Kupowanie akcji przez smartfon szkodzi wynikom inwestycyjnym

Transakcje inwestycyjne dokonywane za pośrednictwem telefonu komórkowego charakteryzują się gonieniem za historycznymi wynikami i kupowaniem bardziej ryzykownych aktywów; akademicy znaleźli także sposób na zmierzenie pracowitości prezesów, która przekłada się na wyniki finansowe firm i kursy akcji. A to tylko niektóre z wniosków z najnowszych prac naukowych dotyczących rynku kapitałowego.

Ankit Kalda, Benjamin Loos, Alessandro Previtero i Andreas Hackethal opracowali analizę „Smart(Phone) Investing? A within Investor-time Analysis of New Technologies and Trading Behavior”(„Mądre inwestowanie? Analiza jak nowe technologie wpływają na zachowanie inwestorów”). Wykorzystali w niej dane ponad 15 tys. klientów, którzy w latach 2010 – 2017 korzystali z aplikacji mobilnej do dokonywania transakcji giełdowych w dwóch wielkich, niemieckich bankach zajmujących się obsługą klientów indywidualnych.
https://www.nber.org/system/files/working_papers/w28363/w28363.pdf

Porównali w niej transakcje tych samych klientów dokonywane w tym samym okresie w inny sposób i okazuje się, że te dokonywane przez smartfony są znacznie bardziej ryzykowne. Tutaj autorzy przypominają artykuł z „New York Times” z 2020 r. zatytułowany „Portal Robinhood zwiódł młodych inwestorów, czasami z opłakanymi skutkami”, w którym dziennikarze opisują jak kilku niedoświadczonych traderów straciło mnóstwo pieniędzy dokonując ryzykownych transakcji za pośrednictwem swoich smartfonów.

Naukowcy podają, że najlepiej to widać w przypadku tzw. akcji typu lotto, czyli takich które mają ceną poniżej mediany oraz ponad przeciętną zmiennością i asymetrycznością (ang. skewness). Korzystanie ze smartfonu sprawia, iż prawdopodobieństwo zakupu takich walorów rośnie aż o 67 proc. Co więcej, użytkowanie zaawansowanego telefonu komórkowego zwiększa szansę na podążanie za historycznymi wynikami.

Korzystanie ze smartfonu o 12 punktów procentowych podwyższa prawdopodobieństwa kupowania aktywów, które są w 10 proc. tych o najwyższej stopie zwrotu. Powstaje jednak pytanie: dlaczego akurat korzystanie ze telefonu komórkowego sprawia iż traderzy zaczynają postępować w sposób, który szkodzi ich wynikom inwestycyjnym? Autorzy po kolei sprawdzają szeregi hipotez i ostatecznie dochodzą do wniosku, że użytkowanie smartfonu sprawia, iż decyzję są bardziej intuicyjne, mniej przemyślane.

Stąd m.in. postępowanie przypominające granie w grę hazardową. Naukowcy konkludują, iż wygoda dokonywania transakcji za pośrednictwem telefonu komórkowego może dużo kosztować wielu inwestorów. Jak wielu? Z danych wynika, iż ok. 20 proc. wszystkich transakcji indywidualnych inwestorów dokonywanych jest w ten sposób.

Azi Ben-Rephael, Bruce I. Carlin, Zhi Da i Ryan D. Israelsen przygotowali pracę „Uncovering the Hidden Effort Problem”(„Odkrywając problem ukrytego wysiłku”). Zebrali w niej dane, minuta po minucie, dotyczące wykorzystania osobistych kont Bloomberga przez prezesów (Chief Executive Oficer), głównych zarządzających finansami firm (Chief Financial Oficer) i innych naczelnych menadżerów z firm, których akcje były w publicznym obrocie w latach 2017-2020.
https://www.nber.org/system/files/working_papers/w28441/w28441.pdf

W sumie osób w bazie danych było 2734 firm. 397 z z analizowanych spółek należy do indeksu S&P 500 a 298 z nich nie są to firmy finansowe. Terminale Bloomberga często są używane przez zarządzających firmami w USA jako źródło informacji do analizy ryzyka, dotyczących relacji z inwestorami, do komunikacji a analitykami a także do analiz rynkowych. Co więcej, Bloomberg jest także ważną siecią społecznościową, która swoje początki miała jeszcze zanim powstał Facebook.

Platforma daje swoim użytkownikom możliwość kontaktu za pośrednictwem wiadomości tekstowych i zachęca do wymiany informacji pomiędzy traderami i zarządzającymi spółkami. Zalogowani korzystający z platformy są widoczni w społeczności jako „online”. Zielona kropka przy nazwisku użytkownika oznacza, że aktywnie korzysta on z konta. Jeżeli przez dłużej niż 15 minut nie będzie aktywny, kropka zmieni się na żółtą. Jeżeli będzie offline, kropa będzie miała kolor czerwony. Jeżeli pojawi się ikona telefonu, będzie to oznaczało iż osoba korzysta z aplikacji na swoim telefonie komórkowym.

Naukowcy wykorzystali zebrane dane by oszacować jak długo każdy z zarządzających pracuje. Do tego celu wykorzystali algorytm, który ocenia „wysiłek” zarządzających na podstawie ich korzystania z Bloomberga. Wydłużenie oszacowanego w ten sposób dnia pracy o jedną godzinę wiąże się ze wzrostem skumulowany ponadnormatywnych zysków (ang. cumulative abnormal returns) o 25-50 punktów bazowych i efekt ten utrzymuje się przez 10 tygodni po ogłoszeniu informacji finansowych.

Autorzy stworzyli także portfele oparte na gwałtownych zmianach w wysiłkach zarządzających, w porównaniu do ich wcześniejszej pracy. Taki dostosowany do ryzyka składający się z długich i krótkich pozycji przynosi 7,33 punktów bazowych dziennie. Ok. 50 proc. firm w próbie to firmy z branży finansowej, co może budzić obawy iż to one są głównie odpowiedzialne za wyliczony efekt. Okazuje się jednak, że pozostałe spółki reagują na zmiany w wysiłkach prezesów co najmniej tak samo mocno.

Wydłużenie w tych firmach przepracowanego w ciągu dnia czasu o jedną godzinę wiąże się ze zwiększeniem nadzwyczajnych zysków o 80-100 puntów bazowych przez 7-10 tygodni po ogłoszeniu danych finansowych. Pojawiła się obawa, że wynagrodzenie szefów często jest powiązane z zyskami spółek albo ceną ich akcji. W efekcie te mierniki mogą być przedmiotem manipulacji.

Dlatego naukowcy sprawdzili także dane odnośnie swapów ryzyka kredytowego (ang. credit default swaps) dotyczących badanych firm. I okazuje, że wzrost wysiłku zarządzający w jednym kwartale wiąże się z poprawą spreadów na swapach ryzyka kredytowego (zgodnie z wiedzą naukowców prezes nie mają żadnych bodźców, by nimi manipulować). Przed dokonanie analizy autorzy upewnili się, że dane z wykorzystania Bloomberga będą dobrym miernikiem wysiłku zarządzających.

Analizowali m.in. jak wykorzystanie platformy zmieniało się w 2020 r. w związku z pandemią i porównywali te dane z poprzednimi latami. Naukowcy sprawdzili także i wyeliminowali możliwość, że z kont korzystał ktoś inny, niż ich właściciel.

1 Komentarz

  1. Adrian

    Zbyt ścisła łączność z rynkiem to przekleństwo. Rynek zawsze nam coś oferuje, zawsze jest w stanie zmienić nasz pierwotny punkt widzenia. Zawsze coś się dzieje, a mając pod ręką narzędzie umożliwiające natychmiastowe działanie – robimy to. Przecież działanie, w odróżnieniu od wstrzymywania się jest postrzegane jako coś pozytywnego. Pamiętam czasy, kiedy składał się zlecenia osobiście lub telefonicznie. Decyzje były wtedy mniej spontaniczne, ponieważ sam proces "spowalniał" je. Po drodze do BM, czy przed kontaktem telefonicznym był czas na refleksję. Przejście na obsługę przez internet spowodowało znaczne wzmożenie aktywności klientów, a inwestowanie i różnego rodzaju "doradztwo" mobilne, to już prawdziwe szaleństwo.
    Nowe technologie na pewno pozwalają ułatwić życie – bez dwóch zdań.
    Zastanowiłbym się jednak, inwestowanie za ich pośrednictwem pozwala wygenerować rzeczywiście lepsze wyniki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. w celu: zapewnienia najwyższej jakości naszych usług oraz dla zabezpieczenia roszczeń. Masz prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich sprostowania, a jeżeli prawo na to pozwala także żądania ich usunięcia lub ograniczenia przetwarzania oraz wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Masz także prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Więcej informacji w sekcji "Blogi: osoby komentujące i zostawiające opinie we wpisach" w zakładce
"Dane osobowe".

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Opinie, założenia i przewidywania wyrażone w materiale należą do autora publikacji i nie muszą reprezentować poglądów DM BOŚ S.A. Informacje i dane zawarte w niniejszym materiale są udostępniane wyłącznie w celach informacyjnych i edukacyjnych oraz nie mogą stanowić podstawy do podjęcia decyzji inwestycyjnej. Nie należy traktować ich jako rekomendacji inwestowania w jakiekolwiek instrumenty finansowe lub formy doradztwa inwestycyjnego. DM BOŚ S.A. nie udziela gwarancji dokładności, aktualności oraz kompletności niniejszych informacji. Zaleca się przeprowadzenie we własnym zakresie niezależnego przeglądu informacji z niniejszego materiału.

Niezależnie, DM BOŚ S.A. zwraca uwagę, że inwestowanie w instrumenty finansowe wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanych środków. Podjęcie decyzji inwestycyjnej powinno nastąpić po pełnym zrozumieniu potencjalnych ryzyk i korzyści związanych z danym instrumentem finansowym oraz rodzajem transakcji. Indywidualna stopa zwrotu klienta nie jest tożsama z wynikiem inwestycyjnym danego instrumentu finansowego i jest uzależniona od dnia nabycia i sprzedaży konkretnego instrumentu finansowego oraz od poziomu pobranych opłat i poniesionych kosztów. Opodatkowanie dochodów z inwestycji zależy od indywidualnej sytuacji każdego klienta i może ulec zmianie w przyszłości. W przypadku gdy materiał zawiera wyniki osiągnięte w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika na przyszłość. W przypadku gdy materiał zawiera wzmiankę lub odniesienie do symulacji wyników osiągniętych w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika przyszłych wyników. Więcej informacji o instrumentach finansowych i ryzyku z nimi związanym znajduje się w serwisie bossa.pl w części MIFID: Materiały informacyjne MiFID -> Ogólny opis istoty instrumentów finansowych oraz ryzyka związanego z inwestowaniem w instrumenty finansowe.