Wykres dnia: koniec to, czy początek?

Drobny alert dla grających na niemieckim DAX, których jest dość sporo wśród polskich traderów.

Wyrysowałem klasyczny kanał cenowy, spadkowy oczywiście, jako że DAX tkwi przecież nadal w bessie, i jak widać indeks dotarł do miejsca, z którego ma szansę zacząć kolejną hossę albo zrejterować:

DAX28.07.2016

Zielony odcinek tuż nad poziomem 1500 to nie tylko potencjalna bramka do wyjścia kursów górą ponad linię trendu spadkowego, ale jednocześnie granica nowej hossy technicznej, czyli 20% wzrostu od lutowego dołka.

Scenariusz nr. 2: indeks odbija się od linii trendu i ponownie stacza się w dół.

Scenariusz nr. 3: indeks kręci się w pobliżu linii trendu przez jakiś czas, ni to wychodząc z bessy, ni to w niej tkwiąc.

Intuicyjnie obstawiłbym trzeci ze scenariuszy, nawet biorąc pod uwagę szaloną hossę w USA. Uważam, że na dziś nie istnieją na tyle optymistyczne nastroje by pozwolić rynkowi na takie eksplozje u Niemców. Co w każdej chwili może się oczywiście zmienić.

Dorzucę do tego mały wykresik pokazujący aktualny kierunek ruchu pieniądza do/od funduszy inwestycyjnych, jeden z ważniejszych mierników koniunktury:

fund-flows-european-stocks-2016-HSBC

Jak widać pieniądze uciekają od pół roku z europejskich funduszy, tym bardziej po Brexicie. Ta ucieczka to część większego trendu odpływu na całym świecie poza Azją. Najwięcej tracą fundusze amerykańskie, choć spora część z tych środków trafia do ETFów. Łączna skala odpływów pobiła negatywny rekord z 2007 roku, czyli gdy zaczynał się ostatni krach. Mówi się, że jak sprzedają, to będą za chwilę kupować. Czego wszystkim posiadaczom akcji serdecznie życzę.

–kat—

[Głosów:6    Średnia:3.8/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *