Anatomia akcji pompuj i rzuć

Działania organów nadzorczych mogą pokazać inwestorom interesujące mechanizmy rynku finansowego. Na przykład dzięki dochodzeniu amerykańskiej SEC mogliśmy zobaczyć przewagę, którą daje wcześniejszy dostęp do istotnych, poufnych informacji takich jak wyniki kwartalne.

Wczoraj polska Komisja Nadzoru Finansowego opublikowała raport podsumowujący dochodzenie w sprawie akcji pompuj i rzuć (pump and dump). Akcję przeprowadzono na spółce z NewConnect, która w momencie rozpoczęcia akcji miała niecałe 7 mln złotych kapitalizacji. W czasie akcji kurs spółki wzrósł z 0,45 zł do 1,39 zł w szczytowym momencie. Akcja została przerwana działaniem KNF, która zwróciła się do operatora rynku NewConnect o zawieszenie notowań spółki FTI Profit.

Z całą pewnością akcję przerwano w trakcie jej trwania. Różnica pomiędzy liczbą akcji sprzedanych przez grupę organizującą pompuj i rzuć a liczbą akcji przez nią kupionych to około 12% wszystkich akcji, które grupa posiadała przed akcją. Tak więc do zwykłych inwestorów (tzw. ulicy) rozprowadzono niewielką część pakietu akcji. Niestety KNF nie podała średniej ceny zakupu akcji i sprzedaży akcji przez grupę w czasie procederu pompuj i rzuć więc nie wiemy jaki był koszt pompowania kursu o ponad 200%

Aktywność KNF doprowadziła do przekazania do prokuratury zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa: manipulacji na rynku. Zawiadomienie przekazano niecałe dwa miesiące po wykryciu procederu, który KNF przerwała w trakcie jego trwania. W kontekście historycznej aktywności organów regulujących rynek akcyjny w Polsce można uznać działania KNF za całkiem efektywne.

Akcja pompuj i rzuć rozpoczęła się zdaniem KNF od zawarcia poza rynkiem umów nabycia pakietu akcji FTI (1 450 812 akcji reprezentujących 9,67% liczby głosów na WZA). Pakiet sprzedawał jeden podmiot ale kupujących było dwóch. Żaden z kupujących nie przekroczył progu 5%. Akcje kupiono 60% poniżej ceny rynkowej (po 20 groszy przy cenie rynkowej na poziomie około 45 groszy). Kupującymi byli osoba fizyczna i osoba prawna. Przy czym osobę prawną reprezentowała osoba fizyczna o tym samym nazwisku i adresie co osoba fizyczna, która nabyła pakiet akcji FTI poza rynkiem.

Drugim etapem fazy przygotowań było zasilenie czterech rachunków maklerskich kwotami od 60 000 do 200 000 złotych. Rachunki należały do trzech osób fizycznych i jednej osoby prawnej. Osoby fizyczne wcześniej otrzymały na rachunki bankowe przelewy od osób fizycznych zaangażowanych w kupno akcji FTI poza rynkiem. Faza przygotowań trwała w okresie od 22 do 27 listopada.

W dniu 26 listopada rozpoczęła się właściwa faza akcji pompuj rzuć. Sześć podmiotów wymienionych wcześniej rozpoczęło wtedy handel akcji FTI. Na wcześniejszej sesji (23 listopada) 100 dniowa średnia krocząca wolumenu wynosiła około 7 500 akcji. W czasie akcji wolumen drastycznie zwyżkował. W kolejnych sesjach wyniósł odpowiednio:

  • 184 000
  • 325 000
  • 89 000
  • 642 000
  • 717 000
  • 1 114 000

Zachowanie ceny i wolumenu pokazuje poniższy wykres:

Pompuj i rzuć

Według KNF w czasie trwania akcji grupa odpowiadała za 69% wolumenu kupna i 75% wolumenu sprzedaży. Kupiła 2 132 019 akcji. Sprzedała 2 303 367. W czasie trwania akcji grupa zawarła między sobą 797 transakcji o łącznym wolumenie 1 733 650 akcji. Odpowiadała za 56% całego wolumenu w czasie trwania akcji. W czasie newralgicznych pierwszych pięciu godzin pompowania udział ten wzrósł do 90%. Dane, które podała KNF można przedstawić w jeszcze inny sposób: ponad 4/5 wolumenu kupna grupy było kupnem od innych członków grupy.

KNF wskazuje, że transakcje członków grupy odpowiadają za 27 z 62 nowych maksimów trendu wzrostowego zanotowanych pomiędzy 26 listopada a 3 grudnia. To są interesujące dane bo pokazują, że tzw. ulica ochoczo przyłączyła się do zwyżki i odpowiadała za większość nowych maksimów.

Komisja Nadzoru Finansowego szczegółowo opisuje też jedną z taktyk stosowanych przez grupę w celu manipulacji rynkiem. Taktyka polegała na składaniu przez członków grupy wielu zleceń kupna (a nie jednego dużego zlecenia na forach giełdowych nazywanego “batonem”). Taka strategia tworzy obraz rzeczywistego rozproszonego popytu. Grupa czekała aż zewnętrzni inwestorzy dołączą do zleceń kupna, wycofywała swoje zlecenia i składała duże zlecenie sprzedaży.

Takie działanie wymagało sporo odwagi albo pewności, że żaden z pozostałych dużych akcjonariuszy nie zdecyduje się na sprzedaż akcji. FTI Profit ma 6 akcjonariuszy dysponujących pakietem akcji powyżej 10%.

KNF wskazuje na trzy nielegalne mechanizmy stosowane przez grupę:

  • wash trades – czyli obrót pomiędzy członkami grupy, którego celem jest podwyższenie wolumenu i stworzenie wrażenia, że na akcjach spółki wiele się dzieje
  • pump and dump – czyli zakup dużego pakietu akcji spółki a następnie pompowanie kursu z zamiarem dystrybucji kupionego pakietu na wyższym poziomie cenowym
  • layering and spoofing – zaśmiecenie arkusza zleceń zleceniami, które nie miały być realizowane a miały stworzyć fałszywy obraz popytu na akcje spółki

Inwestorzy obecni na rynku NewConnect nie będą zaskoczeni ustaleniami KNF. Myślę, że wielu z nich podzieli opinię, że akcji pompuj i rzuć jest na tym rynku więcej. Nie oznacza to jednak, że obecność na rynku akcyjnym wymaga nieustannej walki z grupami organizującymi pump and dump. Na takie akcje najbardziej podatne są niewielkie spółki o niewielkiej płynności i niskim free float. Inwestorzy mogą po prostu unikać tego segmentu rynku, który nazywam bananowym. Oczywiście, kontrowersyjne sytuacje (takie jak podejrzenie wykorzystania informacji poufnych) zdarzają się także na dużych spółkach. Nie są jednak n tyle częstym zjawiskiem by istotnie utrudniać inwestowanie.

[Głosów:13    Średnia:5/5]

2 Komentarzy

  1. dwoch.mezczyzn

    Mam nadzieję, ze to nie a propos, ale mi się skojarzyło. Skąd ten ostatni super-rajd na akcjach BOŚ? Jako akcjonariusza mnie to równocześnie cieszy i niepokoi. Ciasno ustawiam stopa…

    1. trystero (Post autora)

      @ dwoch.mezczyzn

      Gdybym miał skomentować ten rajd to wskazałbym na rozlanie się sentymentu z rajdu na bankach z grupy Leszka Czarneckiego na pozostałe mocno przecenione banki a takim jest BOŚ. Zresztą ten sentyment kupowania największych przegranych w ostatnim roku rozlał się poza sektor bankowy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Klauzula informacyjna

Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. („My” lub „DM BOŚ”) z siedzibą w Warszawie (ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa). Będziemy przetwarzać, Pani/Pana dane na potrzeby udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana zapytanie, możliwości skorzystania z usługi oferowanej przez DM BOŚ, a także realizacji naszych prawnie uzasadnionych interesów, tj. rozpatrywania skarg oraz obrony przed roszczeniami. Ma Pani/Pan prawo dostępu do danych, żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania i przenoszenia. W dowolnym momencie może Pani/Pan także wnieść sprzeciw, z przyczyn związanych z Pani/Pana szczególną sytuacją, wobec przetwarzania Pani/Pana danych dla realizacji prawnie uzasadnionych interesów DM BOŚ. Może się Pani/Pan z nami skontaktować wysyłając e-mail na adres: makler@bossa.pl lub list na adres: ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa, dzwoniąc na infolinię pod numer + 48 225043104 lub odwiedzając jedną z naszych placówek (lista dostępna pod http://bossa.pl/dmbos/oddzialy/). Może Pani/Pan skontaktować z Inspektorem Ochrony Danych m.in. korzystając z e-mail: iod@bossa.pl lub listownie na nasz adres. Więcej informacji o przetwarzaniu Pani/Pana danych, czasie przechowywania, prawach i sposobach kontaktu znajduje się w naszej Polityce Prywatności.