Dzisiejsza kolejna notka będzie komiksowa. Dużo obrazków do własnych przemyśleń.

Zainspirował mnie dzisiejszy Puls Biznesu materiałem Jacka Kowalczyka “Stopy procentowe to fikcja“. Chwytliwy tytuł i chwytliwe tezy. Zdanie podsumowujące materiał brzmi:

“W przeszłości decyzje rady miały też duży wpływ na siłę złotego. Kiedy stopy szły w górę, zwykle złoty się umacniał, kiedy spadały ? nasza waluta słabła.” Dziś zdaniem autora tej relacji już nie ma. Koniec kropka.

Przede wszystkim nie wiadomo w jakim czasie owe decyzje rady miały by mieć wpływ – w ciagu tygodnia, miesiąca, roku, a może stu lat. Po drugie proste relacje na rynkach nigdy nie istniały, a nie “wlaśnie przestały działać”. Codziennie na złożony system jakim są rynki działają tysiące czynników -inflacja, PKB, obawy przed recesją, nadzieje na zakończenie recesji, poziom wody w Wiśle, opady deszczu w Gabonie itp. Świat jest nieco bardziej złożony, by zależności typu “obniżka-wzrost” były tak jednoznaczne.

No ale zostawmy wszystko obrazkom. Poniżej wykresy zmian dolara do złotego od 2000 roku (przyjęcie pełnej wymienialności złotego). Każdy wykres pokazuje jak zachowała się nasza waluta od dnia jednej zmiany stóp do kolejnej. Na zielono gdy stopy były podnoszone, na czerwono – gdy stopy spadały.

I coś dla twardzieli. Nałożone na pojedynczy wykres zmiany ceny dolara (start=100) po podwyżce i obniżce stóp (po kliknięciu duży format).

[Głosów:0    Średnia:0/5]

11 Komentarzy

  1. nessie

    Czy mozna to ogladac w okularach 3D bez uszczerbku na zdrowiu ?

  2. gzalewski

    pzepraszam za wrazenia estetyczne. Excel nie jest najlepszym programem do ładnych grafik. Zwlaszcza jak jest sporo danych do obróbki 😉

  3. nessie

    Przepraszam , Pan sie narobil a ja sobie tutaj zartuje:)

  4. astanczak

    > Kiedy stopy szły w górę, zwykle złoty się umacniał, kiedy spadały

    Wszyscy chyba zgodzimy się, że to zdanie w odniesieniu do rynków to fantazja. Jeśli już należało coś takiego napisać, to raczej w stylu, jeśli rynek OCZEKIWAŁ X to działo się Y. Tylko tu do tekstu należałoby użyć zmiennych w stylu oczekiwana inflacja, zaskakująca inflacja itd.

  5. Al Gebroid

    >poziom wody w Wiśle, opady deszczu w Gabonie itp.

    A może stopa oprocentowania dolara też ma coś do rzeczy, a nie tylko stopa złotówki?

  6. lepszy cwaniak

    raczej deficyt;)

  7. Thome

    Paradoksalnie p. Kowalczyk – w tytule tylko -miał rację………..rzeczywiście stopy procentowe to “fikcja” rozumiane jako siermiężne narzędzie do sterowania gospodarką…………………. a wykresy są najlepszą ilustracją mitu o “gigantycznej” roli decyzji RPP (no, chyba, że w nadmuchiwaniu baniek a’la FED;)))

  8. lepszy cwaniak

    “rzeczywiście stopy procentowe to ?fikcja? rozumiane jako siermiężne narzędzie do sterowania gospodarką”

    nie tylko fikcja, ale też niebezpieczny precedens, jeżeli polityka monetarne PRÓBUJE sterować gospodarką. ta polityka ma być NEUTRALNA!!!! myślałem, że w tym miejcu nie będę musiał wypisywać tak “oczywistych oczywistości”:((

  9. lepszy cwaniak

    a propos obrazków: na przedostatnim widzę stale i długo rosnąca wydajność gospodarki i jakieś gwałtowne załamanie (jedna, niebieska linia;)…możnaby ją nazwać np.LB-GS-JPM:)

  10. Gonzo

    Może lepszym rozwiązaniem byłaby krzywa różnic FRA

  11. lepszy cwaniak

    @Gonzo

    …poruszajmy się w sferze realnej, a nie wirtualnej, PROSZĘ.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *