Co powstanie na zgliszczach?

W poprzednim tekście zwróciłem uwagę na fakt, że postęp technologiczny może wepchnąć niektóre branże w znaczący, trwały trend spadkowy. Takie sektory będą się wydawać atrakcyjnie wyceniane ale ich rynkowe notowania będą podążać za kurczącym się biznesem. Inwestorzy zostaną złapani w pułapkę wartości.

Można spekulować, które kwitnące obecnie branże, narażone są na ryzyko związane z postępem technologicznym i zmianami społecznymi. Takim sektorem może być handel ze względu na rosnącą popularność zakupów w sieci. Technologia i zmiany preferencji społecznych drastycznie zmieniają sposób w jaki młode pokolenia konsumują rozrywkę. Idea kanałów telewizyjnych wydaje się przeżytkiem dla wielu młodych ludzi. Eksperci mówią o tektonicznych zmianach w wielu dziedzinach życia, które mogą nastąpić po upowszechnieniu się autonomicznych samochodów. Można znaleźć wiele sektorów narażonych na presję tworzoną przez postęp technologiczny.

Część inwestorów widzi w tych procesach nie tylko zagrożenie, takie jak pułapka wartości, ale także szansę. Starają się zostać udziałowcami spółek, które ich zdaniem na zmianach skorzystają. Jest to jednak bardzo trudne zadanie. Pokazuje to przykład rynku prasy. Jeremy Littau wykorzystał w swojej prezentacji wykres, w którym na przychody sektora prasy z reklam nałożono przychody Google i Facebooka:

Przychody z reklam prasy, Google i Facebook

Za Jeremy Littau

W 2019 roku wiadomo, że głównym beneficjentem upadku sektora prasy stały się wyszukiwarka internetowa i sieć społecznościowa. Wszystkie trzy platformy rywalizujące o te same zasoby: uwagę odbiorców. Sprzedają ją później reklamodawcom. Google i Facebook okazały się bardzo skuteczne w niskokosztowym pozyskiwaniu uwagi odbiorców.

Warto sobie jednak uświadomić, że na początku XXI wieku, gdy zaczynał się trend spadkowy w sektorze prasy niewielu ludzi wskazywało na wyszukiwarki internetowe i sieci społecznościowe jako głównych beneficjentów tego trendu. Warto też sobie uzmysłowić, że ani Google ani Facebook nie były pierwsze w swoich niszach. Nie od razu zostały też faworytami branżowych ekspertów i analityków rynkowych. Istnieje długa droga pomiędzy dostrzeżeniem ważnego trendu technologicznego o dużych konsekwencjach gospodarczych a wybraniem do portfela firmy, która będzie beneficjentem tych zmian.

Można wskazać wiele podobnych sytuacji. Popularnym przykładem jest rynek smartfonów i Apple z iPhonem. Nawet jeśli ktoś na początku XXI wieku potrafił dzięki przewadze kompetencyjnej dostrzec potencjał w połączeniu mobilnej łączności i mobilnej mocy obliczeniowej to nie dawało to gwarancji, że trafnie wybierze głównych wygranych tego nowego, potężnego rynku. Tym bardziej, że poza Apple drugim głównym wygranym okazało się Google (z systemem Android) a więc spółka spoza szeroko rozumianej branży producentów sprzętu elektronicznego. Być może będziemy świadkami sytuacji, w której firma, która zapoczątkowała rewolucję elektromobilności nie skorzysta na rewolucji i pozwoli się wyprzedzić tradycyjnym producentom samochodów. Kilka lat temu Tesla wydawała się wyraźnym faworytem do skorzystania ze skokowego wzrostu popularności samochodów elektrycznych. Obecnie sytuacja nie wydaje się już tak oczywista.

Inwestorzy powinni o tym pamiętać bo wiele innowacyjnych firm opiera swój marketing inwestorski na wskazywaniu potencjalnie lukratywnego rynku, który powstanie dzięki zmianom technologicznym. Milcząco przy tym zakłada, że spółka okaże się jednym z wygranych podmiotów na młodym rynku. W takich sytuacjach inwestorzy mogą zbyt mocno koncentrować się na ocenie wizji rozwoju rynku a mniej na krytycznej ocenie tego czy spółka dysponuje przewagami, które pozwolą jej skorzystać z prognozowanych zmian.

Warto też zauważyć, że historycznie skuteczny model inwestycyjny dla takich sytuacji, czyli model venture capital z góry zakłada porażkę dużej części pozycji w portfelu i budowanie wyników na nielicznych super-zwycięzcach. Myślę, że drobni inwestorzy, którzy budują swój portfel inwestycyjny w oparciu o zaledwie kilka perspektywicznych spółek nie zawsze dostrzegają jak bardzo różni się ich podejście of funduszy venture capital.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Klauzula informacyjna

Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. („My” lub „DM BOŚ”) z siedzibą w Warszawie (ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa). Będziemy przetwarzać, Pani/Pana dane na potrzeby udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana zapytanie, możliwości skorzystania z usługi oferowanej przez DM BOŚ, a także realizacji naszych prawnie uzasadnionych interesów, tj. rozpatrywania skarg oraz obrony przed roszczeniami. Ma Pani/Pan prawo dostępu do danych, żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania i przenoszenia. W dowolnym momencie może Pani/Pan także wnieść sprzeciw, z przyczyn związanych z Pani/Pana szczególną sytuacją, wobec przetwarzania Pani/Pana danych dla realizacji prawnie uzasadnionych interesów DM BOŚ. Może się Pani/Pan z nami skontaktować wysyłając e-mail na adres: makler@bossa.pl lub list na adres: ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa, dzwoniąc na infolinię pod numer + 48 225043104 lub odwiedzając jedną z naszych placówek (lista dostępna pod http://bossa.pl/dmbos/oddzialy/). Może Pani/Pan skontaktować z Inspektorem Ochrony Danych m.in. korzystając z e-mail: iod@bossa.pl lub listownie na nasz adres. Więcej informacji o przetwarzaniu Pani/Pana danych, czasie przechowywania, prawach i sposobach kontaktu znajduje się w naszej Polityce Prywatności.