Matematyka według pudelka (biznesu)

“Zadanie dziennikarza polega na oddzieleniu ziarna od plew, a potem wydrukowaniu … plew”Adlai Stevenson

PB.pl pracuje ciężko na nazwę, którą nadał im niegdyś jakiś internauta, czyli pudelek biznesu.
Od pewnego czasu tropią ?Grubasa” na rynku kontraktów terminowych, czyli podmiot który posiada pojedynczą znacząca pozycję w kontraktach na indeks WIG20. Ponieważ pisanie brukowcowe polega generalnie na tym, by śmieszyć, tumanić, przestraszać trzeba w wiadomość wpleść coś przerażającego. Jeśli nie może to być np. wieloryb pływający w Wiśle, to może postraszmy bankructwem. W tekście z 20 lipca, autor tekstu ?Grubas zarobiony po uszy“, Andrzej Stec pisze ?Gruba ryba miała w piątek 35-40 proc. wszystkich pozycji na wrześniowych kontraktach na WIG20. Gdyby miała krótkie pozycje w byczy poniedziałek, mogłaby zbankrutować.”

To zdanie to piękne uproszczenie. Owe 35-40% kontraktów to ok. 30 000 kontraktów. Licząc według wartości nominalnej to jakieś 600 mln PLN. Dalej w tekście autor straszy, że gdyby ?grubas” źle obstawił kierunek to, przy ruchu kontraktów o 5% mógłby zbankrutować. Taka konstatacja jest tak głupia (tak piszę to bez żadnej dyplomacji), że warto zwrócić uwagę na nią tym wszystkim, którzy uwielbiają być straszeni, ale może nie specjalnie rozumieją zasad spekulacji na tym rynku. 5% zmiany indeksu to przy obecnych poziomach około 100 pkt. zmiany. Dla 30 tys. kontraktów oznaczałoby to zysk wysokości 30 000 000 PLN, czyli jakieś 10 mln USD. No to ładny mi grubas, którego strata w tej wysokości prowadzi do bankructwa. Dodam tylko na marginesie, że w maju Bloomberg podał informacje, że Goldman Sachs (niewątpliwy grubas) zanotował rekord przychodów z trading w pojedynczym dniu – przez 34 dni w ciągu pierwszych trzech miesięcy 2009 roku zarabiał DZIENNIE ponad 100 mln dolarów.
Dziś rano ten sam autor ekscytuje się, że grubas wycofuje się z rynku ?Miał on od 35 proc. do 40 proc. wszystkich otwartych pozycji (tzw. LOP) najpłynniejszej, wrześniowej serii kontraktów na WIG20. Według najnowszych danych, grubas na wtorkowej sesji zmniejszył zaangażowanie. Miał już ?tylko” 30-35 procentowy udział w rynku.”

Podejrzewam, że pudelkowa redakcja jutro obwieści coś odmiennego, bo ?Grubas” znów ma udział między 35 a 40%.

A teraz specjalnie dla autorów pb.pl bardzo krótki kurs matematyki.

1) Załóżmy, że ?Grubas” na sesji 27 lipca posiadał 32 430 kontraktów. Przy ówczesnym poziomie LOP (92 651) oznacza to, że jego udział w rynku wynosi 35,002%
2) Załóżmy, że na kolejnej sesji wielkość pozycji ?Grubasa” nie zmieniła się. Ponieważ zwiększył się LOP (92 809) jego udział 34,943% (och straszne, spada o przedział niżej!!)
3) Na sesji kolejnej LOP zmniejsza się do 88 270, więc jeśli wielkość pozycji ?Grubasa” nadal się nie zmieniła znów ?wskoczył” do przedziału 35-40% (36,74%)

[Głosów:0    Średnia:0/5]

38 Komentarzy

  1. Thome

    Panie Grzegorzu

    Grubas schudł.

  2. lesserwisser

    albo jest goły to i wyszczuplał, przynajmniej optycznie.

  3. Medin

    Celne,rzeczowe uwagi! Poza tym, Grubas i Jego pozycja, jest już w cenach!

  4. gzalewski

    http://pb.pl/2/a/2009/07/30/Sledzimy_grubasa

    :)))

  5. Andrzej

    Drogi Grzegorzu,
    Od tak znanego specjalisty od futures spodziewałby się poważniejszej i głębszej analizy obecnej sytuacji, a nie tylko spłaszczonym ?powieszeniu? się na moich tekście.
    Chętnie przeczytałbym ?Twoje? szanse/zagrożenia płynące z dużej koncentracji na rynku futures czy chociażby rynku akcji. No chyba, że takich nie ma. W takim właśnie przekonaniu utwierdza mnie większość Twoich wpisów blogowych (jestem ich fanem:) ), które czytałem. A szkoda. Bo Twoja wiedza, intuicja rynkowa zapewne mogłyby zaowocować czymś więcej, niż tylko ?wieszaniem? się na tekstach innych.
    Pozdrawiam
    Andrzej Stec

  6. gzalewski

    Andrzeju juz przy jednym ze starszych komentarzy napisałem, ze jestem zadziwiony że Ty coś takiego “firmujesz”.

    Podobnie jak sporo osob na rynku zastanawialem sie i rozmawialem (chocby z przedstawicielami GPW) na temat koncentracji.
    Poniewaz GPW nie chce (nie moze) pewnych rzeczy wyjasnic, pozostają pewne domysły. Ale na bazie raportu KNF z ub. roku jak i tego co sie dzieje na tych portfelach, jak i z rozmow z ludzmi z rynku wynika, ze wielka pozycja moze byc chocby podstawą struktur emitowanych przez zachodznie instytucje.

    Co to oznacza – ano to, że to może (nie musi ale może) być dosyć bierny pieniądz.
    Kupione lub sprzedane kontrakty pod które wyemitowano jakieś obligi strukturyzowane lub coś w tym stylu. Pisanie, że “grubas mógłby zbankrutować” jest naiwnością albo nierzetelnością.

    Każda wielka pozycja na dowolnym rynku może być zagrożeniem i dlatego uważam, że KNF, GPW, KDPW i uczestnicy rynku powinni przeprowadzić poważną merytoryczną dyskusję jak i czy publikować te dane.

    Zawsze mi brakowało na naszym rynku czegoś takiego:
    http://www.mondovisione.com/index.cfm?section=news&action=detail&id=84182

    Poza zwyczajną rolą jaką pełnią tego rodzaju deyskusje jest jeszcze szeroka edukacja.
    Zamiast “tropić grubasa” pb albo dowolna inna gazeta powinna spróbowac wyjasnic np. mechanizm tworzenia ETF-ow lub struktur w oparciu o nasze futuresy. Czesc naszych bankow to rowniez robiła. To byloby ciekawsze i bardziej użyteczne niż teksty sensacyjno-nieprawdziwe. (zachęć do tego GPW mysle, ze można ich przekonać, w ramach tego co mogliby i chcą ujawnić)

    tu jest czesc mojego podejscia: https://blogi.bossa.pl/?p=1051
    wyjasnialem rowniez to na lamach Gazety Prawnej

    Swoją drogą nie “powiesilem sie” na Twoim tekscie (korcilo mnie za pierwszym razem) – po prostu nie wytrzymałem tylu niedorzeczności. Choć o tyle je rozumiem., że ostatnio na łamach pb.pl próbujecie “firmować” czarno -białe widzenie świata, pewnie choćby po to, żeby teksty brzmiały sensacyjniej lub, żeby można było napisać “jak napisaliśmy – wzrosło”

  7. Andrzej Stec

    Chętnie ustosunkuje sie do Twoich uwag/zarzutow dotyczacych moich tekstów. Niestety – dla tak cenionego przeze mnie specjalisty – znalazlem w Twoim wpisie błedy i elementy “bzdur, demagogi …” (zaczerpniete z gornych tagow). Ale to juz na moim blogu na portalu pb.pl w najbliższym, wolnym 🙂 czasie
    pzdr

  8. gzalewski

    Nawalanka między autorami zawsze podnosci ogladalnosc 😉 (ale nie za długa, bo pozniej Czytelnicy się nudzą – casus Rzepy, Dziennika itp)

    Tagi jak tagi – mieszczą się w tym co sądze. I nie odstają od stylistyki “grubasów” 🙂

  9. Yayechny

    @Andrzej
    Kilka lat temu rozmawiałem z pewnym właścicielem kilku hoteli, który ukończył (swego czasu jako jedyny Polak) jakąś prestiżową branżową szkołę w USA. I tamtejszy guru z hotelarstwa opowiadał jak radził sobie z pracownikami, którzy popełniali głupie błędy. Wzywał ich do swojego gabinetu, kazał stawać przodem do ściany, bardzo blisko i z całej siły trzy razy walnąć czółkiem. Jeżeli pracownik ponownie rozbił coś bez sensu, sytuacja się powtarzała. Za trzecim razem wylatywał z pracy.
    To jest “poważniejsza i głębsza analiza” Pana tekstów.

    Takie teksty należy tępić. Grzegorz siadł na PB, ja nieraz jechałem po TVN CNBC. Ci ostatni teraz w co drugim zdaniu używają słowa ?grubas?. Wprawdzie nie orientują się jaka jest aktualnie koncentracja (bo przecież wiadomości w prasie ukazują się z jednodniowym opóźnieniem), ale temat na ich poziomie jak znalazł.

    A na temat koncentracji:
    Z dużej koncentracji nie wynikają żadne szanse/zagrożenia (pomijając teksty w PB). Nikt nie otwiera w Warszawie takiej pozycji, żeby manipulować rynkiem. Jeżeli już ktoś manipuluje rynkiem to w USA, przy okazji otwierając pozycje gdzie tylko można na całym świecie. Jeżeli duży inwestor będzie zamykał swoją pozycję, to zgodnie z tendencjami na świecie. Jeszcze bardziej prawdopodobne (ale mniej sensacyjne i trudne do wytłumaczenia czytelnikom) jest użycie tej pozycji jako zabezpieczenia dla pozycji na rynku akcji. Tym bardziej, że roluje swoje pozycje już kolejny kwartał. I jeszcze jest możliwe, że to są krótkie pozycje.

  10. gzalewski

    I jeszcze jedno. Wasz “sensacyjny styl” irytuje nie tylko mnie. To odwolanie do innego tekstu z merytorycznym wyjasnieniem

    http://futures.pl/?did=139&wdid=13214

  11. Alicja

    @ Andrzej Stec

    A ja po dziennikarzach spodziewałabym się rzetelniejszego podejścia do tematu, a przede wszystkim własnego zaangażowania.
    I odpowiedzialności za to, co się pisze, dla dobra nas wszystkich.

    Gdyby Pan zapytał jak ja odbieram te i podobne artykuły – nie będę daleko szukała.

    Najwierniej oddają to słowa Tomka Lisa:

    “skąd ci biedni ludzie k… mają to zrozumieć, bo ja z tego nic nie rozumiem.”

  12. lesserwisser

    @ Andrzej Stec

    Trzymamy za słowo i im szybciej tym lepiej. Jeśli Panu wygodniej ustosunkować się w pb niż bossie, to trudno, od jutro codziennie sprawdzam.

  13. gzalewski

    Andrzej Stec jak obiecał tak zrobił. POdaje więc linkę i moj komentarz
    http://pb.pl/4/b/2009/07/31/Wygodniej_udawac_bankowego_slepca?readcomment=1#comment

    Ad1.
    Kto jak kto, ale ekspert jednego z największych biur maklerskich na rynku futures powinien zorientować się, a właściwie wiedzieć, ile wynosi depozyt zabezpieczający (stanowi 7,6 proc. wartości nominalnej kontraktu, czyli ok. 46 mln zł w przypadku grubasa) oraz, że to do niego porównywałem ewentualną stratę, która zapewne zrujnowałaby dużego inwestora, zajmującego pozycję krótką. Nie sądziłem, że Grzegorz potrzebuje łopatologicznych wyjaśnień w artykule adresowanym do inwestorów.

    Grzegorz Zalewski w kólko początkującym spekulantom powtarza – “nie grajcie pod kurek” oraz “depozyt nie ma znaczenia, jesli rozsądnie zarządzasz ryzykiem”
    Wyjaśnię co to znaczy. Wielokrotnie zdarzyło mi się dopuszczać do tego, by rynek szedł przeciwko mojej pozycji o wielkość depozytu albo i więcej. Dlaczego? To mozna wyczytac w moich starch tekstach, jak i bieżacych KatHaya.
    Przypusmy ze mam do dyzpozycji 100 000 PLN. UWazam miesiac temu, ze wybicie rynku da szansę na ruch 600 pkt.. UWazam tez ze jestem w stanie zaryzykowac 200 pkt, bo jest dosc rozlegla konsolidacja (i tak tez ustawiam stop). 200 pkt to 2000 PLN na kazdym kontrakcie. Jesli zajme pozycje w 1 kontrakcie stracę zaledwie 2% WŁASNEGO kapitału
    Jesli w 2 to strace 4% itp itd.
    NIC mnie nie obchodzi, że depozyt wynosi w danym momencie jakieś 1700 pln. POzwalam sobie na większą strate bo odnoszę ją do wlasnego kapitału nie do depozytu. To banalna i najprostsza metoda zarzadzania ryzykiem.
    Ale oczywiscie rozumiem, ze trudno jest zrozumieć, że mając owe 100 000 PLN gra sie tylko kilkoma kontraktami, a nie całoscią.

    Ad2
    To nie byla analiza – to byl przyklad jak bez zmiany pozycji działa przechodzenie na progach koncentracji.
    Czy nie lepiej analizować fakty niż teoretyzować? Wszak to nie podręcznik dla studentów. NO WŁAŚNIE. Dotyczy to również Was. Cóż niestety uważam, ze zbyt wiele osób na rynku nie zna teorii a później wypisuje bzdury.

    Fakty są zaś takie, że duży inwestor (to prawie monopolista na rynku!) na wtorkowej sesji zamknął część pozycji
    Andrzeju JAKIE FAKTY????
    Podaj mi dowód tych faktów. Bo chyba nie mówisz o mocno wątpliwych informacyjnie danych dotyczących koncentracji.
    Jeśli dowodem jest to, ze coś się zdarzyło na rynku to powiem Ci, że jest to wyłącznie Twoje domniemanie. Nic więcej.


    Zapewne współpraca z domem maklerskim ze stajni bankowej grupy zawęża pole widzenia, ale bez przesady. Nie można udawać, że listopadowy fixing cudów to wymysł ?pismaków? ? całe szczęście, że nasze podejrzenia potwierdziła później Komisja Nadzoru Finansowego.

    Troche się zapędzasz w polemicznym zapale 🙂
    Przyjrzyj się dokładnie raportowi KNF, a szczegolnie zapisowi, którego nikt z prasy mainstreamowej nie zauwazyl (nie zrozumiał??), że ówczesna pozycja była powiązana z transakcjami na rynku OTC

    Widzę też, że chyba mocno się w Was gotowało przez te miesiące – skoro wyciągasz sprawę funduszu Obligacji SEB , i po raz kolejny powtórze to co wówczas pisałem Obligacja nie równa się BRAK ryzyka – co próbowaliście promować !

    Chętniej przeczytałbym autorską analizę Grzegorza na temat zagrożeń płynących z dużej koncentracji na futures, czy chociażby rozwiązań takiego problemu na Zachodzie, zamiast wyśmiewania publikacji i obrażania dziennikarzy ?PB?.

    Dość dynamicznie działam w tym kierunku. Zachęcająć odpowiednie władze do pewnych działań (niestety muszę pisać ogólnikami, ale walcze o to bym nie musiał, by wreszci e wyjasnic mechanizmy.


    Nabieram pewności, że Grzegorz nie pisze bloga z ?potrzeby serca?, ale z określoną częstotliwością musi zapodać jakiś ?służbowy? wpis. ?PB? traktuje zaś jak muzę.

    Napisz, że żartujesz 🙂
    Jeszcze brakuje oskarżeń, że dostałem zlecenie na pb.pl 🙂
    Prawdziwe jest ostatnie zdanie. Tak jesteście ostatnio dla mnie muzą. Wlasnie ze wzgledu na styl pomieszany z niestety niewiedzą.

    Co do wyliczeń. Bije sie w piersi. Tym razem mnie zapał polemiczny ogarnął i nie sprawdziłem dwa razy danych dotyczących LOP. Za diabła nie wiem skąd wzięły mi się wartości, na podstawie których liczyłem procenty. Dobrze, że chociaż je podałem to przynajmniej wiadomo, że umiem procenty liczyć (choć od błędnych wartości). Niemniej jednak co do reszty będe sie upierał, że tropicie sensacje tam gdzie jej nie ma.
    A zeby bylo smieszniej polecam wpis (analize) Jacka Maliszewskiego:
    http://jacekmaliszewski.blox.pl/2009/07/Jaka-pozycje-w-kontraktach-futures-na-WIG20-ma.html

    O wiele bardziej bym się przychylał do jego opinii

    NIestety

  14. gzalewski

    (cały czas drapię się po głowie – skąd ja te dane LOP wytrzasnąłem; no spać dziś nie będę przez to)

  15. lesserwisser

    Jeśli przypadki bezsenności są częstsze to wytłumaczenie zagadki może być całkiem proste – te dane mogły być wzięte z sufitu.

  16. Andrzej Stec

    Bo widzisz – warto czasami sprawdzic wyliczenia, zanim sie kogos skrytykuje,
    teorii dotyczacych grubasa jest wiele i dobrze, im wiecej – tym lepiej dla wszystkich myslacych, osobiscie obstawiam, ze to nie hedge tylko duzy spekulant.
    Z 10 lat temu pracujac w biurze maklerskich obslugiwalem klientow na futures. Nie pamietam ani jednego, ktory zajmowalby mniejsza pozycje, niz pozwalala mu na to zgromadzona gotowka. “Wszyscy grali pod kurek”. Mial wspomniane przez Ciebie 100 tys. zl i kupowal/sprzedawal z reguly 100 kontraktow (przy zalozonym depozycie 1 tys. zl). teoria teoria, a praktyka – praktyką.
    Co do faktow – specjalnie dla Ciebie przygotowalem wyliczenia przeprowadzonych na “twardych’ danych GPW. No chyba, ze sugerujesz, ze GPW podaje nieprawdziwe statystyki
    pozdrawiam

  17. gzalewski

    wyliczenia byly poprawne, tylko dane z sufitu (mam pewne podejrzenia, ale to dla mnie nauczka raczej).
    Cóż ja daje wieksze prawdopodobienstwo pozycji “zlozonej”

  18. gzalewski

    aha i jeszcze 10 lat temu rynek i swiadomosc troche se roznily. Teraz welu jest takioch co nie gra pod kurek. I systematycznie wychodzi na “+”. Uproszczenie o bankructwie jest jednak sensacyjno-brukowcowe

  19. niedźwiad

    a ja jako “laik” potrektowałem tekst w pb jako letni i ogórkowy, mówienie zaś o “bankructwie” jako próbę wytłumaczenia laikom dlaczego autor satwia że te 35k to pozycja długa (wiadomo że jak ktoś otwiera 35tys pozycji bez względu na stronę to nie robi tego rozbijając świnkę skarbonkę swoich dzieci!!!!)
    Panie i Panowie, czas na urlop i wiadro zimnej wody na rozgrzane głowy….
    pzdr 😉

  20. mwojciechowski

    Panie Andrzeju,

    > Z 10 lat temu pracujac w biurze maklerskich obslugiwalem klientow na futures. Nie pamietam ani jednego, ktory zajmowalby mniejsza pozycje, niz pozwalala mu na to zgromadzona gotowka.

    Miał Pan dostęp do ich rachunków bankowych i widział Pan, że tam nie mają dodatkowych środków na dopłatę?
    Nikt z klientów nie dopłacał, gdy dostawał margin calla?

    P.S. GZ jest ekspertem nie jednego z największych tylko największego biura maklerskiego na polskim rynku futures 😉
    Próbą sugerowania, że próbuje ukryć problem “grubasa”, bo jesteśmy bankowym biurem rozbawiła mnie do rozpuku.
    Kilka lat temu sprzedawaliśmy jakąś strukturę zorganizowaną przez jedną z zachodnich instytucji. Piszę o tym,
    żeby naprowadzić Pana na nowy ślad w tej sprawie. Mam też już tytuł: “Grupa chroniąca Grubasa!”.
    Bez urazy ale nie mogłem się powstrzymać przed małym żartem.
    życzę miłego weekendu i urlopu 😉

  21. mike_05

    Panowie,
    dyskutujecie jak w TVN24. Od kilku dni trąbi sie o grypie przywożonej z Hiszpanii, ale ani słowa nie usłyszałem, z jakiego rejonu osoby tę grypę przywiozły. Przecież nie cała Hiszpania jest chora na grypę.

    Przez te analogię dojdę do konkluzji. Mówi sie o grubym i jego portfelu, tylko nikt nie porównał, od kiedy te pozycje na rynku polskim sa i jaki mogą mieć teoretyczny zysk/stratę wg buy&hold (zakładam, ze właściciel NIE handluje i ma ścisły budżet na pozycję w RP). Ładowanie pod korek w tej wielkości pozycji na pewno nie wchodzi w rachubę. Jeżeli jest to pozycja zabezpieczającą, jak sugeruje jeden z adwersarzy, wtenczas nie może być ful portfel, bo przy obsunięciach makler musiał by zamykać pozycje dla uzupełnienia depo, a to niweluje taktykę zabezpieczenia. Wartość zabezpieczenia może się mocno rozjechać z zabezpieczanym.
    Pytanie takie, jaki zysk/strata może być na 1 pozycji jeżeli otwierane były np we wrześniu, a jaka jeżeli w lutym?
    Wyliczenia obu adwersarzy raczej momentu tworzenia pozycji nie uwzględniają.

  22. mike_05

    BDW,
    “(cały czas drapię się po głowie – skąd ja te dane LOP wytrzasnąłem; no spać dziś nie będę przez to)”

    może ze Statica?

    wczoraj niezłe obsunięcia mieli 🙂

  23. Andrzej Stec

    Panie Michale, niestety musze stwierdzic, ze zupelnie nie zrozumial Pan mojego wywodu, a wydawalo mi sie, ze jest dosc prosty, zeby nie powiedziec bulwarowy. Choc ciesze, sie, ze zapewnilem Panu dobry humor, bo smiech to zdrowie 🙂 Zart w wykonaniu doradcy zarzadu DM BOS jest moim zdaniem nie na miejscu 🙁
    W zadnym miejscu nie sugerowalem, ani nie probowalem sugerowac, ze “próbujecie ukryć problem ?grubasa?, bo jesteście bankowym biurem”. Nie mialem zupelnie takich intencji. Jesli juz, to raczej mialem nadzieje, ze specjalisci z “najwiekszego” brokera na rynku futures wniosa cos ciekawego i wartosciowego do dyskusji.
    pozdrawiam

  24. kathay

    > wniosa cos ciekawego i wartosciowego do dyskusji.

    Bardzo chętnie. Ale o faktach a nie o wakacyjnych ogórkach. A jakie są fakty? Ktoś ma pozycję, która nawet bez zmian zaangażowania lata między progami. Nie wiemy czy spekulacyjną czy hedge czy część struktury, nie wiemy nic depozytach i kapitale. O czym tu dyskutować? Że jak będą zamykać to rynek może spadnie albo wzrośnie czy może, że zarobi albo straci ?
    Intencja PB była zrozumiała – sensacja dobrze się sprzedaje,nawet jeśli ma słabe związki z realnością , byle ją ostro i dosadnie (grubo) nazwać. Ma grać na emocjach, straszyć, wywołać dyskusję. Przede wszystkim ma wymykać się racjonalności. A to ani tutaj ani na futures.pl nie przechodzi… Bo jaki efekt miała wywołać informacja o tym, że ktoś być może zamyka dużą pozycję ? Na ostatnim rolowaniu takich grubasów było bodaj 3 – czy stało się potem coś w związku z tym co trzeba zapisać w historii?
    PB nie na darmo zapracował na nick Pudelka BIznesu – dużo hałasu o nic! czekamy aż pojawi się tekst o niejakiej Jolancie R., choć może go przeoczyłem?

  25. gzalewski

    Mam wrazenie, ze moja pomylka w danych (ale nie obliczeniach) zdeterminuje teraz dyskusje.
    Swoją drogą Andrzeju nadużywasz kalki “Zart w wykonaniu doradcy zarzadu DM BOS jest moim zdaniem nie na miejscu”
    “Kto jak kto, ale ekspert jednego z największych biur maklerskich na rynku futures powinien zorientować się”
    Idąc tym stylem śmiało mogę pisać “kto jak kto ale dziennikarz gazety finansowej nie powinien …(tu wstawiamy czego nie powinien)”
    Dlaczego żart jest nie na miejscu?
    Ekspert sie orientuje w depozytach tylko jego zdaniem nie ma on nic do rzeczy.

  26. Łukasz D.

    1. Panowie, zamiast kłócić się bez sensu, może lepiej na jakiś spacer pójść? Pogoda ładna… Nie obrażajcie się, ale wydaje mi się (może naiwny jestem), że jednak wszyscy gramy w jednej drużynie i powinniśmy ludzi do rynku zachęcać (żeby masa rosła), a nie tracić czas na wzajemne walenie się po łbach.

    2. Dla mnie wniosek jest taki, że obecny standard publikowania koncentracji LOP-ów przez giełdę się sprawdza średnio i może warto coś rozszerzyć. Pomyśleć trzeba. Przy czym nie ma ci odbierać pewnych racji GPW (nie wierzę, że to napisałem), bo jak przegniemy, to zagraniczne “grubasy” zabiorą zabawki i pójdą się bawić gdzie indziej. I zostaniemy z takim rynkiem jak kiedyś na opcjach na GPW.

    3. Tak mi się skojarzyło: czy ktoś z Was widział kiedyś jakiś tekst o “średnim locie fizola” na kontraktach (okresie aktywności zakładanych NIKów)? Od razu piszę, że nie mam żadnej wiedzy tajemnej i nie kojarzę, czy KDPW kiedyś takie dane publikowało, ale myślę, że to by było ciekawe i pomogłoby w dyskusjach jw.

  27. Jerzy Olszewski

    @ Łukasz D.

    ” jednak wszyscy gramy w jednej drużynie ”

    Kilka pytań do szanownej Komisji:

    1. Czy tzw. grubas jest też w tej drużynie w której wszyscy gramy ?
    2. Czy wobec tego gramy na jedna bramkę ?
    3. Czy w tej drużynie jest bramkarz i sędzia skoro wszyscy gramy w jednej drużynie, a jeśli tak, to czy w ogóle gramy czy tylko udajmy ?
    4. Czy KNF ma instrumenty, możliwości, środki i wolę by przyglądać się uważnie roli najnowszych programów komputerowych, o jakich była mowa przy okazji wypłynięcia kodu z GS, które mogłyby hipotetycznie wykorzystywać przewagę technologiczną i uprzywilejowanie w dostępie do informacji instytucji ich używających do gry łamiącej cywilizowane zasady , które obowiązywać powinny na regulowanym rynku ? Proszę mnie dobrze zrozumieć. Ja nie twierdzę że coś takiego ma miejsce, ja tylko pytam czy jest to brane pod uwagę jako zagrożenie na zasadzie dmuchania na zimne.
    5. Czy zachęta do spaceru zamiast zaprzątania sobie głowy takimi sprawami nie brzmi trochę jak słynne “Polacy mogą spać spokojnie” ministra finansów ?
    6. Czy postulat, by oprócz stopnia koncentracji podawać również kierunek zaangażowania dużych graczy, nie skończy się tak , że w ogóle informacje o stopniu koncentracji znikną (jak kiedyś miesięczne raporty ze spółek) ? Jestem zdania, że do absolutnych wyjątków powinna należeć sytuacja, że jakieś informacje są znane KNF, a nie są natychmiast upubliczniane. Zatem , jeśli kierunek zaangażowania jest znany Komisji, to powinien być znany publicznie. Jeśli nie jest znany Komisji, to niech tak pozostanie.

  28. redart-relid

    Panie Olszewski, choć pytanie nie do mnie to odpowiem, bo chyba Pan nie rozumie intencji ŁD.

    1. Czy “grubas”=”zly”? Robi płynność, buduje krajowy rynek terminowy, dzięki niemu pojawią się kolejni i kolejni inwestorzy instytucjonalni. A to, że wszyscy będą próbowali się na wzajem oskubać, tak jak teraz robi to legendarny grubas, pan i pani … co mnie to obchodzi. Ważne żeby grali fair. Myśli Pan, że grubas nie gra? Ha, ha, ha. Grubasy, które nie wciągają brzucha zawsze grają fair, bo po prostu widać, że są grubasami. A jak grubas będzie chciał wydymać GPW i dajmy na to, że będzie to jakiś hedge fund to przez kilkunastu primebrokerów zrobi co zeche i nikt nic nie zauważy.

    2. A jaki to sport? I jakie intencje przyświecają jego uczestnikom?

    3. Cierpienia młodego Wertera? Grube jest dobre i patrz pkt 2.

    4. Pytanie jest nie na miejscu. Na GPW takie programy nie działają. Jeżeli już to raczkuje prosty (VWAP) algo trading. Instytucje cały czas trade’ują via telefon, więc wystarczy klasyczny front running. Krajowe DM poza animatorką nie trade’ują na własną knigę. Ale jeżeli bardzo Pan chce odpowiedzi na to pytania to … tak, KNF ma to wszystko, tak samo jak SEC, czy FSA. Ale co tego skoro GS, JPM itp. zawsze mają ciut więcej …

    5. Malkontenctwo.

    6. “Jestem zdania, że do absolutnych wyjątków powinna należeć sytuacja, że jakieś informacje są znane KNF, a nie są natychmiast upubliczniane”
    Ha, ha, ha. W takim razie publiczne powiny być też informacje o Pana transakcjach i stan portfela.

    Choć ma Pan ciut racji – kierunek pozycji powinien być publikowany – to zastosował Pan zły ton.

  29. Lola

    czytam i niedowierzam 🙂 to tak na serio ten dyskurs czy w ramach jakiejś kampanii? jakimis smiesznymi 45 milionami się aferujecie. dlaczego nie zwrocicie uwagi że polska giełda/ obrót na niej a zwłaszcza w20 (i jego koszyki w postaci pochodnych) i kompletnie u nas nieplynne opcyjki w Londynie czy NY są przedmiotem transakcji OTC na tony a nie na te śmieszne kilogramy o które się sprzeczacie…problem w tym,że w płytkiej wodzie nieco więksża ryba będzie płetwą wystawać :D……..i wszyscy będą ją palcami pokazywać… :)))))))

  30. redart-relid

    Lola jestes w bledzie. Nigdzie nie ma większego rynku na W20 niż na GPW. W Londynie (na OTC+”banki internalizatorzy”) akcje z W20 mają 10-20 proc. obrotu realizowanego na rynku w Warszawie.

    A czym mamy się aferować. W końcu to nasz rynek … a jaki jest każdy widzi i nikt nie będzie czarował ze to jakies NYSE, Euronext, czy chociaz OMX.

  31. MaZi

    Wprawdzie wątek już stary, ale a noż któryś z autorów tu jeszcze wpadnie? Takie pytanie mi się nasunęło… Czy nie jest bardziej prawdopodobne że ów grubas zajmuje przeciwstawne pozycje, po obu stronach rynku? Na miejscu grubasa tak bym robił, potem fabrykował newsy i huśtał rynkiem, zamykając i otwierając raz jedne raz drugie. W takiej sytuacji spekulacje o tym co by się stało gdyby grubas miał taką czy śmaką pozycję tracą sens, bo grane są obie.

  32. demagog

    re: 7: Szanowny Panie “dziennikarzu” PB: slowo “demagogia” w dopelniaczu ma forme “demagogii”, nie zas “demagogi” (“demagogi” to moga byc ew. niektorzy dziennikarze PB).

  33. destructive critique

    Zastanawialem sie jakis czas temu dokad zmierza “Tabloid Biznesu” … Dzis wrogiem jest G.Zalewski, wczoraj M. Dybula, L. Christensen, i R. Bodys; przedwczoraj Goldman Sachs, przed-przedwczoraj JPMorgan. Chlopaki w PB (A.Stec, K.Jaros, etc.) ewidentnie maja jakis kompleks – skonczyli studia, niby sporo wiedza, a jednak nie biora bonusow po pare yard’ow, co zdaje sie wyzwalac w nich poklady gniewu … PB to fajna gazeta bylaby, gdyby nie ego ich dziennikarzyn …

  34. foxcatalyst

    “skonczyli studia”

    To chyba nie jest argument ;), wielu skończyło studia, żeby nie skończyć na poligonie 😉

  35. Pingback: Spekulancik.pl – giełda, waluty, surowce, kontrakty, blog » Blog Archive » Wygodniej udawać bankowego ślepca!

  36. olekj32

    A ja uważam, że przyjemnie się czyta “śledzenie grubasa” przez pudelka biznesu. Przypomina to jak żywo cykl artykułów w pewnym poczytnym dzienniku na F, który przez kilkanaście dni śledził wieloryba, który wpłynął do Wisły i chciał dopłynąć do Warszawy. Różnica między jednym a drugim artykułem jest tylko taka, że jakiś tam “grubas” jednak istnieje (ale co mnie to tak naprawdę obchodzi)…

  37. Pingback: Blogi bossa.pl » Rok ?grubasa?, czyli dlaczego KNF milczy?

  38. Pingback: Grzegorz Zalewski - Blogbank.pl » Archiwum » Rok ?grubasa?, czyli dlaczego KNF milczy?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *