Najlepszy day trader na świecie

Zagadnienie sprzedawania szkoleń inwestycyjnych i sprzedawania sygnałów inwestycyjnych (w tym dostępu do portfela) wzbudzało i wzbudza wiele kontrowersji w społeczności inwestycyjnej. Natrafiłem na interesującą historię, która dobrze uwypukla fundamentalny paradoks związany z segmentem szkoleniowo-sygnałowym.

Historia dotyczy „najbardziej utalentowanego day tradera na świecie”, który posiada „proroczą zdolność do przewidywania ruchów akcji jeszcze przed początkiem sesji giełdowej”. Ten genialny inwestor nazywa się A.J. Haworth i jak łatwo się domyśleć zawodowo zajmuje się sprzedawaniem porad inwestycyjnych.

Taka jest bowiem natura wszystkich genialnych inwestorów i traderów, że nie chcą zajmować się handlem na rynku tylko szkoleniem nowych inwestorów. Trudno interpretować to inaczej niż tryumf chęci pomagania innym ludziom, dzielenia się swoim sukcesem.

W lutym 2021 roku władze Kalifornii zarzuciły biznesom prowadzonym przez Hawortha, że udzielają porad inwestycyjnych bez stosownych zezwoleń i licencji. W październiku rozszerzyły listę zarzutów o wprowadzenie klientów w błąd i ukrywanie przed nimi kluczowych informacji.

Biznes, który prowadzi Haworth nazywa się AwesomeCallsTrading. Muszę przyznać, że sama strona zrobiła na mnie pozytywne wrażenie: nie ma na niej ani zdjęć luksusowych samochodów ani modelek w strojach kąpielowych. Tym na pewno pozytywnie się wyróżnia w segmencie szkoleniowo-sygnałowym.

W zarzutach prokuratora generalnego Kalifornii jest kilka interesujących szczegółów dotyczących biznesu szkoleniowo-sygnałowego Hawortha. Od 2014 przychody biznesu przekroczyły 3 mln USD. Z informacji pochodzących od AwesomeCallsTrading wynikało, że spółka pozyskuje w abonamencie około 35 000 USD miesięcznie, czyli jakieś 420 000 USD rocznie.

Cena subskrypcji zależy oczywiście od okresu czasowego: od 25 USD za dzień do 4 997 USD za dwuletni dostęp „do wszystkiego”. Nie jest to jednak wygórowana cena za przekształcenie rynku akcyjnego w „osobistą maszynkę do zarabiania pieniędzy”.

Na usługi oferowane przez Hawortha składa się kilka elementów, z których najważniejsza jest lista (z reguły) 12 spółek z potencjalnymi poziomami otwarcia na nich pozycji (czyli taki gotowiec inwestycyjny – zgodnie z materiałami reklamowymi zyskowny w 90% przypadków). Oprócz wspomnianej listy w pakiecie jest też dostęp do czatu inwestycyjnego z udziałem Hawortha, innych moderatów i innych subskrybentów, dostęp do udzielanych na tym czacie porad inwestycyjnych Hawortha i moderatorów oraz dostęp w czasie rzeczywistym do transakcji, które zwiera Haworth.

Zarzuty prokuratora generalnego Kalifornii byłyby bardzo konwencjonalne gdyby nie jeden akapit, który jest prawdziwym dynamitem. Jak rozumiem pracownicy biura prokuratora generalnego dotarli do danych o wynikach inwestycyjnych A.J. Hawortha. Wynika z nich, że na swoim prywatnym rachunku ponosił stratę w każdym kolejnym roku co najmniej od 2016 roku. Pięć kolejnych lat strat. W tym:

  • 0,5 mln USD w 2018
  • 0,2 mln USD w 2019
  • 14 mln USD w 2020

Ta ostatnia pozycja robi spore wrażenie. Z jednej strony pozytywne: w końcu Haworth miał 14 mln USD do stracenia. Z drugiej strony negatywne, jak przypomina tekst zarzutów, to rok, w którym S&P 500 zyskał ponad 15%.

Tak wygląda wykres notowań rynku akcyjnego, na którym „najbardziej utalentowany day trader na świecie” tracił pieniądze w każdym kolejnym. S&P 500 zaliczył 125% wzrost od początku 2016 roku.

Za Yahoo Finance

Z jednej strony w tej historii nie ma nic szokującego. Nie jest żadną tajemnicą, że duża część przedstawicieli segmentu szkoleniowo-sygnałowego nie zarabia na rynku, nie generuje zysków z inwestowania czy day tradingu. Jak rozumiem są nawet osoby, które otwarcie się do tego przyznają. Z drugiej strony regularność strat Hawortha, który zajmuje się skalpowaniem na rynku akcyjnym, robi pewne wrażenie w kontekście tego, że wypracował te straty w czasie jednego z najbardziej spektakularnych rynków byka w historii.

W tym miejscu dochodzimy do interesującego pytania: czy szkoleniowiec musi regularnie i dużo zarabiać na rynku (na prywatnym rachunku) by móc przekazać pomocne i praktyczne wskazówki? Skłaniam się ku negatywnej odpowiedzi na to pytanie. Wynika to z mojego przekonania o ważnej roli czynników emocjonalnych, psychologicznych w skutecznym inwestowaniu – choćby w zdyscyplinowanym trzymaniu się obranej strategii. Tak jak przeciętny piłkarz może być wybitnym trenerem (a genialny piłkarz słabym trenerem), tak osoba prowadząca szkolenie może trafić do inwestorów ze wskazówką psychologiczną albo przydatnym modelem mentalnym nawet jeśli sama nie jest wyjątkowo skutecznym inwestorem.

Paradoks całej branży szkoleniowej polega jednak na tym, że fundamentem jej marketingu jest przedstawianie prowadzących szkolenia jako wybitnych inwestorów, day traderów (często z pomocą wyników papierowych portfeli inwestycyjnych). Jest to zrozumiałe podejście bo wyniki inwestycyjne, przy całej ich ograniczonej użyteczności (zwłaszcza jeśli dotyczą krótkiego okresu czasu i nie zawierają takich szczegółów jak obsunięcia), są najbardziej krzykliwym, najbardziej zrozumiałem sygnałem kompetencji inwestycyjnych. Dlatego ujawnianie rzeczywistych wyników inwestycyjnych jest często dewastujące dla przedstawicieli branży szkoleniowo-sygnałowej.

2 Komentarzy

  1. Wojtek S.

    Czyli stracił na rynku więcej niż wpłacili mu klienci w formie abonamentu? To w sumie zabawne.

  2. Arek

    Co innego kiedy trener jest przeciętnym traderem a co innego kiedy jest kompletnym liderem jak opisany w artykule facet.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Proszę podać wartość CAPTCHA: *

Klauzula informacyjna

Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A. („My” lub „DM BOŚ”) z siedzibą w Warszawie (ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa). Będziemy przetwarzać, Pani/Pana dane na potrzeby udzielenia odpowiedzi na Pani/Pana zapytanie, możliwości skorzystania z usługi oferowanej przez DM BOŚ, a także realizacji naszych prawnie uzasadnionych interesów, tj. rozpatrywania skarg oraz obrony przed roszczeniami. Ma Pani/Pan prawo dostępu do danych, żądania ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania i przenoszenia. W dowolnym momencie może Pani/Pan także wnieść sprzeciw, z przyczyn związanych z Pani/Pana szczególną sytuacją, wobec przetwarzania Pani/Pana danych dla realizacji prawnie uzasadnionych interesów DM BOŚ. Może się Pani/Pan z nami skontaktować wysyłając e-mail na adres: makler@bossa.pl lub list na adres: ul. Marszałkowska 78/80, 00-517 Warszawa, dzwoniąc na infolinię pod numer + 48 225043104 lub odwiedzając jedną z naszych placówek (lista dostępna pod http://bossa.pl/dmbos/oddzialy/). Może Pani/Pan skontaktować z Inspektorem Ochrony Danych m.in. korzystając z e-mail: iod@bossa.pl lub listownie na nasz adres. Więcej informacji o przetwarzaniu Pani/Pana danych, czasie przechowywania, prawach i sposobach kontaktu znajduje się w naszej Polityce Prywatności.