Standardowe straszenie bessą

Wygląda na to, iż problem wirusa w mutacji nazwanej omikron miał krótki żywot na rynkach. Panika została stosunkowo szybko wygaszona. Rolę straszącego przejął Fed i perspektywa zacieśnienia polityki monetarnej, a dokładniej podwyżki ceny kredytu w USA, bo problem redukowania programu płynnościowego został już przetrawiony. Spójrzmy zatem na bliską historię i przypomnijmy sobie analogiczną dyskusję wokół zacieśnienia w polityce monetarnej w USA po kryzysie finansowym.


Obecni na rynku w połowie poprzedniej dekady muszą pamiętać ówczesne próby rysowania analogii do standardowego zachowania giełd w przeszłości i straszenia modelem znanym jako trzy podwyżki stóp procentowych i krach. Hossa pompowania tanim kredytem miała się skończyć, bańka pęknąć, a na rynki akcji wkroczyć bessa wszystkich bess, która zgasi światło kolegom banksterów. W innym ujęciu miał się skończyć świat, w którym inflacja została przerzucona z realnej gospodarki na rynki akcji. W skrócie rzecz ujmując matrix, w którym żyli inwestorzy po kryzysie finansowym, miał znaleźć swojego Neo.

Oczywiście nic takiego nie miało miejsca. Poniższy wykres pokazuje miesięczne zmiany procentowe indeksu S&P500 w czasie ostatniego cyklu podwyżek ceny kredytu w USA z 0,25 procent do 2,25 procent. Owe 200 punktów bazowych – a więc blisko trzy razy więcej niż standardowy zapalnik bessy 3 razy po 25 punktów bazowych – zaowocowało tylko 5 miesiącami spadkowymi w okresie dwóch lat podnoszenia ceny kredytu przez Rezerwę Federalną. Zmiana indeksu S&P500 w tym czasie przekroczyła 23 procent, a średnia miesięczna była zbliżona do 1 procent. Inaczej rzecz ujmując podniesienie ceny kredytu zaowocowało ledwie standardową stopą zwrotu. Dodatkowo, żaden spadek nie był większy od 10 procent. Inaczej mówiąc nie skończyło się nawet korektą.

Standardowa stopa zwrotu – przez którą należy rozumieć coś zbliżonego do kilkunastu procent wzrostu indeksu S&P500 w skali roku – nie może być zaskoczeniem. Z jakiegoś powodu właśnie tak wygląda standardowa stopa zwrotu, bo jest po prostu standardowa. Łagodząc gierki słowne odnotujmy tylko, iż wnioskowanie na podstawie jednego cyklu jest ryzykowne, więc możliwie, iż rynek zaskoczy nas tym razem jakąś formą niestandardowego zachowania w trakcie kolejnego cyklu zacieśnienia monetarnego przez Fed. Niemniej, zachowajmy też dystans do tej części komentarzy, które pojawiają się zawsze, kiedy przychodzi straszyć końcem hossy, bo Greenspan, Bernanke czy Powell i spółka podniosą cenę kredytu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Klauzula informacyjna

Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. („My” lub „DM BOŚ”) z siedzibą w Warszawie (ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa). Będziemy przetwarzać, Pani/Pana dane na potrzeby udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana zapytanie, możliwości skorzystania z usługi oferowanej przez DM BOŚ, a także realizacji naszych prawnie uzasadnionych interesów, tj. rozpatrywania skarg oraz obrony przed roszczeniami. Ma Pani/Pan prawo dostępu do danych, żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania i przenoszenia. W dowolnym momencie może Pani/Pan także wnieść sprzeciw, z przyczyn związanych z Pani/Pana szczególną sytuacją, wobec przetwarzania Pani/Pana danych dla realizacji prawnie uzasadnionych interesów DM BOŚ. Może się Pani/Pan z nami skontaktować wysyłając e-mail na adres: makler@bossa.pl lub list na adres: ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa, dzwoniąc na infolinię pod numer + 48 225043104 lub odwiedzając jedną z naszych placówek (lista dostępna pod http://bossa.pl/dmbos/oddzialy/). Może Pani/Pan skontaktować z Inspektorem Ochrony Danych m.in. korzystając z e-mail: iod@bossa.pl lub listownie na nasz adres. Więcej informacji o przetwarzaniu Pani/Pana danych, czasie przechowywania, prawach i sposobach kontaktu znajduje się w naszej Polityce Prywatności.