Giełdowe (i nie tylko) szczęście, część 3

Często zapominamy, że każdy w miarę zdrowy człowiek posiada w sobie pewnego rodzaju moc, która robi za generała naszych działań życiowych, a w inwestowaniu trzeba sięgać do niej nadzwyczaj często.

I w zasadzie powinna ona znajdować się na pierwszym miejscu listy porad, którą tu próbuję stworzyć, jako absolutny „szef wszystkich szefów”. Oddajmy jej należyte miejsce i rangę poniżej, a jej imię to:

   2. SAMOŚWIADOMOŚĆ

(ang. self-awareness)

Czym jest i do czego służy? To:

– zdolność rozumienia własnych emocji, myśli, przekonań i ich wpływu na nasze zachowania, które przekładają się na wyniki inwestycyjne; wiemy dzięki niej, co czujemy i dlaczego oraz jak to pomaga lub szkodzi temu, co próbujemy zrobić,

– wyczucie tego, jak widzą nas inni, i w ten sposób dopasowujemy swój obraz siebie do szerszej rzeczywistości,

– dokładne rozpoznawanie swoich mocnych stron i ograniczeń, co daje  realistyczną pewność siebie,

– jasność co do naszych wartości i poczucia celu, dzięki czemu możemy być bardziej zdecydowani, gdy ustalamy kierunek działania i podejmujemy decyzje,

– zdolność zauważania, rozumienia i naprawiania swoich błędów, identyfikacja przyczyn niepowodzeń,

– osiąganie elastyczności w podejmowaniu decyzji oraz umiejętność dostosowywania się do zmieniających się warunków rynkowych, adaptacji,

– lepsze zrozumienie własnych celów, oczekiwań i strategii inwestycyjnych; dzięki temu jesteśmy w stanie podejmować w miarę racjonalne i przemyślane decyzje inwestycyjne,

–  pomoc w radzeniu sobie z negatywnymi emocjami, takimi jak lęk, niepewność czy frustracja, które często towarzyszą inwestowaniu;  samoświadomi inwestorzy są w stanie rozpoznać swoje emocje i umiejętnie nimi zarządzać, co pozwala na uniknięcie impulsywnych decyzji inwestycyjnych, które mogą prowadzić do strat.

Tak naprawdę ta największa zmora inwestorów, czyli emocje, są zwykle niezależne w sensie fizjologii od nas, natomiast najpotężniejsza na nie broń, czyli samoświadomość, to coś, co możemy używać pod niemal pełną naszą kontrolą. I to ona dobrze wytrenowana pozwala nam budować psychiczną konstrukcję, która efektywnie odgradza wszystko, co negatywne w inwestowaniu, od stanu szczęścia.

W rzeczy samej to rodzaj mocy, rodzaj wewnętrznej energii, po którą MUSIMY jak najczęściej sięgać, a wcześniej wytrenować, by dawała nam super siłę i odporność. Odniesienie w tym miejscu do rycerzy Jedi i Luka Skywalkera trenującego pod okiem Yody wydaje się jak najbardziej uzasadnione.

Istnieją natomiast przy tym także ciemne moce, które powodują, że o roli samoświadomości zapominamy, nie trenujemy jej, nie używamy wcale lub używamy niewłaściwie:

1.

Wymaga ona aktywnego odwoływania się do niej, automatycznego sięgania w postaci głównie uruchamiania właściwego strumienia myśli. My tymczasem wolimy żyć na autopilocie, wyłączeni, uważając, że jakoś to będzie, nie mamy przy tym wbudowanych właściwych wzorców korzystania z niej, tym bardziej w inwestowaniu!

2.

Wchodzenie w proces myślowy i sięganie do samoświadomości aby pobudzić ją do działania wymaga dodatkowej energii, która potrafi się zużywać nieustannie poddawana wyczerpaniu (np. w czasie dużej zmienności podczas day tradingu). Dlatego potrzebne są przerwy, jakiegoś rodzaju krótkie medytacje (typu mindfulness), zadbanie o paliwo dla mózgu (węglowodany jako paliwo), wystarczające nawodnienie

3.

Ewolucja wbudowała w nas nie działające w inwestowaniu mechanizmy, które musimy aktywnie przezwyciężać, takie jak:

– maksymalną oszczędności energii, którą napędzany jest m.in. mózg i samoświadomość, dlatego łatwiej i naturalniej przychodzi nam wyłączanie się z myślenia,

– myślenie skrótami, gotowcami, heurystykami, popełnianie z tego powodu przewidywalnych błędów poznawczych,

– reakcję „walcz lub uciekaj”, która sprawdzała się na sawannie, ale nie na giełdzie.

4.

Negatywne emocje potrafią sprawiać ból fizyczny, doskwierać na wiele sposobów, odcinać logiczne myślenie. Dlatego mamy wbudowany cały katalog mechanizmów obronnych by nie sięgać do nich, zakopać je, odciąć się od nich; w ten sposób blokujemy działanie samoświadomości, często po prostu automatycznie.

5.

Nasz życiorys i psychologiczną historię może obciążać wiele traum, patologii, nieprzepracowanych problemów. W ten sposób nawet gdy próbujemy sięgać do mocy samoświadomości, coś blokuje nas od wewnątrz albo kieruje na złe szlaki.

Trzeba jednak mieć na uwadze jeden BARDZO ISTOTNY FAKT:

Aktywni inwestorzy, którzy chcą systematyczne zarabiać na giełdzie, aspirują do grupy PRAWDZIWEJ ELITY! Aż 90+ % inwestujących aktywnie traci, a pozostałe 10% to i tak promile w odniesieniu do całej puli społeczeństwa, większość bowiem nie inwestuje.

Dlatego jako aspirujący do ELITY musimy sobie zdać bardzo dobrze sprawę, że naszą rolą poza ułożeniem działającej strategii jest POKONANIE wszystkich tych 5 problemów wyliczonych wyżej i operowanie samoświadomością w czasie rzeczywistym nieustannie, bez wymówek, płynnie, wydajnie, najlepiej z wyuczonym automatyzmem!

Pora to sobie dobrze UŚWIADOMIĆ!

CDN

—kat—

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. w celu: zapewnienia najwyższej jakości naszych usług oraz dla zabezpieczenia roszczeń. Masz prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich sprostowania, a jeżeli prawo na to pozwala także żądania ich usunięcia lub ograniczenia przetwarzania oraz wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania. Masz także prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Więcej informacji w sekcji "Blogi: osoby komentujące i zostawiające opinie we wpisach" w zakładce
"Dane osobowe".

Proszę podać wartość CAPTCHA: *