Sukces wynikający z wyeliminowania prostych błędów

Michael Mauboussin wraz ze współpracownikiem z Credit Suisse – Danem Callahanem, opublikował raport o pięciu często popełnianych błędach w procesie decyzyjnym. Choć raport skierowany jest głównie do odbiorcy instytucjonalnego i poświęca sporo uwagi procesowi decyzyjnemu w organizacjach to indywidualni inwestorzy mogą znaleźć w nim przydatne sugestie.

Mauboussin i Callahan wyodrębnili pięć pomyłek:

  • skupianie się na konkretnej decyzji i ignorowanie zewnętrznych informacji i doświadczeń, które mogłyby stanowić odpowiedni kontekst
  • skupianie się na wybranym scenariuszu i ignorowanie rozwiązań alternatywnych
  • ignorowanie odmiennego zdania
  • brak systematycznego badania efektywności procesu decyzyjnego
  • otoczenie korporacyjne niesprzyjające dobremu procesowi decyzyjnemu

Pierwsze cztery pomyłki i zaproponowane przez analityków CS rozwiązania (w tym prowadzenie dziennika decyzyjnego) można rozważań w kontekście procesu inwestycyjnego inwestorów indywidualnych. Dzisiaj chciałbym zwrócić uwagę na dwa szczegóły, które wydały się mi szczególnie interesujące.

Mauboussin i Callahan rozpoczęli rozważania od przytoczenia opinii sabermetryka (osoby zajmującej się ilościową analizą baseballu), który zauważył, że wynikające z pierwszorzędnej analizy decyzje częściej będą procentować dzięki unikaniu pomyłek niż wybieraniu świetnych rozwiązań. Skąd ta opinia? Zdaniem Phila Birnbauma więcej można zyskać na tym, że nie jest się głupim niż na tym, że jest się mądrym. Mądrość jest neutralizowana przez innych mądrych ludzi. Głupota nie jest. Na swoim blogu Birnbaum podaje hipotetyczne przykłady z rynku transferowego.

Mauboussin i Callahan podpierają się także badaniami Simona Ramo nad inną dyscypliną sportu – tenisem. Ramo zauważył, że pod względem struktury gry są dwa rodzaje tenisa – profesjonalny i amatorski. W tym pierwszym, punkty zdobywa się świetnymi zagraniami. W tym drugim, punkty traci się klopsami. Zdaniem Ramo, na pewnym poziomie umiejętności, optymalną strategią jest po prostu przebijanie piłki na drugą stronę i czekanie na błąd przeciwnika.

Analitycy CS zauważają, że rynek różni się od rywalizacji sportowej tym, że nie walczy się z konkretnym przeciwnikiem lecz całym ich zbiorem: kolektywną mądrością i kolektywnym szaleństwem rynku. Moim zdaniem kluczowa różnica tkwi w strukturze zysków i strat. Zgadzam się jednak z Mauboussinem i Callahanem, że inwestorzy powinni rozpocząć pracę nad procesem inwestycyjnym od ograniczenia podatności na proste, popularne błędy. Duża część inwestorów łatwiej osiągnie sukces rynkowy dzięki wyeliminowaniu destrukcyjnych zachowań niż dzięki opracowaniu genialnych strategii.

W przypadku inwestorów indywidualnych dosyć łatwo jest stworzyć katalog takich kardynalnych pomyłek. Zapewne znajdzie się w nim niewystarczająca dywersyfikacja portfela, zbyt aktywny handel obniżający stopy zwrotu choćby przez koszty transakcyjne oraz szybkie ucinanie zysków i przetrzymywanie stratnych pozycji. Popularne błędy w zachowaniach rynkowych indywidualnych inwestorów od przynajmniej dwóch dekad są badane empirycznie dzięki dostępowi do rzeczywistych wyników z rzeczywistych rachunków inwestycyjnych. Można w tym miejscu przypomnieć popuralną analizę Barbera, Lee, Liu i Odeana.

Drugą sprawą, która zwróciła moją uwagę w raporcie Mauboussina i Callahana jest problem faktów i opinii w procesie inwestycyjnym. Dodałbym do tego problem założeń, zwłaszcza problem ukrytych założeń. Analitycy Credit Suisse zwrócili na to uwagę w części dotyczącej korzyści z aktywnego kwestionowania swojego podejścia. W kontekście organizacji, instytucji finansowych, zalecili stworzenie dwóch zespołów, z których jeden zespół zbiera dowody wspierające jakąś decyzję inwestycyjną, a drugi zespół występuje przeciwko tej decyzji.

Mauboussin i Callahan podkreślili, że poszczególne zespoły muszą wyraźnie oddzielić fakty i opinie. Zaproponowali by przeczytać dostępne raporty analityczne albo komentarze rynkowe i zaznaczyć w nich fakty i opinie. Autorzy zauważają, że udział tych dwóch składników w całości może zaskoczyć inwestorów. Mauboussin i Callahan sugerują, że rola i udział opinii może się okazać znacznie większa niż się spodziewamy. 

[Głosów:64    Średnia:4.9/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *