[materiał z archiwum GZ/salon24, oryginalny link z dyskusjami]

Amok związany z hossą trwa. Myślenie wyłączyło się już dawno przynajmniej u części inwestorów. Przypadłość dotyka również tych, którzy powinni inwestorom służyć pomocą w wyjaśnieniu zawiłości rynku finansowego, czyli na przykład pracownikom biur maklerskich. We wczorajszej Gazecie Wyborczej możemy przeczytać wypowiedź pracownika BM BGŻ, który przy okazji pewnej oferty (o której za chwilę) powiedział ?Może się okazać, że redukcja wyniesie 100 proc.?

Gapię się na to zdanie od dłuższego czasu i się zastanawiam, o co chodzi. To, że różnego rodzaju papiery wartościowe sprzedawane są inwestorom – rozumiem. To, że czasami chętnych inwestorów jest tak dużo, że nie każdy kupi tyle ile by chciał ? rozumiem. To, że jeśli redukcja wynosi 99 procent, oznacza, że z każdych zamówionych 100 akcji inwestor dostanie 1 akcję ? rozumiem.

Ale redukcja 100 procent ????!!!!

Nikt nie dostanie nic????

Czyli kto kupi???

Link do materiału : http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33182,4137441.html
Przedmiotem ogromnego zainteresowania inwestorów jest oferta nowego funduszu zamkniętego Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych Investors.

Jest to już kolejny fundusz tego towarzystwa. Po sukcesie pierwszego funduszu, firma zaoferowała inwestorom certyfikaty kolejnego funduszu (o łącznej wartości 100 mln PLN), który zamierza zainwestować na rynku rumuńskim i bułgarskim. Oczywiście w spółki o których jest teraz równie głośno jak siedem lat temu o spółkach internetowych ? w spółki deweloperskie. Ciekawe, ilu z klientów stojących podobno w ogromnych kolejkach, po certyfikaty funduszu ma świadomość wysokiego (a nawet powiedziałbym ogromnego) ryzyka związanego z tego rodzaju inwestycją?

Przy okazji oferty, w telewizji widziałem reklamę konkurencyjnego funduszu (PKO/CS), niestety ?zaskoczyłem? tylko końcówkę. Reklama utrzymana w mrocznej konwencji, opowiada jakąś historię (niezbyt pozytywną) i kończy się słowami ?dlatego nie warto wierzyć rumuńskim księżniczkom? (cytat z głowy).

Ponieważ telewizor włączam bardzo rzadko, próbuje upolować jeszcze raz te reklamę. Mimo wszystko bardzo mi się spodobała.

A jako podsumowanie fragment The Gilded Age, Marka Twaina i Charlesa Dudleya Warnera w przekładzie Adama Olejniczaka (znalazł się w książce ?Szaleństwo, panika, krach? Ch. Kindlebergera):

?Kupimy ziemię na długi czas, wspierani przez pieniądze dobrych ludzi; następnie obciążymy je hipoteką, a za uzyskane pieniądze rozpoczniemy budowę kolei. Wówczas namówimy miasta położone wzdłuż linii, aby w zamian za akcje wyemitowały obligacje i sprzedamy ich obligacje za kwotę wystarczającą do dokończenia budowy kolei i częściowego jej wyposażenia, szczególnie jeśli po ukończeniu każdego odcinka obciążymy go hipoteką. Następnie mając w perspektywie powstanie kolei przebiegającej przez uatrakcyjnione ziemie, będziemy mogli sprzedać resztę akcji oraz spieniężyć ziemię z dużym zyskiem. Jedyne czego chcemy to kilka tysięcy na rozpoczęcie pomiarów i załatwienie spraw w legislaturze?

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *