Kreatywność w inwestowaniu, część 2

„Czy trading/inwestowanie to sztuka?” – takie przypomnę pytanie postawiłem w pierwszej części tego wątku i próbuję na nie odpowiedzieć.

Kluczem do odpowiedzi jest w tym wypadku kreatywność, a ta w dużej mierze wynika z posiadanej wiedzy, doświadczeń i przyjętego sposobu oraz celu dokonywania inwestycji. W rezultacie:

  – albo stajemy się w pełnym stopniu odtwórcami już istniejących w branży rozwiązań (rzemieślnikami),

    – albo całkowicie kreujemy własne, unikalne strategie analityczno-decyzyjne (artyści),

  – albo wpadamy gdzieś pomiędzy obie te skrajności, tworząc jakiegoś rodzaju hybrydę naśladownictwa i twórczej improwizacji.

Znacząca część inwestorów wpada do trzeciej z powyższych kategorii, zwykle nie zdając sobie sprawy, jak wiele działań wymaga od nich optymalnej kreatywności różnego stopnia i rodzaju. A to przecież właśnie twórczy inwestorzy zapełniają zestawienia najbardziej skutecznych i zyskownych, i to ich powiedzenia i cytaty potem powielamy.

Jak choćby ten poniższy z Warrena Buffetta, zawsze sypiącego złotymi myślami adekwatnymi do problemów istniejących w branży inwestycyjnej:

„Najpierw przychodzą innowatorzy, którzy widzą okazje nie dostrzegane przez innych, oraz mistrzowie nowych pomysłów tworzący prawdziwą wartość. Potem nadchodzą imitatorzy, którzy kopiują to, co zrobili innowatorzy. Czasami ulepszają oryginalne pomysły, często jednak rozmywają je. Na końcu przychodzą idioci, których chciwość niweczy od początku innowacje jakie starają się eksploatować”

(W oryginale:

„First come the innovators, who see opportunities that others don’t and champion new ideas that create genuine value. Then come the imitators, who copy what the innovators have done. Sometimes they improve on the original idea, often they tarnish it. Last come the idiots, whose avarice undermines the very innovations they are trying to exploit.”)

W inwestowaniu jednak nie wszystko jest takie czarno-białe i nie każdy innowator okazuje się być herosem. Bez problemu można znaleźć heroldów „świetnych strategii inwestycyjnych”, którzy tak naprawdę są owymi idiotami, proponującymi ładnie opakowane bzdety.

I jak słusznie Buffett zauważa, nawet kopiować oryginalne pomysły trzeba umieć.

A Ilu stosujących np. Analizę techniczną, a więc stworzoną już wcześniej przez pokolenia ideę, ma problem by złapać z jej pomocą zyskowność? A przecież nie brakuje słynnych nazwisk tych, którzy się nią doskonale posługują. Gdzie więc leży do tego klucz?

No wygląda na to, że w kreatywności. Skoro miliony inwestorów stosuje AT w podobny sposób, a tylko jakieś 10-20% potrafi dzięki temu zarabiać, w takim razie zwycięzcy muszą ją w jakiś doprawdy twórczy sposób interpretować i wykorzystywać. Poszukajmy tego mistycznego pierwiastka w takim razie.

Wielu czytających ten tekst może się żachnąć:

„Ale ja nie potrzebuję żadnej kreatywności! Kurs wybija się w górę powyżej założonego technicznie poziomu to kupuję, stawiam stopy i tyle”

Jeśli osiągasz dzięki temu skuteczność – brawo! Jeśli nie, musisz dotrzeć do tego, co różni Ciebie od np. Petera Brandta czy Warrena Buffeta skoro używacie podobnych narzędzi i metod a rożni Was przepaść w zyskanych procentach na rachunku.

   Kiedy trudno nam znaleźć te obszary, w których nasza kreatywność jest wymagana, niech podpowiedzią będzie chociażby ta krótka lista zadań, które musimy w sposób twórczy wypełnić, aby zbliżyć się do wyników tych, których podziwiamy i wielokrotnie cytujemy. I nie jest ona żadnym odkryciem, jest zwykłym przypomnieniem i wskazówką, gdzie szukać przyczyny różnic między zarabiającym a tracącym inwestorem.

Maksymalizacja naszej kreatywności potrzebna jest więc w przynajmniej takich oto myślowych procesach, których wynik zadecyduje o finalnej skuteczności:

   – ułożenie planu wszelkich działań,

  – przetwarzanie znalezionych informacji każdego typu w taki rodzaj analizy, który     pozwala nam podjąć jednoznaczną decyzję,

   – konstruowanie inwestycyjnych strategii w oparciu o analizę informacji,

   – stworzenie programu zarządzania ryzykiem, pozycją, portfelem,

   – opracowanie metod zarządzania własną psychiką, emocjami, reakcjami,

   – nauka na błędach, usprawnienia, zdobywanie nowej wiedzy

   – rozwiązywanie problemów wszelkiego typu, a przecież tych akurat w tej branży nie brakuje.

Powyższe punkty składają się na coś, co nazywamy:

                                                    PRZEWAGĄ

      (ang. edge)

Przewaga to nie jedynie statystyczne równanie wartości oczekiwanej, które pokazuje wyłącznie już sam wynik szeregu transakcji dokonanych wg. określonego wzorca! PRZEWAGA to kumulacja wszystkich powyższych zadań przemyślanych, przetestowanych i wykonanych w jak najlepszy sposób.

Nie da się tego wszystkiego skopiować/imitować, to wymaga od nas procesu twórczego, a sama transakcja to tylko jego wynik, przejaw, widomy znak. Jeśli jakiś składnik jest w tym celu niezbędny, to przede wszystkim wiedza (choćby o tym, co robią ci, których spróbujemy na początek kopiować) a także umiejętności określonego rodzaju.

Analogię znajdziemy w biznesie: nie wystarczy znaleźć doskonały produkt, by zdobyć rynkową przewagę. Konieczne i niezbędne są do tego składniki typu: marketing produktu, logistyka, kanały sprzedaży, płynna produkcja, finansowanie. Podobnie jest z przewagą w inwestowaniu giełdowym – to mix procesów, a nie sama decyzja o kupnie.

A innowatorzy idą dalej poza ów zestaw wspomniany powyżej i w tym również leży źródło dystansu do ich osiągnięć. Bo to przecież oni między innymi:

   – tworzą nowe wskaźniki, mierniki, narzędzia, strategie,

   – poszukują nowych powiązań między kursami giełd a informacjami dowolnego typu,

   – interpretują informację na nowe, inne, lepsze, nieznane sposoby,

   – tworzą soft usprawniający inwestowanie itd.

                    ———————————————

Kreatywność potrzebna do wypracowania przewagi, wykazana przeze mnie wyżej, ma długoterminowy charakter, ale istnieje jeszcze potrzeba:

                                      Kreatywności operacyjnej

 

Wymagana jest wszędzie tam, gdzie inwestor posługuje się intuicyjnymi decyzjami w czasie rzeczywistym. Potrzeba więc systemu bieżącej oceny informacji i podejmowania na tej podstawie decyzji.

Kreatywność operacyjna w inwestowaniu intuicyjnym ma swoje silne ograniczenia, a są nimi przede emocje i błędy poznawcze, które zaburzają proces analityczno-decyzyjny. Z tego powodu inwestowanie tego typu staje się trudniejsze niż systematyczne/automatyczne.

   Jeśli ktoś wyobraża sobie, że to właśnie owa intuicja operacyjna jest tym, co różni znakomitych inwestorów i traderów od tracących, to ma rację tylko w niewielkim stopniu. Nie dlatego uznaje się ich za artystów rynków czy poszczególnych rodzajów analiz. A dlaczego?

Otóż intuicja w głównej mierze bierze się z doświadczeń, praktyki, obserwacji i wyciągania wniosków, nabywania prawidłowych nawyków, unikania tych samych błędów. Intuicja przyniesiona z codziennego życia, a nawet biznesu, nie sprawdza się w tradingu! A w takim razie intuicja to wynik forsownej i uważnej praktyki na rynku.

A poza tym i mistrzowie potrafią nie trafić w transakcję, co wymaga działań związanych z zarządzaniem ryzykiem i emocjami. Wracamy więc do punktu wyjścia, czyli PRZEWAGI zdefiniowanej w kilku punktach powyżej! I to w nich osadza się najważniejsza moc kreatywności, którą można czerpać także z kopiowania najlepszych z umiejętny sposób.

Artyści rynków czy artyści AT to więc tak naprawdę mistrzowie wydobywania PRZEWAGI, a nie tylko korzystania z bieżącej intuicji!

 

Zmierzam więc do jednego punktu: jak być skutecznie kreatywnym w tym biznesie? O tym kolejna część.

—kat—

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Klauzula informacyjna

Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. („My” lub „DM BOŚ”) z siedzibą w Warszawie (ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa). Będziemy przetwarzać, Pani/Pana dane na potrzeby udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana zapytanie, możliwości skorzystania z usługi oferowanej przez DM BOŚ, a także realizacji naszych prawnie uzasadnionych interesów, tj. rozpatrywania skarg oraz obrony przed roszczeniami. Ma Pani/Pan prawo dostępu do danych, żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania i przenoszenia. W dowolnym momencie może Pani/Pan także wnieść sprzeciw, z przyczyn związanych z Pani/Pana szczególną sytuacją, wobec przetwarzania Pani/Pana danych dla realizacji prawnie uzasadnionych interesów DM BOŚ. Może się Pani/Pan z nami skontaktować wysyłając e-mail na adres: makler@bossa.pl lub list na adres: ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa, dzwoniąc na infolinię pod numer + 48 225043104 lub odwiedzając jedną z naszych placówek (lista dostępna pod http://bossa.pl/dmbos/oddzialy/). Może Pani/Pan skontaktować z Inspektorem Ochrony Danych m.in. korzystając z e-mail: iod@bossa.pl lub listownie na nasz adres. Więcej informacji o przetwarzaniu Pani/Pana danych, czasie przechowywania, prawach i sposobach kontaktu znajduje się w naszej Polityce Prywatności.