Pozorny paradoks

Uczestniczyłem niedawno w dyskusji, która utrwala pewne stereotypowe spojrzenie na dwie przeciwne strony transakcji giełdowej.

Chodzi mianowicie o sytuację, w której jeden trader otwiera pozycję długą, a drugi krótką na dokładnie tym samym instrumencie i w tym samym momencie. W dość powszechnym i nieco bezrefleksyjnym przekonaniu jeden z nich musi się mylić co do wybranego kierunku, a w związku z tym poniesie stratę. Tymczasem w wielu realnych sytuacjach rynkowych taka ocena nie jest prawdziwa, co chciałbym zilustrować dowodem poniżej.

Dla kogoś niewprawnego to może wydawać się sprzeczne z logiką rynkową, jednak w rzeczywistości istnieje kilka scenariuszy, w których jest możliwe zarabianie jednocześnie w przeciwnych kierunkach. Wszystko zależy przede wszystkim od 3 najważniejszych czynników:

1.   Ram czasowych przyjmowanych przez obie strony

2.   Rodzaju realizowanej strategii

3.   Metody zarządzania pozycją

Dotyczy to zarówno aktywnego tradingu jak i długoterminowego inwestowania, choć to pierwsze jest istotniejszym przypadkiem, ponieważ tutaj w grę wchodzi wiele instrumentów „symetrycznych”, na których gra się w obie strony, a nie tylko kupując je jak akcje.

Prosty przykład, który zawiera w sobie 3 warunki wymienione wyżej:

Na poniższym wykresie pokazany jest moment zajęcia przeciwstawnych pozycji przez 2 traderów- to zielona linia ze strzałkami powyżej (pozycja short) i poniżej (pozycja long):

Trader A, zajmujący pozycję krótką na spadki, korzysta z szybkiej, krótkoterminowej strategii, która dość szybko kasuje zyski jak i straty. Czerwona linia to poziom jego stop-lossa, strzałka czerwona wskazuje, gdzie zrealizował zysk.

Trader B, zajmujący pozycję długą na wzrost, korzysta z nieco wolniejszej, średnioterminowej strategii, gdzie zarówno zyski jak i straty są kasowane ze znacznie większym zakresem niż u tradera A. Niebieska linia to poziom jego stop-lossa, strzałka niebieska wskazuje, gdzie zrealizował zysk.

Obaj zarobili, choć mieli przeciwną pozycję.

Po prostu zysk tradera A był skasowany znacznie wcześniej, niż poziom, na którym był ustawiony stop-loss tradera B. W tym układzie, gdy trader A był już  bez pozycji, trader B czekał albo na aktywację stop lossa, albo zrealizowanie take profit, i to drugie mu się udało.

Można sobie wyobrazić wiele wariantów tego rodzaju sytuacji, gdzie zasięgi zleceń obu stron różnią się między sobą na tyle, że obie strony wychodzą z zyskiem. Zresztą możliwa jest też sytuacja przeciwna – obaj wyszli ze stratą, gdy zasięgi zmian cen okazały się dla nich niekorzystne.

Zresztą taka sytuacja jak opisana wyżej może się zdarzyć tylko jednemu traderowi. Wystarczy, że gra 2 różnymi strategiami, gdzie jedna daje mu sygnał kupna, a druga sprzedaży w tym samym czasie.

Wniosek jest oczywisty: ocenianie skuteczności innych na podstawie kierunku zajętej pozycji może być mocno błędne.

—kat—

Podziel się tym artykułem:

Polecamy

Autorzy

Najnowsze komentarze

  1. @ Czytelnik To są interesujące pytania ale wymagają dobrej, "długiej", bazy danych z notowaniami amerykańskich spółek.

  2. 1. Czy takie same zależności/zachowania kursów można zaobserwować w przypadku pojedynczych akcji? Mam tutaj wątpliwości. 2. Kiedy po kilkuletnim boomie…

  3. To jest bardzo ciekawy komentarz, dziękuję. Zastanawiam się teraz, skoro taki spadek oczekiwanych zysków (do 3% w IIQ-2027) jest spodziewany,…

  4. Tak. 12345678901234567890 (te cyferki są tylko dlatego, że tak krótki komentarz nie był akceptowany) 🙂

Tagi

Najnowsze wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *