Wiele wariantów przyszłości

Zwycięstwo w brytyjskim referendum obozu wyjścia z UE skłoniło wielu dziennikarzy i komentatorów do przypomnienia opinii publicznej, że poleganie na prognozach ekspertów często nie kończy się najlepiej. Niektóre krytyczne teksty wydają się jednak wynikać z błędu – często popełnianego przy ocenach prognoz.

Faktem jest, że rynki prognostyczne, bukmacherzy oraz zdecydowana większość komentatorów spodziewała się, że istnieją dużo większe szanse ma zwycięstwo opcji pozostania w UE. Szanse na zwycięstwo Brexit oceniano w ostatnich tygodniach przed referendum na 20% do 40%. Dopiero w dniu referendum szanse te wyraźnie spadły – być może wraz z pierwszymi wynikami sondaży z tego dnia (jak się później okazało: błędnych). Proszę zwrócić uwagę na ten wykres ze strony PredictWise. Za wykresem stoi algorytm łączący rynki prognostyczne, sondaże opinii publicznej i kursy bukmacherskie:

Za PredictWise

Za PredictWise

Myślę, że wielu ludzi wychodzi z założenia, że jeśli ktoś prognozuje tylko 25% prawdopodobieństwo jakiegoś wydarzenia a to wydarzenie następuje to należy go skrytykować za beznadziejną prognozę. To nie jest takie proste. Ta prognoza rzeczywiście mogła być błędna ale sam fakt, że wydarzenie miało miejsce nie jest na to dowodem. To tak jakby mieć pretensje do autora prognozy pogody, która pokazywała 25% prawdopodobieństwo deszczu gdy w środku spaceru złapie nas deszcz*.

Moim zdaniem opisany wyżej problem wynika ze sposobu w jaki przeciętni ludzie myślą o przyszłości. Philip Tetlock z projektu The Good Judgment Project podkreśla, że zdecydowana większość ludzi postrzega zdarzenia w przyszłości zaledwie w trzech wariantach:

  • na pewno będą miały miejsce
  • nie ma na nie szans
  • pół na pół

Myślę, że wielu ludzi mogło uznać, że niewielkie szanse na zwycięstwo Brexit oznaczały, że wydarzenie to należało do kategorii “nie ma na nie szans”. Dlatego byli zaskoczeni zwycięstwem obozu Brexit i krytyczni wobec tych, którzy sugerowali niewielkie szanse na taki scenariusz.

Odkryci przez The Good Judgment Project super-forecasterzy (osoby z ponadprzeciętną zdolnością prognozowania) wykazują się umiejętnością dostrzegania wielu stanów pośrednich poza trzema wspomnianymi powyżej wariantami. Takie podejście wynika z przekonania, że rzeczywistość jest zbyt skomplikowana by mieć pewne, trwałe przekonanie, że coś się wydarzy lub nie. Opisana postawa umożliwia także elastyczność w postrzeganiu przyszłości i ułatwia aktualizowanie prognoz o napływające informacje. Zmiana oczekiwań z “nie ma szans” na “na pewno się wydarzy” jest z emocjonalnego punktu widzenia dużo trudniejsza niż niewielka korekta prognozy.

Co ciekawe, super-forecasterzy z projektu Tetlocka także prognozowali zwycięstwo obozu pozostania w UE. Pokazuje to poniższy wykres:

Za GJI Super Analytics

Za GJI Super Analytics

Zarówno prognozy uczestników Good Judgment Project jak i wspomniane w poprzednim tekście oczekiwania samych wyborców, z których 70% spodziewało się porażki obozu Brexit, skłaniają mnie do powściągliwości w krytykowaniu ludzi, którzy prognozowali błędny wynik referendum. Z drugiej strony bardzo wyrównane sondaże (z momentum po stronie obozu Brexit) i tendencja sondaży do niedoszacowywania obozów ideologicznie zbliżonych do obozu Brexit (co stało się w ostatnich wyborach parlamentarnychw UK) sugerowały moim zdaniem dużo wyższe szanse na zwycięstwo obozu Brexit niż wspomniane wcześniej 25% do 30%. To przekonanie to wynik intuicji, która akurat w tym wypadku okazała się trafna a nie analizy politycznej.

Jeśli uznamy, że wspomniane powyżej 25% czy 30% szanse na zwycięstwo obozu Brexit były zaniżone to warto zastanowić się nad potencjalnymi przyczynami takiej sytuacji. W poniedziałek zwróciłem uwagę na bąble ideologiczne. Jeśli poglądy polityczne ekspertów zbliżone były do obozu pozostania w UE to mógł wystąpić efekt “Brexit nie może wygrać, nie znam nikogo kto głosuje za Brexit**”. Można także wskazać na inny błąd: niedoszacowywanie prawdopodobieństw zdarzeń, które wydają się nam niekorzystne lub które naszym zdaniem nie powinny nastąpić. Część ludzi ma skłonność do nadmiernego optymizmu, która przejawia się między innymi w zaniżaniu szans na to, że przytrafi się im lub ich bliskim coś złego. Jeśli eksperci traktowali Brexit jako pomyłkę to mogli także zakładać, że Brytyjczycy nie będą chcieli jej popełnić. W takiej sytuacji problem “co się stanie” umysł zamienia na problem “co się powinno stać”.

Oczywiście poza wspomnianymi wcześniej pomyłkami w grę mogło wchodzić wiele błędów kognitywnych: od błędu potwierdzenia (przykładanie zbyt dużej wagi do odbicia w sondażach po tragicznej śmierci jednego z polityków) po heurystykę dostępności (przykładanie zbyt dużej wagi do szkockiego referendum gdzie przy wyrównanych sondażach wygrała opcja zachowania statusu quo).

* W dużym uproszczeniu: system stojący za prognozą pogody jest w porządku jeśli w jednej czwartej przypadków, w których pokazuje 25% prawdopodobieństwo deszczu rzeczywiście pada deszcz

** W USA błędnie nazywa się to efektem Pauline Kael – wybitnej krytyczki filmowej, która miała powiedzieć coś takiego o zwycięstwie Nixona. Jeśli dobrze rozumiem Pani Keal nigdy czegoś takiego nie powiedziała.

[Głosów:2    Średnia:5/5]

1 Komentarz

  1. Piotr34

    Czytalem ze u bukmacherow stawki byly takie a nie inne poniewaz przecietny zaklad za Remain byl prawie 500 funtow a na Leave okolo 80 funtow ale samych zakladadow ze bedzie Leeave bylo WIECEJ.Latwo zauwazyc ze to nie tylko pozwala przewidziec wynik referendum ale takze rozklad glosow wedlug klas spolecznych i fakt nieprzygotowania estabilshmentu UK na taki wynik-co zreszta zrobilem i zarobilem(nie ze jakeis kosmiczne kwoty bo oczywscie nie bylem pewny a gram wlasnym kapitalem ale jednak).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *