Test Żółwia 11 [przeczucia]

27/ Dobrze jest podążać za własnymi przeczuciami w tradingu

Przeczucie czyli podejrzenie lub odczucie nie oparte na dowodach, podświadome wrażenie istotności czegoś co się dzieje/ma wydarzyć, intuicyjna kalkulacja. Słownik wyrazów obcych Kopalińskiego używa tego słowa zamiennie z ?intuicją”, a psychologia zastrzega, żeby nie łączyć obu przez kontekst emocji. Intuicja czyli proces bezpośredniego nabywania wiedzy bez świadomego rozumowania; przekonanie które trudno uzasadnić; podświadomy przebłysk myślowy, w którym dostrzega się rozwiązanie problemu na podstawie szablonów, kalek, widzianych wcześniej zależności, które gdzieś tam zalegają w mózgu. Umysł gromadzi więcej informacji, niż nam się wydaje i w odpowiedniej chwili potrafi ich użyć

Skoro nieświadomie można przywoływać jakieś wzory z pamięci to wcześniej należy je tam załadować w procesie nauki, doświadczenia, obserwacji. Zawsze nurtowało mnie jak działa to w tradingu – żeby przeczucia wywoływały pozytywny efekt to owe matryce pewnie muszą być uprzednio zakodowane w podświadomości w jak najbardziej prawidłowej postaci, ale ponieważ nie mamy na to wpływu, to mimo naszych najszczerszych chęci gromadzi się tam niezły śmietnik, skoro tak prosta rzecz jak przesądzenie czy kurs wzrośnie czy spadnie, okazuje się diabelnie trudnym i rozczarowującym zadaniem.

Dlatego wolę obiektywne i bardziej zmysłowe bodźce. Gdyby operacyjnie usuwano przeczucia odnośnie tego co zrobi rynek, stałbym pierwszy w kolejce do tego zabiegu. To chyba najbardziej zwodnicza i najfałszywiej obiecująca część ludzkiej psychiki jeśli chodzi o trading. Choć pewnie wiele osób się ze mną nie zgodzi. I częściowo mieliby rację. Zapewne niejeden z czytelników słyszał o eksperymentach z udziałem 2 grup, mających do rozwiązania angażujące poznawczo zadanie oparte na sporej dawce informacji, gdzie pierwsza grupa dostała czas na analizę, druga musiała szybko podjąć decyzję. Kto wygrywał? Ta druga! Wielu zarządzających w funduszach hedgingowych czy nawet wielkiego formatu inwestorzy jak Warrent Buffet przyznaje, że ich decyzje są po części oparte właśnie na przeczuciach, szóstym zmyśle. Nie wiem na ile to dar natury ale prawdopodobnie jednak dużą rolę spełniło doświadczenie, wiedza i wyobraźnia, które przez lata podejmowania podobnych decyzji odkładały się w podświadomości w formie owych użytecznych szablonów.

Możliwe, że podobnie rzecz ma się z tradingiem  gdyby nie jedna, istotna różnica- w przypadku owych guru takie decyzje oparte na intuicyjnych przebłyskach podejmuje się raz na rok czy kilka lat. Trader musi je podejmować kilkadziesiąt czy kilkaset razy rocznie. Błąd nietrafienia wówczas rośnie, teoretycznie tym mocniej im bardziej skomplikowana jest materia do której się odnosi. Mówi się o tzw. intuicji fundamentalnej, gdzie trzeba wybrać najmocniejszych kilka spółek z setek czy tysięcy innych, z których wstępnie filtruje się kilkadziesiąt. Trader zaangażowany natomiast w typowo probabilistyczne podejście decyzyjne ma zadanie prostsze -musi wyczuć tylko kierunek, ma więc w zasadzie 2 opcje- wzrost i spadek, czy może być coś prostszego? A mimo to większość traci. Dlaczego? Odpowiedź jest w tym samym stopniu prosta w wyjaśnieniu co trudna w realizacji: chodzi o ryzyko i jego kontrolę. Nawet jeśli trafię z przeczuciami w ponad 50% przypadków, pozostaje ta reszta, gdzie muszę wiedzieć jak sobie poradzić ze stratami. Wg mojej wiedzy to najsłabszy punkt intuicyjnych inwestorów.

Mnie wręcz paraliżuje opieranie swoich decyzji na przeświadczeniach, pomimo jakiegoś już nabytego bagażu doświadczeń, może to wina profilu osobowościowego a może po prostu brak intuicji. Jak sięgam pamięcią więcej przeczuć była nietrafna, ale zdarzał się rodzaj pewnego zestrojenia z rynkiem kiedy takie numery się udawały. Nie dawało to jednak komfortu ponieważ było niewytłumaczalne, nieregularne, z niczym nie skorelowane, dlatego starałem się tego oduczyć. Ale nawet teraz, gdy staram się wykluczać je z procesu decyzyjnego, i tak przychodzą na myśl co jakiś czas, powodując pewne napięcie między tym co czuję a aktualną akcją na rynku. A co dopiero, jeśli w grę wchodzi kilkanaście rynków, które znajdowały się w portfelach Turtles!? Nie na darmo Dennis i Eckhardt uczyli swoich podopiecznych pozbycia się przeczuć jako elementu nieprzydatnego w ich tradingu. W to miejsce mieli przygotowane obiektywne rozwiązania mechanicznego systemu, pozwalające w mig podjąć decyzję bez względu na stan rynku. Z mojego ulubionego cytatu Williama Eckhardta:
Nie myśl o tym co rynek zamierza zrobić: nie masz nad tym absolutnie żadnej kontroli. Myśl o tym co ty zamierzasz zrobić jeśli rynek znajdzie się w danym miejscu.

Na koniec coś co może zabrzmieć seksistowsko ale zaręczam, że nie jest to moją intencją. Eksperyment angielskich psychologów na 15 tysięcznej próbie pokazał, że trafną intuicję wykazało 76 proc. mężczyzn i 67 proc. kobiet. Tymczasem w praktyce wiele kobiet wierzy we własną intuicję, chociaż jej nie ma, a większość mężczyzn nie wierzy w swoją intuicję, chociaż ją ma. Czy ma to być zachęta? Nie 🙂 Raczej powód do zastanowienia: jeśli masz intuicję, a jest duża szansa na to patrząc na owe procenty, i jednak przegrywasz, to co jest nie tak? Odpowiedź padła już wyżej…

c.d.n.

–*Kathay*–

[Głosów:0    Średnia:0/5]

30 Komentarzy

  1. exnergy

    “Nie myśl o tym co rynek zamierza zrobić: nie masz nad tym absolutnie żadnej kontroli. Myśl o tym co ty zamierzasz zrobić jeśli rynek znajdzie się w danym miejscu.”
    > trade what You see not what You think , trade with your tradeplan 😉

  2. TS

    Ciekawym aspektem tej dyskusji mogło by byc rozpatrzenie czy przeczucia przeszkadzają na etapie otwierania pozycji czy też na etapie jej zamykania, z moich doświadczen wynika , że przeczucia na etapie otwierania mają arcyznacznie (nowe słowo 🙂 ) mniejszy wpływ na zyski niż przeczucia na etapie zamykania, i jeżeli miałbym coś odradzać to głównie kierowanie sie przeczuciami przy zamykaniu pozycji.

  3. Łukasz

    Całkiem fajny jest ten blog ale panowie pokażcie swoje wyniki inwestycyjne. Udowodnijcie wbrew powszedniej tezie, że nie jest to forum w pełni amatorskie. Pozdrawiam

  4. Yayechny

    Jeżeli ktoś zamierza kierować sie przeczuciami w inwestycjach, to wprost zmierza do strat. Co innego jest jednak prognozowanie – oparte na argumentach, a nie na “czuję w kościach, że …”.

  5. Dorad

    @ Lukasz

    Wypowiadaj sie za siebie, daj dobry przyklad, przedstaw sie z imienia i nazwiska i opublikuj swoje.

  6. gzalewski

    Wchodzimy na dosc trudny temat – co to wlasciwie jest intuicja?
    Dla wielu oznacza ono impulsywne działanie pod nie wiadomo jakim wpływem – nie są w stanie tego określić nawet przy dokładnej analizie.
    Dla doświadczonych w jakiejś branży jest tak naprawde pochodną zebranych doświadczeń i oznacza bardzo szybkie działanie pod wpływem bodźców, które dość precyzyjnie można później opisać.
    Stąd doświadczony gracz powie “uciekłem z rynku, bo intuicja mi tak podopowiadała” – a po dokładniejszej analizie będzie to oznaczało “to co się działo na rynku, nijak nie pasowało do moich oczekiwań, w sytuacjach zblizonej do tej – rynek reagowal w taki i taki sposob, poniewaz tej reakcji nie było, postanowiłem się ewakuować”

    Jak już KatHay zwrócił uwagę chodzi o sytuacje, ktora zdarza sie raz na jakis czas. A nie intuicję amatora, która zmienia mu się co minutę

  7. Lucek

    “Wchodzimy na dosc trudny temat – co to wlasciwie jest intuicja?”

    Im trudniejszy temat, tym łatwiej dyskutować:)
    Każdy wyrazi swoje zdanie, z którym trudno polemizować, gdyż temat “dość trudny” i każdy może mieć trochę racji.
    Komuś zniknie łączność z biurem i nie złozy zlecenia, które podpowiadała mu intuicja.
    Dzięki awarii zarobi, dzieki intuicji poniósłby stratę. Mam rację, albo chociaz trochę?:)
    A jeśli ktos zapowiada koniec spadków na rynku lub wzrosty, określając nie tylko termin ale i siłę ruchu, a następnie wytłumaczy, że to co podawał
    to miało uzasadnienie “naukowe”, natomiast on sam nie kupował pod swoje prognozy, to chyba mozna przyjąć, ze ów autor prognoz ma b. dobra intuicję:)
    Dobrze, że “c.d.n.”, bo nic tak nie rozwija intelektualnie jak nie kończące się dyskusje o wszystkim i o niczym:)

  8. gzalewski

    @Lucek
    Nie wiem czemu, ale przyszedł mi do głowy taki cytat A.Gide’a
    “Wierz tym, którzy szukają prawdy; powątpiewaj w tych, którzy ją znaleźli.”

  9. exnergy

    Ha ha, A Lucek i GZ w boju ciagle.

    Co do wczesniejszego posta G Zal zgadzam sie w pelni. Intuicja dla zawodowca to nic innego jak wyuczony system w podswiadomosci. dodajmy sprawny system

  10. Lucek

    GZ

    Jeśli Ty nie wiesz czemu przyszedł Ci taki cytat do głowy, tym bardziej ja tego nie wiem,
    domyślam się jedynie, że to we mnie nalezy powątpiewać:)
    Wiem natomiast, że Andre Gide także powiedział:
    “It is better to be hated for what you are than to be loved for what you are not.”
    Wracając do tych, którzy szukają prawdy, przyszedł mi do głowy taki cytat Scotta Westerfeld’a:
    “I guess sometimes you have to lie to find the truth.”
    I wiem dlaczego mi przyszedł:)

  11. gzalewski

    WYjasnie. Juz kilka razy ostatnio powstrzymywalem sie przed zaczepkami Lucka – ewidentnie osobistymi. Odbiegajacymi od merytoryki postów (znaczy ta merytoryka polega na stwierdzaniu “po co sie tym zajmowac, skoro….”. Nie rozumiem o co chodzi. Czy to jakiś problem z niedocenianiem, czy tym, ze ludzie nie chcą korzystać z tej-jedynej-naprawde-skutecznej-metody? Czy może ja Lucka jakos urazilem, obrazilem czy cokolwiek tam mozna sobie wymyslic.
    Niemniej jednak obiecuje, ze to byl ostatni raz, kiedy dałem sie sprowokowac.

  12. Lucek

    Ludzie chcą korzystać, Ty nie chcesz i to jest Twój błąd:)

  13. viper

    Grzegorz, ja napiszę z mojego punktu widzenia… niezależnie jak będzie się klasyfikowac posty Lucka IMHO dodają one wyrazu i koloru dyskusji… Lucek nikogo nie obraża, nie rzuca mięsem… a jak ktoś uważa że są tam wycieczki pod jego adresem, to trzeba mu się po prostu zgrabnie odszczeknąc i tyle… jak to pisał Waligórski “miłujcie nieprzyjacioły, ale im wpierw dosuńcie”… należy pamiętac, że Lucek z ulicy nie przyszedł, AT jest jego wielką pasją od wielu, wielu lat… to nasz człowiek he he…

  14. HDK

    Z tymi przeczuciami to jest dla mnie jakiś koszmar. One są wręcz powiązane, tj. zaraz po “przeczuciu” nadchodzi przeczucie, że tracę pieniądze 😉 Najgorzej jest gdy z nieoczekiwanych przyczyn muszę podjąć decyzję gdyż np. nie mogłem transakcji zawrzeć w czasie / po cenie wskazanej przez system z uwagi na brak sieci albo inną bzdurę.
    Z drugiej strony jeżeli mówimy, że przez przeczucia tracimy, to należy pamiętać o efekcie wstecznego myślenia – jeżeli zawieramy transakcje systemowe i indywidualne, to najbardziej zapamiętamy indywidualnie podjęte decyzje, które zakończyły się stratą – ten temat też już był podejmowany tu na blogach. Po takich wnioskach staram się każdą transakcje podjętą na podstawie indywidualnej decyzji zapisywać w zeszycie, żeby w przyszłości móc ocenić czy faktycznie tracę czy tylko pamiętam “spektakularne porażki”, a zapominam o trafionych decyzjach.

  15. Lucek

    Wyjaśnienie.
    1.Ponieważ lubie mieć wszystko uporzadkowane i zarchiwizowane, po przejrzeniu swoich wpisów nie znalazłem takiego, gdzie mówiłbym, ze jestem w posiadaniu:
    ” tej-jedynej-naprawde-skutecznej-metody”
    Powtarzałem, że jedynie PA działa na kazdym rynku i na kazdym interwale.Podtrzymuję to zdanie.
    2.Powtarzanie, że mam z czymś jakieś problemy np. z niedocenianiem, jest w moim odczuciu próbą rzucenia cienia na to co piszę i co robię.
    Jest próbą udowodnienia, że to o czym mówię nie ma żadnej wartosci.
    Wobec tego niech kazdy kto ma na to ochotę zajrzy na ifutures.pl , w dziale szkolenia przeczyta oceny moich dwóch zajęć.
    Na koniec gorący dosłownie wpis na mIRC’u:
    ShootingStar dziekuje Panie i Panowie za caly dzien emocji… wytrzymalem cisnienie L1590 zamkniety 1606, bo nie mam juz dzis czasu na gielde…
    ShootingStar i moze to nie jest 20 pkt dziennie Lucka, ale DRUGI DZIEN GRY Z WAMI to DRUGI DZIEN + 🙂

    Także oświadczam, że był to ostatni raz, gdy dałem się sprowokować.

  16. exnergy

    Chcialbym wskazac, ze to nie jest “metoda Lucka”, ale to jest mechanika rynku, która mozna laczyc z wieloma roznymi metodami. Ja dzis np zauwazyłem, ze poziom 1580 byl mocno broniony, po tym jak “metoda ataku cienia” zniosla rynek do 1555, a ze wczoraj tez po 1574 ostro ladowano Longi, to wynik mielismy w koncówce.

    Lucek ma swoj klimat, ale jest OK. G Zalewski tez ma swoj klimat i tez jest OK. A ze sie spieraja, to pewnie fakt, ze inteligente osobistosci lubią sie spierac. Czasem zachowuja sie nie OK. Ale wtedy dostaja po lapkach.

  17. Mike

    http://www.gandalf.com.pl/b/blysk-potega-przeczucia/

  18. bolek

    Lucek, co to takiego “PA” ???

  19. exnergy

    Price Action.

    No ciekawi mnie czy “miszczowie” widzieli sygnal do L dzis po poludniu i kiedy go zauwazyli. O to chyba w tej branzy chodzi? 😉

  20. Lucek

    bolek

    Tutaj masz rozpisane PA na 9min i na 3min
    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/43315a5fc2d42355.html
    www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/ce57f4459149ae76.html

  21. chocked

    ehhh, ja po szkoleniu u Lucka zamknelem dzis po 1672, otwierane po 1587

  22. jaro

    @Lucek
    A nie masz gdzieś przypadkiem zarchiwizowanego:

    “Szanując Waszą korporację uroczyście oświadczam, że jest to mój ostatni wpis tutaj.” – 17/05/2008 08:22:26

    “Także oświadczam, że był to ostatni raz, gdy dałem się sprowokować.” – zapomniałeś dodać “uroczyście”.

    Zastanawiałem się skoro tutaj piszą takie bzdury, po co nadal się tu promujesz? Teraz już wiem…

  23. Lucek

    jaro

    Ten wpis z maja 2008 dokonałem będąc kompletnie pijany.
    Bo oprócz wszystkiego co powiedziałem na temat tradingu, nigdy nie wspomniałem,
    że jestem pijak i złodziej, bo wiadomo, że kazdy pijak to złodziej:)
    Muszę Ci ponadto powiedzieć, że sprawia mi dziką satysfakcje nie tyle wpis @chocked@
    co świadomość, że są ludzie tacy jak Ty, którzy są lepszymi ode mnie archiwistami moich wpisów.
    Uroczyście Ci to mówię:)

  24. bolek

    Lucek
    Dziękuje

  25. exnergy

    chocked ale co zamkales S czy L? 😉

    Lucek – nie ucz ludzi jak nie chcą , niech sami do czegos dojdą 😉 . Na PA od dawna wiele instytucji bazuje, ale samo PA jak juz mowilem to tylko czesc zabawy.

  26. Lucek

    exnergy

    Nie wiem na czym kto bazuje, indywidualnie bądź instytucjonalnie.
    Ja wiem na czym ja bazuję i o tym staram się mówić.
    Jeśli trafisz na nagranie z poniedziałku, dowiesz się jaka jest druga część zabawy.
    Mojej zabawy, bo każdy ma swoje ulubione zabawki:)

  27. exnergy

    Lucek – czekam jak spreparują ją chlopaki. Moze tam bedzie cos co mnie natchnie ;).

  28. mfs

    Panowie czasami szyfrujecie tutaj wiadomosci jak byscie nie wiadomo jak tajemna wiedze posiadli oczywiscie mozan sie od Was uczyc i Wy tez czasami wiedza dzielic sie chcecie ale wg mnie Wasza modrosci ma fundament w tym ze wy przeszliscie na trzezwa automatyke dzieki ktorej czytacie co mowi wykres odrzucajac cale morze roznych wskaznikow technicznych analiz subiektywnych wlasncyh interpetacji , i przeczuc itd.czyli tego co prubuje wiekszosc ktora traci.Wy wychodzicie z zalozenia ze rynek jest prosty bo sa tylko dwie strony ruch gora i dol i tak w rzeczywsitosci jest rozbieracie rynek na czynniki pierwsze te proste podstawy i je wykorzystujecie i o to chodzi i tu jest wasza inteligencia i modrasc. Chocked wzdycha czy Schotting star ze po szkoleniu zarobil gratulacje zarobil ale to nie jest cud zarobil dlatego ze zrobil ruch na rynku nie wg subiektywnych analiz i przemyslen tylko wg tego co mu pokazl wykres formujac wyzszy dolek i gorke i czakal tak dlugo z zamkneiceim az rynek nie zrobil nizszeej gorki i dolka .Wyszli od podstawy tej calej gry , skupil sie na setupie FW 20.

    moze to jest banal co napisalem dla czesci z Was ale na pewno nie dla wiekszosci

  29. MrT

    Dla mnie sprawa z przeczuciem jest prosta. Co mi po dobrym przeczuciu, skoro może się wypełnić nie po 2 dniach, ale po 2 tygodniach, albo 2 miesiącach. Z przeczuciem bez warsztatu jestem dead. Z warsztatem, bez przeczucia sam ustalam swoje szanse.
    Mam przeczucia/celne strzały, które się sprawdzają często w życiu/u ludzi/w pracy. Można to nazwać szczęściem. Ale jeśli chodzi o rynek, to nie ma tu miejsca na przeczucia. Przeczuciem najlepiej przeczuwa się szereg niekontrolowanych strat i czasem przeczuciowych zysków, będących dalszą pożywką do przeczuciowych strat…. Że tak powiem :))))

  30. DAPI

    Moim zdaniem tutaj sprawa jest trochę innej natury…
    Założenie {całkowicie hipotetyczne}: opracowałem system inwestycyjny inwestujące w akcje w zależności m.in. od zachowania obligacji
    Zawieram transakcje – jest ok. Obligacje obrały dobry kierunek ale ich reakcje nie są do końca takie jakich się spodziewam, niby jest ok. ale jakoś tak niepewnie niemrawo. Zmniejszam wartość zawieranych pozycji- coś jest nie tak.
    Czy to jest przeczucie ?
    Moim zdaniem w żadnym przypadku nie…Chodzi o poziom doskonałości zaprogramowanego systemu. Nigdy w komputer nie wpiszemy wszystkiego. Komputer jest tylko głupią maszynką która innym delikatnych zależności nie zauważy, a my mamy dużoooo neuronów…
    Podsumowując: mechanika tak bezwzględnie ale 10% sobie zostawmy. Zawierajmy transakcje zgodnie z systemem ale zapalmy lampkę. Black swans to zjawisko o wiele bardziej powszechne niż jego nazwa.
    Powyższy przykład jest całkowicie hipotetyczny ale autor tego postu taką zasadę wyznaje w realnym inwestowaniu.
    Głos w dyskusji…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *