Wykres dnia: eksplozja aktywności

Miniony tydzień należał do GameSpot – niewielkiej, przeżywającej trudności spółki ze schyłkowego sektora (handlu detalicznego w tradycyjnych sklepach), o której pisały wszystkie najważniejsze media i której sprawę komentowali ludzie biznesu i polityki. Mógłbym mieć jakieś wątpliwości ale wczoraj rano żona, która nigdy nie zaczyna rozmów o rynku finansowym, zapytała mnie o co chodzi z tą spółką.

Nie zamierzam jednak pisać o samej spółce, o rajdzie na jej akcjach. Przede wszystkim dlatego, że nie sądzę bym mógł wnieść coś nowego do zrozumienia tego co naprawdę działo się na akcjach GME, kto odgrywał kluczową rolę, kto był po stronie kupujących a kto po stronie sprzedających.

Są dwa sposoby by popatrzeć na znaczenie wydarzeń na GME. Można spojrzeć przez pryzmat szerokiego rynku. Eric Balchunas policzył, że wpływ rajdu na GME na stopę zwrotu szerokiego indeksu amerykańskich spółek wynosił 0,04 punktu procentowego (indeks spadł o 3,59% – bez rajdu na $GME spadłby o 3,63%). Bez wątpienia takie spojrzenie zdecydowanie niedoszacowuje znaczenia rajdu na GME. Jeśli weźmiemy pod uwagę efekty drugiego i kolejnych rzędów (od zwiększonej zmienności na szerokim rynku potencjalnie spowodowanej wymuszonymi ruchami funduszy dotkniętych wyciskaniem krótkich pozycji na GME, poprzez próby powtórzenia schematu z GME na innych spółkach, na potencjalnych konsekwencjach zwiększenia świadomości o niektórych kontrowersyjnych praktykach Wall Street i ewentualnych działaniach regulacyjnych skończywszy) to będzie jasne, że znaczenie wydarzeń na GME będzie dużo większe niż wskazuje na to udział spółki w indeksach giełdowych. Czy będzie tak duże jak udział rajdu na GME w dyskusjach inwestycyjnych w mediach społecznościowych? Być może nie.

Myślę także, że wydarzenia na GME mogą być pretekstem do wielu potrzebnych przemyśleń inwestycyjnych. Weźmy pod uwagę jeden z wątków rajdu na GME czyli zablokowanie możliwości transakcji kupna (oraz doniesienia o wymuszonych, przeprowadzonych bez zgody klientów transakcjach sprzedaży) akcji GME przez część darmowych brokerów w USA. To bardzo dobry pretekst by inwestorzy, zwłaszcza ci dysponujący większym kapitałem, zastanowili się nad potencjalnymi kosztami korzystania z usług tanich lub darmowych brokerów. Przykład blokowania transakcji na akcjach GME pokazuje, że czasem oszczędność może być bardzo kosztowna.

W niniejszym tekście chciałbym spojrzeć na rajd na GME w szerszej perspektywie. Felix Salmon pokazał robiący wrażenie wykres. Pokazuje liczbę przypadków w miesiącu, w których amerykańskie spółki zanotowały wolumen dwukrotnie większy niż liczba ich wszystkich wyemitowanych akcji. Zwracam uwagę na dwa szczegóły: dwukrotnie większy (a nie większy) i liczba wszystkich wyemitowanych akcji (a nie free float czyli akcji w wolnym obrocie). Warto też zauważyć, że zestawienie nie obejmuje spółek śmieciowych bo ustawiono filtr kapitalizacji powyżej 150 mln USD.

Za Felix Salmon

Salmon zauważył, że w ostatnich dwóch dekadach zdarzały się na rynku amerykańskim lata, w których nie było żadnego takiego przypadku. W styczniu 2021 wystąpiło ich 20. Pięć z nich miało miejsce na akcjach GME. Rekordowa sesja to 22 stycznia z wolumenem 197 mln akcji przy 69,8 mln wszystkich akcji i 46,9 mln akcji w wolnym obrocie.

Zastanawiam się jaki jest rekord na GPW. Z minionego roku pamiętam ekstremalnie wysoki wolumen na akcjach 4Mass z NewConnect. Dwunastego października sięgnął 0,67 wszystkich wyemitowanych akcji. Czy to jest rekord GPW?

Pisałem niedawno, że inwestorzy z nowej fali pozostaną na rynkach finansowych na dłużej. Wydarzenia z ubiegłego tygodnia zwiększyły moje zaufanie do tej prognozy. Uważam także, że eksplozja aktywności (nawet jeśli nie tak ekstremalnej jak wolumen dwukrotnie wyższy niż liczba akcji) nie będzie tylko styczniową anomalią. Myślę, że dopóki nie pojawią się jakieś masywne bariery regulacyjne (a naprawdę trudno prognozować, w którą stronę pójdą z regulacjami politycy mający w ręku taki piękny „kryzys”, który nie może się zmarnować) inwestorzy mogą się spodziewać zwiększonej liczby wystrzałów aktywności. Należy przy tym oczekiwać, że będą dotyczyć małych spółek (choć warto zauważyć, że kapitalizacja GME przekracza obecnie 20 mld USD).

Jak powinni na tę nową sytuację rynkową zareagować inwestorzy? W najlepszej sytuacji są inwestorzy pasywni, którzy mogą ją kompletnie zignorować. Ze względu na występowanie w segmencie małych spółek wystrzały aktywności nie powinny wpłynąć na stopy zwrotu z szerokiego rynku. Co powinni zrobić aktywni inwestorzy? Myślę, że to zależy od indywidualnych preferencji. Warto zauważyć, że nawet dla aktywnych inwestorów, którzy „lubią zmienność”, zmienność na poziomie „akcje GME w ostatnim tygodniu stycznia” może stanowić problem dla wypracowanej strategii. Ostrożnie też zawsze podchodzę do impulsywnego, natychmiastowego przenoszenia się na zupełnie inny rynek (lub segment) rynku tylko dlatego, że pojawiły się tam stopy zwrotu wywołujące uczucie żalu (przy czym należy pamiętać, że niemal o wszystkim mogę napisać „ostrożnie podchodzę” z moim nastawieniem do ryzyka). Z drugiej strony, niemal obowiązkiem aktywnego inwestora jest zrozumienie i dostosowanie się do aktualnej rzeczywistości rynkowej. Jeśli jej częścią są wystrzały aktywności, związane z jakimiś akcjami w mediach społecznościowych, to trzeba się do tego dostosować albo te konkretne sytuacje „przestać z boku”.

1 Komentarz

  1. Mcgravier

    Myślę że te ogromne wolumeny zawdzięczamy przede wszystkim automatom HFT wykonującym arbitraż. Z tego co wiem te spółki cieszą się ogromnym zainteresowaniem, natomiast dostępna płynność jest mała – nic dziwnego że intensywny arbitraż nabija wolumen

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Klauzula informacyjna

Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. („My” lub „DM BOŚ”) z siedzibą w Warszawie (ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa). Będziemy przetwarzać, Pani/Pana dane na potrzeby udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana zapytanie, możliwości skorzystania z usługi oferowanej przez DM BOŚ, a także realizacji naszych prawnie uzasadnionych interesów, tj. rozpatrywania skarg oraz obrony przed roszczeniami. Ma Pani/Pan prawo dostępu do danych, żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania i przenoszenia. W dowolnym momencie może Pani/Pan także wnieść sprzeciw, z przyczyn związanych z Pani/Pana szczególną sytuacją, wobec przetwarzania Pani/Pana danych dla realizacji prawnie uzasadnionych interesów DM BOŚ. Może się Pani/Pan z nami skontaktować wysyłając e-mail na adres: makler@bossa.pl lub list na adres: ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa, dzwoniąc na infolinię pod numer + 48 225043104 lub odwiedzając jedną z naszych placówek (lista dostępna pod http://bossa.pl/dmbos/oddzialy/). Może Pani/Pan skontaktować z Inspektorem Ochrony Danych m.in. korzystając z e-mail: iod@bossa.pl lub listownie na nasz adres. Więcej informacji o przetwarzaniu Pani/Pana danych, czasie przechowywania, prawach i sposobach kontaktu znajduje się w naszej Polityce Prywatności.