Amerykańskie mistrzostwa inwestowania

Zarabianie na inwestowaniu to jedno, ale zawsze tam gdzie chodzi o wyniki niejako naturalnie wyrasta chęć konkurowania z innymi.

A któż nie lubi oglądać takiej rywalizacji, która ma podwójne znaczenie: sprawdzić, to jest najlepszy, a przy okazji samemu się czegoś nauczyć w wymierny sposób.

W USA mamy już sławne The World Cup Trading Championships, w których kiedyś z astronomicznym wynikiem ponad 11 tysięcy % rocznego zysku wygrywał Larry Williams, a potem jego córka Michelle, znana aktorka. Z tego co wiem kilku Polaków próbowało startować, choć nie przypominam sobie sukcesów. Aktualne ->  rankingi

Ale jest jeszcze jedna rozgrywka, która kiedyś rozpalała Amerykę, potem zniknęła, by 2 lata temu wrócić ponownie. To

                     UNITED STATES INVESTING CHAMPIONSHIP.

Kibicuję tym rozgrywkom może nawet bardziej niż wcześniej wspomnianym, a ponieważ pojawiły się końcowe wyniki za 2021 rok, więc zdecydowałem się napisać o nich kilka słów.

Drugi powód tej notki to osoba – Mark Minervini. On bowiem po raz drugi wygrał właśnie w 2021 roku z rekordowym wynikiem +334,8% i to tylko na akcjach. Minervini jest jednym z bohaterów wywiadów w cyklu „Czarodzieje Rynków” z książek Jacka Schwagera. Bardzo mi pasuje od strony mentalnej i horyzontu czasowego jego podejście do aktywnego inwestowania, filozofia i książki, w których to świetnie opisał.

Wynik tych mistrzostw można podglądnąć na stronie -> https://financial-competitions.com/ . Dla pewności zrobiłem zrzut ekranu, nie wiadomo bowiem czy znikną jak 20 lat temu.

Tak to wygląda jeśli chodzi o 3 pierwsze miejsca w 3 ligach dla 338 uczestników w 2021:

I dorzućmy zestawienie z roku 2020:

Pierwszy liga (division) należy do zarządzających profesjonalnie powierzonymi rachunkami, a muszą oni dysponować w konkursie min. 1 mln dolarów.  I tu właśnie wygrał Minervini.

Druga liga to każdy chętny z całego świata do inwestowania w akcje z rachunkiem min. 20 tys $.

Trzeci – dla tych, co lubią w kontrakty lub/i opcje.

Zasady inwestycyjne są dla akcji dość luźne. Można grać na spółkach z całego świata, na ETFach, po krótkiej czy długiej stronie, z lewarem lub bez. Liczy się końcowy wynik i przede wszystkim 425$ wpłaty za uczestnictwo.

A to ostatnie dlatego, że przy okazji musi zarobić twórca tego przedsięwzięcia i zarazem kontrowersyjny przedsiębiorca i geniusz matematyczny.

Jest nim syn turecko-rosyjskich emigrantów Norman Zadeh. Po studiach matematycznych napisał książkę o ulubionej dziedzinie – pokerze i 10 lat był wykładowcą jako profesor. Kiedy zobaczył, że można na akcjach zarabiać nie tylko inwestując, wymyślił owe Mistrzostwa w 1982, żyjąc z wniesionych opłat. W miarę czasu i wzrostu minimalnego wkładu do gry  do 1 mil $, do zawodów przystąpiły naprawdę wielkie nazwiska jak:

Paul Tudor Jones, Ed Thorpe, Tom Bassso, Robert Prechter (+444% w lidze opcyjnej), Marty Schwartz (6 razy w lidze futures z wynikami od +62 do 443%), Gerald Appel czy David Ryan.

W 1992 Zadeh wpadł na jeszcze lepszy pomysł – otworzył ze wspólnikiem fundusz, a zarządzał wg. strategii … jednego z uczestników Mistrzostw (nieco tuningowanej). A ponieważ panowie nie posiadali licencji na zarządzanie, a przy tym posługiwali się zawodami dla celów marketingowych, dla nadzoru było to za dużo i zamknął fundusz z karami. W 1996 konkurs również zamknięto z powodu tych kontrowersji.

Zadeh później jeszcze próbował bez sukcesów zarządzania sam, ale prawdziwe pieniądze zrobił w biznesie pisemek dla dorosłych, który zresztą w powodu rozpowszechnienia się internetu również padł. W takim razie Zadeh wpadł na pomysł, by do życia po raz drugi przywrócić w 2019 roku Mistrzostwa.

Zyski zwycięzców są imponujące, to prawda, która rozpala wyobraźnię. Czego jednak nie widać to fakt, że ledwo 20% uczestników wychodzi z tego z zyskami! Nawet więc wśród tak znakomitych inwestorów i traderów statystyka „80% traci” odciska swoje piętno.

Zwykle w tego rodzaju zabawach nie uczestniczą profesjonaliści, a tutaj mają osobną ligę. Skąd to parcie? Odpowiedź wydaje się dość prosta: chcesz zarządzać w tym biznesie pieniędzmi innych albo sprzedawać im swoje biuletyny na tak konkurencyjnym rynku, to pokaż najpierw, że sam to praktycznie potrafisz. W poprzedniej turze Mistrzostw obok nazwisk pojawiały się nazwy firm, dla których pracują. Ich wyniki były audytowane ze szczególną uwagą.

W 1997 roku Minervini wygrał z wynikiem 155%, choć nie bez problemów. Rok wcześniej był na prowadzeniu, ale rozgrywki przerwano z uwagi na kłopoty Zadeha z nadzorem. Dlatego stanął ponownie w kolejnym roku i nie zostawił złudzeń konkurencji, i to w dość trudnych warunkach – pod koniec roku rynek mocno spadał.  Przy tej okazji pojawia się to właściwsze pytanie: jako on/oni to robią? Najłatwiej odpowiedzi znaleźć w książkach Minerviniego. Postaram się je w najbliższej przyszłości zaprezentować, zawierają sporo ciekawych podpowiedzi dla aktywnych inwestorów.

–kat–

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Klauzula informacyjna

Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. („My” lub „DM BOŚ”) z siedzibą w Warszawie (ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa). Będziemy przetwarzać, Pani/Pana dane na potrzeby udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana zapytanie, możliwości skorzystania z usługi oferowanej przez DM BOŚ, a także realizacji naszych prawnie uzasadnionych interesów, tj. rozpatrywania skarg oraz obrony przed roszczeniami. Ma Pani/Pan prawo dostępu do danych, żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania i przenoszenia. W dowolnym momencie może Pani/Pan także wnieść sprzeciw, z przyczyn związanych z Pani/Pana szczególną sytuacją, wobec przetwarzania Pani/Pana danych dla realizacji prawnie uzasadnionych interesów DM BOŚ. Może się Pani/Pan z nami skontaktować wysyłając e-mail na adres: makler@bossa.pl lub list na adres: ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa, dzwoniąc na infolinię pod numer + 48 225043104 lub odwiedzając jedną z naszych placówek (lista dostępna pod http://bossa.pl/dmbos/oddzialy/). Może Pani/Pan skontaktować z Inspektorem Ochrony Danych m.in. korzystając z e-mail: iod@bossa.pl lub listownie na nasz adres. Więcej informacji o przetwarzaniu Pani/Pana danych, czasie przechowywania, prawach i sposobach kontaktu znajduje się w naszej Polityce Prywatności.