W poprzednim tekście przedstawiłem wyniki dwóch prostych strategii eksploatujących momentum na warszawskiej giełdzie – kupowanie 5 i 10 spółek o najwyższej stopie zwrotu w miesiącu. Ta druga strategia osiągnęła stopy zwrotu nie tylko wyraźnie wyższe od WIG ale także od szerokiego rynku.
Dziś chciałbym pokazać szczegółowe dane stojące za strategią kupowania 10 spółek o najwyższej stopie zwrotu (ROC) w miesiącu (taki portfel trzymany jest przez miesiąc). ‘Rozbiłem’ te dane dla wszystkich spółek z portfela, czyli dla spółki o najwyższym ROC w miesiącu, o drugim najwyższym ROC w miesiącu i tak dalej. Chciałem sprawdzić jak w strategii wykorzystującej momentum spisują się spółki znajdujące się tuż za ‘czołówką’ rankingu.
Poniższy wykres przedstawia wyniki testów. Baza Stooq. Okres marzec 2000 – październik 2011. Prowizja 0,25%. Filtr ceny: powyżej 20 groszy. Proszę zwrócić uwagę, że skala na wykresie jest logarytmiczna:
Myślę, że największy ‘wkładem’ powyższego wykresu w rozważania o strategiach inwestycyjnych może być uświadomienie inwestorów jak wiele jest na rynku losowości. Zwróćcie uwagę na prosty przykład: strategia kupowania spółki o 8 najlepszym ROC w miesiącu praktycznie zeruje portfel, strategia kupowania spółki o 7 najlepszym ROC w miesiącu pomnaża go 200 razy w okresie 10 lat.
Okazuje się, że w okresie ‘dzikiej hossy deweloperskiej’ w latach 2006-2007 strategia kupowania spółki o 7 najlepszym ROC w miesiącu kilka razy podwoiła kapitał w miesiąc trafiając na ‘deweloperską grzankę’.
Niektórzy czytelnicy zauważą, że grupa spółek znajdujących się w rankingu miesięcznych stóp zwrotu tuż za czołówką (miejsca 5-7) generuje najwyższe skumulowane stopy zwrotu portfeli i de facto odpowiada za wyniki opisanych wcześniej strategii kupowania 5 i 10 spółek o najwyższym ROC miesiąca.
Od początku mojej obecności na rynku giełdowym traktuję odróżnianie rynkowego szumu, który jest wynikiem losowości, od możliwych do wykorzystania wzorów i zależności wyłuskanych z bazy danych, za najważniejsze zadanie inwestora. Niektórzy mogą argumentować, że najlepszym narzędziem do tego będzie intuicja, część jedyną nadzieję widzieć będzie w rygorystycznych testach statystycznych, jeszcze inni stwierdzą, że powyższe zadanie jest nierealne.


