W dużym uproszczeniu można podzielić inwestorów na dwie grupy: tych, którzy uważają, że w inwestowaniu wszystko jest oczywiste i tych, którzy uważają, że w inwestowaniu bardzo rzadko spotyka się klarowne sytuacje.

Ta druga grupa traktuje proces inwestycyjny jako układanie wachlarza możliwych scenariuszy i próbę odgadnięcia czy aktualna wycena rynkowa niedoszacowuje albo przeszacowuje szanse na zrealizowanie się, któregoś z nich albo efekty takiej realizacji.

Takie podejście wydaje się szczególnie naturalne w przypadku spółek na wczesnym etapie rozwoju albo spółek działających na dopiero kształtujących się rynkach. Inwestorzy zainteresowani potencjalną inwestycją w takie spółki często szukają sygnałów potwierdzających duży potencjał branży albo konkretnej spółki.

Wielu inwestorów obserwuje w tym celu decyzje sektora korporacyjnego. Wyraźne zainteresowanie dużych korporacji traktują jako potwierdzenie, że „poważni gracze” dostrzegają potencjał w nowym rynku czy nowej technologii. Jest to heurystyka, którą sam stosuję.

Można argumentować, że w dużych korporacjach pracują kompetentni ludzie, dobrze zmotywowani by podejmować decyzje przynoszące ich firmom finansowe korzyści. Jeśli branżowy potentat inwestuje w firmę działającą w pokrewnym sektorze albo rozwijającą potencjalnie konkurencyjny produkt czy usługę to najwyraźniej dostrzega w tym biznesowy sens. Co więcej, nawet jeśli popełnił błąd w swojej analizie to sam fakt dokonania istotnej inwestycji poprawia perspektywy firmy i branży, w którą zainwestował. Zarówno bezpośrednio – przez zastrzyk gotówki, jak i pośrednio – przez stworzony sygnał rynkowy.

Dziś chciałbym pokazać, że przedstawiony wyżej skrót myślowy jest użyteczną pomocą ale nie jest niezawodnym sygnałem inwestycyjnym. W poprzednim tygodniu przedstawiłem kilka scenariuszy, w których inwestycja w motyw inwestycyjny może okazać się inwestycyjną pomyłką. Jednym ze wspomnianych motywów inwestycyjnych był dynamicznie rosnący rynek legalnej marihuany.

Wspomniałem tydzień temu, że kilka globalnych korporacji zainwestowało w spółki z branży marihuany. Wykorzystałem artykuł na portalu inwestycyjnym The Motley Fool by wybrać trzy sztandarowe inwestycje i zbadać jak się sprawdziły jako potencjalne sygnały inwestycyjne.

Altria Group poinformowała o inwestycji w Cronos Group na początku grudnia 2018 roku. Altria to grupa kapitałowa, której najważniejszym aktywem jest Philip Morris (producent Malboro). Inwestycja jednego z najważniejszych graczy na dużym, ustabilizowanym rynku uzależniających używek w jednego z najważniejszych graczy na rosnącym, perspektywicznym rynku uzależniających używek wydawała się (i wydaje się) bardzo rozsądnym posunięciem biznesowym.

Za 45% udziałów w Cronos Group (w 2018 roku: 156 mln akcji) tytoniowy potentat zapłacił 1,8 mld USD co według moich obliczeń daje jakieś 11,5 USD za akcję. Altria nabyła także warranty uprawniające do kupna dodatkowych 84 mln akcji po 19 dolarów kanadyjskich za akcje (jakieś 14,25 USD).

W grudniu 2022 roku Altria podjęła decyzję, że nie będzie realizować wygasających wkrótce warrantów. Cena akcji Cronos na giełdzie nie przekraczała 3 USD za akcje. Obecnie kurs CRON znajduje się poniżej 2 USD.

Za Yahoo Finance

Constellation Brands, alkoholowy potentat najbardziej znany z piwa Corona, kupił 10% udziałów w spółce Canopy Growth w październiku 2017 roku. Zapłacił za ten pakiet 190 mln USD (245 mln CAD). Według moich obliczeń płacił 10 USD za akcje (13 CAD). W sierpniu 2018 roku zwiększył swoje zaangażowanie do 38%. Za dodatkowy pakiet akcji zapłacił 4 mld USD. Tym razem płacił około 37 USD za akcje. Obecna cena akcji Canopy Growth to 1,3 USD. Pod koniec 2022 roku Constellation Brands zrobił 1,1 mld USD odpisu na inwestycje w Canopy Growth.

Za Yahoo Finance

Alimentation Couche-Tard, operator lokalnych sklepów spożywczych (obecny w Polsce bo w 2012 roku kupił sieć stacji Statoil, które w 2016 roku stały się stacjami Circle K) kupił w lipcu 2019 roku 10% udziałów w operatorze sklepów z marihuaną Fire & Flower Holdings za około 26 mln dolarów kanadyjskich. Umowa inwestycyjna zakładała osiągnięcie ponad 50% udziału w kapitale przez zainwestowanie dodatkowych 380 mld CAD. W kwietniu 2022 osiągnął zaangażowanie w Fire & Flower na poziomie 35%. Tak wygląda wykres Fire & Flower:

Za Yahoo Finance

Nie argumentuję, że wszystkie trzy wspomniane inwestycje okażą się biznesowymi pomyłkami. Myślę, że jest zbyt wcześnie na taką deklarację. Choć biorąc pod uwagę ceny wejścia jest to bardzo realny scenariusz.

Warto też zauważyć, że nawet jeśli za 10 lat okaże się, że rynek marihuany bardzo się rozwinął a inwestycje Altria Group czy Constellation Brands zapewniły tym korporacjom wiodącą pozycję w branży to zdecydowana większość inwestorów w spółki z branży marihuany nie doczeka tego momentu jako akcjonariusze tych spółek. Zbyt długi horyzont czasowy i zbyt dotkliwe i długotrwałe obsunięcie.

Powyższe przykłady pokazują, że sygnały inwestycyjne w postaci biznesowych decyzji dużych korporacji mają swoje ograniczenia. Wynikają one z trzech podstawowych powodów:

  • korporacje jako inwestorzy branżowi mają inny horyzont czasowy i inne cele w porównaniu z indywidualnymi inwestorami
  • korporacje najzwyczajniej w świecie mogą podjąć błędne decyzje biznesowe
  • ludzie zarządzający dużymi korporacjami ulegają FOMO

Myślę, że wspomniane wyżej trzy wejścia w branże marihuany można zakwalifikować jako korporacyjne FOMO. Istnieją momenty, w którym rynek czy branża staje się tak gorące, że rozpalają wyobraźnię nie tylko indywidualnych inwestorów ale także zarządzających korporacjami z pokrewnych sektorów. Tak jak indywidualni inwestorzy boją się zignorować potencjalną inwestycyjną rakietę tak managerowie korporacji boją się zignorować potencjalną „następną wielką rzecz”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. w celu: zapewnienia najwyższej jakości naszych usług oraz dla zabezpieczenia roszczeń. Masz prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich sprostowania, a jeżeli prawo na to pozwala także żądania ich usunięcia lub ograniczenia przetwarzania oraz wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Masz także prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Więcej informacji w sekcji "Blogi: osoby komentujące i zostawiające opinie we wpisach" w zakładce
"Dane osobowe".

Proszę podać wartość CAPTCHA: *