Ćwiczenia ze strategiami, cz. 5

Spróbujmy dodać prosty filtr do nieefektywności pokazywanej przez mnie w poprzednich wpisach na rynku małych i średnich spółek.

 

Wyjściem do kolejnych testów statystycznych niech będzie proste założenie:

Jeśli sesja kończy się zyskownie i jej zamknięcie wypada powyżej poziomu zakupu danej akcji (kupno mieliśmy – dla przypomnienia – kilka tików powyżej otwarcia sesji), to może nie ma sensu natychmiast opuszczać pozycji ? Może warto przeciągnąć ją do kolejnego dnia by nie tracić środków na spore relatywnie do zysków prowizje? Tym bardziej, że jeśli kolejna sesja będzie wzrostowa to i tak po raz kolejny trzeba będzie odnowić pozycję w strategii opartej o opisywaną przeze mnie nieefektywność.

W takim razie test sprawdzający potencjalną szansę na dodatkowe zyski wyglądałby następująco:

Kupno danej akcji następuje po cenie zamknięcia sesji gdy wypada ono powyżej kursu jej otwarcia. To jest równoważne z tym jakby pozostawić otwartą pozycję po wzrostowej sesji, szukamy dodatkowych zysków bez zamykania pozycji co dzień na zakończenie .

Zamknięcie pozycji w tym teście ustawiam zawsze na koniec kolejnej sesji, bez względu gdzie on wypada (zamykamy również w przypadku straty).

Ujmując rzecz prościej: liczymy nic innego jak potencjalny zysk, jaki można było osiągnąć między kolejnymi zamknięciami gdy pierwsze z nich wypadało na koniec sesji wzrostowej. Co jest zresztą w pewnym sensie zgodne z wyobrażeniami inwestorów o tym, że wzrostowe sesje są pokazem siły i powinny skutkować dalszymi wzrostami. Można to potraktować jako oddzielną strategię, można również jako małe uzupełnienie do opisywanej nieefektywności.

Test przeprowadziłem na tym samym portfelu 30 akcji z puli spółek notowanych na GPW spoza indeksu WIG30, który wcześniej nazwałem AkcjePolskie.

Wszystkie dane do testów polskich akcji pochodzą z bazy bossa.pl.

Kapitał początkowy 100 000 PLN.

Wielkość pozycji – każdorazowo 3% kapitału dostępnego na początku sesji.

Testy obejmowały jak poprzednio okres 1.01.2001 – 18.03.2014

Test nr.1

Sprawdzamy zasięgi zmian bez uwzględniania jakichkolwiek prowizji, po prostu chodzi o wyliczenie wielkości „czystych” ruchów następujących po każdej wzrostowej sesji. Wyniki:

CAGR (roczna składana stopa zwrotu): 21,21%

Transakcji: 39160

Trafność: 43,73%

MaxDD (maksymalne obsunięcie kapitału): 18,44%

Ten wynik pokazuje, że kupno akcji po cenie zamknięcia sesji wzrostowej skutkuje wzrostami w ok. 44% przypadków, które przekraczają sumę spadków w sesjach stratnych. Przy czym nie mamy tutaj żadnych poślizgów w transakcjach, gdyż przeprowadzamy je tylko na zamknięciach sesji.

Test nr.2

Dodajmy jednak prowizję. Nawet jeśli jest ona niewielka (zamiast 0,15% na zamknięcie pozycji tego samego dnia musimy zapłacić 0,38% za przetrzymanie jej jeszcze jeden dzień), to wyniki wyglądają nieciekawie:

CAGR (roczna składana stopa zwrotu): -2,09%

Transakcji: 39160

Trafność: 41,03%

MaxDD (maksymalne obsunięcie kapitału): 47,11%

Wniosek? Kupno sesji wzrostowej jako strategia gry, z zamknięciem tej pozycji dzień potem, nie jest dobrym bo stratnym pomysłem. Nie warto więc również przetrzymywać pozycji do kolejnego dnia jeśli ktoś chciałby ułożyć strategię wykorzystującą opisywaną od kilku wpisów nieefektywność, chyba żeby przeciągnąć ją o kolejne dni jeśli nadal operujemy w strefie zysków.

Test nr. 3

Co ciekawe więcej z rynku ugrywa strategia, która kupuje otwarcie kolejnej sesji po dniu wzrostowym i na jej zamknięciu pozbywa się tej pozycji. Bez prowizji wygląda bowiem tak:

CAGR (roczna składana stopa zwrotu): 49,32%

Transakcji: 39160

Trafność: 48,76%

MaxDD (maksymalne obsunięcie kapitału): 20,96%

Jeśli jednak doliczymy prowizję 0,38% za otwarcie i 0,15% za zamknięcie tego samego dnia, cały zysk wyparowuje:

CAGR (roczna składana stopa zwrotu): -7,6%

Transakcji: 39160

Trafność: 41,33%

MaxDD (maksymalne obsunięcie kapitału): 77,05%

Tak więc jednodniowe zagrywki po sesjach wzrostowych to marny pomysł. Nie ma bowiem przedłużenia efektu wzrostowego dzień później na tyle mocno by zarobić na prowizje.

Dodam jedynie, że podobne zabawy na spółkach z WIG30 kończą się dużo bardziej drastycznie…

—kat—

[Głosów:20    Średnia:4.8/5]

2 Komentarzy

  1. matek

    Jeśli dobrze zrozumiałem to chciał Pan sprawdzić czy opłaca się przetrzymać zyskowną pozycję na kolejną sesję. Dlaczego więc ponownie liczy Pan prowizje? Przecież przetrzymanie oznacza “niezamykanie” pozycji.
    Nie powinniśmy dodać do poprzednich wyników, wyników testu nr1 (bez prowizji)?

  2. kathay (Post autora)

    Prowizja dodana wynikała z różnic między jednodniową transakcją i całą resztą. BOŚ promocyjnie liczy za zamknięcie transakcji tego samego dnia tylko 0,15%, Jeśli jednak transakcję przetrzymamy to prowizja za zamknięcie kolejnego dnia wynosi już normalne 0,38%. Mamy więc aż 0,23% różnicy za przetrzymanie pozycji. To jest ten dodatkowy koszt, który liczyłem w powyższym teście, badając czy rynek ów koszt wynagradza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *