Tytuł powyższy wygląda obiecująco? Intrygująco? Budzi zainteresowanie?

Dobra rada na początek: tak jak po okładce, tak i to tytule nie osądzajmy książki. Jak dobrze, że współczesna technologia pozwala przejrzeć kilka stron przed zakupem. Akurat w tym przypadku opisywanym niżej niewiele mógłbym stracić. Okazuje się jednak, że nawet zyskałem – kilka chwil dobrej refleksji, która zawsze robi porządki w głowie.

Mam na myśli niewielką w sumie pozycję pod tytułem „1000 tips & tricks for traders”. Takie teksty z wymieniankami w punktach przyjemnie się czyta, z wielu powodów:

bo podają wiedzę w pigułce bez nudzenia przez wiele stron,

bo skondensowane w punktach porady dobrze się czyta a potem układa w głowie,

bo szybko i efektywnie można w nich wertować, wracać, odsyłać,

bo wzięte z nich bon moty pozwalają błysnąć w towarzystwie,

bo porządkują duże tematy w kilkanaście zwięzłych myśli łatwych do zapamiętania,

bo układanie w punkty wymusza analityczne i przekrojowe myślenie na autorze, co przekłada się na jasny przekaz i obietnicę wykonania za nas dobrze przefiltrowanej roboty (co nie oznacza, że faktycznie tę wiedzę ów posiada).

//Zdradzę przy okazji sekret blogowania: tytuły wpisów, w które autor wkłada frazy liczbowe typu “X powodów czegoś tam” przyciągają najlepiej.//

A co do autora właśnie, jest nim doradca i coach dr. Anirudh Sethi mieszkający w Indiach. Kraj pochodzenia teoretycznie nie ma tu znaczenia, ale uświadommy sobie, że świat nie kręci się jedynie wokół USA, choć akurat ich wkład we wszelkie teorie finansowe i metody inwestycyjne jest przeogromny (w tym naukowców i inwestorów spoza Ameryki, ale tam pracujących). Natomiast Hindusi są w tym biznesie bardzo aktywną grupą twórczą, przynajmniej ja tak to widzę na podstawie moich doświadczeń.

Sporo Hindusów działa w algo-tradingu bezpośrednio w USA. Kilku działających natomiast bezpośrednio w Indiach sam poznałem szukając rozwiązań z kodowaniem systemów kilka lat temu. Byli bardzo otwarci i pomocni. Z innymi dyskutowałem na forach. Gdybym miał jakoś określić ich z perspektywy naszej branży, to wyszłoby mniej więcej coś takiego:

Z dużą biegłością imitują pomysły powstałe w USA, stylowo i głęboko dostosowując je do swojego rynku, wzbogacając drobnymi usprawnieniami. Za to ich poradniki, książki i przemyślenia są naprawdę pełne elegancji, zwięzłości i wpleceń z duchowości i kultury Dalekiego Wschodu, choć cały czas odbijają idee amerykańskie.

Książka, którą wspominam, jest również dokładnie taka. Nie ma więc w niej nowatorskich pomysłów, ale czytając te „triki i tipsy” naszła mnie refleksja co do ich użyteczności i skuteczności. Nie mam zresztą na myśli tylko tych konkretnych, bo w podobnej formie można znaleźć dziesiątki podobnych na wielu stronach internetowych. A czy za ich formą stoi coś więcej?

To zależy. Mamy bowiem kilka rodzajów tego typu porad, jak sobie szybko wynotowałem z tej właśnie książki. Spójrzmy na przykłady, mogą czasem stanowić solidną wiedzę w pigułce, choć bywają i całkowite wydmuszki.

Prawie 20% z owej książki można podejrzeć za free na google books.

Podzieliłem je w taką prostą systematykę:

1. Filozoficzne

(W. Buffet czy Yogi Berra są w nich mistrzami).

Np. już pierwszy punkt z książki:

„1. Nie próbuj szukać uzasadnienia w tradingowych decyzjach innych ludzi”

Natychmiast zmusza to mózg do intensywnej pracy w poszukiwaniu ukrytego sensu, choć ten może być na wyciągnięcie ręki. Interpretacje mogą być wielorakie, niekoniecznie oddające myśl autora.

Z tego konkretnego cytatu powyżej można by stworzyć niemal dysertację. Bo przecież dla wielu ciekawe i pewnie edukacyjne byłoby poznanie uzasadnienia decyzji Buffetów i Tudorów Jonesów tego świata. Roztrząsaniem czego zresztą rzesze analityków zajmują się na co dzień. A z drugiej strony w czym wiedza o każdej decyzji może nam osobiście pomóc?

2. Oczywiste oczywistości

Np.

„21. Eksploruj nowe pomysły i możliwości”

Tego rodzaju myśli można wsadzić bez zmian w zestaw tipów dla dowolnej dziedziny. Tu nawet nie ma z czym dyskutować i niewiele to wnosi do wiedzy.

3. Dyskusyjne

Np.

„61. Bierz co daje ci rynek- nie bądź chciwy”

Oczywiście branie zysków to konieczność. Ale gdzie jest granica chciwości? Raczej nie do ustalenia. Tym bardziej, że dużo ważniejszą zasadą powinno być „Nie kieruj się awersją do ryzyka i staraj się wyciągnąć z trendu jak najwięcej”

4. Alegoryczne

Np.

„50. Zawsze słuchaj co rynek ci mówi”

Użycie poetyckich przenośni, symboli, alegorii wygląda pięknie literacko, ale nie zawsze musi mieć praktyczny sens, czasem bardziej zmusza po prostu do refleksji niczym poezja. Do mnie na przykład rynek nic nie mówi, a jak zacznie, to pobiegnę się przebadać. A tak serio – do każdego rynek może mówić co innego, szczególnie do takich dwóch traderów, którzy siedzą na przeciwstawnych pozycjach. Ja wolę posłuchać co mówi moja strategia, która nie zawsze zgadza się z rynkiem.

5. Wydmuszki

Np.

„131. Wszyscy traderzy pożądają drogi do znalezienia zyskownych transakcji”

To wata dla wypełnienia miejsca w tekście.

6. Mentorskie

Np.

„161. Zidentyfikuj najpierw swoje przekonania o rynku

Perełki zawierające wiele głębokiego sensu, istotnej wiedzy i informacji,  rzeczywiście inspirujące, doradzające i ożywcze stanowią rzeczywiste fontanny mądrości. Problemem jest nie tylko je wyłowić, ale także wiedzieć co z tym zrobić.

A że trader zmienia z biegiem czasu swoje przekonania o rynku to na 100% pewne. Im szybciej, tym lepiej (i taniej). Nie każdy jednak o tym wie.

7. Konstruktywne

Np.

„167. Jaki masz plan na wypadek katastrofy? Co może pójść źle i jak sobie z tym poradzisz?”

Zawsze potrzebny jest plan B. Czy zawsze takowy posiadamy? Kiedy dzieje się źle, emocje nie pomogą w racjonalnym szukaniu szybkich rozwiązań. W takiej chwili wyciąga się plan B  i wdraża w życie.

***

Z tego typu radami jest nie lada problem, nie tylko w sensie rozpoznania ich wartości. Doświadczony trader ich nie potrzebuje, chyba żeby czasem uderzyć się w nie głową i przypomnieć sobie w kryzysowej chwili. Natomiast nowicjusz nawet jeśli zrozumie ich treść, to nie zrozumie sensu, ani konsekwencji, do których prowadzą. Na przykład skąd ma wiedzieć, czy jego przekonania o rynku są poprawne jak już je zidentyfikuje? Jak ma to sprawdzić, gdzie szukać, jak weryfikować? Najważniejsza jest więc ich funkcja inspirująca.

Takie porady przy tym nie tylko warto poddać refleksji i spróbować realizować, ale jeszcze częściej najpierw kwestionować, w ten bowiem sposób można sprawdzić ich prawdziwość w naukowym stylu.

Z taką wiedzą w głowie można dopiero zabrać się za ich poznawanie.

P.S. Obiecuję sobie, że na emeryturze zrobię swój zestaw 1000 tips&tricks 🙂

—kat—

[Głosów:4    Średnia:5/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Klauzula informacyjna

Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. („My” lub „DM BOŚ”) z siedzibą w Warszawie (ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa). Będziemy przetwarzać, Pani/Pana dane na potrzeby udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana zapytanie, możliwości skorzystania z usługi oferowanej przez DM BOŚ, a także realizacji naszych prawnie uzasadnionych interesów, tj. rozpatrywania skarg oraz obrony przed roszczeniami. Ma Pani/Pan prawo dostępu do danych, żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania i przenoszenia. W dowolnym momencie może Pani/Pan także wnieść sprzeciw, z przyczyn związanych z Pani/Pana szczególną sytuacją, wobec przetwarzania Pani/Pana danych dla realizacji prawnie uzasadnionych interesów DM BOŚ. Może się Pani/Pan z nami skontaktować wysyłając e-mail na adres: makler@bossa.pl lub list na adres: ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa, dzwoniąc na infolinię pod numer + 48 225043104 lub odwiedzając jedną z naszych placówek (lista dostępna pod http://bossa.pl/dmbos/oddzialy/). Może Pani/Pan skontaktować z Inspektorem Ochrony Danych m.in. korzystając z e-mail: iod@bossa.pl lub listownie na nasz adres. Więcej informacji o przetwarzaniu Pani/Pana danych, czasie przechowywania, prawach i sposobach kontaktu znajduje się w naszej Polityce Prywatności.