Sprawdź czy nie jesteś idiotą (finansowym)

Przepraszam Czytelników za ostre postawienie sprawy, ale rozbawiły mnie nader testy przygotowane przez Izbę Zarządzajacych Funduszami i Aktywami, które mają ocenić czy każdy z nas – zwykły szarak powinien inwestować w fundusze, a jeśli tak to jakie. Przypominają mi testy z gazet popularnych, z których ma wynikać jacy jesteśmy inteligentni.

Jeszcze niedawno liczyła się przede wszystkim sprzedaż, sprzedaż, sprzedaż. Rynki miały rosnąć w nieskończoność, małe i średnie spółki były solą polskiej gospodarki, ceny nieruchomości miały się piąć do nieba, a akcje spółek w krajach Europy Środkowej i Wschodniej miały osiągnąć poziomy kilkunastokrotnie wyższe.
Wystarczy sięgnąć do reklam sprzed 3-4 lat i wypowiedzi przedstawicieli funduszy. Teraz przyszła druga skrajność. Od 13 lipca przy zakupie jednostek funduszy będziemy musieli wypełnić odpowiednie kwestionariusze.
Pomijam fakt tego, że przy wypełnianiu będzie mnóstwo mrugania okiem i usłużny doradca, podpowie, jak wypełnić, to jest to nadzwyczajniej w świecie absurd. Czekam na podobne ankiety dla tych, którzy chcą kupić dom lub mieszkanie. Z pytaniami, czy są świadomi, że koszt remontu może znacznie przekroczyć oczekiwania. Albo czy znają zagrożenia wynikające z sąsiedztwa uciążliwych sąsiadów. Gdy będę kupował pralkę, chciałbym aby w teście o tym, czy rozumiem na czym polega działanie tego urządzenia, znalazło się pytanie o to, czy wiem, że mała skarpetka niemowlęca może utknąć w otworze odpływowym (nie wiedziałem, a mi się przydarzyło). Być może to niepotrzebny sarkazm, ale zaraz spróbuję prześledzić pytania w testach przygotowanych przez IZFA.
Jeden z testów – adekwatności (!!) liczy 6 stron (4 wypełnia klient). Jeśli bym miał go przechodzić jako klient to bym od razu powiedział ?Pan wypełni to za mnie”, ale ponieważ jestem felietonistą potraktuję go dokładniej.

Oto wybrane pytania:

1. Proszę zaznaczyć stwierdzenia, z którymi Pani/Pan się zgadza:
C. zalecany okres inwestowania zależy od wybranego funduszu
TAK/NIE

Być może jestem idiotą finansowym, ale wydaje mi się, że zależy ode mnie.

2. Czy w okresie ostatnich 5 lat inwestowała Pani / inwestował Pan w:
A. Lokaty bankowe
B. Obligacje
C. Fundusze inwestycyjne
D. Akcje
E. inne (m.in. waluty, plany inwestycyjne, ubezpieczenia kapitałowe, produkty strukturyzowane, inne instrumenty finansowe)

Zrównanie ubezpieczeń kapitałowych (punkt E) z innymi instrumentami finansowymi, czyli jak rozumiem opcjami i kontraktami terminowymi wyjątkowo mi się podoba. A już traktowanie lokaty bankowej jako inwestycji, to….(celowo pozostawiam bez komentarza)

Proszę określić stopień akceptacji przez Panią/Pana ryzyka inwestycyjnego. Dążąc do
osiągnięcia zamierzonego zysku, akceptuję jednocześnie możliwość spadku wartości
inwestycji w okresie rocznym:
A. ? do ok. 10%
B. ? od 10% do 25%
C. ? od 25% do ok. 35%
D. ? powyżej 35%

Coś czuję, że przy kolejnej hossie trzeba będzie zmienić to pytanie, bo zbyt dużo ludzi świadomie nie wybierze punktu D, a przecież fundusze akcji trzeba będzie jakoś sprzedawać

9. Proszę wskazać przybliżoną wartość Pani/Pana stałego miesięcznego dochodu (z tytułu
pracy, inwestycji, działalności gospodarczej, nieruchomości, świadczeń emerytalnych…)
po odliczeniu podatku i odjęciu stałych zobowiązań finansowych (np. spłaty
kredytów, koszty utrzymania):
A. ? poniżej 5 000 zł;
B. ? ponad 5 000 zł.

???? Po co to pytanie???? Nie rozumiem. Przekonuję często młodych ludzi (czyli niezamożnych) – zacznijcie inwestowa/spekulować. Z minimalnymi kwotami, tylko wtedy czegoś się nauczycie.

Nie będę się już pastwił nad tym absurdem. Zachęcam do lektury
http://www.izfa.pl/pl/index.php?id=10001&id_news=47

I tylko na koniec ciekawostka. Rekomendacje IZFA do testów:

Jak należy postąpić w przypadku zmiany polityki inwestycyjnej
funduszu/subfunduszu? Na nowo badać odpowiedniość klientów, którzy nabyli
wcześniej jednostki uczestnictwa?
Odp. sugerowana:
Nie. Odpowiedniość produktu tzn. funduszu inwestycyjnego jako takiego (bez
względu na jego rodzaj, czy politykę inwestycyjną) badana jest przy pierwszym
zleceniu nabycia jednostek uczestnictwa funduszu u danego dystrybutora.

Jeżeli były klient dystrybutora (po okresie ewentualnej reinwestycji) zechce
ponownie zakupić jednostki, to czy w takim wypadku należy traktować go jako
nowego klienta i badać odpowiedniość, czy też można bazować na
wcześniejszych badaniach?
Odp. sugerowana:
Zaleca się umożliwienie Klientowi przeprowadzenia testu odpowiedniości.

Ciekawe jest to zestawienie. Z jednej strony klientowi, który po raz kolejny odkupuje jednostki sugeruje się wypełnienie testu, ale takiemu, który ma fundusz który zmienia politykę inwestycyjną (czyli z akcyjnego powstaje np. zrównoważony) już nie. Dość to zabawne

[Głosów:0    Średnia:0/5]

52 Komentarzy

  1. lesserwisser

    @ Alicja

    Zdarza się, ale z czasem chyba jakoś się dogramy.

  2. wróżka bernika

    Nie wiem co inni uważają, ale o ile GS to przecudni cwaniacy (trzeba im przyznać, że z pewną klasą), to pan Madoff to zwykła pier..ła, która w porę nie potrafiła sobie i innym powiedzieć: STOP! NIE DAM RADY. tylko jak się przyznać, że powierzyło się miliardy pie…dole?-lepiej zrobić z niego demona zła i wszelkiego występku?
    o mifid nie będę się wypowiadać, bo szkoda szarpać sobie nerwy: ?socjalizm? w tej czy innej formie opanowuje Europę i dobrze się to dla nas nie skończy. Niestety:(((
    p.s. teraz chyba zatwierdzą;) (wpis)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *