Ze zwycięzcą ostatniego konkursu bossafx (nick: MSZ), o którym nieco więcej pisałem wcześniej tutaj, przeprowadziłem krótki wywiad, za który jeszcze raz mu niniejszym dziękuję. Przyjemnej lektury 🙂

Kat: Witam i na początku gratuluję wygranej! Chcielibyśmy w tym krótkim wywiadzie poznać Twój sposób na inwestycyjny sukces. Zacznijmy refleksyjnie: wziąłeś udział w konkursie dla kasy, emocji, sławy czy może z jeszcze innych powodów? To pierwszy udział / wygrana ?

MSZ: Dziękuję bardzo za gratulacje.

Dlaczego udział w konkursie? To nie takie proste. Na pewno w pewnym sensie dla emocji związanych z rywalizacją oraz sprawdzenia swoich umiejętności. Natomiast to nie wszystko. U podstawy tak naprawdę leżała możliwość wypróbowania na „żywym organizmie” jak w stosunkowo długiej perspektywie będę w stanie sobie poradzić na mocno lewarowanych pozycjach. Konkurs poprzez minimalne wymagania depozytowe umożliwiał taki test przy stosunkowo niskim ryzyku dla mojego kapitału. I moje założenie startowe było: angażujesz 50-70% i trzymasz się najdłużej jak można 🙂 Nie zrealizowałem swoich założeń bo chyba w 3 lub 4 dniu mojego uczestnictwa w konkursie wszedłem do pierwszej trójki. Wówczas zupełnie zmieniła się moja percepcja. To już nie był test, o którym wspomniałem powyżej a kalkulacja jak utrzymać tą pozycję. Zupełnie zapomniałem o teście gdy objąłem prowadzenie.

To co Czytelników interesuje najbardziej to oczywiście strategia. Pomówmy o niej jeśli pozwolisz. Na początek: jak wygląda Twój proces decyzyjny? jakich narzędzi, informacji i jakiego rodzaju analiz używasz w celu określenia punktów wejścia na rynek i wyjścia z niego?

Dobre pytanie na które aby odpowiedzieć, można napisać książkę:). Postarajmy się więc w skrócie.

Na początek przytoczę może trochę przewrotną sentencję mojego kolegi, która bardzo mi się podoba, ale proszę nie bierz jej wprost a trochę dla zrozumienia procesu decyzyjnego. Otóż powiedział on onegdaj: „Stracić na EUR/USD? jak to możliwe? przecież on idzie od kilku lat w horyzoncie trzeba grać od bandy do bandy” :). Spójrz na EUR/USD w perspektywie miesięcznej lub tygodniowej – czy nie można jak po sznurku od kilku lat? 🙂

No więc wracając do procesu decyzyjnego: na pewno podstawa to Analiza Techniczna (stosuję kreski, formacje i Fibonacciego). Analiza w minimum dwóch okresach tzw. operacyjny i wyższe (minimum o jeden poziom wyżej) czyli dla perspektywy godzinowej można 4 godziny, choć ja stosuje akurat w tym wypadku okres jednego dnia. Staram się znajdować momenty lokalnego wyprzedania lub wykupienia i wówczas wchodzę na rynek. Wszystko wydaje się proste natomiast nie do końca tak jest. Rynek ostatnio jest bardzo wrażliwy na informacje medialne i czasami na małą plotkę reaguje mocnym ruchem a dyskontowanie poważnych informacji zajmuje dni. Uważam na te momenty w chwilach przekraczania przez rynek ważnych poziomów (opory, wsparcia) i staram się wykorzystać. Jeśli nie mam pozycji typu buy&hold (potencjalnie długi trend) zawsze stawiam targetowy „take profit”. Z tym bywa czasami zabawnie (ostatnio zabrakło 4 centów na ruchu ropy z okolic 102 USD do 98,00 aby skasować moje take profit).

Ja wcale nie twierdzę że posiadam super system. Akurat to się sprawdziło w trakcie konkursu i dało sporą stopę, być może na innej próbce czasowej byłoby inaczej.

Tak jak ci wspomniałem rynek jest moim hobby, gra na nim to rzecz wtórna, ja nie wychodzę od gry do rynku tylko z rynku do gry ( gra to produkt uboczny) 😉

Zdaje się, że wspomagasz się wykresami dostępnymi w sieci, wspominałeś kiedyś o serwisie bossa.pl, w jaki sposób są one są Ci pomocne?

Wspomagam się informacjami i wykresami które są dostępne w serwisie bossa.pl ( ale nie tylko) w celu poznania tego jak inni widzą rynek. Często zdarza się że inni widzą coś czego sam nie zauważam. To ma wymiar w kategoriach potencjalnych szans na zysk ale również ryzyka związanego z stratą. Serwis bossa.pl jest jednym z takich źródeł informacji. Lubię też podsumowania lub komentarze do wydarzeń w ciągu dnia. Wyobraź sobie na przykład, że w dniu dzisiejszym nie jesteś w stanie być obecnym na rynku, śledzić zmian i monitorować informacji, które mają najważniejszy wpływ na rynek. Wieczorem przychodzisz do domu i zamiast szukać informacji dotyczącej tego co się na rynku wydarzyło i dlaczego rynek zachował się tak a nie inaczej, otwierasz „Prosto z rynku”, 30 minut lektury i wiesz prawie wszystko.

Korzystam z takich informacji na wzór tego co robią mocno zajęci ludzie w dużych firmach. Przecież osoby na ważnych stanowiskach nie mają czasu na to aby śledzić bieżące doniesienia rynkowe i prasowe dotyczące ich branży. Jest zatrudniona osoba lub firma, która dla takich osób robi abstrakt i ktoś czyta dwie strony A4 zamiast 6 gazet i jest cały czas na bieżąco.

Pamiętam, że podczas prezentacji na Konferencji P.I. w Kołobrzegu wspominałeś o tzw. stopach mentalnych używanych jako ochrona pozycji i kapitału. Mógłbyś przybliżyć sposób posługiwania się nimi w Twoim wykonaniu? Dlaczego właśnie tego rodzaju stopy – nie boisz się, że szybki rynek kiedyś Ci ucieknie, nie mówiąc o ilości czasu spędzonego na podglądaniu notowań?

Hm mentalny, nie wiem czy to dobra nazwa. W Kołobrzegu nie było czasu aby to wyjaśnić. To nie jest tak, że w strategii inwestycyjnej nie biorę pod uwagę tego , że rynek zwróci się w przeciwnym kierunku. Pytanie dla mnie zawsze pozostaje: dlaczego on to robi? Czy po to aby zebrać stopy stojące w okolicach ważnych poziomów czy z powodu ważnej przyczyny rynkowej?

Mentalny stop funkcjonuje tak, że jego poziom siedzi w głowie i jeśli rynek jest tam gdzie jest mój stop to zadaję sobie pytanie: dlaczego się to stało? Jeśli to przez mało istotny artykuł albo wypowiedz w TV to nie włączam go, no ale jak np. rośnie rentowność włoskich obligacji to nawet sekundy się nie zastanawiam, nawet wyżej niż poziom, który siedzi w głowie.

W systemie zawierania transakcji, które wypracowałem dla siebie, zmierzyłem na podstawie transakcji jednego roku, że lepiej nie stawiać stopa automatycznego. W trakcie konkursu miałem transakcje stratne – to były właśnie stopy!

Aby zobrazować w sytuacji rzeczywistej:

S&P500 sesja 31.10.2011 indeks i futures wracają z przebitej linii szyi RGR i średniej 200 sesyjnej czyli pułapka wybicia, przy czym obraz techniczny wzmocniony bankructwem MF Global w USA, moja decyzja była out ( strata, ponieważ miałem otwartą pozycje długą, opartą na założeniu zanegowania formacji RGR). Gdyby nie było strachu związanego z tym bankructwem pewnie rynek zrobiłby cień, zebrał stopy i poszedł w górę.

Podsumowując nie jest tak, że nie myślę o zleceniach stop loss, są one ważnym elementem każdej transakcji. Nie stosuje automatycznego stop lossa przy wejściu w rynek. Stosuje automatyczny stop loss w mocnych trendach, tylko że wtedy to nie jest stop loss a w zasadzie take profit w trendzie 😉 (chodziło o ‘stop podążający’ jak ustaliliśmy później – dopisek Kat). Chyba wszystkim mogę polecić to aby bardziej optymalizowali zasady wejścia w rynek i zabierania zysku niż proces ograniczania strat. Nie polecam natomiast braku planu na wypadek gdy rynek idzie przeciw nam.

W trakcie konkursu nie było trendów, przynajmniej na moim horyzoncie czasowym takowych nie było, więc nie mogłem pokazać jak działa ruchomy stop loss.

Jeśli zakładam kilkudniowy trend spadkowy albo wzrostowy, wtedy ustawiam stop loss do zarobionej pozycji, który jest potem przesuwany za każdym razem gdy rynek potwierdza trend, w momencie jak trend się wyczerpuje lub załamuje to zlecenie automatycznie wyrzuca pozycję z rynku.

Co by nie powiedzieć te techniczne zagrania wynikają z planu, który jest podstawą! AT i wszystkie duperele które oferują platformy nie mają żadnego znaczenia jeśli nie ma planu.

Najpierw więc plan, który zawiera:

– trend, który będę miał przed sobą (a nie ten, który mam za sobą) czyli ‘market know how’+AT

– moment wejścia(AT)

– moment wyjścia (AT)

– strategia transakcyjna (AT)

– plan ewakuacji (AT + market know how)

– raport ( dawniej pisałem w kajecie wszystko co towarzyszyło tej sekwencji zdarzeń teraz się rozleniwiłem i to niedobrze bo zaczynają wracać podstawowe błędy)

Statystyki pokazują, że ilość trafnych Twoich wejść niewiele przekraczała stratne, średnia wielkość obu jest niewielka a to zdaje się dzięki zastosowania ‘take profits’ czyli stopów zamykających zysk. Skąd taki właśnie pomysł na uzyskanie przewagi?

Dobrze, że przywołałeś statystykę bo ona potwierdza że stosuję stop loss, i że nie wszystko wygląda tylko w kategoriach zysku, to tytułem poprzedniego pytania. Zlecenia „take profits” nie były jakimś wymyślonym narzędziem do budowania przewagi w konkursie. Jeśli tak się stało to znaczy, że konkursowa konkurencja ma nad czym pracować jeszcze. „Take profits” jest zawsze stawianym automatycznym zleceniem w trendzie horyzontalnym w mojej strategii .

Dziękuję i życzę Ci samych sukcesów w realnym inwestowaniu i kolejnych konkursach!

[Głosów:0    Średnia:0/5]

1 Komentarz

  1. Adam_S

    No coz gratulacje. Wynik rewelacyjny.
    Ciekawe ile zwyciezca poswiecal godzin konkursowi dziennie…

    a strategia prosta…
    system, trend, AT, zasady… niby proste.. a wiekszosc wciaz traci 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *