Polskie prywatne fundusze emerytalne: requiem dla premii? – tak analitycy Renaissance Capital zatytułowali raport analityczny omawiający projekt reformy systemu OFE.

Analitycy Wood & Company napisali w raporcie, że wierzą, że wynikające z działalności OFE premia w wycenie polskich akcji jest poważnie zagrożona.

Istnieje konsensus rynkowy zakładający, że relatywnie duże, dodatnie przepływy z OFE na rynek akcyjny w Polsce stworzyły premię w wycenie akcji notowanych na WGPW – podniosły kursy akcji a przy tym sprawiły, że były one notowane przy mniej atrakcyjnych wskaźnikach fundamentalnych, takich jak cena do zysku czy cena do wartości księgowej. Konsensus rynkowy zakłada także, że reforma OFE odwróci  przepływy z OFE na rynek akcyjny co teoretycznie powinno zlikwidować premię w wycenie polskich akcji a więc stworzyć presję na spadek notowań.

Takie spojrzenie na warszawski rynek akcyjny i projekt reformy OFE wydaje się mi sensowne. Także teza, że reforma OFE będzie miała negatywny wpływ na warszawski rynek akcyjny wydaje się dobrze uzasadniona. Natomiast wydaje się, że próby określenia konkretnego wpływu reformy na notowania polskich akcji skazane są na niepowodzenie.

Zacznijmy od tego, że niezwykle trudno jest określić samą wielkość premii OFE. Porównanie wycen polskich akcji z wycenami innych rynków regionu czy innych rynków wschodzących nie mierzy przecież premii OFE ponieważ na wyższe wyceny polskich akcji mogły mieć wpływ inne czynniki poza działalnością OFE.

Trudnym zadaniem jest także określenie tego jak zmienią się przepływy z OFE na WGPW. Istnieje przynajmniej kilka znanych niewiadomych:

  • nie jest znany czas wprowadzenia reformy (prognozowany jest na II i III kwartał 2014)
  • nie jest znany odsetek klientów OFE, które zdecydują się pozostać w OFE (co jest kluczowe do określenia wielkości dopływu nowych pieniędzy do OFE)
  • nie jest znana przyszła polityka inwestycyjna OFE i alokacja aktywów OFE pomiędzy różnymi klasami aktywów (Renaissance Capital wskazuje, że po przejęciu przez rząd około 51,% aktywów OFE – głównie długu rządowego – portfel OFE składał się będzie w 80% z akcji)
  • nie jest też znana polityka inwestycyjna OFE w kontekście dywersyfikacji geograficznej – planowane zmiany umożliwić mają lokowanie poza Polską nawet 30% aktywów OFE (obecnie akcje zagraniczne stanowią 1,3% wszystkich aktywów i 3,4% aktywów akcyjnych)
  • nie jest znany także mechanizm suwaka (czy przekazywana będzie tylko gotówka czy także papiery wartościowe) ani wielkość jednorazowego transferu w 2014 roku (szacowanego na około 10 mld złotych)

Analitycy Renaissance Capital szacują (oczywiście, po przyjęciu kilka założeń w kwestii znanych niewiadomych) odpływy (przepływy netto) OFE z rynku akcyjnego w 2014 roku na około 5-6 mld, czyli około 2% free float polskiego rynku akcyjnego. Jeśli zestawimy tę prognozę z danymi Morgan Stanley* dotyczącymi przepływów netto z OFE na rynek akcyjny w latach 2008-2013 to nasuwa się wniosek, że sytuacja może się radykalnie zmienić:

Za Morgan Stanley

Za Morgan Stanley

Myślę jednak, że większość zwolenników hipotezy “wielkiej bessy” po reformie OFE pomija fakt, że OFE nie działają w próżni i ewentualny odpływ środków OFE z rynku akcyjnego spotka się z reakcją innych uczestników rynku. To od postawy inwestorów indywidualnych i inwestorów zagranicznych (a także od rozmiarów prywatyzacji) zależeć będzie skala konsekwencji reformy OFE.

* Dane za 2013 to prosta ekstrapolacja trendu z I półrocza. Proszę też zwrócić uwagę, że dane te obejmują konsekwencje decyzji o zmianie alokacji aktywów wewnątrz samych OFE.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

14 Komentarzy

  1. Deo Gratias

    Same negatywne wiadomości (w mediach), a przy tym mało konkretów (niewiadome wskazane wyżej). Z powyższego kontrariańsko wnioskuję, że będą jeszcze przez jakiś czas wzrosty i mam nadzieję, że będzie jakaś korekta do zaczepienia się na L. A wielka bessa równie dobrze może się zacząć w 2014r.

  2. Deo Gratias

    Mam nadzieję, że nikt już nie zapomniał, iż dołek cyklu koniunkturalnego już za nami. No i niskie stopy procentowe (białkowa “dezinflacyjna faza spowolnienia gospodarczego” czy co on tam wymyślił), no i niskooprocentowane lokaty.

    W sumie poza OFE to jakie mamy przesłanki do spadków? Jakieś ograniczenie QE3? To już chyba trzecie QE od czasu dołka 2009r., o ile mnie pamięć nie myli. Z powyższego wyciągam wniosek, że były 2 poprzednie QE i one się zakończyły, a SP500 nie jest poniżej dołka 2009r. tylko powyżej górki 2007r. Trzy to już trend, a grać należy z trendem.

    Rynek byka wspina się po ścianie strachu. A teraz mamy strach czy nadzieję na kontynuację hossy? Bo jeśli nadzieję, to pakuję S pod korek.

    1. trystero (Post autora)

      @ Deo Gratias

      Postawa mediów, to jest absolutne koncentrowanie się na negatywach, rzeczywiście przypomina tę z dołków ale trudno powiedzieć na ile to wynik sentymentu względem rynku a na ile sentymentu względem OFE (zauważ, że stronie broniącej OFE zależy na malowaniu skutków reformy, w jak najczarniejszych barwach).

      Generalnie, jest olbrzymia różnia pomiędzy stwierdzeniem reforma OFE stworzy negatywną presją a reforma OFE spowoduje spadki czy reforma OFE spowoduje bessę. Negatywna presja z reformy OFE jest w jakiejś makroekonomicznej rzeczywistości i nie można o tym zapominać.

  3. GZalewski

    “Rynek byka wspina się po ścianie strachu. A teraz mamy strach czy nadzieję na kontynuację hossy? Bo jeśli nadzieję, to pakuję S pod korek.”
    Przychylam się do opinii.
    To znaczy dla rynku decyzja jest zła. Ale trendów długoterminowych nie zmieni, co najwyżej opóźni

  4. pit65

    @gzalewski

    “Ale trendów długoterminowych nie zmieni, co najwyżej opóźni”.

    Zależy których w górę czy w dół 🙂
    Poważniej:
    Ale to opóźnienie powoduje zmiane w korelacji, która to zmiana przez długi czas nie zostanie /o ile w ogóle/ zniwelowana w relacji cen międzyrynkowych co ma swoje przełożenie na koszt finansowania spółek na rynku w sensie np. emisji akcji.
    To opóźnienie ma też konsekwencje jeżeli prowadzisz np. portfel swojego IKE bo czas ucieka , a nie jestes w stanie wykorzystać Compound Growth i koniec końców dzieki mniejszej bazie kończysz biedniejszy niż mógłbyś potencjalnie.

    Same koszty jak widzisz.

  5. _dorota

    “ewentualny odpływ środków OFE z rynku akcyjnego spotka się z reakcją innych uczestników rynku”
    Pewnie, tylko kwestia przy jakich cenach ta reakcja nastapi.

    Sama niepewność też z wyceny ujmie.

  6. lesserwisser

    “Myślę jednak, że większość zwolenników hipotezy “wielkiej bessy” po reformie OFE pomija fakt, że OFE nie działają w próżni i ewentualny odpływ środków OFE z rynku akcyjnego spotka się z reakcją innych uczestników rynku.

    To od postawy inwestorów indywidualnych i inwestorów zagranicznych (a także od rozmiarów prywatyzacji) zależeć będzie skala konsekwencji reformy OFE.”

    Inwestorzy indywidualnie mogą się wprawdzie postawić, ale będzie to co rodzaju “zastaw i postaw się”, oni mogą kupować na tąpnięciach ale ich zakupy mają raczej charakter jednorazowy z uwagi na fakt, że ich aktywne zasoby są ograniczone i nie rosną tak jak środki OFFowskie.

    A ja myślę, ze większość zwolenników “wielkiej” bessy nie pomija faktu, że w przypadku OFE następował stały i regularny dopływ sporych pieniędzy (jak na warunki naszego runku).

    Prawda, jak zazwyczaj, leży zapewne po środku, pożyjemy zobaczymy.

    Zapewne część inwestorów zagranicznych wypełni tę lukę, ale czy dla nich nasz rynek będzie na tyle atrakcyjny by na nim być.

    A może czeka nas stabilizacja na niższym poziomie (racjonalizacja premii).

    1. trystero (Post autora)

      @ lesserwisser

      Inwestorzy indywidualnie mogą się wprawdzie postawić, ale będzie to co rodzaju “zastaw i postaw się”, oni mogą kupować na tąpnięciach ale ich zakupy mają raczej charakter jednorazowy z uwagi na fakt, że ich aktywne zasoby są ograniczone i nie rosną tak jak środki OFFowskie.

      Pesymistycznie podchodzisz do tego problemu. Zamożność Polaków, przynajmniej na razie, cały czas rośnie tak więc powinna też rosnąć wielkość środków możliwych do inwestowania na rynku akcyjnym.

  7. deli deli

    @dorota

    Przepraszam, że “wcinam” się nie na temat. A może na?

    Perełka znad Odry nie traci blasku. Trend długoterminiwy w tym roku nie zagrożony. Argument ak. Tranzyt sygnotariusza ery Wodnika wysoce korzystny.

    Finałowy point w sierpniowej odsłonie konfliktu syryjskiego w okolicy 16 września. Argument ak. Mars rychło opuszcza krzyż stały. Ciągnie jeszcze za sobą worek rekwizytów, niufności, zerwanych rozmów nadziei i szans. Niewykorzystanych figur retorycznych, użytych fałszywie; azjatyckich, orientalnych, globalnych.
    “Kaskady w rozwoju wydarzeń” (Radio PiN), “eksplozji terroryzmu” (minister Ławwrow) – nie przewiduję.

    W najbliższych dniach tonujemy nasze reakcje, wyciszamy się uważamy na siebie.

    P.S.
    Zdobyłaś się na odwagę, zdradzając swoje plany inwestycyjne. Takich konkretnych sygnałów w bossablo mamy jak na lekarstwo. Takie wypowiedzi ułatwiają odnaleźć się inwestorowi indywidualnemu. Budują w bossablo markę blogu ambitnego.
    Indywidualni…
    (…)
    Nie noszą lampasów i szary ich strój,
    nie noszą ni srebra i złota,
    lecz w pierwszym szeregu podąża na bój
    piechota, ta szara piechota…

    ( to kapela podwórkowa w podziemiach Centrum, w drodze do Dembossy.)

  8. lesserwisser

    @ trystero

    Wierzę ci na słowo, ze zamożność Polaków rośnie, ale czy jesteś pewny że akurat istotna (czytaj licząca się) część tego wzrostu trafi na nasz rynek akcyjny?

    1. trystero (Post autora)

      @ lesserwisser

      ale czy jesteś pewny że akurat istotna (czytaj licząca się) część tego wzrostu trafi na nasz rynek akcyjny?

      Uważam, że jest to całkiem prawdopodobne ponieważ nie dostrzegam powodów, dla których w Polsce wzrost zamożności nie miałby skutkować wzrostem wartości aktywów finansowych gospodarstw domowych i zakładam, że część z tych aktywów to będą polskie akcje.

  9. _dorota

    @ deli deli
    Ekspozycja na ożywienie gospodarcze nie jest teraz złym pomysłem, a spółek dających ją jest sporo.

  10. demik

    Zgadzam się w pełni, że o skali konsekwencji płynących z (bardzo nietrafionych) decyzji rządu w sprawie OFE zadecyduje ostatecznie postawa inwestorów indywidualnych i inwestorów zagranicznych.

  11. kajet

    Często zapominamy, że na każdego sprzedającego przypada kupujący (i na odwrót) – z tego zapominania biorą się mity o tym, że “cash on the sidelines” wejdzie na rynek i podbije wyceny itp.

    Przypływ pieniędzy na rynek mamy tylko przy emisjach, a odpływ – tylko przy skupie akcji w celu umorzenia i przy wypłacie dywidendy. (Chyba że o czymś zapomniałem).

    Być może przymusowa wyprzedaż przez OFE stworzy jakąśtam techniczną presję na kursy, ale nie zapominajmy o tym, że wyceny zasadniczo jednak opierają się na fundamentach (i sentymencie). Zasadniczo im taniej, tym więcej zainteresowanych kupnem (CETERIS PARIBUS).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *