Na początku lipca zadebiutowały na GPW kolejne certyfikaty strukturyzowane wyemitowane przez Raiffeisen Centrobank. W ofercie znalazły się między innymi takie, które oferują – pośrednio – dostęp do znanych polskim inwestorom produktów rolnych, jak pszenica, kukurydza i rzepak i ciągle egzotycznych, jak kawa i kakao. Uczciwie będzie jednak przyznać, iż dla większość osób związanych z rynkiem kapitałowym w Polsce pszenica jest równie obca, jak kawa. Zapewne w najbliższym czasie na stronach Bossa.pl znajdą się teksty przybliżające nowe certyfikaty, ale zanim to się stanie proponuję krótkie spacery po każdym z tych rynków. Na początek rynek kawy.
Mówiąc kolokwialne połapanie się o co chodzi w produkcji kawy wymaga sporego wysiłku. Pierwsza z brzegu lektura otwiera przed inwestorem całe biblioteki artykułów, w których trafia się na tak egzotyczne dla wielu z nas tematy, jak badania genetyczne na roślinami, czy opryski zwalczające grzyb o pięknej nazwie Hemileia vastatrix. Nie znaczy to jednak, że nie można wyrobić sobie ogólnego obrazu rynku i zasad, jakimi kierują się na nim inwestorzy i producenci oraz wpływu wydarzeń na ceny. W istocie na fali postępującej towaryzacji i wynajdowania nowych instrumentów finansowych kawa stała się jednym z punktów lokowania pieniędzy.
Generalnie rzecz ujmując kawa to dwa gatunki ziaren – Arabica i Robusta – które dzielą pomiędzy siebie rynek w proporcji 60:40. Pierwsza jest trudniejsza w uprawie, droższa i jej cenę uznaje się za benchmark oraz dla innych ziaren. Inwestorzy zainteresowani innymi rynkami nie powinni być zdziwieni, gdyż podobne mechanizmy można odnaleźć na wielu z nich, np. na rynku ropy. Produkcja kawy polega na zbieraniu owoców z roślin, wybraniu z nich ziaren i poddawaniu ich procesowi suszenia i palenia. Poniższy wykres z wikipedii pokazuje miejsca uprawy obu gatunków (R-Robusta, M-uprawy mieszane, A-Arabica).
W moim przypadku czytanie o procesie palenia kawy było interesujące, gdyż jest to jedno ze wspomnień z dzieciństwa. Miałem okazję kiedyś przeprowadzić taki – no powiedzmy zbliżony – proces w domu. W stanie wojennym okresowo sprzedawano w Polsce kawę zieloną, którą paliłem na patelni. Nie wiem, jakie były efekty smakowe po zmieleniu spalonych przeze mnie ziaren, bo wówczas nie byłem uzależniony od kawy. To zresztą dobry przykład na to, jak można szukać dla siebie niszy na rynkach towarowych – wybrać taki, który nas naprawdę zainteresuje.
Produkcja i eksport kawy rośnie z roku na rok, ale – jak pokazuje powyższy wykres – niekwestionowanym liderem rynku jest Brazylia, na którą przypada 36 procent światowej produkcji. Drugie miejsce zajmuje Wietnam z 13-procentowym udziałem w produkcji a trzecie Kolumbia, z 9-procentowym udziałem. Kolejne 20 procent produkują Indonezja, Etiopia, Indie, Meksyk i Gwatemala. Końcowe 22 procent przypada na inne kraje. Nie trzeba studiować historii rynku kawy, by w dominacji Brazylii dostrzec element, który musi mieć znaczenie dla cen kawy. W istocie korelacja pomiędzy wydarzeniami losowymi w Brazylii a cenami kawy jest dla wszystkich oczywista. Klęski urodzaju, żywiołowe, czy wspomniana wcześniej choroba roślin, miały przemożny wpływ na ceny w ostatnim trzydziestoleciu. Pokazuje to poniższy wykres ceny kontraktu na kawę, na którym dynamiczne wzrosty cen – często kilkusetprocentowe – były pochodną wydarzeń losowych w Brazylii.
Waga kawy – przez lata była drugim co do wielkości towarem po ropie, którym handlowano na rynkach – powoduje, iż nie brakuje w sieci analiz poświęconych temu segmentowi rynku. Jednym z najpopularniejszych raportów dostępnych w sieci za darmo są kwartalne publikacje rządowe USDA (United States Department of Agriculture), pod tytułem Tropical Products: World Markets and Trade, które można znaleźć na stronie Departamentu. Kawa zawsze zajmuje w nich ważne miejsce a ostatni raport z czerwca 2008 roku w całości poświęcony został rynkowi kawy i jest kopalnią danych o rynku kawy.
Ważnym źródłem darmowych danych są też strony organizacji producentów, z których najważniejszą jest International Coffee Organization, gdzie można znaleźć statystyki i ceny rynku kawy z ostatnich 30 lat. Osobom, które chciałyby szukać tylko cen polecam nową usługę polskiego serwisu Stooq, który za darmo udostępnia historyczne notowania kontraktów na kawę, w łatwym do obrabiania w arkuszach kalkulacyjnych formacie cvs. I wreszcie ze stron bossa.pl tekst Łukasza Okuniewskiego Jak inwestować w surowce na GPW? Certyfikaty Strukturyzowane Raiffeisen Centrobank, który przybliża mechanizm inwestowania w oparciu o certyfikaty powiązane z rynkami towarowymi.





Dodaj komentarz