Jak profesjonalnie wyceniać, analizować i prognozować wartość i zmiany kursów Bitcoina?

Obiecuję sobie, że to mój ostatni wpis w temacie kryptowalut, ale za to najbardziej bliski temu, co naprawdę lubię.

Słyszałem już głosy, że tak kolosalne wzrosty cen Bitcoina i gwałtowna zmienność to jego swoista natura, cecha wpisana w istnienie na dłużej, znak firmowy. Osobiście w to wątpię. To raczej objaw trudnego wieku „dorastania”. Gdyby takie zmiany miały się utrzymać, znacznie utrudni to zarządzanie ryzykiem, szczególnie przy takich cenach nominalnych (choć zamiast Bitoina można kupić Satoshi), a co za tym idzie – utrudni zaangażowanie profesjonalnych graczy typu fundusze, które potrafią wpłynąć na stabilność bardziej niż tysiące rozproszonych graczy. I zajmują się inwestowaniem/tradingiem, a nie hazardem.

Słyszałem również, że ponoć nawet dziecko potrafi rozpoznać obecną bańkę spekulacyjną w wycenach tej kryptowaluty. Z tym byłbym ostrożniejszy, choć sam ową bańkę dostrzegam. Wolę jednak dla takich celów bardziej sprecyzowaną parametryzację, dlatego podawałem we wcześniejszych wpisach kryteria wyodrębniające obecny stan „bańkowy” tego rynku. Również podałem powody tego, dlaczego kurs może nadal rosnąć, choć nie powiedziane, że z rekordowych poziomów. A także jak może wyglądać finał, lub może kolejny etap jego rozwoju (urealnienie cen jak na NASDAQ w 2000 roku a potem być może powolna aprecjacja).

Wiele również pisałem o trudności w wycenie wartości Bitcoina, z powodu czego nie sposób ani robić sensownych prognoz, ani układać modeli, ani planów inwestycyjnych. Rynek jest bardzo nadwrażliwy i efektywny, momentalnie dyskontuje z naddatkiem wszystkie newsy w swoim kursie. Wiedza niepubliczna (insiding) ma tu niewielkie znaczenie dla wyceny, dużo mocniej za to kształtują cenę wszelkiego rodzaju manipulacje, których istnienie nie jest jakąś wielką tajemnicą. Zmiany w górę pobudza przede wszystkim silny swoją modą popyt, a wartość kształtuje wiara nabywców w kryptowalutę i technologię blockchain, psychologia tłumów (często mało racjonalna), a także w niektórych przypadkach traktowanie Bitcoina jako alternatywę dla złota (przechowanie wartości).

Analizy fundamentalnej nie sposób w tym przypadku sensownie na dziś zastosować, instytucje już by nas nimi zarzuciły. Można więc postawić pytanie, czy w tej sytuacji mają wartość predykcyjną alternatywne metody – przemyślne wykresy, grafiki, wskaźniki, modele, fusy i szklane kule? Analizują one bowiem rynki pod kątem spekulacji na podstawie samej ceny i jej pochodnych, bo do tego w większości wypadków trading się sprowadza. Sam próbowałem to już robić w jednym z poprzednich wpisów: https://blogi.bossa.pl/2017/09/19/lekcja-bitcoina-cz-3/

Do praktycznej spekulacji Bitcoinem przeniesiono żywcem i skutecznie technologię masowo stosowaną w ostatnich miesiącach na rynku amerykańskich akcji: buy the dip (kup dołek). Powstające korekty w wycenach bardzo szybko przyciągają popyt, w coraz krótszym czasie windując kurs do nowych historycznych rekordów. Do tego potrzebny był jednak wcześniej przełom. To znaczy przerobienie mentalne pierwszych, szokujących spadków sprzed 2-3 lat. Kiedy okazało się, że nie stanowią one traumy lecz okazję, kolejne porażające korekty stały się normalnością. Taka adaptacja rynku do nowego rodzaju ekosystemu wydaje się racjonalna z praktycznego punktu widzenia, ale nie znaczy wcale, że będzie skuteczna w długim terminie!

Z zaciekawieniem obserwuję jak żywo do modelowania rynku zabrali się naukowcy. Mamy wysyp prac, które próbują ubrać ten rynek w znane procesy i matematyczne równania, ale jeszcze na prognozowanie chyba zbyt wcześnie. Ot spójrzmy choćby na tę pracę:

“Metcalfe’s Law as a Model for Bitcoin’s Value”

https://papers.ssrn.com/sol3/papers.cfm?abstract_id=3078248

Wewnątrz niej znajdziemy odniesienia do kilku innych studiów. W tej akurat autorzy modelują zmiany cen Bitcoina za pomocą Prawa Metcalfe’a. Nie wiem czy ów model wytrzymał próbę czasu na kolejnych danych, ale miło popatrzeć jak potrzeba popycha ludzkość do wyceny “czegoś z niczego”. Budowanie modeli dla samych modeli ma ograniczoną wartość praktyczną, ale przynajmniej pomaga opisać nowe zjawiska dla lepszego ich zrozumienia.

No i nie obędzie się bez nawiązania do Analizy technicznej.

Kiedy mamy do dyspozycji trend wyłącznie wzrostowy (z zachowaniem proporcji, bo korekty po 20% burzą klasyczne podejście), to w zasadzie każde dowolne narzędzie, które sygnalizuje kupno, pokaże niesamowitą skuteczność. Nie dziwi mnie więc kiedy czytam, że analizy techniczne w wykonaniu Reutersa czy Goldman Sachsa jeszcze przed chwilą wskazywały dalsze możliwości zwyżki.

Z ciekawości wygooglowałem wykresy robione przez Goldman Sachs, który specjalnie dla Bitcoina stworzył dedykowany dział do robienia analiz technicznych dla ich klientów. Jak słusznie przypuszczałem zaprzęgnięto do tego celu Fale Elliota. Ostatni wykres, jaki znalazłem wygląda tak:

Źródło: Goldman Sachs   

Prześledziłem wcześniejsze wersje i w zasadzie większych zmian w numeracji fal każdego rzędu nie było, ale też rynek mamy jednokierunkowy i z ograniczoną ilością danych z ostatnich lat.

Na czerwono zaznaczony scenariusz w połowie października pokazywał dalsze wzrosty i ostatnią, V falę zwyżek. Zdaje się, że po ostatnim rajdzie trzeba będzie numeracje fal nieco poprawić, ale jeśli faktycznie mamy do czynienia z falą nr. V, to albo czeka nas 3-falowa olbrzymia korekta, albo Elliot okaże się zawodnym, bardzo niepewnym i jedynie quasi-obiektywnym narzędziem.

Oczywiście jak to w przypadku Fal Elliota bywa, co ekspert to inna numeracja i inne wnioski. Przy tej okazji wypłynęło ponownie nazwisko Prechter. Ale to już kolejna generacja, syn tego Prechtera, który trafił z krachem w 1987, a potem nieustannie wieszczył bessę gdy przez lata rynek rósł. Tenże syn, i chyba nikogo nie zdziwi jego imię – Elliot – przejął prowadzenie newslettera po seniorze i w lipcu tego roku wydał wyrok na Bitcoina: ostry spadek w najbliższej przyszłości.

Mam nadzieję, że jego wyznawcy nie sprzedali lub nie zajęli na tym rynku krótkich pozycji. Choć kto wie jakim zaufaniem go obdarzyli i jak zareagowali, jeśli pod uwagę weźmiemy prognozę pana Prechtera sprzed 7 lat: całkiem trafnie bowiem zapowiedział wówczas, gdy Bitcoin wart był 6 centów, że czekają go wzrosty…

Ten tydzień okazuje się rzeźnią dla posiadaczy Bitcoina. Czy zaczęła się trójfalowa, elliotowska korekta? Jeśli tak, to powinniśmy mieć jedną falę wznoszącą, na której posiadacze będą się bili o sprzedaż swoich krytpowalut.

—kat—

[Głosów:10    Średnia:3.8/5]

19 Komentarzy

  1. _dorota

    Jak Wy to robicie, że zaczęliście o btc dyskutować mocniej akurat tuż przed początkiem jego zwały? Zaniemawiam z podziwu 🙂

    1. GZalewski

      Jaka zawała? To tylko korekta. Okazja do zakupów 😉

      1. _dorota

        Spodziewałam się takiego komentarza, chociaż akurat nie z Twojej strony.
        Ale spoko. Zaraz to samo powie jakiś wygrany życiowo.

        1. GZalewski

          śledzę atmosferę i trzymam rękę na pulsie.
          Ale w gruncie rzeczy pamiętam jak lata temu ktoś na jednym z for prosił o pomoc, bo wystawił opcje i nie rozumiał co się dzieje.
          Teraz jest jeszcze ciekawiej, bo ludzie szukają swoich transakcji, a na "uspokojenie" słyszą, że może nie weszło, bo giełda się zatkała. A może za kilka godzin się znajdą. A może jakiś błąd. Jeśli tak ma wyglądać rewolucyjny produkt, to naprawdę…

    2. Tomasz Symonowicz

      Koincydencja 🙂
      Bitcoin jest świetnym poligonem analitycznym i doświadczalnym, mam wrażenie że setki lat ewolucji widzimy w kilka tygodni i to z przytupem. A poza tym miło popatrzeć na coś, czego od lat nie było i jakoś się nudnawo bez tego robiło: kolejne pokolenie odkrywa "this time is different". Aż chciałoby się napisać nową "Odę do młodosci" 😉

  2. Warszawiak

    Droga Doroto!

    Przepraszam, że się pytam ale jaką wartość giełdową czy spekulacyjną ma Twoje kryptowalutowe biadolenie?
    Gdybyś napisała – właśnie w tej chwili zajęłam pozycję długą czy krótką, z taką i taką dźwignią, z takim stopem lub chociaż konkretnie zagdybała, wtedy taka Twoja wypowiedź miałaby wartość a tak, to robisz wrażenie – chciałabym ale boję się.
    N-ty raz głosisz zwałę na kryptowalutach czy konkretnie na Bitcoinie – może będziesz miała szczęście i ci się kiedyś uda trafić, na tej samej zasadzie jak tej ślepej kurze ziarno 😉
    No ale wtedy będziesz mogła twierdzić

    – A nie mówiłam.
    🙂 🙂 🙂

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    1. _dorota

      Już to tłumaczyłam: nie mam btc, tak jak nie uczestniczę w grze w trzy karty na targu. Teoretyczne stopy zwrotu na kryptowalutach kompletnie mnie nie obchodzą.
      Dla mnie btc to tylko ciekawostka z zakresu psychologii rynku. Interesująca przez skalę gry.

      Kiedy obserwuję z widowni, jak Otello urobiony przez Jagona zaczyna dusić Desdemonę, to nie mam zamiaru się w to mieszać 🙂 Ale widowisko będzie pasjonujące.

  3. Warszawiak

    O nie Droga Doroto, Ty kpisz i drwisz sobie z tych co posiadają Bitcoina, i masz rację w tym kpieniu i drwieniu z nich, ale nie masz prawa lekceważyć sobie tych co zęby zjedli na spekulacji na platformach CFD i żeby nie bylo nieporozumień nie mam siebie na myśli, każdy kto był i jest na CFD wie, że jak do tej pory zarobek na kryptowalutach jest jednym z łatwiejszych i stosunkowo potężnych w ostatnich czasach, co będzie dalej nikt z nas nie wie, ja ze swojej strony mogę tylko przypuszczać, że ci co decydują o tym na czym się zarabia a teraz właśnie zarabia się na kryptowalutach będą robili wszystko żeby to trwało, w miarę możliwości trwało latami tzn żeby na tej czy innej kryptowalucie zarabiać, jakiej? – trzeba starac się w gryść w ten temat i obserwować, że co, że ze wstrętem, no tak ale zarobiony grosz podobno nie śmierdzi. 😉

    Serdecznie pozdrawiam, Warszawiak.

    PS. Chcesz żebym wkleił ten cytat Kołodki czy Kożmińskiego, po którym Kuczyńskiego tak poniosło?

  4. Deo Gratias

    Moi drodzy, BTC nie ma co analizować, trzeba kupować, zwłaszcza jak jest promocja. Tym razem NAPRAWDĘ jest inaczej i dziwi mnie to, że tacy starzy wyjadacze jak wy tego nie rozumieją. Tradycyjne metody wycen można sobie schować, bo jak niby mają opisywać coś, na co ludzkość wpadła po tysiącach lat (niedo)rozwoju?

    A jeśli myślicie, że 20 tys. USD to było drogo, to proszę tutaj Projext X po 2,6 mln (miliona!!!!) USD: https://coinmarketcap.com/currencies/project-x/

  5. Deo Gratias

    No i pytanie: kiedy wprowadzicie kryptowaluty do oferty DM BOŚ? W XTB mi zamknęli możliwość spekulacji na tym i jestem niepocieszony, bo bym chętnie pograł sobie w 2 strony na tym jednokierunkowym rynku.

  6. Va$

    > @Deo Gratias "Tym razem NAPRAWDĘ jest inaczej i dziwi mnie to, że tacy starzy wyjadacze jak wy tego nie rozumieją."

    No cóż, od tygodni śledzę te dyskusje, ubaw niezły. Ale, żeby mieć z tego ubaw, trzeba być tym tzw. starym wyjadaczem… 😉

    …Pamiętam tych co w 1993r zostali milionerami, bo przechytrzyli system i kupili 21 akcji Banku Śląskiego mimo, że można było kupić 3 na głowę. Pamiętam ich pawie piórka, a sam jak nieopierzony kurczak zachodziłem w głowę: jak teraz będę żyć, skoro tylu milionerów wśród kumpli… Każdy z nich posiadł tajemna wiedzę na pomnażanie milionów…

    … Pamiętam tych Daytraderów z lat 98-00. Marzeniem było 30%/y, a oni śmiali się do rozpuku mówiąc, że tyle robią w tydzień… Ceny Amazona z 0,23$ na 100$… Zwykłe inwestowanie to przeżytek, dzięki Internetowi teraz jest inaczej. Zachodziłem w głowę: jak teraz będę żyć, skoro tylu milionerów wśród kumpli… Każdy z nich posiadł tajemną wiedzę na pomnażanie milionów…

    … Pamiętam ludzi rzucający firmy, korpo, lata 05-07, hossę na developerce, ludzie robiący szkolenia z rozwoju osobistego zostawali developerami, budowali po 4 domy na kredyt… Opychali podobno na pniu, kupuj taniej już nie będzie, frank do 1PLN dojdzie, na nieruchomościach nikt jeszcze nie stracił…Zachodziłem w głowę: jak teraz będę żyć, skoro tylu milionerów wśród kumpli, po 50zł napiwku za piwo dawali… Dzięki zerowym stopom procentowym, tanim walutom teraz jest inaczej… Każdy z nich posiadł tajemną wiedzę na pomnażanie milionów…

    … Pamiętam jak 15 lat temu pojawiło się HFT na rynkach – to koniec spekulacji, teraz jest inaczej, to nowa technologia, nas małych wykosi, a jakiś stary wyga z 40 letnim doświadczeniem na rynku rzekł skromnie: "przeżyłem na własnej skórze: Oil Crisis'70's, Bretton Wooods, floortrading, crash'87, dotcombuble, daytrading to i to zasrane EFT przeżyjemy i powiadam wam: ZAWSZE JEST TAK SAMO…"

    Pamiętam tych co wymyślili maszynkę do zarabiania pieniędzy na obronie PEGu na CHF przez BC Szwajcarii. Zaskakujące uwolnienie zostawiło ich z niespłacalnymi długami… A miało być tym razem inaczej…

    Wtedy po latach zrobiłem research: wszyscy kumple milionerzy, na słowo giełda mają albo odruch wymiotny, albo skromnie odwracają głowę…

    Dobrze, że "Tym razem NAPRAWDĘ jest inaczej" – I znów zachodzę w głowę: jak teraz będę żyć, skoro tylu milionerów wśród kumpli… Każdy z nich posiadł tajemna wiedzę na pomnażanie milionów, a może Bitcoinów…

    Nie wiem, czy pisać, co stary wyga może tam wiedzieć, ale ciekawe czemu ci milionerzy oddają rynkowi potem wszystko z nawiązką? (nie mylić z tymi co popłynęli na bańce, bo to osobny rozdział). Opowiedziałoby się parę jeszcze historii osób z Silicon Valley, historii z LTCM, a po prostu może wystarczą dwa słowa klucz, dzięki którym Japończycy stworzyli spekulację w XVIIw.: Greed&Fear… Dodałbym od siebie jeszcze jedno: A dlaczego nie spekulować, skoro idzie tak dobrze…

    Ale skoro teraz jest inaczej, to myślę, że człowiek, zamiast kilkudziesięciu tysięcy lat ewolucji, w ciągu raptem kilku lat ewaluował, eliminując ze swojego jestestwa patologię syndromu Greed&Fear i teraz już będziemy tylko się bogacić? 😉

    PS. Ma ktoś info, czy Taleb już określił BTC jako króla królów Black Swans? 😉

  7. Wladek

    Hmm, ja tam coś nawet sobie spekuluję na tych krypto. Ale Wy co tu się tak pro wypowiadacie, a podobno też w tym siedzicie- czy nie wiecie, że ten cały blockchain, a bitcoin w szczególności to przestarzała, zacofana technologia już jest? w stosunku do hashgraph np. ? słyszeliście w ogóle o tym ? wiecie jak to działa, cokolwiek ? Z wycenami będzie jak zawsze, tylko że może później.

    1. Deo Gratias

      No panie, oczywiście że jesteśmy na bieżąco i wszystko czytamy. Jak będzie ICO, to wchodzimy.

  8. lucky

    Zastanawiająca jest ta nagonka na BTC na blogach bossy. Nie wiem czy to dlatego, że nie wprowadziliście tego na czas do swojej oferty i dlatego teraz kurczowo trzymacie się wersji "bańka" (wprowadzenie do oferty teraz byłoby przyznaniem się do błędu). Czy może chodzi o to, że wolicie aby ludzie płacili wam grube prowizje za obrót akcjami czy też za zakłady na FX? Pamiętam kiedyś Grzesio wysmarował posta 'Wszyscy jesteśmy górnikami' wyśmiewającego BTC. Tylko, że wtedy BTC był po 50 usd (i to był prawie dołek, haha!). Teraz mamy kolejny wysyp kału na kryptowaluty bo dla co niektórych to 'ot technologia'. A zastanowił się jeden z drugim co to za technologia? Rozumieją, że w końcu mamy takie połączenie do internetów, że pewne rzeczy które były niemożliwe nagle są możliwe? Że bycie pierwszym to kolosalna przewaga (LTC był stworzony w 3 godziny przez copy-paste a mimo to BTC ciągle ma większą kapitalizację niż wszystkie inne kryptowaluty razem wzięte)? Który kraj ma największy hash-power? Wystarczy aby rząd Chin zaczęł oficjalnie akceptować BTC + rozwiązać kilka problemów i kurs wyskoczy.
    Naprawdę nie dostrzegacie różnic między BTC a .con/tulip/subprime? Żadnych?
    Osobiście uważam, że BTC w ciągu 5 lat dojdzie do $1M, chociaż w między czasie jeszcze spadnie w okolice $5k.

    1. GZalewski

      Zastanawiające jest to, jak można nie rozumieć samą fascynację zjawiskiem bez konieczności angażowania się. Podczas hossy 2005-2007 między innymi zainteresowaniem cieszyły się monety. Mogłem o tym pisać, ale nie musiałem stać pod NBP, żeby kupić jakąś edycję.
      "pewne rzeczy które były niemożliwe nagle są możliwe"
      Ja wciąż czekam, aż mi ktoś jak przedszkolakowi wytłumaczy pewne rzeczy, bo gdy kolejny raz czytam że Bitcoin jest jak PayPal to drapię się w głowę i wprost mówię – za głupi jestem. Bo paypal nie kosztuje, tylko służy do płacenia. A BTC owszem. Poza tym coraz częściej sami zwolennicy mówią, że jednak się do pewnych rzeczy nie nadaje, że za wysokie koszty, że zatyka się sieć itp. Więc jak to w końcu jest?
      Zakład – w ciągu 5 lat? BTC – w takiej formie jak jest teraz przestanie mieć jakiekolwiek znaczenie.

      1. lucky

        No cóż, widać jesteś za głupi lub zbyt leniwy i wolisz pisać "… coś liczy, nie wiadomo co…". A co do zakładu to jeszcze by tego brakowało abym zadkładal się z zalewskim przez bloga. Postawiłem kasę kupując BTC jak był po 8-10usd a LTC między 0.2-2. Połowę sprzedałem w lecie a druga połowa została. A ty dalej sobie graj na gpw gdzie potrafią zawiesić notowania na tydzien i odwiesić z cena = 10% ostatniej. Tak, to jest lepsze.

        1. GZalewski

          Ponieważ nie jestem od nauczania kultury osobistej, cieszmy się Twoim szczęściem i zakończmy tę "dyskusję"

  9. Dash

    Bitcoin rzeczywiście przestał nadawać się do płatnoścu. Wysokie fee, dużo by pisać dlaczego tak się stało.
    Ale istnieją już lepsze projekty. Dash np. Tu strona projektu dash.org
    A tu portfel na androida https://play.google.com/store/apps/details?id=hashengineering.darkcoin.wallet

    A ios też jest. W appstorze trzeba wpisać dash wallet i zainstalować.

    Może red. Zalewski zechce spróbować jak to działa. A dział jak mail. Natychmiast, tanio (3 gr od każdej kwoty) bez ograniczeń czasowych i terytorialnych.
    Proszę wkleić adres dasha, poślę symboliczne 5 zł

  10. Marcin

    No ale tak na prawde nie moze Pan znalezc nic w sieci, nie ma zadnego znajomego zajmujacego sie kryptografia? Bo ja rozumiem, ze kolega lucky moze sie nieparlamentarnie wyrazil, no ale wypadaloby zglebic troche temat. Tak z dziennikarskiego obowiazku chociazby.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *