Dążenie wielu graczy giełdowych do perfekcyjnego wejścia na rynek może mieć dziwne konsekwencje. Czytelnicy powinni w tym momencie przypomnieć sobie, czy zdarzyło im się kiedykolwiek „odpuścić” zakupy, ponieważ nie otworzyli pozycji odpowiednio wcześnie. Naturalnie taka reakcja nie jest zła – skoro pewien warunek nie został spełniony, nie powinniśmy występować przeciw własnym procedurom. Co jednak w sytuacji, gdy oczekujemy silnego i długotrwałego trendu i z różnych powodów przegapiliśmy jego początek?

Według J. Schwagera sprawa jest prosta i zawiera się w regule 8:

„Jeśli przegapisz pierwszą część nowego trendu, nie rezygnuj z niego (jeśli potrafisz wyznaczyć rozsądne linie obrony).”

Ponownie (jak przy innych regułach) ta wskazówka nie będzie stanowić problemu dla doświadczonego gracza, jednak początkujący może mieć ogromny problem. Co to znaczy „pierwsza część nowego trendu” – czy jeśli nastąpiło gwałtowne wybicie z formacji odwracającej trend, to jest to już ta pierwsza część? Czy może należy poczekać do pierwszej korekty? Czy jeśli oczekuję wzrostu o kilkadziesiąt procent, to mam wchodzić po zwyżce o 10%? Tego rodzaju pytania pojawią się prawdopodobnie w głowie wielu inwestorów.

W zasadzie poza doprecyzowaniem swoich własnych kryteriów (jeśli się je zajmuje) to jedynym sensownym rozwiązaniem jest druga część tej reguły – wyznacz linie obrony, czyli po prostu jak przy każdej transakcji, podejmij ryzyko tylko postaraj się je wcześniej określić.

O uśrednianiu transakcji napisano już całe kilometry tekstów. Z jednej strony zwolennicy pasywnego inwestowania podkreślają, jak bardzo sensowna może to być metoda (najczęściej się ją poleca podczas hossy, w czasie przedłużającej się bessy admiratorzy tej techniki wykruszają się w ciszy, licząc na to, że ich inwestycja kiedyś jednak przyniesie zysk), z drugiej aktywni gracze na rynkach lewarowanych (kontrakty terminowe, forex) zwracają uwagę na to, jak bardzo ryzykowna to technika. A co w sytuacji, gdy mamy otwartą pozycję po jakiejś cenie, rynek wykonał ruch zgodny z naszym oczekiwaniem, a następnie spada. Powiedzmy, tak jak na poniższym wykresie kontraktów na WIG20 – otworzyliśmy długą pozycję pod koniec marca (zaznaczone na zielono) na wybiciu, po cenie 2380, rynek poszedł do góry kilkadziesiąt punktów i znalazł się znów na naszym poziomie. Powiększyć tę pozycję, czy nie?

FW20_kupno

Reguła 12

„Nigdy nie podwajaj pozycji w pobliżu poziomu wejścia, kiedy rynek powraca do tego poziomu. Taka pełna korekta jest często oznaką słabości rynku.

Nie wdając się w dyskusje, co faktycznie wydarzyło się na naszych kontraktach, zwróćmy uwagę, że w tym przypadku Schwager pisze o radykalnym rozwiązaniu, czyli podwojeniu pozycji. Czy jego kategoryczne „nigdy” ma w tym wypadku uzasadnienie?

Ponownie należałoby się odwołać do naszych własnych kryteriów zawierania transakcji. Przecież mogą one dopuszczać  takie rozwiązania, na przykład warunkując je od wielkości ruchu poprzedzającego korektę, lub ustawiającego znacznie bliżej poziomy stop dla tej drugiej pozycji, bądź dla całości. Być może ta reguła ma sens dla początkujących – oduczy ich uśredniania, ale z czasem warto do niej podejść krytycznie, bazując na własnych doświadczeniach.

**

 

Reguły omówione w poprzednich częściach:

Otwieranie pozycji

Reguła 1, Reguła 3

https://blogi.bossa.pl/2014/04/04/reguly-reguly-reguly-podstawy/

Reguła 4, Reguła 7

https://blogi.bossa.pl/2014/04/08/reguly-j-schwagera-2/

 

źrodło: Analiza techniczna rynków terminowych, J.Schwager

[Głosów:20    Średnia:4.8/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *