Kwestia do rozważenia na dziś: czy powinniśmy spodziewać się tradycyjnie oczekiwanych wzrostów na koniec roku, pomimo dość ponurych nastrojów na świecie i nad Wisłą?

Na głównej stronie bossa.pl wisi jak zawsze ankieta, tym razem pytająca o oczekiwania i podejmowane kroki przez inwestujących w obliczu spadków na giełdach całego świata. W chwili gdy piszę te słowa rozkłady odpowiedzi wyglądają tak oto:

Jaka jest Twoja reakcja na ostatnie spadki na rynkach akcji?

Sprzedaję, to początek dłuższej bessy – 62%

Kupuję, to tylko korekta – 16%

Czekam na istotniejsze sygnały – 14%

Zabezpieczam portfel na pochodnych – 1%

Nie wiem, co robić – 8%

Jak widać większość opuszcza rynek. Na jak długo? A co jeśli to tylko solidna korekta? Większość wcale nie musi mieć przecież racji. Nastroje są ważne, ale łatwo ulegają zmianom. Co jeśli nadejdą tradycyjne wzrosty gwiazdkowe, które potrzebne są zarządzającym całego świata do uzyskania zagrożonych spadkami bonusów? Mogą one być zarówno ostatnim aktem balu na Titanicu, jak i zarzewiem kontynuacji wcześniejszych wzrostów.

Pokusiłem się o sprawdzenie w historii tego, jak wyglądały końcówki tych lat na giełdzie, w których mieliśmy istotne spadki lub wręcz bessy. Dla najważniejszego rynku, czyli USA, zebrałem je w jeden rysunek poniżej, który pokazuje jak zmieniał się indeks S&P 500:

Źródło pojedynczych wykresów: yahoo.finance.com

Po kolei mamy na obrazku powyższym wszystkie tego typu roczne zmiany, opisane datą,  strzałkami wskazuję gwiazdkowe rajdy. Świeczki są tygodniowe.

I jak to wygląda?

Od 1987 roku, tylko raz – gdy zaczęła się bessa technologiczna w 2000 – nie było nawet próby podciągnięcia rynku w ostatnich 2 miesiącach kalendarzowych.

W pozostałych 9 pokazanych latach tylko 4 razy próbowano podnieść indeksy w grudniu, choć nie zapierało to tchu w piersiach.

Pięć razy rajdy urządzano natomiast w listopadzie, by grudzień skończyć zwykle dość marnie.

Mamy prawie koniec listopada więc został miesiąc na poprawienie wyników. W mniej więcej podobnej sytuacji technicznej udawało się to 3 razy.

W Polsce podobne statystyki wyglądają tak:

– żadnej próby rajdu nie było praktycznie w 2011 i 2015 roku,

– dość przeciętnie próby wypadły w 1997, 1998, 2002, 2008 i 2007

– w 1999, 2000, 2001, 2002, 2012 i 2016 rajdy udały się całkiem dobrze.

Na dwoje babka wróżyła. Najgorsze jest to, że WIG20 posiada swego rodzaju diabelski urok, ponieważ tak często musiał się dźwigać na koniec roku po mocnych spadkach czy korektach.

Oczekiwanie rajdu z okazji Gwiazdki, Mikołaja czy końca roku jest nieco na wyrost jak pokazują statystyki, przynajmniej jeśli chodzi o indeksy. Ale już samo oczekiwanie jest na tyle istotnym impulsem, że byle iskra potrafi rozpalić ogień. Gorzej, jeśli nikt do niego nie dokłada.

Obecna chwila w USA wygląda dość wyjątkowo. Analitycy drapią się w głowy, nie bardzo wiedząc, co giełda tymi spadkami chce mówić o gospodarce. Spowolnienie po dobrych kwartałach – tak, ale bessa? Sporo spółek weszło już w nią jeśli liczyć 20% zjazdy od szczytów, w tym wszystkie z gangu FAANG.

Okazuje się, że insiders kupują akcje. Ulica, czyli detaliczni inwestorzy jeszcze masowo nie uciekają, a wręcz nawet pompują kasę w ETFy indeksowe. Cały czas oczekiwane są masowe wykupy własne akcji przez spółki po okienku wynikowym, które nie pozwala na takie działanie. Sam Buffett wykupił swoje Berkshire, a do tego mocno wszedł w Apple.

Wskaźnik C/Z spadł do całkiem przyzwoitych wartości 15,4 w odniesieniu do oczekiwań na kolejne 12 miesięcy. Spadł on z poziomu 18,4, co według statystyk było jednym z największych skoków. Strateg banku UBS Keith Parker wskazuje, że po spadkach tego typu statystycznie rynek rósł średnio o 16% w kolejnym roku.

To nie znaczy, że hossa wróci. To znaczy tylko tyle, że wszystkim jedynie życzę, aby wróciła.

–kat-

[Głosów:13    Średnia:3.8/5]

1 Komentarz

  1. Deo Gratias

    I o to chodzi – abyśmy wszyscy jeszcze długo zarabiali.

    Kupiłem dzisiaj crypto, bo są dobre i tanie niczym tanie wino. SL krótki, R:R ładne. Strata nie będzie boleć, zysk (jeśli do niego dojdzie) będzie cieszył.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Klauzula informacyjna

Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. („My” lub „DM BOŚ”) z siedzibą w Warszawie (ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa). Będziemy przetwarzać, Pani/Pana dane na potrzeby udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana zapytanie, możliwości skorzystania z usługi oferowanej przez DM BOŚ, a także realizacji naszych prawnie uzasadnionych interesów, tj. rozpatrywania skarg oraz obrony przed roszczeniami. Ma Pani/Pan prawo dostępu do danych, żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania i przenoszenia. W dowolnym momencie może Pani/Pan także wnieść sprzeciw, z przyczyn związanych z Pani/Pana szczególną sytuacją, wobec przetwarzania Pani/Pana danych dla realizacji prawnie uzasadnionych interesów DM BOŚ. Może się Pani/Pan z nami skontaktować wysyłając e-mail na adres: makler@bossa.pl lub list na adres: ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa, dzwoniąc na infolinię pod numer + 48 225043104 lub odwiedzając jedną z naszych placówek (lista dostępna pod http://bossa.pl/dmbos/oddzialy/). Może Pani/Pan skontaktować z Inspektorem Ochrony Danych m.in. korzystając z e-mail: iod@bossa.pl lub listownie na nasz adres. Więcej informacji o przetwarzaniu Pani/Pana danych, czasie przechowywania, prawach i sposobach kontaktu znajduje się w naszej Polityce Prywatności.