Czy wziąłbyś udział w tym skupie akcji?

Amerykańskie spółki w 2014 roku bardzo poważnie podchodzą do idei wynagradzania akcjonariuszy – według Bloomberga firmy z indeksu S&P 500 wydadzą na dywidendy i skup akcji własnych aż 95% swoich prognozowanych zysków za 2014 rok. Wydaje się, że popularność skupów akcji własnych dotarła także na warszawską giełdę.

Po piątkowej sesji trzy spółki kojarzone ze znanym inwestorem – Mariuszem Patrowiczem ogłosiły ambitne programy skupu akcji własnych. Były to Atlantis, Elkop i Fon. We wszystkich tych spółkach podmiot kojarzony z Panem Patrowiczem – Damf Invest SA – posiada większościowe udziały w kapitale, odpowiednio 67,6%, 74,3% i 80,4% Poniższa tabela podsumowuje najważniejsze warunki programów:

Spółka Cena w piątek Cena skupu Wielkość skupu w (% wszystkich akcji)
Atlantis 1,08 4,25 33,9%
Elkop 1,72 4,04 20,8%
Fon 1,04 3,41 23,8%

Cena skupu nie jest przypadkowa – odpowiada wartości księgowej przypadającej na jedną akcję zgodnie z ostatnimi raportami półrocznymi. Jak widać rynek wycenia wspomniane spółki znacznie poniżej raportowanej wartości księgowej. Co ciekawe, inwestorzy nie okazali olbrzymiego entuzjazmu po ogłoszeniu tych bardzo dużych programów skupu – od piątkowego do dzisiejszego zamknięcia kurs akcji tych spółek wzrósł o wysokie kilka procent (odpowiednio: 6,5%, 8,7% i 8,7%). Być może inwestorzy zaskoczeni zostali szczegółowymi warunkami skupu, które wydają się być bardzo oryginalne.

Otóż, akcje będą nabywane od akcjonariuszy, którzy w okresie 4 dni od podjęcia przez NWZA uchwały o skupie akcji własnych zgłoszą e-mailowo chęć wzięcia udziału w skupie. W przypadku nadwyżki zgłoszonych do skupu akcji przewidziano proporcjonalną redukcję.

Jednak inwestorzy biorący w skupie muszą się zobowiązać, że wezmą udział w emisji akcji spółki w 2018 roku i obejmą tyle akcji ile sprzedali w ramach skupu po cenie emisyjnej równej cenie skupu. Co więcej, inwestorzy muszą wyrazić zgodę na zapłatę kary umownej (w razie niewykonania zobowiązania) równej różnicy pomiędzy kwotą należną za zbycie akcji w ramach skupu a kwotą jaką akcjonariusz uzyskałby sprzedając te akcje na rynku w dniu, w którym spółka (w 2018 roku) wezwie go do objęcia akcji. To nie wszystko. Akcjonariusze muszą ustanowić zabezpieczenie zapłaty tej kary poprzez zatrzymanie na rachunku spółki środków pieniężnych w wysokości kwoty uzyskanej ze zbycia akcji w ramach skupu. Te pieniądze będą nieoprocentowane.

To nie koniec warunków: akcjonariusze mogą negocjować formę zabezpieczenia zapłaty kary umownej (zmianę musi zaakceptować Rada Nadzorcza). Jeszcze jeden warunek: zobowiązanie do objęcia akcji w 2018 roku wygaśnie jeśli pomiędzy dniem skupu a ostatnim dniem 2017 roku kurs spółki osiągnie cenę co najmniej równą lub wyższą cenie skupu.

Mam nadzieję, że teraz już czytelnicy rozumieją dlaczego tytuł tego tekstu brzmi: czy wziąłbyś udział w tym skupie akcji?

Sytuacja zwykłego akcjonariusza jest chyba prosta. Załóżmy, że posiada 900 akcji Atlantisu. Załóżmy, że wszyscy akcjonariusze chcą wziąć udział w skupie i z powodu redukcji sprzeda 300 akcji w wezwaniu. Całość otrzymanej kwoty pozostanie na rachunku spółki jako zabezpieczenie zapłaty kary. Jakie korzyści może odnieść zwykły akcjonariusz z wzięcia udziału w skupie? Przecież w momencie zbycia akcji w skupie (co prawda niemal 300% powyżej aktualnej ceny rynkowej) bierze na siebie zobowiązanie do nabycia tej samej ilości akcji po tej samej cenie w 2018 roku. A środki finansowe znajdują się na nieoprocentowanym rachunku.

Przyznaję, że powyższe warunki skupu akcji bardzo mnie zainteresowały. Nie tylko w kontekście ewentualnych korzyści jakie mógłby z niego odnieść zwykły akcjonariusz ale w kontekście powodów, dla których takie warunki zaproponował Damf Invest SA. Warunki skupu są rodzą ten inne pytania. Co na przykład oznacza osiągnięcie przez kurs ceny równej cenie skupu? Czy chodzi o pojedynczą cenę zamknięcia? Cenę z pojedynczej transakcji? Jakie inne formy zabezpieczenia zapłaty kary umownej Rady Nadzorcze gotowe są zaakceptować?

Z całą pewnością można sobie wyobrazić dużo prostsze mechanizmy wynagradzania akcjonariuszy niż programy skupu akcji rozważane przez Atlantis, Elkop i Fon. Tym bardziej, że ostatnie lata nie były zbyt udane dla akcjonariuszy tych spółek. Od pojawiania się na rynku informacji o zainteresowaniu nimi podmiotów kojarzonych z Panem Patrowiczem kursy spadły o kilkadziesiąt procent, odpowiednio: 96% (Atlantis od stycznia 2008), 72% (Elkop od grudnia 2009) i 81% (Fon od lutego 2007).

[Głosów:16    Średnia:5/5]

5 Komentarzy

  1. ekonom polityczny

    Wziąłbym, ale tylko jako skupujący podmiot i udziałowiec większościowy (czyli na miejscu Damf’a).
    Udział w innej formie wskazywałby na wyrastanie na moim czole specyficznych narośli, właściwych dla gatunku Cervus elaphus. Może Mr Patrowicz uważa mnie za Cervus’a, ja sam mam nieco odmienne zdanie w temacie 🙂

  2. MZ

    przecież te warunki skupu to jakaś paranoja! cały ten “skup” sprowadza się do jednego: jak się uda i kurs wzrośnie dzieki niemu, a p. Patrowicz zarobi na pozostałych mu akcjach, to fajnie. A jak się nie uda, to przykro nam bardzo – akcjonariusze proszę odkupić akcje i oddać kasę co wydałem na skup 😉

    1. trystero (Post autora)

      @ MZ

      Dlatego fascynuje mnie to co Damf może mieć z tego skupu bo chyba na efekt wizerunkowy nikt nie liczył.

  3. yzy

    może ekipa DAMF liczy, że zrobi się szum i że niedoinformowani kupią na rynku (czyli od słupów) trochę akcji bezwartościowych Atlantisa i reszty z myślą o tym żeby je odsprzedać w buy-backu…

  4. yzy

    ups, miało być “papierów bezwartościowych”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *