Wykres dnia: obawy o liderów rynku akcyjnego

W dyskusji o trwałość hossy na amerykańskim rynku akcyjnym regularnie pojawia się problem dużego znaczenia liderów – wąskiej grupy spółek, która wydaje się dominować rynek akcyjny. Rola liderów wzbudza wyjątkowo silne kontrowersje ze względu na fakt, że istotna część liderów pochodzi z sektora technologicznego. Część inwestorów po prostu nie ma zaufania do relatywnie młodych firm z branży technologicznej.

Problem dużego znaczenia liderów hossy na amerykańskim rynku akcyjnym ma dwa ważne wymiary. Pierwszym z nich jest duża rola tych spółek w kreowaniu wzrostu na rynku akcyjnym. Drugim z nich jest wysoki udział liderów w najważniejszych indeksach.

Pierwszemu problemowi poświęciłem uwagę dwa lata temu. Badania Cliffa Asnessa pokazały, że każda hossa ma swoich liderów, którzy wnoszą do rynkowych zwyżek dużo więcej niż inne spółki. Robienie tego z tego niedźwiedziego argumentu nie ma większego sensu. To zjawisko jest konsekwencją ogólnej charakterystyki rynku, na którym liderzy mają istotne znaczenie zarówno w długim terminie jak i w krótszych okresach.

Drugim problemem zajął się niedawno Michael Batnick, który opublikował na blogu wykres sporządzony przez Travisa Fairchilda, który pokazuje udział dziesięciu największych spółek w kapitalizacji indeksu S&P 500 w ostatnich sześćdziesięciu latach. Okazało się, że wskaźnik spadł ten z około 50% na początku lat sześćdziesiątych do około 20% w latach osiemdziesiątych a później utrzymywał się w przedziale od 20% do 25%. Pokazuje to wykres dnia:

Za Travis Fairchild

Batnick przypomina, że w 1965 roku dwie największe spółki, AT&T oraz General Electric, miały 14,5% udziału w najważniejszym indeksie akcyjnym w USA. Udział dziesięciu największych spółek wynosił prawie 35%. Obecnie udział dziesięciu największych spółek wynosi niewiele ponad 21%. Dwie największe korporacje, Apple i Microsoft, mają niecałe 7% udziału w S&P 500. Co więcej, nie ma poszlak wskazujących, że te wskaźniki wyraźnie podniosły się w czasie ostatniej hossy.

Dane o amerykańskim rynku akcyjnym z lat sześćdziesiątych wyglądają interesująco gdy zestawi się je z indeksem WIG. Obecnie udział 10 największych spółek w WIG to 52%, udział 5 największych spółek to 35%. Relatywnie wysoka koncentracja indeksu WIG to zjawisko typowe dla rynków wschodzących. Innym zjawiskiem typowym dla rynków wschodzących jest niewielka dywersyfikacja branżowa.

Bardzo wysoki udział kilku narodowych championów w lokalnym indeksie akcyjnym charakteryzuje wiele rynków wschodzących i jest jednym z powodów, dla których lokalni inwestorzy decydują się wyjść na rynki zagraniczne w poszukiwaniu lepszej dywersyfikacji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. w celu: zapewnienia najwyższej jakości naszych usług oraz dla zabezpieczenia roszczeń. Masz prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich sprostowania, a jeżeli prawo na to pozwala także żądania ich usunięcia lub ograniczenia przetwarzania oraz wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Masz także prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Więcej informacji w sekcji "Blogi: osoby komentujące i zostawiające opinie we wpisach" w zakładce
"Dane osobowe".

Proszę podać wartość CAPTCHA: *