Zbigniew Jakubas ? przedsiębiorca nie bardzo kontrolujący dyrektorów finansowych i księgowych swoich spółek ? jawi się jako obrońca tych wszystkich, którzy stracili znaczne kwoty w wyniku nieznajomości zasad, jakimi rządzą się instrumenty pochodne.
Dziś (11.02.2009) w ?Dzienniku?, czytamy wywiad z nim, a tam tego rodzaju wypowiedź:
Pyt: Wicepremier Waldemar Pawlak mówił, że firmy zostały złapane w ?pułapkę wizji umacniającego się do końca świata złotego?. Zgadza się pan z tą opinią?
ZJ: Jak najbardziej. Wystarczy spojrzeć na sprzedaż opcji. Prawdziwy szczyt przypadł właśnie na sierpień, gdy kursy euro czy dolara należały do najniższych w historii.
Pyt: na czym konkretnie polega problem opcji?
ZJ: Po pierwsze na asymetryczności, tzn. że jeżeli klient straszony rekomendacjami finansistów, że złoty cały czas będzie się umacniał, sprzedał 1 mln euro np. po 3,40 zł, to musi teraz odkupić 2 mln euro po cenie zapadania opcji (np. 4,60) i oddać je bankowi. Pod drugie część firm spekulowała na opcjach nie mając przychodów w euro, był to więc czysty hazard. Po trzecie masowość tego problemu oraz fakt, że większość opcji została wciśnięta klientom w lipcu, sierpniu ubiegłego roku. Po czwarte rozum odebrało firmom, które spekulowały, jak również bankom, które pozwoliły klientom na zaciągnięcie tak daleko idących zobowiązań
Panie Zbyszku ogromna liczba Polaków kupiła jednostki akcyjnych funduszy inwestycyjnych w lecie 2007 roku. W szczycie koniunktury. Masowość tego zjawiska sugeruje, że to celowa zagrywka na wyciągnięcie pieniędzy. W imieniu klientów TFI domagam się podobnie jak Pan unieważnienia umów zakupu jednostek
W lecie 2008 akcja kredytowa przybrała tak na sile, że Polacy masowo zawierali kredyty we franku szwajcarskim. Zażądajmy wspólnie cofnięcia tych umów. Albo chociaż wyceny tych kredytów po 3 PLN za franka. A nawet ? co tam ? za 5 PLN.
Jak już idziemy po całości ? to może spróbujmy wykaraskać deweloperów z kłopotów. Tych którzy kupili grunty dokładnie w szczycie koniunktury. Anulujmy te umowy!
(no a jak się już uda to obaj wystartujmy w wyborach. Mi wystarczy bycie premierem, ale jeśli Pan będzie sobie życzył, to i prezydentura może być)


Dodaj komentarz