Dawcy organów i dawcy kapitału

Większość ludzi jeśli musi podjąć pewne działania, żeby zmienić sytuację w jakiej się znajdują prawdopodobnie nie zrobi nic w tym kierunku. Zwłaszcza jeśli zmiana miałaby dotyczyć nie bieżącej sytuacji tylko czegoś odległego w czasie lub przynieść bliżej nieokreślone decyzje.

Nie wchodząc zbyt daleko w rozważania kulturowe i socjologiczne możemy w uproszczeniu uznać, że Niemcy i Austriacy mają ze sobą bardzo wiele wspólnego – język, kultura, historia. A jednak jeśli chodzi o odsetek obywateli, chętnych do tego by po śmierci zostać dawcą organów różnica jest drastyczna. Jako potencjalni dawcy deklaruje się 99,9 % Austriaków i zaledwie 12% Niemców.

Równie drastyczne różnica jest między Amerykanami  (28%)  i Francuzami (99,9%), czy między Polakami (99,9%) a Holendrami (27,5%). Skąd wynikają te różnice? Czyżby poziom moralności w różnych krajach był zupełnie odmienny? Oczywiście jeśli znamy stan prawny w Polsce dotyczący dawstwa narządów, wiemy skąd owa niemal 100% zgoda na pobranie narządów po naszej śmierci. Jest ona po prostu domyślna. Dopiero w przypadku wyraźnego sprzeciwu nie zostaniemy dawcą. To zjawisko występuje w każdym z krajów, które wymieniłem.

O tym zjawisku pisze między innymi Gerd Gigerenzer w książce „Intuicja. Inteligencja nieświadomości” (wyd. Prószyński i S-ka) nazywając to zjawisko regułą wartości domyślnej.

„Jeśli istnieje jakaś wartość domyślna, nie musisz w danej sprawie podejmować żadnych kroków”.

W USA, Wielkiej Brytanii, Holandii, Danii, czy Niemczech, żeby zostać dawcą konieczne jest zadeklarowanie odpowiedniej zgody – czyli trzeba wykonać pewne kroki. W Polsce, Belgii, Francji, Austrii owa zgoda jest domniemana.

Czy w kontekście reguły wartości domyślnej zaskakująca są dotychczasowe wyniki związane z wyborem II filara(21 tys., oświadczeń w ciągu 2 tygodni)?

Absolutnie nie. Było to oczywiste od początku i z całą pewnością było to celowe działanie ze strony pomysłodawców. Dodatkowo wyrażenie zgody na pozostanie w OFE (które przecież powinno być domyślne, bo już wcześniej podjęliśmy pewien wybór) wiąże się z pewnymi działaniami, które oznaczają w gruncie rzeczy i tak konieczność wizyty  w oddziale ZUS, nawet jeśli podejmie się próbę zgłoszenia deklaracji elektronicznej. A tego  z wielu powodów ludzie będą unikać – najprostszy powód to lenistwo.

W kontekście reguły stworzonej przez Gigerenzera nie ma znaczenia ani żadna kampania reklamowa, ani wyniki, ani działania rządu. Ludzie po prostu nie dokonają tej zmiany.

[Głosów:44    Średnia:4.8/5]

10 Komentarzy

  1. Wojtek S.

    Rząd sprytnie to sobie wymyślił, komplikując i utrudniając sprawę. Mimo że II filar został już praktycznie rozmontowany, ja złożę pismo w ZUS-ie. Z potwierdzeniem odbioru.

    (Trzeci raz odświeżam kod Captcha, aby dodać tu komentarz. Trochę to przypomina składanie pisma w ZUS o pozostaniu w OFE 😉

  2. AlGebriod

    Stare metody. Pamiętacie PRL-owskie “głosujcie bez skreśleń”? Brak skreśleń na kartce wyborczej oznaczał głosowanie na tych z góry listy.

    Nie tylko rządy stosują tę technikę, ale np. banki. Co chwilę zmieniają regulaminy, obniżają oprocentowania dotychczas oferowanych kont, wprowadzają w to miejsce inne, lepiej oprocentowane. Jak ktoś nic nie robi, to ma pod wiatr. Dobrym przykładem są lokaty terminowe, np. w banku XXXX (nie chcę reklamować:). Te kilkumiesięczne są z definicji odnawialne, trzeba specjalnie gdzieś tam wejść, by je zmienić na nieodnawialne. Jak ktoś zapomni, odnawiają się na gorszych warunkach. Za to lokaty jednodniowe są z definicji nieodnawialne, nie da się ich zmienić na odnawialne. Następnego dnia pieniądze lądują na nisko oprocentowanym czy nawet nieoprocentowanym ror; jak ktoś zapomni to bank ma do dyspozycji nieoprocentowane środki.

  3. Olgi

    Hm, złożyłem deklarację do ZUS w tej sprawie w wersji elektronicznej, ale nie znalazłem powodu, dla którego miałbym się tam dodatkowo stawić osobiście? Taka sugestia w tekście padła, że i tak powinno się, czy coś przeoczyłem?

  4. gzalewski (Post autora)

    @Olgi
    WYglada na to ze miales profil zaufany

    (podaje linka, niestety nie bezposrednio, bo te bezposrednie są…. niezbyt łatwe.)

    http://goo.gl/zF5p9T

  5. gzalewski (Post autora)

    jeszcze dodam tekst ze strony ePUAP
    “Profil Zaufany uzyskuje się poprzez utworzenie konta na ePUAP (www.epuap.gov.pl), a następnie złożenie odpowiedniego wniosku na ePUAP. Nie jest przy tym wymagane składanie żadnych podpisów elektronicznych. Następnie, w ciągu 14 dni od złożenia wniosku, należy udać się z dowodem osobistym lub paszportem do jednego z Punktów Potwierdzających, których lista jest dostępna na stronie www.epuap.gov.pl w sekcji Profil Zaufany -> Rejestr PP.
    Uzyskanie Profilu Zaufanego możliwe jest również po przez samozaufanie, jest to funkcja pozwalającej na podpisanie Profilu Zaufanego własnym bezpiecznym podpisem elektronicznym weryfikowanym ważnym kwalifikowanym certyfikatem.”

  6. Olgi

    Ach OK, dzięki wielkie za precyzyjną odpowiedź. No tak, to prawda dysponuje takim profilem. Ale zapytałem, bo nie wiedziałem że w ogóle można próbować cokolwiek z ZUSem zdziałać przez internet nie posiadając profilu zaufanego. No i zaniepokoiłem się, że być może mając taki profil i tak trzeba stawić się w ZUSie. Nie byłoby to jakimś wielkim zaskoczeniem, szczególnie w tej sprawie, gdzie jak wiadomo, pozostanie przy OFE nie jest zbytnio ułatwiane 😛 Mógłbym się spodziewać i takiego chwytu.

    Swoją drogą, założyłem profil z ciekawości, zawodowo jestem związany z oprogramowaniem, chciałem sprawdzić czy rzeczywiście życie stanie się łatwiejsze. No nie powiem, żeby platforma ePUAP była szczególnie przejrzysta, czy też ZUSowskie PUE. Są dość daleko od intuicyjności, ale i tak jest to krok w dobrą stronę, trochę czasu można zaoszczędzić.

    Poza tym zgadzam się w 100% ze stwierdzeniem, że przecież raz już dokonywaliśmy wyboru. Ale ubranie całej reforma w retorykę ratowania nas przed “złą giełdą” powoduje, że w sumie nieładny chwyt, można jeszcze sprzedać jako daleko idącą troskę. Wtedy to już się robi nawet brzydki chwyt.

  7. gzalewski (Post autora)

    ” No nie powiem, żeby platforma ePUAP była szczególnie przejrzysta, czy też ZUSowskie PUE”
    ładnie to napisałeś. Ja miałem kilka zastanowień w trakcie, szczegolnie pod hasłem “ktos mniej obyty z roznymi sieciowymi formularzami nie przejdzie tego, nie ma szans.Po prostu się znieechęci”

  8. MK

    Co to znaczy “już wcześniej podjęliśmy pewien wybór”? Czyżbym miał wcześniej możliwość wypisania się z OFE (albo nie zapisania się do OFE) i o tym nie wiedziałem?

    Chcę, żeby moja tzw. składka tzw. emerytalna (czyli po prostu podatek od przychodu) poszła na zmarnowanie przez Tuska (bo z ZUSu się ją i tak jakoś wyciągnie, jak z Funduszu Rezerwy Demograficznej) a nie dla złodzei z OFE (które może, ale nie na pewno, dadzą mi już za niecałe 35 lat aż do 90 zł miesięcznie żebym mógł godnie żyć na emeryturze).

  9. gzalewski (Post autora)

    @MK
    Jesli mamy w jakikolwiek sposób dyskutować, to wyeliminuj słowa “złodzieje” “Tusk ” itp
    Te 90 złotych miesięcznie to jakieś źrodło podasz, czy moze tak bezrefleksyjnie powtarzasz dane o osobach które były bardzo krótko w II filarze i mało tam zgromadziły.

    Bo widzisz, przed demontażem drugiego filara na moim rachunku było ok. 40 000 pln. Powiedzmy, że do 67 roku życia uskladalbym kolejne 40 000 (to ostrozne zalozenie). Ile zalozysz że pożyję jeszcze po 67 roku życia – 20? Niech będzie czyli rocznie wyciągam po 4000. Miesięcznie troche więcej niż 90 pln.

    juz mi sie nie chce o tym gadac, ze trojfilarowy system to miałabyc CALOSC, a nie konkurencja ZUS, OFE czy cokolwiek.
    Emerytura miała się liczyc w calosci.

  10. Klondike

    Nieźle to w wymyślili ale dla mnie to i tak jest na rękę, przynajmniej nie musiałem znowu nic podpisywać żeby zostać w zusie. Pamiętam jeszcze jak przymusowo zostałem wcielony do OFE, przyszła znajoma matki żeby coś podpisać, w nagrodę dostałem parę złotych. Szczerze mówiąc nawet nie pamiętam co podpisałem, jaki to był OFE, w sumie co za różnica skoro inny możliwy wybór to po prostu inny OFE. Jak ktoś na rzeczywiście będzie chciał zostać w OFE to zostanie, prawda jest taka że większości ludzi to po prostu niewiele interesuje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *