Blaski i cienie wielkiej ucieczki z GPW

W 2017 roku więcej spółek opuści główny parkiet w Warszawie niż na nim zadebiutuje. To pierwsza taka sytuacja od 2003 roku.

W kończącym się roku na GPW zadebiutuje 14 spółek (z uwzględnieniem Tower Investments i Hollywood, które zadebiutują jutro i pojutrze). Połowa z tych spółek przeniesie się na główny parkiet z NewConnect. Jednocześnie giełdę opuściło 20 spółek. Większość z nich została wycofana z giełdy wskutek przejęcia lub strategicznej decyzji głównych akcjonariuszy. Tylko w kilku przypadkach wycofanie miało związek z problemami finansowymi i regulacyjnymi.

Ostatnim okresem, w którym więcej spółek opuściło warszawski parkiet niż na nim zadebiutowało był rok 2003. Wykres poniżej pokazuje zestawienie debiutów i wycofań na GPW w XXI wieku:

Za GPW, Parkiet, InfoWykres

W takich zestawieniach suche liczby mogą wprowadzać w błąd. Zdają sobie z tego sprawę inwestorzy, którzy pamiętają, że w 2012 roku dzięki rozwojowi rynku NewConnect warszawska giełda mogła się pochwalić największą liczbą IPO w Europie. Sytuacja wyglądała jednak inaczej po uwzględnieniu wielkości ofert publicznych.

Liczba debiutów w 2017 roku może wydawać się rozczarowująca. Jednak dzięki kilku dużym ofertom (przede wszystkim Play i Dino) rok 2017 jest pod względem łącznej wielkości ofert publicznych (7,5 mld złotych) najlepszym od sześciu lat.

Część komentatorów rynkowych ocenia zjawisko ucieczki spółek z GPW jednoznacznie negatywnie. Moim zdaniem ten proces ma zarówno pozytywne jak i negatywne strony z punktu widzenia indywidualnych inwestorów.

Decyzje głównych akcjonariuszy o podjęciu prób ściągnięcia spółek z parkietu można potraktować jako oznakę marazmu na warszawskim parkiecie. W takich sytuacjach strategiczni akcjonariusze zwracają uwagę na niewielką płynność akcji ich spółek. Pojawiają się też argumenty o uciążliwych i kosztownych obowiązkach regulacyjnych. Kilkakrotnie zwracano też uwagę, że rynek publiczny nie jest bardzo przyjaznym miejscem dla spółek decydujących się na duże programy inwestycyjne a pozyskujących finansowanie ze źródeł innych niż rynek akcyjny.

Warto zauważyć, że duża część spółek opuszcza GPW w wyniku przejęć. Są to zarówno przejęcia branżowe (jak zakup Macrologic przez Asseco Business Solutions) jak i transakcje realizowane przez fundusze private equity (ogłoszone pod koniec roku wezwania na Robyg i WDX są przykładem takich transakcji). Wzrost popularności takich transakcji można więc potraktować jako sygnał atrakcyjnych wycen na warszawskim parkiecie. Potwierdzeniem takiego rozumowania może być fakt, że część przejęć realizowana jest z uwzględnieniem bardzo dużej premii wobec notowań rynkowych. Zakończona transakcja przejęcia Macrologic (40% premia) czy ogłoszone wezwanie na WDX (90% premia) są dobrymi przykładami takich sytuacji.

Inwestorzy mogą spróbować wykorzystać fale przejęć na warszawskiej giełdzie do zbudowania albo ulepszenia strategii inwestycyjnych. Poszczególne transakcje można wykorzystać jako sygnał rynkowy wskazujący na inwestycyjną atrakcyjność niektórych branż i sektorów. Na Blogach Bossy proponowałem opracowanie strategii antycypującej ewentualne podwyższenie ceny w wezwaniach towarzyszących przejęciom. Media biznesowe i analitycy rynkowi regularnie angażują się w typowanie spółek-kandydatów do przejęć. Nie badałem skuteczności takich prognoz ale nie widzę powodów by miały być bardziej skuteczne niż inne prognozy analityczne lub medialne.

Obserwowaną ucieczkę spółek z GPW najlepiej jest więc potraktować jako rynkowy mechanizm korekcyjny. Przeciwieństwo fali ofert publicznych w sektorze, którym entuzjazm inwestorów wyniósł wyceny na nierealistycznie wysokie poziomy. Przy takim podejściu wzmożona aktywność firm, funduszy private equity i strategicznych akcjonariuszy będzie dla inwestorów rynkową okazją.

[Głosów:17    Średnia:3.3/5]

1 Komentarz

  1. Deo Gratias

    Bardzo dobrze, że będzie rosło, bo ja akcje akumuluję bezpośrednio na z rynku (GPW, USA) lub poprzez fundusze (PL, świat). Aż się boje pomyśleć, co by było gdyby zaczęło spadać. Praktycznie nie mam już gotówki, nie mam nawet za co bitcoina kupować 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Klauzula informacyjna

Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. („My” lub „DM BOŚ”) z siedzibą w Warszawie (ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa). Będziemy przetwarzać, Pani/Pana dane na potrzeby udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana zapytanie, możliwości skorzystania z usługi oferowanej przez DM BOŚ, a także realizacji naszych prawnie uzasadnionych interesów, tj. rozpatrywania skarg oraz obrony przed roszczeniami. Ma Pani/Pan prawo dostępu do danych, żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania i przenoszenia. W dowolnym momencie może Pani/Pan także wnieść sprzeciw, z przyczyn związanych z Pani/Pana szczególną sytuacją, wobec przetwarzania Pani/Pana danych dla realizacji prawnie uzasadnionych interesów DM BOŚ. Może się Pani/Pan z nami skontaktować wysyłając e-mail na adres: makler@bossa.pl lub list na adres: ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa, dzwoniąc na infolinię pod numer + 48 225043104 lub odwiedzając jedną z naszych placówek (lista dostępna pod http://bossa.pl/dmbos/oddzialy/). Może Pani/Pan skontaktować z Inspektorem Ochrony Danych m.in. korzystając z e-mail: iod@bossa.pl lub listownie na nasz adres. Więcej informacji o przetwarzaniu Pani/Pana danych, czasie przechowywania, prawach i sposobach kontaktu znajduje się w naszej Polityce Prywatności.