Co się stało z pierwszym składem indeksu WIG20?

Nie sądzę by dyskusja o tym czy zmiany w indeksach zawyżają, zaniżają czy są neutralne dla stóp zwrotu z indeksów miała się zakończyć w najbliższym czasie.

Dlatego, a może pomimo tego, zachęcony interesującym komentarzem Marcina Kanarka, który sprawdził co stałoby się z portfelem opartym na pierwszym, historycznym (z 16 kwietnia 1994 roku) składzie indeksu WIG20, postanowiłem powtórzyć i trochę rozszerzyć jego analizę.

Pierwszy portfel indeksu WIG20 wyglądał tak:

Za WGPW

Historyczne składy indeksu WIG20 można znaleźć tutaj – w części “Historyczne portfele indeksu”

W obliczaniu stopy zwrotu z portfela opartego na historycznym składzie WIG20 korzystałem z danych Bossy, które odporne są na survivorship bias. Dane te uwzględniają splity, nie uwzględniają dywidend i najprawdopodobniej nie uwzględniają praw poboru (co w przypadku trzech spółek mogło trochę zaniżyć stopy zwrotu). WIG20 też nie uwzględnia dywidend tak więc dane są porównywalne.

Pomiędzy 16 kwietnia 1994 a 7 marca 2013 WIG20 zyskał około 147% – wzrósł z 1000 do 2474 punktów. Co stało się z oryginalnym portfelem indeksu? Pokazuje to poniższa tabela. Pierwsza kolumna pokazuje oryginalną cenę z 16 kwietnia 1994 roku, druga kolumna cenę skorygowaną (o splity) przez Bossa, trzecia kolumna pokazuje udział w WIG20 z 16 kwietnia 1994 roku, czwarta kolumna datę ostatniego notowania na WGPW, piąta kolumna (zdradziecka) pokazuje cenę w dniu ostatniego notowania, szósta kolumna stopę zwrotu spółki od 16 kwietnia 1994 do ostatniego notowania na WGPW, a siódma kolumna pokazuje tę stopę zwrotu ważoną udziałem w indeksie:

Tak więc oryginalny skład indeksu WIG20, z oryginalnymi wagami osiągnąłby do 7 marca 2013 stopę zwrotu w wysokości 207% i to bez uwzględniania zysków z gotówki, która znalazłaby się w portfelu po wycofaniu części spółek z WGPW. Oryginalny portfel WIG20 bez problemu pokonał więc indeks WIG20 z wszystkimi historycznymi zmianami.

Portfel złożony ze spółek wchodzących do pierwszego, historycznego portfela WIG20 lecz nie ważony oryginalnymi udziałami w indeksie (każda spółka miałaby w takim portfelu 5% udział) osiągnąłby 103% stopy zwrotu ale wskaźnik ten nie uwzględnia zysku z gotówki, która znalazłaby się w portfelu po wycofaniu części spółek z WGPW.

Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że WIG20 był w kwietniu 1994 roku indeksem “z łapanki” ponieważ spółki notowane w tym czasie na WGPW w najmniejszym stopniu nie odzwierciedlały polskiej gospodarki to wyniki oryginalnego portfela tego indeksu zrobią spore wrażenie gdy porówna się je do stopy zwrotu z “dmuchanego i chuchanego” WIG20.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

8 Komentarzy

  1. GZalewski

    musze sie nad tym przychylic (szukajac bledu) bo moja intuicja (zawodna oczywiscie) wrzeszczy – to nie moze byc prawda

    1. trystero (Post autora)

      @ GZalewski

      Hm, wyszły mi te same wyniki co Marcinowi.

      Jeśli mam być szczerzy, to zanim Marcin nie napisał swojego komentarza też się spodziewałem, że akurat ten portfel (z łapanki) przegra z indeksem. Tak więc to co opublikował Marcin wydało się mi anty-intuicyjne, postanowiłem sprawdzić i stąd ten wpis.

  2. xx

    to oczywista oczywistość..podobnie wypada to dla s&p..zbadał to prof Siegel..a opisał ładnie M.Skousen w swojej książce

    1. trystero (Post autora)

      @ xx

      Widzisz, burzliwe dyskusje o tym czy zmiany w indeksach zawyżają, zaniżają czy są neutralne dla stóp zwrotu z indeksów sugerują, że problem daleki jest od rozwiązania.

  3. xx

    alez Siegel to policzył..oryginalny indeks bije.ten po zmianach , żeby było zabawniej..wyszedł od intuicyjnej tezy że sukces S&P lezy w dokonywanych zmianach w składzie indeksu:)

  4. pit65

    Te indeksy to są dobre wytrychy wszystko da sie nimi uzasadnić.
    Tak sobie patrze na sumę ważony i nie ważony.
    Początkowa waga jednak robi róznicę 100% in plus w stosunku do nieważonej i nietrudno sobie wyobrazić ,że mogłaby zaistniec sytuacja w której przy takiej samej nieważonej wycenie ważona miałaby minus 100%.

  5. ART

    Zaraz, zaraz …. jak można liczyć gotówkę ze spółek, które wycofane zostały z obrotu, ale nie zostały zlikwidowane? Skąd pewność, że uda się nam je sprzedać? Np. do dzisiaj wiele osób posiada Elektrim, z którym nie może nic zrobić. Universal – spadł na groszówki, co nie znaczy że można było go sprzedać na ostatnich sesjach dowolnie. Wedel – ok., zgoda, gotówka. Itd. itp.

    1. trystero (Post autora)

      @ ART

      Zaraz, zaraz …. jak można liczyć gotówkę ze spółek, które wycofane zostały z obrotu, ale nie zostały zlikwidowane?

      W moim badaniu nie liczyłem zysków z gotówki.

      Zyski z gotówki ze spółek, które zbankrutowały i tak nie miałyby znaczenia po 95% (i więcej) spadku wartości spółek.

      Te spółki, które nie zbankrutowały a przestały być notowane na giełdzie zostały przejęte, z reguły przez wezwanie. Także na Elektrim było wezwanie jeśli się nie mylę.

      Dlaczego o tej gotówce napisałem? Choćby dlatego, że gotówka z mającego 10% udziałów w portfelu Wedla wycofanego w 1999 roku dołożyłaby około 13 punktów procentowych do wyników portfela (z 207 na 220) i to tylko licząc ROC równy WIBOR 3M.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *