Skuteczność Analizy Technicznej- suplement 2

Tak naprawdę w Analizie Technicznej nie chodzi o to by przy użyciu wykresu stać się prorokiem.

Wiele lat obserwacji dostarczyło mi przesłanek do konstatacji tego jak wielu inwestorom wydaje się, że siła AT tkwi w przepowiadaniu przyszłości i że jest to możliwe za każdym razem lub przynajmniej że jeden czy dwa trafne strzały przesądzą o bogactwie.  Tymczasem wykresy nie mają tak magicznych właściwości. Chodzi  przede wszystkim o to by narzędzia techniczne pozwalały wykorzystać zależności odkryte w danych z historii do wykrycia i eksploatacji identycznych ruchów w przyszłości a wynik tych ostatnich, w długim terminie, był zbliżony lub lepszy od rezultatów z próby testowej. Siła tkwi więc nie w prorokowaniu a w opracowaniu skutecznego narzędzia statystycznego lub całej strategii i wyszukaniu nieefektywności ukrytych w danych.

Trzeba wyraźnie odróżnić tutaj 2 rozłączne rodzaje prognozowania:

1/ ILOŚCIOWE

Modele (narzędzia) dostępne w ramach Analizy Technicznej, które potrafią z danych historycznych (szeregi czasowe) wyciągnąć powtarzające się zależności i na ich podstawie ułożyć (prognozować) możliwe scenariusze zachowań ceny w przyszłości. Będą to scenariusze o określonym w przybliżeniu prawdopodobieństwie realizacji przy zadanym ryzyku i wielkości pozycji/kapitału. To w dużym uproszczeniu próba  matematycznego odwzorowania historii w przyszłości.

2/ JAKOŚCIOWE

Inwestor posiłkuje się jedynie w różnym stopniu Analizą Techniczną do badania stanu obecnego i na tej podstawie oraz innych dodatkowych narzędzi (Analiza fundamentalna, intuicja, astrologia, opinie, dyskusje, ekspertyzy itd.) układa prognozę na przyszłość. Trudno mówić w tym wypadku o właściwościach prognostycznych samej AT. To tutaj wynikiem są z jednej strony  analizy typu „jeśli nie wzrośnie to spadnie” a z drugiej – eksperckie komentarze i rekomendacje.

Praktycy czystej AT będą się bronić przed posądzeniem ich o przepowiadanie przyszłości. Po pierwsze dlatego, że przyszłość jest już poniekąd ukryta w danych historycznych a zadaniem ich jest odkrycie w jaki sposób, bez każdorazowej interpretacji sygnałów. Z drugiej strony AT traktuje się, w przeciwieństwie do Analizy fundamentalnej, jako narzędzie reakcji a nie predykcji. Nawet jeśli widać jakieś przesłanki kontynuacji czy odwrócenia ruchu (trendu) to na rynek wkracza się mechanicznie dopiero gdy zostaną wypełnione wszystkie założenia zajęcia/zamknięcia pozycji w reakcji na zmiany samego rynku (nigdy przed).

AT nie dorobiła się jeszcze zaszczytu traktowania jej jak nauki jednak pewne jej obszary jak najbardziej interesują naukowców, badających jej predykcyjne właściwości. Nauka, na użytek rozwoju, weryfikacji i odkrywania, wykształciła dwa mechanizmy traktowania zjawisk:

1. Predykcja (ang. prediction) – sprawdzanie na ile zdarzenia przeszłe mogą pomóc w odszukaniu prawidłowości, które dałoby się następnie z wyprzedzeniem wykryć w przyszłości (z jak największym stopniem istotności)

2. Wyjaśnianie (ang. explanation) – odnajdowanie  z perspektywy czasu powodów powstawania określonych zdarzeń

Dla celów tego pierwszego buduje się tzw. hipotezę zerową i następnie w wyniku testów falsyfikujących odrzuca ją lub przyjmuje. Dla AT taka hipoteza brzmi mniej więcej tak:

Jeśli narzędzie X (z zakresu AT) ma siłę predykcyjną to test danych historycznych powinien wykazać zysk powyżej zera.

O ile test nie wykazał zyskowności- narzędzie nie ma właściwości prognostycznych. Oczywiście mówimy jedynie o metodach ilościowych gdyż tylko one dają możliwość obiektywnego zapisu i weryfikacji.

W takiej właśnie formie powstało już do tej pory setki prac naukowych. Gdyby sięgnąć choćby do elektronicznej bazy SSRN to na hasło „technical analysis” wyskakuje nam 156 prac:

http://papers.ssrn.com/sol3/DisplayAbstractSearch.cfm

A to tylko wierzchołek całej góry. Spore ilości tego rodzaju badań produkują poszczególne uniwersytety z całego świata.

Nie wszystkie one potwierdzają wartość narzędzi AT, są jednak takie, i wspominałem je częściowo na blogu, które pokazują, że istnieją metody, posiadające wartość predykcyjną. Póki co większość z tych obliczeń opiera się na naprawdę najprostszych narzędziach AT ale obserwuję, że jakość prowadzonych testów jest na coraz wyższym poziomie.

Zła wiadomość – o ile są wykrywane metody zyskowne , trzeba założyć, że pojawi się kapitał chcący je eksploatować , dzięki czemu owe zyskowności zaczną zanikać… Dobra wiadomość – większości z tych testów brakuje jeszcze pewnego polotu, jak choćby stopów podążających czy uwzględniania zmienności.

—*** Kat***—

[Głosów:0    Średnia:0/5]

6 Komentarzy

  1. Lucek

    Skuteczność Analizy Technicznej – poniedziałkowa sesja zweryfikuje wszystkie metody na raz.

  2. exnergy

    Gdy wsiadasz do samolotu zawsze jest ryzyko, że coś się stanie.
    Gdy zostawiasz pozycję na noc/weekend też.
    Szkoda, że w jednym miejscu było aż tyle osób. Ale i pewnie ekonomicznie / po ludzku inaczej być nie mogło.
    Pytanie dlaczego pilot nie poleciał na inne lotnisko. Jeśli coś się działo na pokładzie, że musiał lądować, to nie ma rady. Pamiętajmy, że leciały osoby w podeszłym wieku. Zawały itp sytuacje.

  3. astanczak

    Panowie – wybaczycie – zablokuję dodawanie komentarzy do poniedziałku.

  4. Lucek

    Weryfikacja wypadła pomyślnie.

  5. masyw

    PAP donosi: http://www.globtrex.com/Wiadomosci/show/32592-Splot+wydarzen+ostatnich+dni+wplynie+negatywnie+na+zlotego

    Splot wydarzeń ostatnich dni będzie miał wpływ na złotego

  6. mirek

    Najbliższy poniedziałek chyba będzie ciekawszy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *