„Zadanie dziennikarza polega na oddzieleniu ziarna od plew, a potem wydrukowaniu … plew”Adlai Stevenson
PB.pl pracuje ciężko na nazwę, którą nadał im niegdyś jakiś internauta, czyli pudelek biznesu.
Od pewnego czasu tropią ?Grubasa” na rynku kontraktów terminowych, czyli podmiot który posiada pojedynczą znacząca pozycję w kontraktach na indeks WIG20. Ponieważ pisanie brukowcowe polega generalnie na tym, by śmieszyć, tumanić, przestraszać trzeba w wiadomość wpleść coś przerażającego. Jeśli nie może to być np. wieloryb pływający w Wiśle, to może postraszmy bankructwem. W tekście z 20 lipca, autor tekstu ?Grubas zarobiony po uszy„, Andrzej Stec pisze ?Gruba ryba miała w piątek 35-40 proc. wszystkich pozycji na wrześniowych kontraktach na WIG20. Gdyby miała krótkie pozycje w byczy poniedziałek, mogłaby zbankrutować.”
To zdanie to piękne uproszczenie. Owe 35-40% kontraktów to ok. 30 000 kontraktów. Licząc według wartości nominalnej to jakieś 600 mln PLN. Dalej w tekście autor straszy, że gdyby ?grubas” źle obstawił kierunek to, przy ruchu kontraktów o 5% mógłby zbankrutować. Taka konstatacja jest tak głupia (tak piszę to bez żadnej dyplomacji), że warto zwrócić uwagę na nią tym wszystkim, którzy uwielbiają być straszeni, ale może nie specjalnie rozumieją zasad spekulacji na tym rynku. 5% zmiany indeksu to przy obecnych poziomach około 100 pkt. zmiany. Dla 30 tys. kontraktów oznaczałoby to zysk wysokości 30 000 000 PLN, czyli jakieś 10 mln USD. No to ładny mi grubas, którego strata w tej wysokości prowadzi do bankructwa. Dodam tylko na marginesie, że w maju Bloomberg podał informacje, że Goldman Sachs (niewątpliwy grubas) zanotował rekord przychodów z trading w pojedynczym dniu – przez 34 dni w ciągu pierwszych trzech miesięcy 2009 roku zarabiał DZIENNIE ponad 100 mln dolarów.
Dziś rano ten sam autor ekscytuje się, że grubas wycofuje się z rynku ?Miał on od 35 proc. do 40 proc. wszystkich otwartych pozycji (tzw. LOP) najpłynniejszej, wrześniowej serii kontraktów na WIG20. Według najnowszych danych, grubas na wtorkowej sesji zmniejszył zaangażowanie. Miał już ?tylko” 30-35 procentowy udział w rynku.”
Podejrzewam, że pudelkowa redakcja jutro obwieści coś odmiennego, bo ?Grubas” znów ma udział między 35 a 40%.
A teraz specjalnie dla autorów pb.pl bardzo krótki kurs matematyki.
1) Załóżmy, że ?Grubas” na sesji 27 lipca posiadał 32 430 kontraktów. Przy ówczesnym poziomie LOP (92 651) oznacza to, że jego udział w rynku wynosi 35,002%
2) Załóżmy, że na kolejnej sesji wielkość pozycji ?Grubasa” nie zmieniła się. Ponieważ zwiększył się LOP (92 809) jego udział 34,943% (och straszne, spada o przedział niżej!!)
3) Na sesji kolejnej LOP zmniejsza się do 88 270, więc jeśli wielkość pozycji ?Grubasa” nadal się nie zmieniła znów ?wskoczył” do przedziału 35-40% (36,74%)


Dodaj komentarz