Archiwum: Michael Burry

Inwestycyjne gwiazdy jako rynkowi influencerzy

W poprzednim tygodniu pisałem o rynkowych opiniach Michaela Burry’ego, którymi dzielił się w wywiadach i mediach społecznościowych.

Wyłaniał się z nich obraz „permanentnego niedźwiedzia” z wieloma nietrafionymi prognozami. Tak wygląda medialne oblicze Michaela Burry’ego.

Zarządzający Scion Asset Management nie jest jedynym znanym inwestorem, który chętnie dzieli się publicznie swoimi rynkowymi opiniami.

Zepsuty zegar czy wyrocznia?

Część komentatorów połączyła wtorkowe spadki na rynkach akcyjnych (Nasdaq stracił ponad 2%) z informacjami, że Michael Burry zajął krótką pozycję (przez opcje put) na akcjach Nvidii i Palantiru.

Publikacja raportu 13F przez jego fundusz Scion Asset Management mogła być jednym z wielu czynników, które popsuły nastrój inwestorom (razem z wypowiedziami prezesów banków z Wall Street o nieuchronności korekty).

Wielki zakład

Latem 2008 roku, gdy właśnie padały amerykańskie banki, z Lehman Brothers na czele, czytałem sobie po raz kolejny wspaniałą książkę Michaela Lewisa „Poker kłamców”. Lewis opisywał coś, co właśnie się działo, tylko 20 lat wcześniej – upadek wielkiego banku (Salomon Brothers), manipulacje związane z obligacjami hipotecznymi, pazerność traderów w instytucjach. Czyli mówiąc słowami Jesse Livermora z początku XX wieku „na Wall Street nie ma niczego nowego. I nie może być, gdyż spekulacja jest tak stara, jak świat. Cokolwiek dzieje się dziś na rynku, zdarzyło się już wcześniej i zdarzy się znowu za jakiś czas.”

Autystyk* na giełdzie

Typowy obraz człowieka z autyzmem spopularyzowany w społeczeństwie to najczęściej postać grana przez Dustina Hoffmana w filmie Rain Man. Poza tym oczywiście mamy dzieci wpatrzone w wirujące przedmioty, uderzające głową w ściany i generalnie pozbawione kontaktu z otoczeniem. Próba wyobrażenia sobie tego rodzaju osób działających na rynku giełdowym może nie być najłatwiejsza. A jednak, autyzm to coś więcej niż właśnie takie pierwsze skojarzenia.