Coroczny list Warrena Buffeta (W.B.) do akcjonariuszy, legenda epistolografii finansowej, przeczytałem po raz pierwszy co do przecinka podczas ostatniego weekendu. Po to by zaspokoić swoją ciekawość odnośnie dwóch spraw i jedną zostać zaskoczony.

Zacznijmy od ostatniej. Buffett jest wyrocznią ale nie nieomylną. Myślałem, że będzie ponownie przepraszał za derywaty a tu niespodzianka! Kilka miliardów kosztowało posiadaczy akcji Berkshire Hathaway przygoda W.B. z Conoco Phillips, teksańską firmą znaną chyba głownie z rafinerii naftowych. To naprawdę zdumiewające, że Buffett dał się urzec zeszłorocznej hossie na rynku ropy i nie rozszyfrował jej spekulacyjnego charakteru. Niemal przy cenowych maksimach uwierzył, że to długofalowy trend i skupował Conoco. Dziś, jak sam przyznaje, wybór momentu rozpoczęcia tej akumulacji był fatalny. Nadal wierzy, że ceny ropy i gazu będą w dalszym ciągu wznosiły się ale nie widzi nadziei na proporcjonalny do swoich oczekiwań wzrost cen akcji rzeczonej spółki. Cóż, ?wartość” jak widać ma niejedno i to subiektywne oblicze. Nie mam jednak zamiaru dołączać do chóru szyderców, po fakcie zawsze wszystko wydaje się proste i oczywiste. Przypomnę tylko, że Conoco było jedną ze spółek, której Buffett pozbywał się w 4 kwartale 2008, o czym wspominałem kilkanaście dni temu na blogu.

Druga ze znaczących pomyłek, ale nieco tańsza, to zakup 2 małych, irlandzkich banków, które wydawały mu się, jak sam to określił, bardzo tanie. Wydane na nie 244 miliony dolarów skurczyły się o 89% na zamknięcie roku w bilansach a kursy nadal spadały! W piekielnym dla banków roku nie dziwi nic. ?Tani” to nie jest moja ulubiona kategoria wyceny, tym bardziej teraz gdy czytam, że sam Buffett może się w ocenie taniości pomylić. Zrobił odpisy w książkach i prawdopodobnie nadal tkwią obaj pechowcy w portfelu w oczekiwaniu na lepsze czasy.

O ile wyprzedaż Conoco była swego rodzaju stop lossem o tyle redukcje Johnson & Johnson oraz Procter & Gamble, o których wspominałem w niedawnym wpisie, stały się koniecznością, jak domniemywałem, co się zresztą potwierdziło. Uwolniona gotówka poszła na sponsorowanie słynnej akcji ratunkowej Goldman Sachs (ku rozpaczy pewnie naszego złotego) oraz General Electric a także przy okazji Wrigley. Na papiery dłużne o stałym dochodzie tych firm poszło 14,5 miliarda US$. Jak przyznaje Buffett ciężko mu było rozstać się z akcjami ale spokojny sen i głęboka potrzeba utrzymywania rezerw gotówkowych były silniejsze. Zdaje się, że to było jak ?ruch poświęcenia” na szachownicy, który mu inwestorzy zapewne wybaczą – uratował jedne firmy tanim kosztem kilkuprocentowych spadków na innych.

Najwięcej nieporozumień ze strony akcjonariuszy, problemów z wycenami i błędnych komentarzy w mediach rodzą tematy związane z derywatami, które również opisywałem kilka tygodni temu. Trzeba przyznać, że ich wyjaśnienie w liście wygląda bardzo przejrzyście i przystępnie.
Wprawdzie nie pada wyznanie, kto i na jakich warunkach stoi po drugiej stronie wystawionych przez niego mega opcji put o nominale 37 mld US$ ale przyznał, że wystawione zostały one na 4 indeksy: S&P 500, FTSE 100 , Euro Stoxx 50 i Nikkei 225. Buffett zarobi na nich tylko wtedy, gdy poziomy tych indeksów za 10 do 20 lat będą wyższe niż w momencie otwarcia opcji ok. 2 lat temu. Jak sam przyznaje w liście -on bardzo głęboko wierzy, że światowa gospodarka a wraz z nią giełdy będą wzrastały po krótkiej przerwie tak jak robiły to przez dziesięciolecia. Póki co spadki na giełdach spowodowały, że teoretyczna strata z tego tytułu wynosiła na koniec roku 10 mld US$, co zostało wycenione i zaksięgowane zgodnie z formułą Black-Scholesa, ale jest to na razie strata jedynie wirtualna gdyż w przeciwieństwie do opcji, zżerających nasze firmy, tu druga strona nie wymaga żadnych zabezpieczeń ani rozliczeń przed wygaśnięciem. W.B. ma natomiast do dyspozycji ponad 4 mld US$ zainkasowanej premii, którą spodziewa się pomnożyć do czasu zamknięcia opcji i ewentualnie przejąć ją w całości jeśli wygra ?zakład”.

Przy okazji Buffett opisuje słabości wyceny metodą Black-Scholesa i dorzuca jeszcze kilka argumentów, z powodu których tak nie cierpi derywatów – zaciemniają bilanse firm (święta prawda, patrząc na nasz grajdołek) a przy tym przez długi okres stawiają strony w przymusie konieczności rozliczenia zobowiązań, co czasem generuje efekt domina jak w przypadku Lehman Brothers (w przeciwieństwie do akcji gdzie po 3 dniach pojawia się gotówka a strony transakcji się rozchodzą).
I co ciekawe – nie przeszkadzało to Berkshire być stroną w łącznie 251 derywatach różnej klasy! Wyjaśnienie tego zabrało w liście jedno powalające zdanie, które postaram się w miarę wiernie przetłumaczyć a dla którego warto było przeczytać 22 strony:
?Odpowiedź jest prosta: wierzę, że każdy kontrakt, który posiadamy, został nieprawidłowo wyceniony [przez drugą stronę] już w momencie wystawienia, czasem dramatycznie nieprawidłowo”
Swój człowiek, czyż nie dlatego i my bawimy się w derywaty? 🙂

—*Kat*—

[Głosów:0    Średnia:0/5]

32 Komentarzy

  1. blackswan

    ok, nie chcę stać się tutaj celem ataku ze strony wszystkich buffeto-fili, ale troszeczkę bawi mnie to jak ten pan “radzi” sobie w czasach spadków…
    najlepszy inwestor wszechczasów, guru z omaha itd. etc.

    a pięknie to określił Taleb : “monkey at the tipewriter’;)

    no i tekst o słabości BS – niech powie coś co nie jest wiadome od ’87 odkąd co sprytniejsi i rozsądniejsi zaczeli trejdować już na dziesiątkach modyfikacji tego modelu. Koleś w liście do innych odkrył Amerykę, bez wątpienia.

  2. investor

    W przypadku BRK mark-to-market chyba rzeczywiscie nie ma sensu – brak rozliczenia do czasu wygasniecia opcji.

    Premia jaka skasowal jest ogromna a czas dlugi. W zwiazku z tym, przyszla wartosc premii przy stopie zwrotu ok. 14% pokryje potencjalna strate w wys. $37 mld. Czy trudno mu bedzie osiagnac 14% pa w ciagu 15 lat? Obecnie pozycza na 10% – 15% pa.

    No nie zapominajmy ze opcje moga wygasnac OTM a Buffet zostac z kilkunastoma/kilkudziesiecioma miliardami 🙂

  3. lepszy cwaniak

    tak to jest, jak łebski inwestor poczuje się niezwyciężony…
    też zaczyna strzelać kosztowne gafy:(.

  4. jaro

    @investor
    Dlaczego bez sensu? W tej chwili na rynkach nie ma świętości. Nie sądze, żeby ktoś z nim poszedł na układ bez zabezpieczeń.
    Chyba, ze opcje kupił GS 😉

    Wg moich obliczeń dla 15 lat to jest 16% (rok w rok), a jeśli termin 20 lat to 12%. Nie taniej było pożyczyć w banku?

    Jeśli opcje wygasną OTM to Buffet zainkasuje tylko premie – 4 mld $. To co z nią zrobił nie ma wpływu na rentowność tej inwestycji.
    Profil zysk/ryzyko = 4/37
    jest takie powiedzenie opcyjnych traderów na tego rodzaju transakcje 😉

  5. astanczak

    Z tym Conoco to ciekawa pomyłka, bo jego strzał w PetroChina – wychodził bardzo wysoko (niemal na szczycie) – był idealny, choć na małą skalę. Zresztą ten case z PetroChina pojawia się w ciekawych kontekstach – również politycznych.

  6. investor

    @jaro

    W Excelu IRR dla t0=-4,9, t15=37,1 wyszło mi 14,4% pa. Jak gdzieś popełniłem błąd to sorki.

    “Profil zysk/ryzyko = 4/37”

    Większość komentatorów zapomina o ważnym aspekcie jakim jest zmienna wartość pieniądza w czasie. Jest to o tyle istotne że 15 lat to sporo 🙂
    Proponowałbym zatem abyś zdyskontował owe 37 i dopiero wtedy wyliczył zysk/ryzyko.

    Pozostanę przy zdaniu że mark-to-market w tym przypadku jest nieco “niefortunne”. Mi to bardziej już przypomna zobowiązanie warunkowe (contingent liability), no ale z US GAAP sie nie dyskutuje.

  7. pit65

    ?Odpowiedź jest prosta: wierzę, że każdy kontrakt, który posiadamy, został nieprawidłowo wyceniony [przez drugą stronę] już w momencie wystawienia, czasem dramatycznie nieprawidłowo?

    Tak kłumacza sie leszcze
    Jak wygrywam Kali być zadowolony, jak przegrywam winna jest zawsze druga strona.
    Kryzys zawsze odsłania naturę człowieka.
    Oczywiście czytam derywaty winne, a myślę sobie czy czasami nie JA powinno być.
    70 letnia hossa zrobiła z niego guru, nie odwrotnie, a ludzie potrzebuja przewodników.
    Nienawidzą ich i podziwiaja.
    Rynek jest sprawiedliwy , każde guru odchodzi pokonane.

  8. Dominik Jadwisieńczak

    “70 letnia hossa zrobiła z niego guru, nie odwrotnie, a ludzie potrzebuja przewodników.
    Nienawidzą ich i podziwiaja.
    Rynek jest sprawiedliwy , każde guru odchodzi pokonane”

    Za to właśnie lubię rynki

  9. Trystero

    Czy teoretyczna strate nie liczy sie z uzwglednieniem premii? Tzn, czy strata to nie ‘wycena’ (-10 mld) + premia (4.9 mld) czyli 5.1 mld?

  10. exnergy

    Wszelkie objawy wskazują na to, ze kryzys dotknie fundamentalistów, wiec i nasz OFE i Buffett itp zrobią kiedys ladny krach. Brak zaufania do systemu, kryzys firm z branzy ubezpieczen i ubezpieczen spolecznych. To sa problemy na lata.

  11. exnergy

    Juz nie wspomne, ze ostatnio cos cicho o Mobiusie.. czy na gotowce siedza, czy zrezygnowali..

  12. dead_eye

    Mobius przy wig20 = 2000 bodajze na okladce Forbas polecal tanie akcje na lata 🙂

  13. lepszy cwaniak

    …najtaniej jest zawsze na dnie…;)

    fatalnie się dzieję, że do głosu w sprawach makroekonomicznych dochodzą mumie keynesistów i co gorsza SOCJALISTÓW pozasuszane gdzieś w kątach różnych ekonomicznych “szkółek”.
    jest groźnie nie ze względu na kryzys, ale ze względu na próbę jego zwalczania skompromitowanymi metodami (dobrze, że nie wszystkimi (vide:protekcjonizm)).
    jak ktoś kiedyś powiedział:” czego historia uczy ludzi?” “historia uczy, że jeszcze nikogo niczego nie nauczyła…”

  14. exnergy

    A ja dołożę swoje 3 grosze (bez OPERO-wania na cyfrach 😉 ) do banków ,ich brokerów , animatorów – market makerów :

    Nie dość, że zakichani bankowcy narobiliscie balaganu, to jeszcze sami na siebie bicz krecicie nie generujac “trzeciej sily” ktora zapewnialaby w pewnym sensie wolatywnosc na rynkach, a ta nakrecalaby wam przychody. Klient bedzie odchodzil znużony i sami bedziecie sie w spirali recesji “nastawienia” upadlać. 😉

  15. blackswan

    wow, niezle pojechales
    ale powiedz mi jedna rzecz: co masz do zarzucenia ‘animatorom – market makerom’?
    jaka jest ich rola w tym calym balaganie, poza tym ze robia na nim kase?

  16. blackswan

    ps. gdybyś miał trochę większe pojęcie, to nie napisałbyś nigdy do animatorów per “bankowcy” – równie dobrze mógłbyś napisać do nich per “ślusarze” czy też “skoczkowie narciarscy”. Weź pod uwagę, że animatorzy giełdowi pracują w 90% przypadków dla niezależnych firm.

  17. exnergy

    Blackswan – gdybym pisał zgodnie z moim pojeciem, to mialbym pelna skrzynke mail z roznymi prosbami ;). Zwaz, ze napisalem po przecinku – a wiec wyliczalem.

    Nie napisalem tego do wlasciciela bloga, ale do ogółu podmiotow i to raczej w charakterze wskazówki. Pewnie i tak tego nikt nie czyta.

    Juz o moje pojecie sie nie musisz martwic, bo samo sie na usta cisnie w przykladach kto gdzie kogo wykorzystuje za 3500 brutto by robic plynnosc na Liffe itp 😉 i na tym zarabiac.

    A co do Polski to chyba pare biur ma status animatora na koniach ? Nie? I wiekszosc to bankowe biura. Pytanie- czy tylko zapychaja dziury w tabeli, czy cos wiecej. I wcale nie mam im za zle czegokolowiek, oprocz tego, ze moze czasem wydaja ? sie byc pasywni, a potem narzekają, ze nie ma plynnosci na WSE.

    Spokojna glowa kolego, ja zawsze patrze na ludzi tak jakby byli co najmniej o 150% madrzejsi ode mnie, dlaczego ty zakladasz, ze wypadlem z bankierowego forum szukając “zlapanego dolka- szmata na kiju bujamy “;)

  18. Karolina

    Z góry przepraszam, że nie na temat, ale mam pytanie dotyczące podstaw matematyki finansowej.

    Czy mógłby mi ktoś wyprowadzić wzór na mnożnik wartości bieżącej renty ( tak żeby było jasne co skąd wynika) ? Potrzebuję tego do zadania ze spłaty długu w stałych kwotach płatności.

    W podręczniku do matematyki finansowej Sobczyka jest na stronie 111 mniej więcej opisane :
    1)zakładamy że kredyt K jest oprocentowany na r% .
    2)Gdyby nie byl splacany to po n latach wzroslby do wartosci K(1+r)^n ,co w skrocie mozna zapisac K* q^n.
    3)Gdyby przez n lat splacano stala kwote A, to laczna suma wyniesie A* [(q^n)-1]/(q-1).
    4)Kiedy kredyt jest spłacony to zachodzi równośc K*q^n = A* [(q^n)-1]/(q-1).

    Pytanie: Dlaczego łączna suma wpłat kredytowych wyniesie A* [(q^n)-1]/(q-1)? Skąd się bierze [(q^n)-1]/(q-1) ?

    Niestety z rozwiązania tego zadania będę musiała się dokładnie wytłumaczyć jutro w godzinach południowych. Mam nadzieję, że ktoś będzie w stanie mi pomóc do tego czasu.

    Może jestem już w stanie skrajnej desperacji pytając się o to tutaj, ale ja na razie inne źródła informacji zawodzą 😉

  19. lesserwisser

    Jeden z ciekawszych fragmentów listu Buffetta to rzeczywiście cytowany -?Odpowiedź jest prosta: wierzę, że każdy kontrakt, który posiadamy, został nieprawidłowo wyceniony [przez drugą stronę] już w momencie wystawienia, czasem dramatycznie nieprawidłowo?

    Tekst ten przekazany jest językiem kodowanym, w oficjalnym dokumencie. Jego logiczna interpretacja jest oczywista – jestem głęboko przekonany, że w momencie wystawienia przez nas opcji put ich nabywcy popełnili tak kardynalne błędy w ich wycenie, że może to się to dla nich skończyć prawdziwym dramatem.

    Jeśli się go odczyta między tzw wierszami to bezpośredni przekaz do akcjonariatu , w kontekście całego listu, brzmi:

    Moi kochani akcjonariusze przyznaje, że instrumenty pochodne są bardzo niebezpieczne, ale możecie spać spokojnie, podobnie jak ja. Dlaczego ? Otóż odpowiedź jest prosta. Wierzcie mi, trafiliśmy na takich frajerów/naiwniaków/dyletantów/niedouków/szczodrych/altruistów (dobór właściwego słowa według uznania), którzy przepłacili za sprzedane przez nas opcje, aż tyle, że zakończenie może być dla nich nie tylko smutne ale wręcz opłakane.

    Jeden z komentujących odpowiedział mu takim komentarzem ( tłumaczenie luźne) : Panie Buffet sprzedawał Pan te opcje put na indeksy na bardzo długi termin ( 10, 15 oraz 20 lat), na który rynek jest mało płynny. Te swoje gigantyczne pozycje musiał Pan więc związać z niezłymi macherami, którzy musieli mieć też niezłe jaja, że na to poszli.

    Nie przyszło czasem Panu do głowy, że jeśli różnica w wycenach jest aż tak duża, że wręcz dramatyczna , to może akurat zawiodły modele wyceny stosowane przez Pana, a ich modele przypadkiem dobrze sztymują.

    Może coś jest w tej uwadze, gdyż jak wiadomo taki model Blacka-Scholesa w zasadzie sprawdza się z horyzontem wyceny do 1 roku, potem jest coraz gorzej, przy 5 latach jego wynik jest mało wiarygodny a przy 10 latach wychodzi przysłowiowa kaszana.

  20. elephant77

    @Karolina
    “Pytanie: Dlaczego łączna suma wpłat kredytowych wyniesie A* [(q^n)-1]/(q-1)? Skąd się bierze [(q^n)-1]/(q-1) ?”
    a nie jest to przypadkiem suma skończonego ciągu geometrycznego (tego chyba nawet nadal uczą w szkole średniej)? inaczej: jeśli np. kredyt jest oprocentowany na 15% (procent składany), to pierwsza rata powinna wynieść A(1+0.15), druga A(1+0.15)(1+0.15), następne to oczywiście A razy kolejna potęga (1+0.15). natomiast jeśli chcemy policzyć sumę tych kwot, to tu właśnie znajduje zastosowanie wzór na sumę ciągu geometrycznego: 1+q+q^2+…+q^(n-1)=(1-q^n – 1)/(q-1)
    faktycznie, wygląda na offtopic, chociaż…
    podobno całą matematykę finansową (a więc również zaawansowane modele wyceny instrumentów pochodnych) można wyprowadzić z podstawowego wzoru na wycenę wartości kredytu/lokaty właśnie za pomocą sumy ciągu geometrycznego
    btw: podobno kiedy zapytano Alberta Einsteina, jaki jest jego zdaniem największy wynalazek ludzkości, to odpowiedział: (nie, nie tranzystor, nie reaktor jądrowy, ale …) “procent składany”

  21. Karolina

    @elephant77

    Nadal uczą tego w szkole średniej 🙂

    “np. kredyt jest oprocentowany na 15% (procent składany), to pierwsza rata powinna wynieść A(1+0.15), druga A(1+0.15)(1+0.15)” – ale to się nie zgadza. Zewzoru na en-ty wyraz ciągu geometrycznego wiemy ze an=a1*q^(n-1).Pierwsza rata powinna wynieść w takim razie A , a en-ta rata A* q^(n-1). Czemu więc w pierwszej racie miałoby nie być uwzględnione oprocentowanie? Nic nie ma za darmo.

  22. bank

    “ich nabywcy popełnili tak kardynalne błędy w ich wycenie, że może to się to dla nich skończyć prawdziwym dramatem. ” dramat to moze byc dla buffeta, oni tylko premie straca, ot co 🙂

  23. investor

    @Karolina

    po 1: chodzi raczej o wartość PRZYSZŁĄ renty a nie bieżącą.

    po 2: chodzi o przyszłą wartość renty płatnej Z DOŁU a nie z góry, więc przyszła wartość pierwszej płatności wynosi A, drugiej A(1+0,15), trzeciej A(1+0,15)(1+0,15)

    kumasz bazę? gdyby renta płacona była Z GÓRY to byłoby tak jak piszesz i przyszła wartość pierwszej płatności wynosiłaby A(1+0,15) itd….

  24. autor

    @Karolina
    W 1 poście masz wszystko dobrze. MWBR = WBR/PT lub dla twoich oznaczeń MWBR = K/A = [(q^n)-1]/(q-1) * 1/q^n – mozna to przeksztalcic do MWBR = [(q^n)-1]/[(q^n)(q-1)] lub jesli wrocimy do r to MWBR = [((1+r)^n)-1]/[r(1+r)^n]. Czyli kredyt K to twoja wartość bieżąca renty, A to wysokość renty, to o co się pytasz to jak Ci podpowiedział kolega wzór na sumę wyrazów skończonego ciągu geometrycznego.

    Co do pytania: “Dlaczego łączna suma wpłat kredytowych wyniesie A* [(q^n)-1]/(q-1)?” no bo to jest skapitalizowana wartość wszystkich spłaconych rat (lub wypłaconych rent)na koniec kredytu lub na koniec wypłat renty (suma kredyt + skapitalizowane odsetki czyli to samo co K*q^n) Natomiast skoro to renta to przecież wszystkie raty są równe i wyliczasz je na podstawie PT = WBR/MWBR czy jak wolisz A = K/MWBR. Oprocentowanie jest uwzględnione w każdej racie tylko że w każdej z nich jest inna proporcja spłacanych odsetek i kapitału. Nie bardzo rozumiem czego ty nie rozumiesz 🙂

  25. autor

    @elephant77 “np. kredyt jest oprocentowany na 15% (procent składany), to pierwsza rata powinna wynieść A(1+0.15), druga A(1+0.15)(1+0.15)? – to jest bzdura !

    Przy kredycie mamy albo raty równe (czyli można powiedzieć bank otrzymuje od nas przez n lat stałą rentę a wartość kredytu na dzień udzielenia to właśnie wartość bieżąca renty i wszystko to zawiera się we wzorze WBR = Renta * MWBR) albo raty malejące – czyli kapitał stały i malejące odsetki – kredytu z ratami rosnącymi raczej się nie widuje 🙂 i w tym drugim przypadku kolejne raty kredytu wyliczamy ze wzoru -> równa rata kapitałowa + (Kredyt – spłacone raty kapitałowe) * odsetki. Rate kapitałową oczywiście znamy dzieląc sumę kredytu przez liczbę spłat.

  26. Karolina

    @elephant77, autor, investor

    Dziękuję za pomoc. Rzeczywiście strasznie poplątałam te wpłaty z góry i z dołu, ale już wszystko jasne. Dowód mam bez większych problemów 🙂

  27. kathay

    Czy teoretyczna strate nie liczy sie z uzwglednieniem premii? Tzn, czy strata to nie ?wycena? (-10 mld) + premia (4.9 mld) czyli 5.1 mld?

    sumarycznie mark-to-market jest 5,1mld, 10 mld użył sam Buffett dla zobrazowania obsunięcia na opcjach

  28. lesserwisser

    @ kathay Czy teoretyczną stratę nie liczy się z uwzględnieniem premii?

    Jeśli liczy się wewnątrz firmy, to tak można sumarycznie, ale niekoniecznie.
    Co jeśli premia zainwestowana na boku zejdzie do zera lub wykaże minus. Teoretycznie bardziej poprawne jest liczenie odrębne, ale z premią w tak zwanym ?rozumie?.

    Trochę to przypomina podejście to tzw sunk costs przy liczeniu opłacalności inwestycji
    ( kosztów utopionych, poniesionych w poprzednich okresach, często nieodwracalnie utraconych). Można powiedzieć, że się o nich zapomina choć się o nich pamięta.

    Z perspektywy zewnętrznej mark-to-market jest zawsze minus 10 mld (a nie – 5,1), gdyż tyle trzeba by wyłożyć na depozyt zabezpieczający, w normalnych warunkach. Strony zewnętrznej nie interesuje co stało się z premią ( czy jest zysk dodatkowy czy strata całkowita) ani skąd są pieniądze, ważne tylko, żeby było pokrycie.

    Buffett użył takiego przykładu celowo, bo to dużo lepiej wygląda, a zawsze może powiedzieć, że taka metoda jakąś swoją logikę ma.

    PS

    bank ?podsumował clue tego listu z żchłodną logiką ? ?dramat to może być dla Buffeta, oni tylko premie stracą, ot co?.

    Gdyby jeszcze te opcje były amerykańskie to mogli by trochę pokuglować w międzyczasie a tak zostaje tylko czekać na werdykt ślepego losu.

    Chyba staruszek trochę poswawolił.

  29. exnergy

    Tyle teorii, a jak przychodzi co do czego to albo rosnie, albo spada… 😉

  30. lesserwisser

    @ exenergu –

    doświadczenie i praktyka uczą, że może jeszcze ustalić sie na tym samym lub zbliżonym poziomie (i wtedy jest pi pi i pin pin albo płacz zgrzytanie zębów).

  31. exnergy

    Lesserku 😉 – ja wiem , ze Polacy maja zboczenie ciaglej odmiany wszystkiego co sie rusza przez przypadki, ale angielsko-brzmiace ja bym nie odmieniał 😉

    Celowo nie napisalem o tym co jest oczywiste. Za duzo by w zdaniu bylo 😉

  32. lesserwisser

    @ Exnergy ? sorry ale to było niezamierzona podwójna koincydencja a nie jakaś naleciałość czy też inklinacja do deklinacji. Tylko zwykła palcówka. Pierwsze e ? to jak widzę komputer znów sam wstawia ?? (nawet go nie zauważyłem) a ostatnie u tak, ale już nie dało się cofnąć.

    Gdybym wiedział, że jesteś taki oszczędny w słowach to bym sobie odpuścił.

    Pozdrawiam Cię serdecznie exnergy i dzięki za tego miłego lesserka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *