Maksymalnie precyzyjne opinie

Annie Duke odnosiła spore sukcesy jako zawodowy gracz w pokera w pierwszej dekadzie XXI wieku. Później seria skandali zrujnowała jej reputację w środowisku pokerowym. Na początku 2017 roku wydała książkę Thinking in Bets: Making Smarter Decisions When You Don’t Have All the Facts i obecnie promuje ją w mediach.

Rozmawiali z nią między innymi Tracy Alloway i Joe Weisenthal z Bloomberga. W trakcie dyskusji Duke poruszyła kluczowy problem dla każdej osoby często podejmującej decyzje. Duke omówiła ogólne nastawienie, które jej zdaniem ułatwia podejmowanie dobrych decyzji.

Pretekstem było pytanie dziennikarzy o to jakie cechy Annie Duke i jej brata, który także był utytułowanym pokerzystą (także zamieszanym w skandale), przyczyniły się do ich sukcesów w tej dyscyplinie. Duke wymieniła dwie kwestie:

  • stabilne, spokojne reagowanie na porażki
  • umiejętne wykorzystywanie opinii odmiennych od ich bazowych poglądów

Obydwie te cechy idealnie odpowiadają na podstawowe wyzwania, które według Duke poker rzuca graczom:

  • konieczność radzenia sobie z elementem szczęścia
  • konieczność podejmowania decyzji przy braku kluczowych informacji

Annie Duke w trakcie dyskusji z dziennikarzami skupiła się na drugim problemie. Pomiędzy pokerem a inwestowaniem istnieją poważne różnice ale idea, którą propaguje gość Bloomberga ma zastosowanie na rynkach finansowych. Można ją podsumować stwierdzeniem, że każdy inwestor może wybrać czy chce patrzeć na świat z perspektywy człowieka, który chce mieć rację czy z perspektywy człowieka, który chce mieć maksymalnie precyzyjne opinie.

W tym pierwszym podejściu inwestor dysponuje określoną strategią, określonymi poglądami, wynikającymi z nimi decyzjami i chce je potwierdzić bo dowodzenie poprawności jego decyzji sprawia mu satysfakcję. W takim nastawieniu odrzuca albo ignoruje się fakty i opinie, które nie zgadzają się z podjętymi decyzjami. Traktuje się tego typu informacje jak zagrożenie.

W drugim podejściu chodzi o to by opinie inwestora jak najdokładniej odzwierciedlały rzeczywistość. Przy takim nastawieniu odmienne informacje nie tylko przestają wydawać się wrogie ale stają się pożądane. Inwestor dysponuje już opinią opartą na jakimś zbiorze faktów, zapewne zna argumenty za podjętą decyzją. To czego naprawdę potrzebuje to argumenty przeciwko decyzji.

Warto tutaj podkreślić, że chodzi o jak najlepsze argumenty przeciwko preferowanym decyzjom a nie o argumenty, które można łatwo obalić. W celu potwierdzenia preferowanych decyzji ludzie poszukują czasem argumentów, które mają służyć jako “podkładka” – szybko i łatwo sfalsyfikowane stworzą wrażenie, że podejmujący decyzję dołożył starań, zbadał obydwie strony i wybrał najlepsze rozwiązanie. Takie podejście jest szczególnie widoczne w dyskusjach publicznych gdzie obydwie strony dyskutują z najbardziej prymitywną wersją poglądów przeciwnika. Często literalnie wybierają z mediów społecznościowych najmniej rozgarniętych zwolenników jakiś poglądów i udają, że ci ludzi i ich argumenty są reprezentatywni dla drugiej strony.

Annie Duke poruszyła tak naprawdę dwie powiązane ze sobą kwestie:

  • gotowość do aktualizowania swoich opinii pod wpływem nowych informacji
  • uczciwe podejście do poszukiwania i filtrowania nowych informacji

Warto jednak zauważyć, że nie wszyscy inwestorzy będą mieć problem ze zbyt niską gotowością do aktualizowania swoich opinii. W tej dziedzinie można popełniać dwa rodzaje błędów: można aktualizować swoje poglądy zbyt ociężale lub zbyt szybko a więc można ignorować znaczenie nowych informacji albo przeszacowywać to znaczenie. Obydwa błędy mogą obniżyć wyniki inwestycyjne.

Moim zdaniem w ustaleniu stanu rzeczy niezwykle przydatny będzie dobrze skonstruowany dziennik transakcyjny. Jeśli w dzienniku transakcyjnym znajdują się pozycje trzymane po zakwestionowaniu przez nowe informacje scenariusza, który był podstawą otwarcia pozycji to inwestor może mieć problem z aktualizowaniem swoich opinii. Na przykład kupił spółkę bo prognozował scenariusz poprawy wyników finansowych, raport kwartalny zaprzeczył temu scenariuszowi a inwestor ciągle utrzymuje pozycje.

Może się jednak zdarzyć, że dziennik transakcyjny pokaże pozycje zlikwidowane przed osiągnięciem zakładanych punktów decyzyjnych. Inwestor mógł kupić akcje w oczekiwaniu na długoterminowe korzyści z przeprowadzanej inwestycji i zamknąć pozycje przed ukończeniem tej inwestycji, na przykład z powodu przeciętnych wyników finansowych. Takie sytuacje mogą świadczyć o tym, że inwestor zbyt łatwo zmienia swoje zdanie. Na przykład dlatego, że przywiązuje zbyt dużą wagę na zmiany sentymentu w mediach społecznościowych czy na forach inwestycyjnych.

Annie Duke poruszyła inną kwestię związaną z umiejętnością krytycznej analizy i uaktualniania swoich poglądów oraz wyważonego podejścia do zysków i strat: problem ego. Dziennikarze zapytali ją czy gotowość do systematycznego kwestionowania swoich poglądów i akceptowania odpowiedzialności za błędne decyzje oznacza konieczność oderwania się od ego albo nieustannej z nim walki. Duke uważa, że lepszym rozwiązaniem jest nauczenie się czerpania satysfakcji z postaw, które sprzyjają efektywnemu procesowi decyzyjnemu. Zamiast być na nieustannej wojnie z własnym ego lepiej jest przeprogramować system wartości. Dla wiele osób przyznanie się do błędu jest emocjonalnie bolesnym przeżyciem. Możemy jednak sobie wyobrazić system wartości, w którym umiejętność płynnego korygowania swoich opinii jest powodem do dumy.

[Głosów:21    Średnia:3.5/5]

6 Komentarzy

  1. GZalewski

    "gotowość do systematycznego kwestionowania swoich poglądów" to po prostu istotna filozofii – wątpienie 🙂

    1. _dorota

      Tak w ogóle: techniki poprawnego rozumowania i metodologia pracy umysłowej to są rzeczy już znane. Ale do starszych źródeł nikomu się sięgać nie chce, bo to oznaczałoby kontakt ze zwietrzałymi szpargałami. Więc można to od czasu do czasu odkryć ponownie i sprzedać w nowym, ładnym opakowaniu.

  2. Michal

    Annie Duke nie dosc, ze jest fatalna pokerzystka, to jest nade wszystko oszustka kompletnie zdyskredytowana w swiatku pokerowym od dekady. Natomiast jej brat to juz liga mistrzow w oszustwach – patrz Full Tilt Poker.

    1. trystero (Post autora)

      Tekst o skandalu Annie Duke

      https://www.pokernews.com/news/2013/05/audio-tapes-expose-ultimate-bet-cheating-scandal-14986.htm

      oraz jej brata:

      https://www.upswingpoker.com/howard-lederer-full-tilt-poker-hate/

  3. Michal

    Prosta kwerenda na google dalaby jednak znacznie wiecej trafien. Annie to nie tylko UB, ale jeszcze Epic Poker League. Polecam przeszukanie twoplustwo. Suma jej totalnych scamow i moralnych upodlen jest bardzo bogata.
    Ps. Podoba mi sie wrzucanie upswingu, ale jesli moglbym cos zasugerowac to zdjac z blogow jakiekolwiek teksty o tej damie. Nie wystawia to dobrego swiadectwa o jakosci riserczu 😀

    1. trystero (Post autora)

      Wprowadziłem poprawki do tekstu, które pozwalają wyrobić sobie pełniejszy obraz Duke.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Klauzula informacyjna

Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. („My” lub „DM BOŚ”) z siedzibą w Warszawie (ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa). Będziemy przetwarzać, Pani/Pana dane na potrzeby udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana zapytanie, możliwości skorzystania z usługi oferowanej przez DM BOŚ, a także realizacji naszych prawnie uzasadnionych interesów, tj. rozpatrywania skarg oraz obrony przed roszczeniami. Ma Pani/Pan prawo dostępu do danych, żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania i przenoszenia. W dowolnym momencie może Pani/Pan także wnieść sprzeciw, z przyczyn związanych z Pani/Pana szczególną sytuacją, wobec przetwarzania Pani/Pana danych dla realizacji prawnie uzasadnionych interesów DM BOŚ. Może się Pani/Pan z nami skontaktować wysyłając e-mail na adres: makler@bossa.pl lub list na adres: ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa, dzwoniąc na infolinię pod numer + 48 225043104 lub odwiedzając jedną z naszych placówek (lista dostępna pod http://bossa.pl/dmbos/oddzialy/). Może Pani/Pan skontaktować z Inspektorem Ochrony Danych m.in. korzystając z e-mail: iod@bossa.pl lub listownie na nasz adres. Więcej informacji o przetwarzaniu Pani/Pana danych, czasie przechowywania, prawach i sposobach kontaktu znajduje się w naszej Polityce Prywatności.