U progu (selektywnej) hossy?

Nadzieje na to, że PPK staną się kołem zamachowym przyszłej hossy na warszawskiej giełdzie są ogromne. Na razie aktywa funduszy nie imponują, ale pierwsze prezentowane już wyniki owszem. Podczas gdy od września WIG20 stracił na wartości około 4 procent, zaś mWIG40 wzrósł nieco ponad procent pierwsze fundusze funkcjonujące w ramach programu PPK zyskały nawet kilkanaście procent. Naturalnie próba oceny przyszłej skuteczności zarządzających na podstawie okresu trzymiesięcznego i znikomych aktywach nie ma większego sensu, niemniej trzeba pamiętać, że potencjał marketingowy takiego wyniku jest ogromny.

Zgodnie z ustawą fundusze zdefinowanej składki (FZD) działające w ramach programu emerytalnego mają w części akcyjnej nie mniej niż 40 procent swoich aktywów  inwestować w akcje spółek z indeksu WIG20, oraz nie więcej niż 20 procent aktywów w akcje firm tworzących indeks mWIG40. Przy małych aktywach kluczowy będzie więc wybór liderów, a wraz ze wzrostem aktywów w funduszach możemy liczyć na efekt znany nam już z historii czyli systematycznego pompowania małych i średnich spółek. Tylko czekać, aż PPK doczekają się analiz napływów środków wraz z wypłatami pensji pracowniczych, tak jak obserwowane były latami napływy z ZUS do OFE, żeby ocenić, czy będzie, czy też nie będzie rosło.

Adam w swojej weekendowej notce zauważył kuszący potencjał WIG20. Ja zaś się zastanawiam, czy jako zarządzający PPK posiadający relatywnie niewielkie aktywa koncentrował bym się na spółkach największych, które niestety są w ostatnich miesiącach w odwrocie, czy też próbowałbym wybrać z indeksów WIG20 oraz mWIG40, takie, które po pierwsze są w hossie, po drugie zaś charakteryzują się na tyle niskimi obrotami, że można „pomagać” im w codziennym utrzymywaniu kursu. Zwłaszcza w perspektywie stałego napływu świeżej gotówki.

Swoją drogą, zgodnie z ustawą FZD mogą lokować środki w pochodne związane z akcjami lub indeksami na WIG20 oraz mWIG40, przy czym nie widzę zastrzeżeń co do stosowanej dźwigni lub możliwości gry na krótko. To oczywiście rodzi kolejne możliwości (a nawet pokusy) przy zarządzaniu aktywami. W każdym razie o ile nie jestem przekonany co do zaistnienia hossy na spółkach z WIG20, o tyle wybrane akcje przynajmniej na etapie zbierania aktywów mogą być wdzięcznym celem zarządzających z PPK, którzy będą chcieli zaprezentować się z jak najlepszej strony. Oczywiście dopowiadając – zgodnie z prawdą – żeby, w zasadzie nie sugerować się wynikami w krótkim terminie.

Bądź co bądź stopa zwrotu 11-17 procent w ciągu kwartału, bez większych obsunięć robi wrażenie. Ale rodzi też mnóstwo pytań.

[Photo by Josh Appel on Unsplash]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. w celu: zapewnienia najwyższej jakości naszych usług oraz dla zabezpieczenia roszczeń. Masz prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich sprostowania, a jeżeli prawo na to pozwala także żądania ich usunięcia lub ograniczenia przetwarzania oraz wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Masz także prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Więcej informacji w sekcji "Blogi: osoby komentujące i zostawiające opinie we wpisach" w zakładce
"Dane osobowe".

Proszę podać wartość CAPTCHA: *