Tag: Michael Burry

  • Burry-mania, czyli po co nam guru?

    Słynny filmowo-książkowy „Big short” Michael Burry ponownie zdobywa social media swoim ostrzeżeniem o bańce AI. Czy to, że jest postacią z obszaru pop-finansów, wystarczy, by egzaltować się jego wypowiedziami? Czy trzeba dostrzec w nim raczej przenikliwego prognostę?

  • Inwestycyjne gwiazdy jako rynkowi influencerzy

    W poprzednim tygodniu pisałem o rynkowych opiniach Michaela Burry’ego, którymi dzielił się w wywiadach i mediach społecznościowych.

    Wyłaniał się z nich obraz „permanentnego niedźwiedzia” z wieloma nietrafionymi prognozami. Tak wygląda medialne oblicze Michaela Burry’ego.

    Zarządzający Scion Asset Management nie jest jedynym znanym inwestorem, który chętnie dzieli się publicznie swoimi rynkowymi opiniami.

  • Dwa oblicza Michaela Burry’ego

    Tydzień temu pisałem o rynkowych opiniach Michaela Burry’ego artykułowanych w wywiadach i wpisach w mediach społecznościowych.

    Przynajmniej od sześciu lat główną, szeroką rynkową opinią Burry’ego jest idea, że inwestowanie pasywne doprowadzi do gigantycznego krachu giełdowego, gdy przepływy kapitału w końcu się odwrócą.

  • Zepsuty zegar czy wyrocznia?

    Część komentatorów połączyła wtorkowe spadki na rynkach akcyjnych (Nasdaq stracił ponad 2%) z informacjami, że Michael Burry zajął krótką pozycję (przez opcje put) na akcjach Nvidii i Palantiru.

    Publikacja raportu 13F przez jego fundusz Scion Asset Management mogła być jednym z wielu czynników, które popsuły nastrój inwestorom (razem z wypowiedziami prezesów banków z Wall Street o nieuchronności korekty).

  • Kontrarianizm w wersji Michaela Burry’ego

    Na stronie internetowej jednego z funduszy inwestycyjnych opublikowano interesującą analizę filozofii inwestycyjnej Michaela Burry’ego – szerokiemu gronu inwestorów znanego jako jeden z bohaterów książki i filmu The Big Short. W filmie w tę postać wcielił się Christian Bale.

  • Wielki zakład

    Latem 2008 roku, gdy właśnie padały amerykańskie banki, z Lehman Brothers na czele, czytałem sobie po raz kolejny wspaniałą książkę Michaela Lewisa „Poker kłamców”. Lewis opisywał coś, co właśnie się działo, tylko 20 lat wcześniej – upadek wielkiego banku (Salomon Brothers), manipulacje związane z obligacjami hipotecznymi, pazerność traderów w instytucjach. Czyli mówiąc słowami Jesse Livermora z początku XX wieku „na Wall Street nie ma niczego nowego. I nie może być, gdyż spekulacja jest tak stara, jak świat. Cokolwiek dzieje się dziś na rynku, zdarzyło się już wcześniej i zdarzy się znowu za jakiś czas.”

  • Autystyk* na giełdzie

    Typowy obraz człowieka z autyzmem spopularyzowany w społeczeństwie to najczęściej postać grana przez Dustina Hoffmana w filmie Rain Man. Poza tym oczywiście mamy dzieci wpatrzone w wirujące przedmioty, uderzające głową w ściany i generalnie pozbawione kontaktu z otoczeniem. Próba wyobrażenia sobie tego rodzaju osób działających na rynku giełdowym może nie być najłatwiejsza. A jednak, autyzm to coś więcej niż właśnie takie pierwsze skojarzenia.

Polecamy

Autorzy

Najnowsze komentarze

  1. @ Czytelnik To są interesujące pytania ale wymagają dobrej, "długiej", bazy danych z notowaniami amerykańskich spółek.

  2. 1. Czy takie same zależności/zachowania kursów można zaobserwować w przypadku pojedynczych akcji? Mam tutaj wątpliwości. 2. Kiedy po kilkuletnim boomie…

  3. To jest bardzo ciekawy komentarz, dziękuję. Zastanawiam się teraz, skoro taki spadek oczekiwanych zysków (do 3% w IIQ-2027) jest spodziewany,…

  4. Tak. 12345678901234567890 (te cyferki są tylko dlatego, że tak krótki komentarz nie był akceptowany) 🙂

Tagi

Najnowsze wpisy