Dawno nie było na naszych blogach prognoz, choć ich sezon zwyczajowo przypada na początek roku. Ale postaram się dziś nadrobić to zaniedbanie, zwłaszcza, że właśnie teraz w Chinach mamy początek Nowego Roku i kończą się tygodniowe obchody związane ze uroczystym okresem wolnym od pracy.
Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek wcześniej inwestorzy z Twittera tak bardzo przejmowali się chińskim kalendarzem. Wystarczyło posprawdzać wpisy na X, by trafić na analizy wszech czasów: „niech no tylko Chińczycy skończą obżarstwo, a rzucą się na srebro i złoto, i znów polecimy na rekordy!”. W nawiązaniu do tych wyrafinowanych analiz postanowiłem postawić prognozę na cały rok, a okazja jest do tego nie byle jaka. Bo ów Nowy Rok w Chinach to Rok Ognistego Konia i właśnie 17 lutego się rozpoczyna. Mija rok Drewnianego Węża, a rozpoczyna się okres pełen namiętności, niepokoju, zawirowań i możliwych ogromnych zmian. Rozumiecie więc chyba, że w obliczu takich znaków nie mogę przejść obojętnie.
Zacznijmy od tego, że w obecnym roku nakładają się dwa cykle. Nie tylko ten dwunastomiesięczny związany z zodiakiem, którego jednym z symboli jest właśnie koń, ale również sześćdziesięcioletni, co czyni ten rok wyjątkowym. Stąd nie tylko koń, ale w dodatku ognisty! Czy już samo to nie powinno nas przerażać?
Zacznijmy od tego cyklu długoterminowego, sześćdziesięcioletniego, bo naprawdę jest się czym martwić. Poprzedni rok Ognistego Konia wypadł w 1966 roku.
1966…
?
??
Halo! Nie pamiętacie, co tam się wydarzyło?
No to przypomnę. Z wiki, bo przecież jeszcze się nie urodziłem.
Zamach stanu w Górnej Wolcie (Burkina Faso) i Nigerii, Bokassa obejmuje władzę w Republice Środkowafrykańskiej, katastrofa DC-6 w Kolumbii (ginie 56 osób), w Hiszpanii amerykański bombowiec przenoszący glowice termojądrowe zderza się z tankowcem stratosferycznym (ginie 7 osób), Boeing 707 lecący do Nowego Jorku uderza w Mont Blanc (ginie 117 osób), samolot Lufthansy ginie w katastrofie na lotnisku w Bremie (46 osób).
A to dopiero styczeń!
W lutym katastrofa Boeinga 727 nad Zatoką Tokijską (133 osoby), Australia dewaluuje walutę, zamach stanu w Syrii (partia Baas), w Nigerii, samolot DC 8 rozbija się w Tokio (giną 64 osoby), Boeing 707 rozbija się o Fudżi (124 osoby), w katastrofie śmigłowca ginie prezydent Iraku, radziecka sonda Łuna 10 rozbija się na Księżycu, a parę tygodni później amerykańska sonda Surveyor-2. W porcie nowojorskim zderzają się 2 tankowce (giną 33 osoby), początek rewolucji kulturalnej w Chinach. W Wali hałda kopalniana osuwa się na miasto Aberfan (giną 144 osoby), powódź we Florencji, katastrofa samolotu NAMC YS-11 w Japonii (ginie 50 osób), bułgarski Ił-18 uderza w zbocze góry (giną 82 osoby), tonie prom samochodowy Iraklion (ginie ponad 200 osób), w Wietnamie następuje katastrofa amerykańskiego samolotu wojskowego CL-44 (ginie 129 osób).
Na pewno chcecie prognozy na 2026 rok?
Aha, indeks S&P 500 po świetnych czterech latach hossy, stracił szesnaście procent, rozpoczynając kilka lat trendu bocznego, który później przeszedł w piętnastoletnią bessę!
Jeśli jeszcze nie jesteście przestraszeni, to czas na powrót do symboliki chińskiego zodiaku.
Otóż Ognisty Koń to w chińskiej astrologii połączenie żywiołu ognia ze znakiem konia. Brzmi niewinnie? No właśnie nie. Bo ogień, którym jest podszyty, to nie jest miły ogieniek z kominka. To ogień w czystej postaci. Energia Yang – męska, ekspansywna, trudna do powstrzymania. I jeszcze ten kolor. Czerwień. W chińskiej kulturze to kolor szczęścia, owszem. Ale też krew. I ogień. Czyli dokładnie to, co widzieliśmy na tej przerażającej liście z 1966 roku.
Czy to znaczy, że w 2026 roku czeka nas powtórka z 1966? Nie bądźmy przesądni. Ale jeśli zobaczycie na X wpisy, że „Chińczycy wracają i kupują surowce”, a w tle akurat będzie wybuchać wulkan, spadać giełda, upadać rządy, szaleć prezydenci mocarstw, to pamiętajcie: ostrzegałem!
I na koniec wisienka na torcie. Wiecie, co jest najpiękniejsze w tej całej symbolice? Że można nią wytłumaczyć absolutnie wszystko. Giełda rośnie? Ognisty Koń pędzi do przodu! Giełda spada? Ognisty Koń wierzga! Wybuchła wojna? A nie mówiłem, ogień! Pokój na świecie? Koń w końcu przystanął na łące! W roku Ognistego Konia każdy znajdzie coś dla siebie. Nawet jeśli to, co znajdzie, będzie go kosztować oszczędności życia, zdrowie lub resztki zdrowego rozsądku.
Muszę to dodać. W 1966 Bob Dylan wydał doskonały album Blonde On Blonde, Rolling Stones Aftermath, więc czekam również na coś takiego!
[Photo by Andrey Soldatov on Unsplash]

Niezależnie, DM BOŚ S.A. zwraca uwagę, że inwestowanie w instrumenty finansowe wiąże się z ryzykiem utraty części lub całości zainwestowanych środków. Podjęcie decyzji inwestycyjnej powinno nastąpić po pełnym zrozumieniu potencjalnych ryzyk i korzyści związanych z danym instrumentem finansowym oraz rodzajem transakcji. Indywidualna stopa zwrotu klienta nie jest tożsama z wynikiem inwestycyjnym danego instrumentu finansowego i jest uzależniona od dnia nabycia i sprzedaży konkretnego instrumentu finansowego oraz od poziomu pobranych opłat i poniesionych kosztów. Opodatkowanie dochodów z inwestycji zależy od indywidualnej sytuacji każdego klienta i może ulec zmianie w przyszłości. W przypadku gdy materiał zawiera wyniki osiągnięte w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika na przyszłość. W przypadku gdy materiał zawiera wzmiankę lub odniesienie do symulacji wyników osiągniętych w przeszłości, to nie należy ich traktować jako pewnego wskaźnika przyszłych wyników. Więcej informacji o instrumentach finansowych i ryzyku z nimi związanym znajduje się w serwisie bossa.pl w części MIFID: Materiały informacyjne MiFID -> Ogólny opis istoty instrumentów finansowych oraz ryzyka związanego z inwestowaniem w instrumenty finansowe.