Buffett buszujący w bankach

Chciałem zanudzić czytelników blogów bossy zbliżającym się wystąpieniem szefa Fed w Jackson Hole, ale gdzieś na dysku miałem zarys notki na temat Warrena Buffetta i jego portfela, w którym roi się od spółek związanych z sektorem finansowym. Dzisiejsze wejście do gry w miażdżony podażą i spadkiem zaufania Bank of America to dobry moment, żeby sięgnąć do archiwum tekstów nienapisanych.

I tak, w portfelu Buffetta znajdziemy America Express, Goldman Sachs, Wells Fargo, US Bancorp i teraz większy udział w Bank of America. Nie brakuje też spółek ubezpieczeniowych i reasekuracyjnego giganta Munich Re. Berkshire Hathaway ma spore udział w agencji Moody’s. Mówiąc w skrócie nie jest to portfel, który można nazwać przewidującym koniec świata finansów, jaki znamy, ale czy sygnalizujący dobrą kondycję sektora finansowego? W istocie jest to portfel ignorujący zmiany na rynku.

Niestety dla inwestorów niewiele z tego wynika. Z niewyjaśnionych dla mnie przyczyn inwestorzy skupiają się kroku Buffetta, jako sygnale zaufania wobec Bank of America a nie na samej transakcji, która mówi, że uprzywilejowane akcje Buffetta będą płaciły 6-procentową dywidendę a warranty uprawnią do kupna 700 mln akcji BofA po niewiele więcej niż 7 dolarów. Mówiąc w skrócie Buffet kupił za 5 mld dolarów coś, co na przestrzeni kolejnych lat daje konkretne zyski i to niezależnie od tego, jak będzie cena akcji banku.

Oczywiście można to potraktować, jako sygnał zaufania, ale czy naprawdę jest to powód do płacenia za akcje BofA blisko 20-procent więcej niż w dniu wczorajszym? Warto w tym kontekście przypomnieć analogiczny krok w przypadku Goldman Sachs, który w przeszłości znalazł swoje odzwierciedlenie w notkach (1 i 2 i 3) na blogach bossy. We wrześniu 2008 roku Wielki Warren wydał 5 mld dolarów na akcje Goldmana z podobnymi warunkami.

Reakcje rynku były analogiczne do dzisiejszej. Akcje Goldmana skoczyły i na zamknięciu dnia upublicznienia informacji kosztowały blisko 130 dolarów. W kolejnych tygodniach spadły poniżej 70 dolarów, by razem z rynkiem odbić do 190 dolarów, gdy dziś zbliżają się do 100 dolarów. Biznesowo Buffet wyszedł na tym zamieszaniu doskonale, ciągle ma udziały w Goldmanie, ale chcący podążyć jego ścieżką lepiej wyszli na śledzeniu kondycji rynku w całości.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

9 Komentarzy

  1. srebrnooka.bblog.pl

    Warren Buffett moim skromnym zdaniem od kilku lat dobrze się bawi kosztem swoich spadkobierców. Ci to dopiero muszą mieć kłopoty z sercem za każdym razem gdy coś takiego w takim czasie Buffett czyni 😉

  2. pit65

    Buffet to insider.

  3. lesserwisser

    “Buffet to insider”

    Się rozumie.

  4. astanczak (Post autora)

    @ srebrnooka

    pieniądze Buffetta są nie-do-wydania-na-tym-świecie.

    @ pit65

    odważne – mam nadzieję, że masz dobrego prawnika 😉

    @lesserwisser

    > Się rozumie

    Po transakcji już jest insiderem. Czy był przed? Po cenie banku nie było tego widać. Ciekawsze jest to, jak łatwo BofA przyjmuje “bratnią pomoc za 6 procent” od Buffetta w świecie, gdzie spółki sprzedają dług z rentownością na poziomie inflacji.

  5. pit65

    @astanczak

    Kryzys wiele rzeczy odsłania mimochodem.
    Ciekawe dlaczego nie znalazła się wroga dusza , która kupiła by dług na poziomie inflacji.
    Rodzina to rodzina jak mawiał Cappo Di Tutti….

  6. blackswan

    “Mówiąc w skrócie Buffet kupił za 5 mld dolarów coś, co na przestrzeni kolejnych lat daje konkretne zyski i to niezależnie od tego, jak będzie cena akcji banku.”

    no nie do konca – Buffet ma podobna sytuacje z warrantami na akcje GS – po ostatnich spadkach juz (albo: jeszcze) sa nie w cenie i biedny musi czekac zeby je moc wykonac. Przyjemne dla niego, ze taki deal z BofA byl mocnym stymulantem rowniez dla akcji GS i papierowy zysk wyroczni rosnie. Szkoda natomiast ze nigdy sie nie dowiemy kiedy ta transakcje zabezpieczy/zamknie i radosnie wycofa z zyskiem…

  7. lesserwisser

    @ astanczak

    “Ciekawsze jest to, jak łatwo BofA przyjmuje „bratnią pomoc za 6 procent” od Buffetta w świecie, gdzie …”

    Sie rozumie.

    Kiedys prześledziłem sztandarowe deale WB – machy Warrana z Omahy – i nie przecząc, że stała za nimi filozowia inwestowania, jakaś myślówa i wyliczenia ale też praktycznie każda transakcja była zawarta na wyjątkowo korzystnych warunkach.

    Może nie było aż tak jak u nas, gdy biznesiaki kupowali od państwa-syndyka podupadający zakład za cenę kilka razy mniejsza niż wartość zapasów magazynowych, ale ja w takie cuda to za bardzo nie wierzę.

    Warren swoje wie(dział)!

  8. lesserwisser

    Buffett buszuje w bankach a bankowcy buszuja dzis w bufecie!

    I tak kreci się interes bankowy i Buffettowy, gdy Benek szynkarz piwa nawarzył! Wyszynk ist wyszynk.

  9. deli deli

    Wypada mi powtórzyć, że “przewidywacze” oraz inwestorzy mali i wielcy sektora finansowego, prawdopodobnie, będą mieli swoje “pięć minut” i więcej. Odetchniemy wreszcie przed Krzyżem Kardynalnym (kuratorem recesji) a to za sprawą Jowisza, który wszedł w przymierze z Wielkim Sekstylem. Wszysko to spięte złotą klamrą – Słońcem Września. Jak to brzmiało przed laty? …wrzesień miesiącem oszczędności… Został nam się jeno s k o k …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *