszcze nie działała spadkowo, spekulacja wygrywała oraz wyciskanie krótkich pozycji.

W piątek CME ponownie podniosła poziom zabezpieczeń w trakcie sesji (z datą 2 luty na wejście w życie). W rezultacie depozyty z początkowych 9% urosły do 15% (45% na najbliższy miesiąc rozliczeniowy).

30 stycznia 2026 r. (dzień krachu): Prawdziwy problem wystąpił na rynkach azjatyckich: fundusz UBS SDIC Silver Futures Fund notowany na giełdzie w Shenzhen handlował z premią 36-64% w stosunku do kontraktów na Shanghai Futures Exchange (SHFE). To oznaczało, że fundusz o tyle był przewartościowany wobec posiadanych zasobów metalu lub instrumentów na niego. Inwestorzy spekulacyjnie przepłacali za nabycie jego jednostek z powodu hype’u na srebro i braku alternatyw w Chinach. Giełda w Shenzhen wprowadziła awaryjne całodniowe wstrzymanie handlu dla SDIC Silver. To zdarzyło się drugi raz, pierwszy tydzień wcześniej. Zamknięcie stworzyło pułapkę płynności dla chińskich inwestorów instytucjonalnych i detalicznych. Nie mogąc zlikwidować pozycji krajowych, musieli oni sprzedawać srebro i kontrakty futures na CME, aby pozyskać gotówkę lub zabezpieczyć ekspozycję.

Krach wynikał nie tyle z fundamentalnej słabości srebra, lecz z nagłej podaży, braku płynności i zamykania lewarowych pozycji w kontraktach z powodu podwyższenia zabezpieczeń przez giełdy, w tym CME oraz wielu brokerów CFD w ślad za nią. Potem już odpalały się stop-lossy, dochodziła kaskada sprzedaży i sprzedaży krótkiej z rynku.

W jakiś sposób dodatkowym wyzwalaczem było ogłoszenie nominacji K.Warsha na szefa Fed przez Trumpa, co wypłynęło jak już wyprzedaż trwała. Uważa się go za „jastrzębia” – zwolennika wyższych stóp procentowych. Wyższe stopy to niższe ceny metali szlachetnych. To mogło spotęgować efekty marż i problemów w Chinach, prowadząc do kaskadowych sprzedaży. Zwrócę uwagę na pewien brak logiki w ocenie kandydatury Warsha – Trump nie potrzebuje kogoś, kto podnosi stopy, jedynie posłuszny mu urzędnik ucinający szybko stopy jest dla niego akceptowalnym wyborem. Rynek pod wpływem emocji ma jednak krótki lont i dużo nie trzeba, aby jakaś informacja szybko rozbujała kursy. Często pomagają w tym algorytmy, które nie bawią się w niuanse, tylko szybko dyskontują newsy na zasadzie skojarzeń, a gdy zaczyna się zadawanie pytań i refleksje, algorytmy już skasowały zyski.

Być może doszły jakieś wydarzenia kolejne i będą wypływać w kolejne dni. A szczególnie istotne jest to (na granicy spisku):

Amerykańskie bańki miały przeogromne pozycje krótkie gromadzone od dawna, które kilku z nich groziły bankructwem przy tych cenach. Takie tąpnięcie wybawiło je z kłopotu, mogły wyjść z pozycji. Np. JP Morgan wyszedł ze swoich shorts na samym dnie spadku w piątek… Bankructwo mogło zagrozić płynności samej giełdzie CME. Nie bez powodu wszystko odbyło się na ostatniej sesji miesiąca, przed jego rozliczeniem. Już sam fakt, że giganci bankowi typu JP Morgan posiadają góry krótkich pozycji na tak szybko rosnącym rynku daje dużo do myślenia.

Mówi się o potężnych stratach, to także wyjdzie w kolejnych dniach. Z pewnością wielu traderów dostanie magin call, co może spowodować kolejną falę likwidacji pozycji długich w poniedziałek, choć chętnych na kupno po „okazyjnej” cenie także przybywa.

Czy kurs wróci na szczyt? 54% głosujących w naszej sondzie twierdzi, że warto kupić. Po fintwicie już krążą wykresy z ceną 425$. Nie wiem i nawet nie będę próbował spekulować co do przyszłości. Jeśli metalu będzie brakować, popyt i tak wróci.

—kat—

Podziel się tym artykułem:

Polecamy

Autorzy

Najnowsze komentarze

  1. Podejście jedno z najlepszych. I z całą pewnością masz świadomość tego, że większość tego nie wytrzyma i „nie ogarnie”. W…

  2. Dla mnie to normalne podejście, to instytucje finansowe podgrzewają emocje wśród klientów, licząc na zwiększenie obrotów. Spadkobiercy są jeszcze zbyt…

  3. Intrygujące podejście 🙂 Horyzont inwestycyjny nieskończoność. Uczysz spadkobierców takiego podejścia? Szczególnie ta baznamiętność może być trudna do opanowania. Szczególnie, jak…

Tagi

Najnowsze wpisy

Komentarze

14 odpowiedzi na “Wykres dnia: krach na srebrze”

  1. Awatar Konlin
    Konlin

    30% spadku w jeden dzień to na pewno sporo. Ale czy można mówić o krachu, gdy patrząc na wykres cofnęliśmy się z ceną raptem o 2 tygodnie, może z małym hakiem? To jest po prostu zdrowa, delikatna korekta, proporcjonalna do wcześniejszych wzrostów.

    1. Awatar Remi

      Całkowicie się zgadzam drobna korekta która nota bene ma miejsce co roku po 26 stycznia .

  2. Awatar Konlin
    Konlin

    I jeszcze jedno – w kilku miejscach margin jest tłumaczony jako marża. Pierwszy raz się z tym spotykam, skąd to się wzięło? Do tej pory żyłem w przekonaniu że to depozyt (najczęściej) lub kredyt, np. konto typu margin to konto z włączonym kredytem brokera.

    1. Awatar GZalewski
      GZalewski

      nowi specjaliści na rynkach, którzy nie uwzględniają już ustalonego języka 😉

      1. Awatar Konlin
        Konlin

        Ale to jest w tekście Tomka a nie jakimś cytacie z forum bankiera 🙂

        1. Awatar Tomasz Symonowicz
          Tomasz Symonowicz

          Racja, racja, poprawiłem zanim jeszcze zobaczyłem komentarz. Praca w 2 językach naraz potrafi wykrzywić poznawczo umysł 🙁

        2. Awatar GZalewski
          GZalewski

          czyli ja trafiłem już na poprawiony 🙂

  3. Awatar Mama Tuska
    Mama Tuska

    zaraz, ale 17 października 2025 premia shanghai-london była -30$ i nikt nie marudził. A teraz raptem +15$ jest strasznym armagedonem

  4. Awatar Qwerty
    Qwerty

    2 (dzień) lutego, a nie 2 luty.

    1. Awatar Tomasz Symonowicz
      Tomasz Symonowicz

      To oznaczenie dnia: 2 luty, gdybym użył formy lutego musiałbym napisać drugiego lutego

  5. Awatar Czesław
    Czesław

    Pisze Pan o fundamentach, a następnie je neguje. Fundamenty były, są i będą — spadek spowodowany spekulacją ich nie znosi. Negowanie ich w tej samej analizie to logiczna sprzeczność.

    1. Awatar Tomasz Symonowicz
      Tomasz Symonowicz

      Nie bardzo wiem, w którym miejscu je neguję. Samo istnienie czy ich zmianę?
      W rzeczy samej napisałem: "Krach wynikał nie tyle z fundamentalnej słabości"

      1. Awatar Czesław
        Czesław

        Najpierw:

        "Kurs rósł dość gwałtownie przez ostatnie tygodnie z powodu braków srebra, popytu przemysłu i ograniczeń sprzedaży wprowadzonych przez Chiny."

        Następnie:
        "Krach wynikał nie tyle z fundamentalnej słabości srebra"

        Jedno przeczy drugiemu.

  6. Awatar Tomasz Symonowicz
    Tomasz Symonowicz

    Nie ma tu sprzeczności. Fundamenty się nie zmieniły, nie pojawiły się na rynku nagle tony srebra by spowodować krach. Pojawiło sie jedynie papierowe morze krótkich pozycji, co nie zmienia bilansu surowca.