Przy okazji jednego z niedawnych komentarzy naszego czytelnika, który słusznie zwrócił uwagę na abstrakcyjny charakter indeksów postanowiłem faktycznie porównać gruszki z jabłkami, żeby wielu (zwłaszcza nowym inwestorom) uzmysłowić, jak wiele pułapek rodzi w sobie ocena atrakcyjności danego rynku, poprzez pryzmat indeksu.

O tym, że indeksy giełdowe są w istocie ułomna reprezentacją rynku, gdyż skupiają się przede wszystkim na akcjach zwycięskich spółek (czyli takich, które silnie rosną) zwracaliśmy już uwagę przed laty.

WIG20 – indeks Blue Chipów

8 marca, czyli czego nie widać

Krótko historia spółki giełdowej w indeksie

Od kilku tygodni podkreślamy, że jesteśmy w historycznym (kronikarsko) momencie, gdyż właśnie indeks WIG zbliżył się do swoich historycznych szczytów i ma realną szansę na ich pobicie. To zaś będzie miało przede wszystkim charakter medialno psychologiczny, gdyż jak słusznie zwrócił uwagę komentator Tomasz, dzisiejszy WIG nie jest WIG-iem z 2007 roku.

Spójrzmy na pierwszą dziesiątkę indeksu we wrześniu 2007 oraz dziś.

Dziesięć spółek stanowi około 50 procent wagi w całym indeksie, czyli faktycznie mają istotny wpływ na jego zachowanie. Akcje, które do dziś utrzymały się w tej dziesiątce stanowiły w 2007 roku 33,5 procent, zaś dziś mają 31,14 procent.

Z piątki ówczesnych liderów Orange, Santander (BZ WBK), oraz mBank znajdują się dziś odpowiednio na 18, 11 i 22 pozycji, czyli nie jest tak źle. BPH nie jest notowany od 2016 roku, zaś udział GTC w WIGu dziś to 0,3 procent.

Wśród dzisiejszych liderów są firmy, które w 2007 nie były notowane: PZU, Allegro. CD Projekt po przejęciu Optimusa, w ogóle trudno jest klasyfikować. Dodam tylko jako ciekawostkę, że dziś CD Projekt ze swoim udziałem (3,7%) jest na siódmej pozycji w indeksie, choć po ostatniej marcowej rewizji indeksu był na miejscu piątym z udziałem 5,6%. Krótko mówiąc: im jesteś droższy i w trendzie wzrostowym, tym większy twój wpływ na indeks.

Możemy uznać, że również na rynkach działa zasada „zwycięzcy biorą wszystko”.

Na diagramie widzimy zmiany procentowe akcji spółek wchodzących w skład WIG w 2007 roku, od momentu lipcowego szczytu. Kursy uwzględniają płacone dywidendy, podobnie jak indeks.

Zmiany procentowe w ciągu tych czternastu lat przedstawiają się następująco:

Można powiedzieć, że mamy pełną paletę zmian. Średnio zmiana wyniosła 24,4 procent, przy czym średni wzrost to 83,3%, zaś średni spadek -49,3%.

 No cóż dzisiejszy WIG z pewnością nie jest WIG-iem sprzed czternastu lat.

Źródła:

Historyczne składy indeksów: GPW Benchmark

Dane skorygowane o dywidendy: Stooq.pl

[Photo by Florian Schmetz on Unsplash  ]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. w celu: zapewnienia najwyższej jakości naszych usług oraz dla zabezpieczenia roszczeń. Masz prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich sprostowania, a jeżeli prawo na to pozwala także żądania ich usunięcia lub ograniczenia przetwarzania oraz wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Masz także prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Więcej informacji w sekcji "Blogi: osoby komentujące i zostawiające opinie we wpisach" w zakładce
"Dane osobowe".

Proszę podać wartość CAPTCHA: *