Wykres dnia: Hossa do 2018

Dziś kontynuujemy naszą blogową tradycję i medytujemy nad kolejnym wykresem. Tym razem jest to chyba najgłośniejszy wykres ostatnich dni, który przygotowała cytowana stosunkowo często grupa Bespoke.

Analitycy Bespoke zastanowili się nad pytaniem, jak wyglądała przeszłość, gdy S&P500 maszerował na północ przez ponad 500 dni bez korekty większej od 10 procent. W historii był kilka takich okresów, ale dwa szczególnie imponujące – od października 1990 do października 1997 i od marca 2003 do października 2007. W pierwszym przypadku S&P500 maszerował na północ przez okres ponad trzy razy dłuższy niż obecnie a w drugim przez okres ponad dwa razy dłuższy. Jeśli rynek amerykański miałby zbliżyć się do tych wyczynów i do tego skończyć wzrosty w jakimś październiku, to hossa w przypadku S&P500 mogłaby potrwać nawet do… 2018 roku. Osobiście skłaniam się do przekonania, iż analogii dla obecnego układu na rynkach trzeba szukać raczej w latach 90 niż w poprzedniej dekadzie, więc przeszło 1500 dni bez poważnej korekty na S&P500 mnie nie razi. Niemniej nawet spojrzenie na ostatnią dekadę pozwala zadać pytanie: jeśli S&P500 zdołałby rosnąć przez kolejne 500 dni bez 10-procentowej korekty, to licząc 1000 dni od stycznia 2012 roku jesteśmy gdzieś w połowie drogi. Gdyby rynek zdołał rosnąć – nie dryfować – bez korekty przez 1500, jak w latach ’90 – to… no cóż, dziś moja wyobraźnia, jak wielu innych, którzy komentowali wykres Bespoke, nie obejmuje S&P500 na poziomach, które miałyby się stać faktami. Porównanie i zabawę w wyobrażenie sobie, jak mógłby w takim kontekście wyglądać WIG20, którego już wówczas nie będzie, zostawiam czytelnikom. Mniej skłonnym do zwiedzania światów potencjalnie możliwych zostawiam z innym pytaniem: ile zaskoczeń czeka nas jeszcze w tej hossie?

10-b

(źródło: http://finance.yahoo.com/blogs/the-exchange/next-10-correction-could-5-years-away-135556361.html)

[Głosów:20    Średnia:3.6/5]

23 Komentarzy

  1. darkh

    “Tym razem jest to chyba najgłośniejszy wykres ostatnich dni..”
    e tam, ale moze byc on punktem wyjscia pewnej mysli natury ogolnej..

    jesli porowna pan nastepujace po sobie 10% swingi (chocby uklad D-S-D, jaka czesc wzrostow stanowily nastepujace po nich spadki) a otrzymane wyniki zestawi z glownymi wspolczynnikami fibo..
    http://i.imgur.com/tyM7bFN.png
    to moze sie okazac ze nawet chaos lat 30-stych mial w sobie harmonie, uszanowanie 😉

    1. astanczak (Post autora)

      @ darkh

      Wydaje mi się, że siła metody Bespoke polega na tym, że konfrontuje zdanie “rynki rosną tak długo bez korekty” z historią i mówi to nie jest coś, czego nie było. Jeśli uwzględni się jeszcze relatywnie kilka naprawdę mocnych rynków byka – więcej nie mogło być, bo to mniej niż 100 lat – to tak długie fale bez korekt zdają się mieścić w rzeczywistości. Oczywiście wszystko ma tylko wartość historyczną, ale czy po zobaczeniu tego wykres ktoś będzie na tyle odważny, żeby powiedzieć “rynek nie może jechać na północ przez kolejne 4 lata”?

  2. darkh

    A jej slaboscia to ze jesli 10 zmienimy 9 to z 1767 zrobi sie nam 366 i to 15 lat wczesniej i to jest dopiero fibo-zagadka ! Oczywiscie ze wszystko moze sie wydarzyc, po prostu nie pasowalo mi zdanie o “glosnosci” bo juz umieszczenie obrazka w niedzielnym wydaniu bossa uwazam za odpowiednie 😉

  3. darkh

    sorry pomieszalem troche zagadke, nie bede prostowal bo o idee a nie cyfry chodzi

  4. astanczak (Post autora)

    @ darkh

    Miałem inny temat, ale znajomi podsyłali mi ten wykres mailem, więc poszukałem troszkę i okazało się, że ta analizka Bespoke trafiła naprawdę mocno w czuły punkt na rynku. Chyba nawet w DJ Newswire ktoś powołał się w komentarzu na nią. W sumie to ciekawostka. Oczywiście 10 procent to arbitralny wybór na granicę korekty, ale takim samym jest 20 procent, jako początek bessy.

  5. blackswan

    Jeszcze raz. Niech ktoś mi powie, traktując mnie jako inteligentnego człowieka i poważną osobą, no więc niech ktoś mi tutaj napisze, mając przy tym poważną minę, jakie zalety ma ten wykres i co on w zasadzie mówi. Tak w jednym-pięciu zdaniach.

    propagacja błędu: ten właśnie wykres Bespoke.

  6. blackswan

    ok, ok, cofam pytanie, już widzę:

    >”czy po zobaczeniu tego wykres ktoś będzie na tyle odważny, żeby powiedzieć „rynek nie może jechać na północ przez kolejne 4 lata””

    Błagam, powiedz AStanczak, że widzisz falacjonalność tego powyższego zdania. Proponuję nazwę “ghost fallacy”

    Ghost fallacy: taky any graph and justify its existence by debunking some idiotic claim of someone else.

  7. pit65

    @blackie

    NIe wiem jakie zalety ma ten wykres , ale nie wiedziałem ,że krzywa wieza w Pizie ma tylu swych braci 🙂
    A jak bym miał wyciągac wnioski czy popuszczac wodze to myślę ,że po 515 dniach bez 10% korekty to zamiast snuć plany na rok 2018 to bardziej rozsądne wydaje się zapytać kiedy profesjonaliści spieniężą te 515+ dni.

  8. darkh

    @BS
    w trzech punktach (czekam na lesiA)..
    – dla Autora stal sie podstawa uczynienia notki
    – mnie dal mozliwosc rozpatrywania harmonii chaosu
    – dla ciebie jak sam zauwazyles jest zlem skonczonym

    jak sam teraz widzisz obrazek jest czyms na ksztalt szmaragdowej tablicy analizy technicznej

  9. blackswan

    Darkh

    Dzięki za odpowiedź.

    Ad1. I to właśnie nazywa się propagacją błędu.
    Ad2. Nie wiem czym jest harmonia chaosu, ale rozumiem, że to takie poetyckie określenie na “spurious corellations”.
    Ad3. Ten wykres nie jest dla mnie złem skończonym. Ten wykres z mojego punktu widzenia ma dokładnie taką sama wartość informacyjną jak depesza PAPu o ocieleniu się mućki w bydgoskiem. Jak rozumiem, istniała frakcja mówiąca, że w bydgoskiem nigdy nie ocieliła się żadna mućka, stąd ta informacja ma jakiś walor edukacyjny (edukacja przez obalenie duchowej falacjonalności).

    @pit

    No i moim zdaniem Twoje pytanie jest równie odczapowe. To jest dokładnie problem z tymi wykresami. Pokazujesz komuś bezsensowny obrazek, który może posłużyć wyłącznie do obalenia jakiejś tezy dotyczącej przeszłości, i nagle wszyscy zaczynają na jego podstawie wnioskować. BOOM. Potem jeszcze fejsbukowe lajeczki, szery, przesyłanie sobie emailami i jazda. Skończy się tak, że dwóch profesorów będzie rozmawiać o nim w prime time.

  10. astanczak (Post autora)

    @ blackswan

    > widzisz falacjonalność?

    Zastanawiam się, co dla dobra dyskusji będzie lepsze… chyba milczenie. Jak, że tak, to pewnie wpadniesz w konfuzję i zaczniemy flejma psując zabawę… wykresem. A może, jak napiszę, że nie, to uznasz moją niższość na drabinie ewolucji?

  11. astanczak (Post autora)

    @ blackswan

    > Skończy się tak, że dwóch profesorów będzie rozmawiać o nim w prime time.

    Close but no cigar! Jakbyś dodał “pod logiem Bespoke”, to dyskusja byłaby skończona zanim zacząłeś swój atak.

  12. blackswan

    @astanczak

    Sprawdź sobie definicję intelektualnej uczciwości. Wydrukuj.

  13. pit65

    @blackie

    Wyluzuj.Uśmiechnij się. Bo do tego ten wykresik służy.
    Na pewno za jego pomąca horoskopu nie postawisz ni zarobisz dzieki niemu.
    Moje wnioski nie są na podstawie tych wież , jedynie polemika jest powiązania coby był fan.
    Jedynie co sie obali to pewnie te słupki krzywo rosnące , a nie tezy.
    Dla mnie to jest normalne ,że publika po 500 dniach szuka przyczyny i ekstrapoluje w przyszłość, i “dobre” usłużne media produkują obrazkowy deal jakiego wcześniej nie podali .POdaż trafiła w popyt ciekawości , a ciekawość bierze się z niedowierzania.
    i zamienić się ma w pewnośc, coby było komu sprzedać na szczycie wszak 500 dni trzymania kartofla to dość długo nie uważasz .
    Sam zaś wykres jest zabawką dziecka.

  14. astanczak (Post autora)

    @ blackswan

    Mam powiesić kolejne przykazanie? Auć, nie mam już miejsca na ścianie!

  15. blackswan

    “Wyluzuj.Uśmiechnij się.”

    Mhm. Czyli znowu: nieważna jest treść, ważna jest forma.

  16. AlGebroid

    Jeśli tak będzie rosło aż do 2018 to do jakiego poziomu dojdzie?

    Swoją drogą przypomniał mi się dialog gdzieś z początku 2007 roku:

    S: Jeszcze trochę i WIG20 dojdzie do 5 tysięcy
    P: Ale wtedy bułki będą po 2500

  17. mzpriv

    chyba nie jestem na bieżąco, bo wykres widzę dziś po raz pierwszy 😉

    a odpowiadając na pytanie @blackswan w jednym(!) zdaniu: do mnie to on krzyczy, że 500 dni bez 10% korekty na SP500 zdarzało się rzadko….

  18. lesserwisser

    Wykres jak wykres, podobne sygnały pojawiały się na wiosną, a potem latem br, gdy wieszdczono, że już chyba czas na korektę 10%, a nawet 15%, bo jej dawno nie było, a rynek ma charakter cykliczny więc by wypadało.

    Less, na podstawie swojego nosa i pewnch mądrych modeli cenowych czuje, że rynek moze pójść jeszcze w górę ze 100 punktów – SP500 do poziomu 1860 w połowie listopada a potem się drive wyczerpie i bańka może pęknąć z hukiem, z korektą 10-15%, jeśli nie więcej.

    A większę piedykniecie może przyjść w 2014 roku, w kwietniu pierwsze tapnięcie, w czerwcu zadyszka, a w pażdzierniku główne.

    Nie wierzę w ten rynek, nie wierze w hossę do 2018 roku

  19. ekonom polityczny

    A do mnie to ten wykres i podjęcie/opublikowanie tematu akurat teraz mówi:

    “Jest pięknie i będzie jeszcze piękniej. Wszystko rośnie cały czas. Mamy szampańskie nastroje, a znikąd nie widać problemu, PRZYNAJMNIEJ TAK SĄDZIMY”.

    Jednym zdaniem totalne bycze samozadowolenie w pełnej krasie 🙂

    Dlaczego tak jest, że w okolicach istotniejszego dna, zawsze zobaczę podobny wykres, porównujący jakieś historie z bessy, a blisko istotnego szczytu, historie z jakiejś dawnej hossy czy wielu rynków byka?
    Dlaczego moja ulubienica, Maryśka Bartiromo (US CNBC) w czasie wzrostów z lat 2009-11 cały czas pytała swych gości, czy widzą duble dip recession, a przestała pytać dokładnie wtedy, gdy przyszły szczyty z 2011 i zaczeła wtedy jakieś dywagacje o “seing – over”?

    Czytając/oglądając coś podobnego, zawsze sprawdzam, czy na pewno mam na plecach spadochron i czy rączka, za którą wkrótce trzeba będzie silnie pociągnąć, na pewno mi ten spadochron otworzy…

    1. astanczak (Post autora)

      Odnotujcie jedną dobrą rzecz z takimi wykresami i szaleńczymi tezami – tu o hossie do 2018. Już po komentarzach widać, że zmuszają do odniesienia się do tezy czy wykresu. Każdy jakoś się określa wobec tego. W pewnym sensie takie skrajne “what if?” jest niczym test Rorschacha – każdy widzi tam, coś innego. Można zadać sobie pytanie, dlaczego myśli tak a nie inaczej.

  20. ekonom polityczny

    @ AStańczak

    Mnie się publikowanie takich wykresów absolutnie podoba i ma dla mnie sporą wartość. Jaką- opisałem wyżej. To kolejny czynnik potwierdzający obecne nastroje.Dlatego jestem jak najbardziej ZA! A Blackswan niech się gryzie ze sobą jak mu coś nie pasuje.

  21. lesserwisser

    A nie można było tego wykrtesu sporządzić w normalny, ogólnie przyjet sposób, jak niżej, tylko jak jakieś trawy pochylone na wietrze?

    http://www.forbes.com/sites/gurucentral/2013/09/24/why-you-should-prepare-for-a-stock-market-correction/

    Copycats?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *